- Posty: 90
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Mamusie Luty 2015
Mamusie Luty 2015
- linka29j
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
Ja jestem w szpitalu, ale jutro raczej do domku. Mała sie odwrociła wiec pozostaje mi czekac na naturalny porod. Jak nie urodze do 24 to 25 mam sie dopiero wstawic.
Meli a ty jak tam? Tulisz juz malenstwo?
Pozdrawiam;)
[ <a href=" www.suwaczki.com/ "><img src=" www.suwaczki.com/tickers/relgmg7y0hwqlt45.png " alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- meli1990
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Czekamy na drugie dzieciątko
- Posty: 1163
- Otrzymane podziękowania: 53
Kasiuszka wysłałam ci prywatna wiadomość
linka29j jeszcze nie urodziłam. byłam dziś u lekarza bo jakaś infekcja się przyplątała i dostałam globulki. zrobił mi znowu masaż szyjki. rozwarcie jest ale akcji skurczowej brak. jak nic się nie ruszy do czwartku to mam wstawić się do szpitala. okazało sie ze waga mi spadła od środy o 1 kg. napisałam ci wiadomość prywatna. to fajnie że mała się odwróciła. a dlaczego jesteś w szpitalu?
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- K1C1A
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 224
- Otrzymane podziękowania: 1
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- linka29j
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 90
- Otrzymane podziękowania: 0
[ <a href=" www.suwaczki.com/ "><img src=" www.suwaczki.com/tickers/relgmg7y0hwqlt45.png " alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- meli1990
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Czekamy na drugie dzieciątko
- Posty: 1163
- Otrzymane podziękowania: 53
skurcze się zaczynają. jakbym sie nie odzywała to znaczy ze urodziłam

ostatnie zdjecie mojego brzucha z wczoraj
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- nnatt
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 60
- Otrzymane podziękowania: 0
melduję się po dłuższej nieobecności ...... ROZPAKOWANA!!!
urodziłam 10.02.2015 sliczną dziewczyneczkę, cc, waga 3200, wzrost 52 cm
jak się ogarnę trochę to spróbuję nadrobić zaległości z forum.
pozdrowionka
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- meli1990
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Czekamy na drugie dzieciątko
- Posty: 1163
- Otrzymane podziękowania: 53
ed. mam skurcze co 8 minut jak narazie ale da sie przeżyć

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- malpeciara
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 17
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Daria86
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 42
- Otrzymane podziękowania: 0


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- K1C1A
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 224
- Otrzymane podziękowania: 1
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- J.J.
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 3
Dla tych co na fb nie wchodzą ja też urodziłam 10.02 o godz. 13:18, waga 3475 g, wzrost 54 cm, SN. Mały było owinięty pępowiną i z rączką przy buzi. Poród w sumie ok, ale przeżyliśmy chwilę grozy jak już się urodził, bo był sinofioletowy i nie oddychał od razu. Dzięki Bogu mąż jednak był przy mnie przy porodzie, bo samej byłoby ciężko. Teraz mam całą listę konsultacji do zrobienia, chociaż wydaje mi się że jest ok. Jaromir dużo je, śpi ładnie w nocy i w dzień, powoli zaczyna też mieć chwile przerwy w spaniu, a jego słodki uśmiech pozwala zapomnieć o wszystkich złych chwilach. Jutro przyjeżdża koleżanka porobić mu fotki.
Gratuluję wszystkim rozpakowanym mamusiom i trzymam kciuki za te co są przed tym ważnym spotkaniem

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- meli1990
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Czekamy na drugie dzieciątko
- Posty: 1163
- Otrzymane podziękowania: 53
Ja dalej nie urodziłam. skurcze ustąpiły same po 9. tylko noc miałam kiepska bo nie mogłam zasnąć. Dopiero po 3 przyszedł do mnie Dominik bo mu się coś przyśniło i jak go przytuliłam to zasnęłam. Widać potrzebowała misia do przytulenia. Teraz żałuje że męża nie ma. dziś byłąm na ktg. skurcze do 30 % a mi sie wydawała jakby mocniejsze. ostatnio jak miałam 60 % to ich nawet nie czułam
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- asiawe22
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 26
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- nnatt
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 60
- Otrzymane podziękowania: 0
mam chwilkę bo mała śpi.
moja ślicznotka ma na imię Rozalka.
miałam urodzić ją 11.02. tak jak malpeciara


pierwsza doba po cieciu - najgorsza, po 12 godzinach wstawanie. bardzo bolało tak do 3 doby. później już z górki.
wypisali nas po 6 dniach bo jednak moje przeziębienie które miałam przed porodem (nie wyleczone do końca) wpływ miało na dziecko. po porodze córka miała znacznie przekroczony wskaźnik CRP (miała 18 a norma jest do 5), musiałyśmy czekać aż jej spadnie poniżej 5.
teraz docieramy się i uczymy się siebie na wzajem w domu. mała nie chce z jednej piersi ssać. muszę ściagać i podawać z butli. drugą pierś ssie ładnie, chciaciaż jak poznała smoczek to się bardzo rozleniwia i zasypia przy karmieniu.
dzisiaj jadę na ściągnięcie szwów.
wszystkim mamusiom gratuluję szczęśliwych rozwiązań, a przyszłym mamom życzę powodzenia na porodzie. trzymam kciuki i już na pewno niedługo będziecie miały swoje skrzaty przy sobie (w końcu luty powoli się już kończy

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- K1C1A
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 224
- Otrzymane podziękowania: 1
A wiec o 2.30 w piatek poczulam ciepeklo na nodze okazalo sie ze to wody :)zero skurczy, wiec na spokojnie sie umylam obudzilam meza .Mateusza i pjechalismy do szpitala.Wody sie saczyly ,brak skurczy rozwarcie minimalne wiec do 7 sobie spokojnie czekalam do porannej wizyty. o 7.15 Dali mi antybotyk i globulke zeby sie cos zaczelo dziac.Po pol godz zaczely sie silniejsze skurcze,wymioty i zaczelo sie rozkrecac na calego,Po 30 min mialam juz 6 cm rozwarcia wiec biegusiem na sale porodowa tam juz skurcze mnie z nog zwalaly,zapytalam o znieczulenie bo myslam ze oszaleje ale okazal sie ze jest 9 cm i trzeba rodzic,poczulam jak mala zeszla nisko wiec parlam ile sil ale wyjsc nie chciala,skurcze oslably podali cos na skurcz ale nic to nie dalo wiec pomogli malej kleszczami i wyskoczyla ,ulga nieziemska:):)Najbardziej z tego wszystkiego to bolalo zszywanie niby dali miejscowe znieczulenie ale i tak to gorzej wspominam niz porod,niby tyylko 4 szwy i szybko to doktorek zrobil.Co do porownania cc a sn wybieram sn rozpiera mnie duma ze moglam ja sama urodzic ,zajac sie zaraz po urodzeniu ,bol hmm po cc chyba bylo gorzej ze wstawaniem myslam ze mi sie ten szew na brzuchu rozerwie ,teraz problem z siedzeniem ale tragedi nie ma.Z racji trgo ze tutaj epidemia grypy byl zakaz odwiedzin ,maz widzial mala zaraz p urodzeniu tylko przez chwile ,mial byc przy porodze ale moja mama nie zdarzyla przyjechac i musial sie mlodym zajac.Reakcja Mateusza na Lili to oczywiscie zazrdosc o mnie o meza plakal jak karmilam mala,teraz juz przychodzi caluje mowi dzidzi pije mleko czyli wszystko idzie w dbra strone:)Caly pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrz,wszyscy mili i pomocni
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.