- Posty: 1
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Brak ciągłości blizny po cc (drugie starania)
Brak ciągłości blizny po cc (drugie starania)
- Moriah
-
Autor
- Wylogowany
- gaworzenie
-
Mniej Więcej
12 lata 2 miesiąc temu - 12 lata 2 miesiąc temu #530868 przez Moriah
Witam,
Dwa lata temu (grudzień 2010) po raz pierwszy została mamą. Poród trwał długo (17h) i zakończył się cc, bo synek nie chciał się wstawić w kanał. Teraz postanowiliśmy z mężem, że zaczynamy starania o rodzeństwo. Cykle mam regularne, nie zgłaszałam żadnych dolegliwości, sądziłam więc, że wizyta u ginekologa będzie rutyną. Lekarz zrobił mi USG i stwierdził brak ciągłości blizny po cc na macicy. Faktycznie widziałam na ekranie, że część blizny jest prostą kreską ale już kawałek dalej kreska jest pofalowana. Dostałam skierowanie na drugie USG na bardziej precyzyjnym aparacie. Wiadomość tak mnie zaskoczyła, że z wrażenia nie spytałam o co tak naprawdę chodzi. Czyżby mnie nie całkiem zszyli i część po prostu sama zarosła (bez szwu?). Strasznie się martwię, że trzeba będzie coś w środku "poprawiać" przez co starania będziemy musieli odłożyć na kolejny rok lub dłużej :/
Czy ktoś z forum wie, co praktycznie może oznaczać taki "brak ciągłości"? Na razie mamy szlaban na staranki, bo istnieje ryzyko, że macica mogła by nie wytrzymać rozciągania.
Dwa lata temu (grudzień 2010) po raz pierwszy została mamą. Poród trwał długo (17h) i zakończył się cc, bo synek nie chciał się wstawić w kanał. Teraz postanowiliśmy z mężem, że zaczynamy starania o rodzeństwo. Cykle mam regularne, nie zgłaszałam żadnych dolegliwości, sądziłam więc, że wizyta u ginekologa będzie rutyną. Lekarz zrobił mi USG i stwierdził brak ciągłości blizny po cc na macicy. Faktycznie widziałam na ekranie, że część blizny jest prostą kreską ale już kawałek dalej kreska jest pofalowana. Dostałam skierowanie na drugie USG na bardziej precyzyjnym aparacie. Wiadomość tak mnie zaskoczyła, że z wrażenia nie spytałam o co tak naprawdę chodzi. Czyżby mnie nie całkiem zszyli i część po prostu sama zarosła (bez szwu?). Strasznie się martwię, że trzeba będzie coś w środku "poprawiać" przez co starania będziemy musieli odłożyć na kolejny rok lub dłużej :/
Czy ktoś z forum wie, co praktycznie może oznaczać taki "brak ciągłości"? Na razie mamy szlaban na staranki, bo istnieje ryzyko, że macica mogła by nie wytrzymać rozciągania.
Ostatnio zmieniany: 12 lata 2 miesiąc temu przez Moriah.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.