- Posty: 285
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- STARANIA O CIAZE
STARANIA O CIAZE
- fredeczka
- Wylogowany
- budujemy zdania
Mniej Więcej
11 lata 11 miesiąc temu #507575 przez fredeczka
Oj przystojniak z Ksawerego.Ten sam rocznik i miesiac a wyglada powazniej od mojego moj to dzidzius jeszcze.
Ja mam jednego synka a brat moj ma jedna corke ale i tak nasze dzieci musza miec wszystko jednakowe i nie daj Boze zeby jedno np dostalo lalke a drugie auto musi byc to samo bo bitwy sa.Cora brata mowi ze Michal to jej braciszek i ona sie z nim ozeni
Co do wieku to kolezanka ma corke 5 lat i synka 3 latka male diably...specjalnie z premedytacja robia zle rzeczy ale pewnie to dlatego ze kolezanka je bije niestety i nie mowie tu o klapsie ale o konkretnym zlaniu dupska za rozrabianie a oni jeszcze gorsi sa wtedy i ona znow nerwowo nie wytrzymuje...nawet do obcych nie maja respektu ja zostalam z nimi 10 minut to caly dom mi rozniesli lacznie z wniesieniem piaskownicy do domu.ehhh adhd?
Ja albo zaciazylam albo kawa sie popsula jak zawsze pilam po 3 dziennie to teraz rano pije jedna i to tylko 2 lyczki jak narazie i mi niedobrze i kawa jakas taka dziwna m twierdzi ze taka jak zawsze jest sama nie wiem moze to po przejedzeniu swiatecznym? ale i tak mam nadzieje malutka na dzidzie:)
MoNiaaa ja tez widze ta druga przezroczysta kreske takie badziewne te testy sa chyba teraz kupie strumieniowy bo w ciazy z Michalem taki test dopiero pokazal mi pozytywny wynik ale robiony dopiero w [email protected] wtedy na ciaze nie wskazywalo normalnie brzuch mnie bolal okropnie jak na okres moze dlatego bralam luteine na podtrzymanie juz od samego poczatku (4 tydzien)
Ja mam jednego synka a brat moj ma jedna corke ale i tak nasze dzieci musza miec wszystko jednakowe i nie daj Boze zeby jedno np dostalo lalke a drugie auto musi byc to samo bo bitwy sa.Cora brata mowi ze Michal to jej braciszek i ona sie z nim ozeni
Co do wieku to kolezanka ma corke 5 lat i synka 3 latka male diably...specjalnie z premedytacja robia zle rzeczy ale pewnie to dlatego ze kolezanka je bije niestety i nie mowie tu o klapsie ale o konkretnym zlaniu dupska za rozrabianie a oni jeszcze gorsi sa wtedy i ona znow nerwowo nie wytrzymuje...nawet do obcych nie maja respektu ja zostalam z nimi 10 minut to caly dom mi rozniesli lacznie z wniesieniem piaskownicy do domu.ehhh adhd?
Ja albo zaciazylam albo kawa sie popsula jak zawsze pilam po 3 dziennie to teraz rano pije jedna i to tylko 2 lyczki jak narazie i mi niedobrze i kawa jakas taka dziwna m twierdzi ze taka jak zawsze jest sama nie wiem moze to po przejedzeniu swiatecznym? ale i tak mam nadzieje malutka na dzidzie:)
MoNiaaa ja tez widze ta druga przezroczysta kreske takie badziewne te testy sa chyba teraz kupie strumieniowy bo w ciazy z Michalem taki test dopiero pokazal mi pozytywny wynik ale robiony dopiero w [email protected] wtedy na ciaze nie wskazywalo normalnie brzuch mnie bolal okropnie jak na okres moze dlatego bralam luteine na podtrzymanie juz od samego poczatku (4 tydzien)
Temat został zablokowany.
- Dave
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Carpe Diem
Mniej Więcej
- Posty: 10230
- Otrzymane podziękowania: 43
- sylwka727
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
Mniej Więcej
- Posty: 1177
- Otrzymane podziękowania: 0
11 lata 11 miesiąc temu - 11 lata 11 miesiąc temu #507578 przez sylwka727
fredeczka napisał:
Ja też często zadaje to pytanie a odpowiedzi zawsze brak. Nie mają takie problemów w ciąży rodzą zdrowe dzieci i albo na śmietnik albo się znęcają albo zabijają a jak ktoś chce mieć maluszka to albo ciężko w ciążę zajść albo problemy z utrzymaniem a tak poza tym Witaj na forum
Chłopek cudny Ksawcio właśnie tak chcę dać małemu na drugie a na pierwsze chyba Kacper ale jeszcze nie wiemy
Agnesa jaki mikołajek śliczny
Nie wiem co we mnie wstąpiło ale od pewnego czasu zrobiłam się taka nerwowa że szok sama siebie nie poznaję
Dziś następny dzień z serii tych ciężkich - pierwsza rocznica śmierci Mateuszka [*] ...
Wicie co zycie to jest naprawde niesprawiedliwe...Czytalam o tej grodniowce i teraz twoj post Iwona bardzo mi przykro...Dlaczego ci co chca miec dzieci z niecierpliwoscia oczekuja na ich narodziny sa pozbawiani takiego szczescia a ci co nie powinni miec dzieci to maja i znecaja sie nad nimi...cos tu jest nie tak az zyc sie odechciewa.
Ja też często zadaje to pytanie a odpowiedzi zawsze brak. Nie mają takie problemów w ciąży rodzą zdrowe dzieci i albo na śmietnik albo się znęcają albo zabijają a jak ktoś chce mieć maluszka to albo ciężko w ciążę zajść albo problemy z utrzymaniem a tak poza tym Witaj na forum
Chłopek cudny Ksawcio właśnie tak chcę dać małemu na drugie a na pierwsze chyba Kacper ale jeszcze nie wiemy
Agnesa jaki mikołajek śliczny
Nie wiem co we mnie wstąpiło ale od pewnego czasu zrobiłam się taka nerwowa że szok sama siebie nie poznaję
Dziś następny dzień z serii tych ciężkich - pierwsza rocznica śmierci Mateuszka [*] ...
Ostatnio zmieniany: 11 lata 11 miesiąc temu przez sylwka727.
Temat został zablokowany.
- fredeczka
- Wylogowany
- budujemy zdania
Mniej Więcej
- Posty: 285
- Otrzymane podziękowania: 0
11 lata 11 miesiąc temu #507581 przez fredeczka
Dziewczyny ja to naprawde podziwiam te ktore decyduja sie na kolejna ciaze po stracie maluszka.Nawet nie probuje sobie wyobrazic waszego smutku ja bym pewnie sie calkiem zalamala.podziwiam was ze macie w sobie tyle sily i modle sie za wasze aniolki.
Temat został zablokowany.
- iwonta_kg
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Kacperek 27.08.2013 Krystianek 16.04.2012[*]
Mniej Więcej
- Posty: 3997
- Otrzymane podziękowania: 2
11 lata 11 miesiąc temu #507583 przez iwonta_kg
Sylwka przytulam cie mocno! Trzymaj sie kochana.
Ja mimo świąt mialam kryzys w małżeństwie:( chyba minął ale bylo kiepsko:( odechciewalo mi sie wszystkiego. Świąt, dziecka, pracy normalnie wszystkiego. Kłótnia za kłótnią. Jakiś obłęd. Wydaje mi sie ze im dłużej od śmierci mojego synka tym gorzej jest między nami
Ja mimo świąt mialam kryzys w małżeństwie:( chyba minął ale bylo kiepsko:( odechciewalo mi sie wszystkiego. Świąt, dziecka, pracy normalnie wszystkiego. Kłótnia za kłótnią. Jakiś obłęd. Wydaje mi sie ze im dłużej od śmierci mojego synka tym gorzej jest między nami
Temat został zablokowany.
- iwonta_kg
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Kacperek 27.08.2013 Krystianek 16.04.2012[*]
Mniej Więcej
- Posty: 3997
- Otrzymane podziękowania: 2
- Dave
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Carpe Diem
Mniej Więcej
- Posty: 10230
- Otrzymane podziękowania: 43
- chłopek
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka
Mniej Więcej
- Posty: 8750
- Otrzymane podziękowania: 1
- Anabelle
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- https://matuli.pl/
11 lata 11 miesiąc temu #507651 przez Anabelle
Dziewczyny czytam Was od pewnego czasu.
Tyle radości i bólu w jednym wątku... Zazdroszczę Wam jednak siły i odwagi by zmierzyć się z problem wspólnie - mi tej odwagi zabrakło po pierwszej stracie maluszka i bardzo tego żałuję. Kobieta nie powinna sama borykać się z tak ogromnym cierpieniem.
Cały czas trzymam za Was mocno kciuki i z utęsknieniem czekam na kolejne radosne nowiny
Tyle radości i bólu w jednym wątku... Zazdroszczę Wam jednak siły i odwagi by zmierzyć się z problem wspólnie - mi tej odwagi zabrakło po pierwszej stracie maluszka i bardzo tego żałuję. Kobieta nie powinna sama borykać się z tak ogromnym cierpieniem.
Cały czas trzymam za Was mocno kciuki i z utęsknieniem czekam na kolejne radosne nowiny
Temat został zablokowany.
- Dave
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Carpe Diem
Mniej Więcej
- Posty: 10230
- Otrzymane podziękowania: 43
- iwonta_kg
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Kacperek 27.08.2013 Krystianek 16.04.2012[*]
Mniej Więcej
- Posty: 3997
- Otrzymane podziękowania: 2
11 lata 11 miesiąc temu #507666 przez iwonta_kg
Ja tez uwielbiam tu przebywać. To lepsze niż nk czy fb.
Ja leżąc w szpitalu chcialam zacząć starania tuż po wyjściu. Ale nie moglam:( chociaż znajoma znajomej straciła dziecko w 8 miesiącu będąc w norwegii przyjechała do polski z martwym dzieciątkiem (wiedziała o tym) i zrobili jej cesarke. To bylo trzy miesiące temu. Pare dni temu dowiedziałam sie ze znów jest w ciąży.
Ja leżąc w szpitalu chcialam zacząć starania tuż po wyjściu. Ale nie moglam:( chociaż znajoma znajomej straciła dziecko w 8 miesiącu będąc w norwegii przyjechała do polski z martwym dzieciątkiem (wiedziała o tym) i zrobili jej cesarke. To bylo trzy miesiące temu. Pare dni temu dowiedziałam sie ze znów jest w ciąży.
Temat został zablokowany.
- Dave
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Carpe Diem
Mniej Więcej
- Posty: 10230
- Otrzymane podziękowania: 43
- julka2404
- Wylogowany
- budujemy zdania
- Nasz cud trwa
Mniej Więcej
- Posty: 447
- Otrzymane podziękowania: 0
- pani_p
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
Mniej Więcej
- Posty: 1509
- Otrzymane podziękowania: 24
11 lata 11 miesiąc temu #507672 przez pani_p
Ja to się ogromnie cieszę, że tu trafiłam.
Nie czuje się sama i wyobcowana z tym moim silnym pragnieniem posiadania dziecka. Dowiaduję się nowych, pomocnych rzeczy od doświadczonych mam
A wiedząc, że są większe tragedie niż przyjście @ u mnie to aż mi głupio się załamywać i martwić.
Także super, że jesteście i ja mogę byc z Wami
Nie czuje się sama i wyobcowana z tym moim silnym pragnieniem posiadania dziecka. Dowiaduję się nowych, pomocnych rzeczy od doświadczonych mam
A wiedząc, że są większe tragedie niż przyjście @ u mnie to aż mi głupio się załamywać i martwić.
Także super, że jesteście i ja mogę byc z Wami
Temat został zablokowany.
- gosia28
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
Mniej Więcej
- Posty: 3087
- Otrzymane podziękowania: 32
11 lata 11 miesiąc temu #507676 przez gosia28
MoNiaa, nie tym razem to następnym, ale póki @ brak trzeba jeszcze wierzyć i luzik... trzymam cały czas kciuki
ferritka, fredeczka za Was również
anoda89 moja wigilia też we łzach była (z resztą nie było jeszcze dnia bez łez...) tulę mocno
sylwka727 .......................... nie daj za długo się smutkowi
fredeczka- tak jak pisze iwonta_kg - tego się nie da wyobrazić, też sobie tego nie wyobrażałam, a jednak życie doświadcza...
a co do tych starań po stracie to ja np. nic nie wiem, w szpitalu nic mi nie powiedzieli kiedy można...
ja przestaje o tym myśleć, nie wiem kiedy w ogóle okresu się spodziewać, nie zamierzam liczyć kiedy dni płodne, nie zamierzam też uważać ani nie uważać, co ma być to będzie i tyle, chyba, że jutro się czegoś dowiem od swojego gina bo mam mu złożyć poświąteczną wizytę w szpitalu.
ferritka, fredeczka za Was również
anoda89 moja wigilia też we łzach była (z resztą nie było jeszcze dnia bez łez...) tulę mocno
sylwka727 .......................... nie daj za długo się smutkowi
fredeczka- tak jak pisze iwonta_kg - tego się nie da wyobrazić, też sobie tego nie wyobrażałam, a jednak życie doświadcza...
a co do tych starań po stracie to ja np. nic nie wiem, w szpitalu nic mi nie powiedzieli kiedy można...
ja przestaje o tym myśleć, nie wiem kiedy w ogóle okresu się spodziewać, nie zamierzam liczyć kiedy dni płodne, nie zamierzam też uważać ani nie uważać, co ma być to będzie i tyle, chyba, że jutro się czegoś dowiem od swojego gina bo mam mu złożyć poświąteczną wizytę w szpitalu.
Temat został zablokowany.