- Posty: 367
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- STARANIA O CIAZE
STARANIA O CIAZE
- andziaa35
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- www.pajacyk.pl glodne dzieci nie mysla o nauce!
Mniej Więcej
- poli
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- ... dar wzrastania jest pięknem samym w sobie ...
Mniej Więcej
- Posty: 359
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 2 miesiąc temu - 15 lata 2 miesiąc temu #4157 przez poli
andziaa35 napisał:
A po porodzie prowadzisz samoobserwacje? Odkładasz stosując NPR?
w sumie tak
Ja to 4 cykle przeszlam zanim dokladnie wiedzialam co i jak z ta temperatura
a wiecie ze mozna zaplanowac plec dzieckau mnie to sie sprawdzilo
A po porodzie prowadzisz samoobserwacje? Odkładasz stosując NPR?
Ostatnio zmieniany: 15 lata 2 miesiąc temu przez poli.
Temat został zablokowany.
- andziaa35
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- www.pajacyk.pl glodne dzieci nie mysla o nauce!
Mniej Więcej
- Posty: 367
- Otrzymane podziękowania: 0
- poli
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- ... dar wzrastania jest pięknem samym w sobie ...
Mniej Więcej
- Posty: 359
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 2 miesiąc temu #4163 przez poli
Wątek samoobserwacji przeniosłam tutaj, zapraszam do kontynuowania rozmowy
:
www.zapytajpolozna.pl/forum/czas-relaksu...y/4162-npr.html#4162

www.zapytajpolozna.pl/forum/czas-relaksu...y/4162-npr.html#4162
Temat został zablokowany.
- Mirella
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
Mniej Więcej
- Posty: 7015
- Otrzymane podziękowania: 72
15 lata 2 miesiąc temu #4214 przez Mirella
eash napisał:
26 lat??? Kochana ja mam 35, a mój mąż jest o 20 lat starszy!!! Jak nam się udało to Wam tym bardziej się uda!!!
ja wiem, że jestem jeszcze młoda, mam dopiero 26 lat, ale on jest kilkanaście lat starszy ode mnie, jego możliwości z wiekiem sie obniżają...
26 lat??? Kochana ja mam 35, a mój mąż jest o 20 lat starszy!!! Jak nam się udało to Wam tym bardziej się uda!!!
Temat został zablokowany.
- angellika1
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- 08.08.2011 cud narodzin
Mniej Więcej
- Posty: 1457
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 2 miesiąc temu #4311 przez angellika1
Cześć dziewczyny 
Trafiłam na tą strone poszukując informacji na temet planowanej ciąży i tak sobie czytam Wasze posty i zaczynam sie trochę obawiać, że u mnie także te starania będą trwały długo...
Niestety tak jest że jak sie nie cHce dziecka to dzidzia sie pojawia a jak sie bardzo chce to niestety nie

Trafiłam na tą strone poszukując informacji na temet planowanej ciąży i tak sobie czytam Wasze posty i zaczynam sie trochę obawiać, że u mnie także te starania będą trwały długo...
Niestety tak jest że jak sie nie cHce dziecka to dzidzia sie pojawia a jak sie bardzo chce to niestety nie

Temat został zablokowany.
- andziaa35
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- www.pajacyk.pl glodne dzieci nie mysla o nauce!
Mniej Więcej
- Posty: 367
- Otrzymane podziękowania: 0
- grazia
-
Autor
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- grazia
Mniej Więcej
- Posty: 79
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 2 miesiąc temu #4362 przez grazia
grazia
witaj Eash co u ciebie u mnie okres spoznil sie jeden dzien a wiec nastepny cykl staran wczoraj dostalam wkoncu ten lek o ktorym pisalam PREGNYL mam nadzieje ze choc on mi w jakims stopniu pomoze w piatek zadzwonie do mojego lekarza zapytam sie kiedy mam do niego przyjsc i w ktorym dniu cyklu mam wziac zastrzyk z pregnylu obiecalam sobie ze jesli zajde w ciaze to reszte tego leku podaruje kobietce ktora jak ja go potrzebuje , jakos ostatnio niemam nastroju ciagle mysle o tym ze zycie bywa niesprawiedliwe ,czemu to nas kobiety zawsze wszystko co zle musi spotkac Eash bede sie o ciebie modlila trzymala kciuki za nas abysmy i my byly szczesliwymi mamami glowa do gory napisz prosze co u ciebie pozdrawiam
grazia
Temat został zablokowany.
- Moniq
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Mniej Więcej
- Posty: 1322
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 2 miesiąc temu #4363 przez Moniq
angellika1 napisał:
czasem tak bywa ale nie martw się na zapas
grunt to pozytywne nastawienie. my staraliśmy się niedługo, bo ok 6-7miesięcy i udało się dopiero jak odpuściliśmy, przestaliśmy żyć pod presją, że teraz koniecznie już. robić swoje
i nie brać za mocno do głowy, bo psychika, gdy się chce za bardzo) też może przeszkadzać.
mam znajomych, którzy bardzo bardzo chcieli mieć dziecko i przez kilka lat nic, w końcu adoptowali malucha, zeszło z nic całe to napięcie i po pół roku okazało się że ona jest w ciąży i teraz mają dwójkę
Angelika głowa do góry!!! trzymam kciuki
Cześć dziewczyny
Trafiłam na tą strone poszukując informacji na temet planowanej ciąży i tak sobie czytam Wasze posty i zaczynam sie trochę obawiać, że u mnie także te starania będą trwały długo...
Niestety tak jest że jak sie nie cHce dziecka to dzidzia sie pojawia a jak sie bardzo chce to niestety nie
czasem tak bywa ale nie martw się na zapas


mam znajomych, którzy bardzo bardzo chcieli mieć dziecko i przez kilka lat nic, w końcu adoptowali malucha, zeszło z nic całe to napięcie i po pół roku okazało się że ona jest w ciąży i teraz mają dwójkę

Angelika głowa do góry!!! trzymam kciuki
Temat został zablokowany.
- eash
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
Mniej Więcej
- Posty: 557
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 2 miesiąc temu #4421 przez eash
Mrella, pocieszyłaś mnie i twoja historia na pewno pocieszy mojego męża, który - mając 37 lat - zaczyna żyć w przekonaniu, że jest kompletnym staruchem, który - przepraszam za dosadność - nawet dziecka już zrobić nie umie... Muszę podnieść go trochę na duchu i wyrwać z tej deprechy... Dzięki Mirella, i trzymaj za nas kciuki, proszę 
Grazia, nie łam się, kochana. Ja narazie ciągle nic. Jeszcze nie kupiłam sobie termometru, ale kupiłam testy owulacyjne i od wczoraj badam mocz. Może choć w ten sposób się uda. Jak nie - zacznę mierzyć temperaturę. Trochę mnie martwi to, że mój mąż akurat teraz się przeziębił, łyka aspirynę i chyba przejdzie na jakiś antybiotyk, zdaje się, że to nienajlepszy moment na poczęcie
Mam jednak nadzieję, że przeziębienie minie mu w ciągu paru dni i że jakoś się uda, wiesz, że będzie ok... Byłam też u ginekologa, cytologie mam ok, wyniki badań krwi i moczu w zasadzie też, tylko nke jestem pewna, co znaczy wynik dodatni w badaniu różyczki i cytomegalii? Ginekolog powiedział, że skonsultuje sie z kolega w tej sprawie i żebym w poniedziałek przyszła z tym wynikiem jeszcze raz. Ogólne badanie ginekologiczne też ok. Na wydłuzony cykl rozkłada ręce - sądzi, że to stres. Może i stres. W pracy mam kiepski okres i w ogóle... Sama już nie wiem. No po prostu czekam na owulację z nadzieją szaloną i płochliwą jak królik w kapuście, heh... Odezwe sie niedlugo. I ty też pisz, kochana. Pozdrawiam

Grazia, nie łam się, kochana. Ja narazie ciągle nic. Jeszcze nie kupiłam sobie termometru, ale kupiłam testy owulacyjne i od wczoraj badam mocz. Może choć w ten sposób się uda. Jak nie - zacznę mierzyć temperaturę. Trochę mnie martwi to, że mój mąż akurat teraz się przeziębił, łyka aspirynę i chyba przejdzie na jakiś antybiotyk, zdaje się, że to nienajlepszy moment na poczęcie


Temat został zablokowany.
- Mirella
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Klaudia - najcudniejsze dziecię na świecie
Mniej Więcej
- Posty: 7015
- Otrzymane podziękowania: 72
15 lata 2 miesiąc temu #4436 przez Mirella
Dziewczyny trzymam kciuki za Was wszystkie, całkiem szczerze 
A jak tak sobie czytam o tych Waszych załamaniach i depresjach, to mi przychodzi do głowy że tu zima też robi swoje, zimno, ciemno, nic się nie chce i na pozytywne myślenie sił nie starcza....
Zobaczycie że jak słoneczko przygrzeje to i Wam się humorki poprawią
Eash, Twój mąż to już łapie kryzys wieku średniego że takie, przepraszam za wyrażenie, głupoty gada? Faceci mogą do końca życia, tu mają niesamowitą przewagę nad nami... Ja zawsze mówiłam mojemu mężowi, że kobieta po 40 to już rodziny nie założy, dzieci nie urodzi, i w ogóle życie ma za sobą, jak go sobie nie ułożyła, to już przepadło, a mężczyzna nawet po 60 może zostać ojcem, dla niego nigdy nie jest za późno.
Ale wiecie? Mój lekarz powiedział mi o przypadku kobiety 49 letniej w pierwszej ciąży!
Nie jestem za tak późnym macierzyństwem, ale ten fakt daje nadzieję.... Jeżeli takiej pani, która statystycznie rzecz biorąc ma połowę życia za sobą, się udało, to Wam młodym nie ma prawa się nie udać
I naprawdę weźcie sobie do serc to co dziewczyny piszą, udaje się tym, które sobie odpuszczają.
I noski do góry, uśmiechać się co rano do męża i do lustra, będzie dobrze

A jak tak sobie czytam o tych Waszych załamaniach i depresjach, to mi przychodzi do głowy że tu zima też robi swoje, zimno, ciemno, nic się nie chce i na pozytywne myślenie sił nie starcza....
Zobaczycie że jak słoneczko przygrzeje to i Wam się humorki poprawią

Eash, Twój mąż to już łapie kryzys wieku średniego że takie, przepraszam za wyrażenie, głupoty gada? Faceci mogą do końca życia, tu mają niesamowitą przewagę nad nami... Ja zawsze mówiłam mojemu mężowi, że kobieta po 40 to już rodziny nie założy, dzieci nie urodzi, i w ogóle życie ma za sobą, jak go sobie nie ułożyła, to już przepadło, a mężczyzna nawet po 60 może zostać ojcem, dla niego nigdy nie jest za późno.
Ale wiecie? Mój lekarz powiedział mi o przypadku kobiety 49 letniej w pierwszej ciąży!
Nie jestem za tak późnym macierzyństwem, ale ten fakt daje nadzieję.... Jeżeli takiej pani, która statystycznie rzecz biorąc ma połowę życia za sobą, się udało, to Wam młodym nie ma prawa się nie udać

I naprawdę weźcie sobie do serc to co dziewczyny piszą, udaje się tym, które sobie odpuszczają.
I noski do góry, uśmiechać się co rano do męża i do lustra, będzie dobrze

Temat został zablokowany.
- martela89
-
- Gość
-
15 lata 2 miesiąc temu #4440 przez martela89
Pewnie,że się udaje tym co odpuszczają,jestem na to przykładem
1,5 roku starań z mężem o dzidzie,a w końcu jak sobie odpuściliśmy to jest


Temat został zablokowany.
- _aga86_
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- 16/10/2009- najszczesliwszy dzien w moim zyciu:)
Mniej Więcej
- Posty: 2367
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 1 miesiąc temu #4468 przez _aga86_
Dziewczyny- glowa do gory- przede wszystkim nie stresowac sie, bo to napewno nie pomaga, a moze szkodzic!!! Znam pare, ktora 5 lat starala sie o dziecko- leczyli sie hormonalnie i to nie przynosilo efektow. Uslyszeli od lekarza prowadzacego, ze po tak dlugim leczeniu bez rezultatu maja minimalne szanse na dziecko:/ Po tej opini oboje sie zalamali, aczkolwiek nie stracili nadzieji- i co sie okazalo: po 2 miesiacach CIAZA po 4 latach kolejna:) Teraz ciesza sie dwojka zdrowych dzieci. Takze troszeczke wiecej optymizmu (domyslam sie, ze nie jest to latwe, ale wykonalne) Trzymam kciuki i czekam na wiadomosc: "JESTEM W CIAZY"
)

Temat został zablokowany.
- grazia
-
Autor
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- grazia
Mniej Więcej
- Posty: 79
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 1 miesiąc temu #4716 przez grazia
grazia
WITAJCIE DZIEWCZYNY CO U WAS SLYCHAC JA CODZIENNIE LYKAM KWAS FOLIOWY MAGNEZ I DO OWULACJI KAPSULKI Z WIESIOLKA W CZWARTEK MAM ZADZWONIC DO LEKARZA PONIEWAZ POWINNAM MIEC USG A NIESTETY PRACUJE NA POPOLUDNIE I NIEMAM MOZLIWOSCI ALE LEKARZ POWIEDZIAL ZE MOZE JAK NIEBEDZIE MIAL DYZURU W SZPITALU TO MNIE PRZYJMIE W SWOIM GABINECIE PONIEWAZ MUSZE MIEC PODANY PREGNYL A BEZ MONITORINGU SIE NIEDA WIEC ZNOWU WSZYSTKO IDZIE NIETAK JAKBYM CHCIALA CHYBA NA DEMNA WISI JAKIES FATUM JAK MAM LEKI TO COS INNEGO MI WYSKOCZY Eash a co u ciebie napisz mi jak ty sobie radzisz bo u mnie wszystko idzie nietak grafiku w pracy mi niezmienia i jesli w tym miesiacu niebede miala zastrzyku to nastepny cykl mam do bani bez tego znowu sa marne szanse na zaciazenie mam dosc juz tego ciagle nic i nic czlowiek sie stara a tu taki los od zycia niedaje sobie rady pozdrawiam
grazia
Temat został zablokowany.
- eash
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
Mniej Więcej
- Posty: 557
- Otrzymane podziękowania: 0
15 lata 1 miesiąc temu #4810 przez eash
grazia, trzymaj się jakoś, kochana.
ja narazie regularnie robię testy owulacyjne i czekam na owulację. rozważam też kupno kapsulek z wiesiolkiem lub czegos podobnego na poprawe sluzu, bo rzeczywiscie mam uczucie suchosci w pochwie i moze dlatego nici z poczecia? oczytuje sie tez w NPR - jak nie wyjdzie z testami z apteki, to kupie termometr i zaczne sie mierzyc... mam jednak kiepskie przeczucia, bo mąż ostatnie dni jest na l4 - przeziębiony - i bierze leki, ja troszke się od niego zarazilam, mam katar i tez jestem oslabiona, a w dodatku w pracy wieczny stres... niby jestem kierownikiem, ale wisi nade mna widmo zwolnienia lub obciecia etatu o polowe, a tu raty trzeba splacac, remont konczyc, no i zyc z czegos... no i biezacych spraw mnostwo - a to pracownica na chorobowe idzie i zostaje ze wszystkim sama, a to ksiegowy sie napil i pozawalal, wiec nie wiem - czy zwalniac, czy wybaczyc i jakos zatuszowac te bledy... same problemy. a mialo byc tak pieknie - mielismy sobie zaplanowac termin poczecia, mialam zajsc w ciaze i na spokojnie, z usmiechem na buzi czekac... no i co mam zrobic?
narazie odlozylam jednak kupowanie wyprawki i staram sie jak najmniej o tym myslec, zeby nie zwariowac. zobacze, co dalej, za jakies dwa, trzy tygodnie, juz powinnam byc wtedy po owulacji i kolejnym tescie ciazowym.
a ty, grazia, trzymaj sie, bedzie dobrze.
a skąd ty jestes, z jakiego miasta lub z okolic jakiego miasta?
ja narazie regularnie robię testy owulacyjne i czekam na owulację. rozważam też kupno kapsulek z wiesiolkiem lub czegos podobnego na poprawe sluzu, bo rzeczywiscie mam uczucie suchosci w pochwie i moze dlatego nici z poczecia? oczytuje sie tez w NPR - jak nie wyjdzie z testami z apteki, to kupie termometr i zaczne sie mierzyc... mam jednak kiepskie przeczucia, bo mąż ostatnie dni jest na l4 - przeziębiony - i bierze leki, ja troszke się od niego zarazilam, mam katar i tez jestem oslabiona, a w dodatku w pracy wieczny stres... niby jestem kierownikiem, ale wisi nade mna widmo zwolnienia lub obciecia etatu o polowe, a tu raty trzeba splacac, remont konczyc, no i zyc z czegos... no i biezacych spraw mnostwo - a to pracownica na chorobowe idzie i zostaje ze wszystkim sama, a to ksiegowy sie napil i pozawalal, wiec nie wiem - czy zwalniac, czy wybaczyc i jakos zatuszowac te bledy... same problemy. a mialo byc tak pieknie - mielismy sobie zaplanowac termin poczecia, mialam zajsc w ciaze i na spokojnie, z usmiechem na buzi czekac... no i co mam zrobic?
narazie odlozylam jednak kupowanie wyprawki i staram sie jak najmniej o tym myslec, zeby nie zwariowac. zobacze, co dalej, za jakies dwa, trzy tygodnie, juz powinnam byc wtedy po owulacji i kolejnym tescie ciazowym.
a ty, grazia, trzymaj sie, bedzie dobrze.
a skąd ty jestes, z jakiego miasta lub z okolic jakiego miasta?
Temat został zablokowany.