BezpiecznaCiaza112023

Poród na wesoło

13 lata 10 miesiąc temu #121703 przez bombel779
gosia_ann napisał:

Bąbelku ja krzyczałam WYJMIJ MI GO a nie WYMYJ hehe

Aaaa qrde :silly: widzisz jaka ze mnie analfabetka :P :P :lol:

A z tym protestowaniem to też miałam taki moment,tyle że ja nie miałam siły krzyczeć i szeptałam pod nosem :S :silly: Tylko mój mężuś chyba to słyszał,ale co on borok mógł mi poradzić :P :)


Aniołek wrzesień 2013 [*]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #121727 przez sylwira1721
to ja tez opisze swoj poród :lol:
gdy dostalam skurcze nikomu sie nie przyznalam i siedzialam cicho w domu... potem siostrze powiedzialam ze caly czas chce mi sie kupe no i co chwile zaliczalam kibelek :lol:
a gdy juz przyszla mama a skurcze sie nasilaly to krzyczala po mnie ze mam wreszcie sie ubrac do tego szpitala ,ale ja dalej nie chcialam!! pozniej tak sie na mnie rozdarla powiedziala ubieraj siebo urodzisz jeszcze w domu a ja jej odpowiedzialam ze ten ból brzucha nie jest na poród tylko na kupe :lol:
no ok ... po jakims czasie jej prósb ubralam sie bo skurcze coraz bardziej przybierały na sile!! gdy dotarlismy do szpitala polozna kazala mi wypelnic rozne papiery i podlaczyla do ktg i gdy mialam skurcz to zawolalam do niej przynies mi kaczke ja sram!!
to ta pierwsza polozna zawolala druga i kazaly mi na koze wejsc i tylko uslyszlalam ze juz glowke czuc i zeby dali szybko wózek ... i zawiezli mnie na porodówe :lol:
po wszystkim moje kochane połozne powiedzialy do mnie ze to jednak nie byl skret kiszek :lol: tylko nie wiem do czego one to powiedzialy :)
mam nadzieje ze zrozumialyscie moj prze wspanialy poród :lol::lol:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #121773 przez pulpecja
sylwirka ale z Ciebie aparatka - pamiętam jak to opowiadałaś u nas w marcóweczkach :) ja też krzyczałam do położnej, że zaraz zrobię kupę ;) fe fe :)
jak Kasia sie urodziła to jak katarynka pytałam "żyje?żyje?" - jakoś chyba jej krzyk nie był dla mnie oznaką życia hahaha :) :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #121998 przez sylwira1721
hehe :lol: to ja tez caly czas pytalam jaka ma głowe ale po co mi to bylo wiedziec to sama nie wiem :lol:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #122294 przez Monix
A moj poród wyglał tak:
Koło 10 kazali położyć mi się na łóżku, podłączyli mi oxy i siedziałam i klafciłam z położnymi i moją kumpelą, śmichy, chichy i te sprawy... W między czasie przyszła jakś grupa ze szkoły rodzenia oglądać porodówkę i przy okazji zobaczyli mnie uchachaną :woohoo: Kobitki były w szoku, że tak może wyglądać zaawansowany poród (miałam już chyba z 5 cm rozwarcia). Skurcze zaczęły przybierać na sile i przeniosłam się na piłkę, tam było już dość boleśnie, ja jednak nie myślałam o bólu, tylko o... jedzeniu :lol: Ponad dobę nic nie miałam w ustach i byłam meeeega głodna, cały czas mówiłam do położnych żeby przyniosły mi schabowego, albo hamburgera (matko, taka głodna jak wtedy to ja nigdy nie byłam hahaha). Skakałam sobie na tej piłce, w końcu położna kazała mi usiąść na fotel, żeby sprawdzić rozwarcie, okazało się, ze w niedługim czasie zrobiło się na 10 cm. No to przemy, przemy a główka jak to bywa lubi się cofać, w końcu położna krzyczy jeszcze jedno parcie i ją mamy - a ja na to przestańcie mnie okłamywać, żadnej główki nie widać, zróbcie mi cesarkę, albo idę do domu, a oni wszyscy w śmiech... cesarkę pani chce jak juz pani prawie urodziła?! i rzeczywiście jedno parcie i mała już była na świecie. Nadulka urodziła się o 13:20 :kiss: :woohoo:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #122310 przez bombel779
Kurcze jak się czyta takie wesołe historyjki to aż chce się rodzić :P
Szkoda że ja nie miałam takiego fajnego porodu ...ale było,minęło!Już się o tym nie myśli i nie pamięta ;)


Aniołek wrzesień 2013 [*]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #122743 przez Marysia27
Świetne!!! czytam i aż uśmiecham się do siebie :woohoo:
Mój poród odbierała moja sąsiadka położna, więc od początku było bardzo wesoło, bo akurat nam obu poczucie humoru nie brakuje :P
Pamiętam że jak dali mi dolargan, to było mi lekko i sennie, a później pani Ilona powiedziała mi że bredziłam tak od rzeczy, że mój mąż i Ona stali tylko i ryli ze śmiechu, choć ja tego nie pamiętam, podobnie jak sytuacji gdy ból był już nie do zniesienia, i kazałam wynosić się mężowi z porodówki, a kiedy ten chciał zejść mi z oczu, to ściskałam mu rękę, sycząca przez zęby " a dokąd się wybierasz".
Pamiętam już, że darłam papę, że umieram i że zawijam trampki do domu, że jak parłam, resztki wód płodowych tryskały ze mnie, a ja myślałam że obsikuję wszystkich i przybierałam dziwną pozycję, żeby im po twarzy nie dawać. Dopiero dzień po porodzie pani Ilona oświeciła mnie, że wody czasem nie schodzą same od razu... gdybym się wcześniej zapytała, nie czułabym się tak dziwnie" sikając" tym dokoła. I to z czego się śmiej ze mnie najbardziej to do mojego męża- " Ty tu sobie kawkę pijesz, a mi dupę rozwala" i to moje " booooooooooooooooooooli" kiedy darłam ryja do lekarza, jak mi pokazał kciuk że jest OK, powiedziałam na głos, żeby go sobie w dupę wadził, jak nie ma nic lepszego do roboty . I równie dobre do męża" nie dotykaj mnie po głowie, bo mi fryzurę popsujesz"- bo zanim pojechałam na porodówkę, ułożyłam sobie włosy, żeby dobrze wyglądać :blush: Boziu, ile wspomnień jak na jedną noc i pół dnia kolejnego :side:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #122765 przez raczek10
Marysiu to nie źle :laugh: :laugh:

/035/0354289b0.png?3420[/img] [/url]

s2.pierwszezabki.pl/035/0354289b0.png?6371

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #124593 przez Lady_S.
Jak dobrze,że są i takie opowieści,bo człowiek się mógłby całkiem załamać :) Znając życie i siebie też pewno z czymś wywalę w najlepszym momencie porodu :) :silly:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #125047 przez gosia_ann
Świetnie dziewczyny :)
Szkoda że u mnie nie było tak kolorowo. Cały czas żałuję że po 9 godzinach wymusiłam na lekarzach cc :( może dałabym radę sama urodzić ... czuję się z tym źle ... trudno to opisać, ale nie mogę się jakoś z tym pogodzić, tak bardzo chciałam urodzić naturalnie, mąż miał być przy mnie do samego końca, nie widziałam swojej małej zaraz po urodzeniu ... jest wiele momentów których mi brakuje ... no i się poryczałam :( Przepraszam kurcze nie mam za bardzo z kim o tym pogadać :( Wybaczcie że psuję dobry nastrój tego wątku. Już się zamykam

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #125191 przez Emme
Gosiu nie ma co wracać do tego, a już tym bardziej się obwiniać! każda mama jest bohaterką! każda nosiła przez tyle miesięcy dzidziusia pod sercem i dzięki niej jest ono na świecie (no, może tatuś też miał jakiś mały udział). Mama jest jak największa fabryka (może głupie porównanie), która od podstaw tworzy nowe życie, każda jego komórka powstała właśnie dzięki niej! czy można zrobić coś WIĘKSZEGO?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 10 miesiąc temu #127308 przez Mika
Gosiu ja Cię rozumiem, też się już pogodziłam z CC chociaż bardzo brakowało mi kontaktu z moim maleństwem tuż po porodzie. Mam o to straszny żal do siebie. Pokazali mi go na kilka sekund i zabrali na całą dobę. Mężowi nawet nie pokazali tylko pędem zabrali na oddział noworodków. Była to dla nas straszna trauma no i pewnie dla mojego Maluszka też. CHyba dla niego nawet bardziej. Jak wspominam ten moment to chce mi się płakać.
Już nie chciałabym więcej cesarki ale gdyby nie to to pewnie ani mnie ani jego nie byłoby dziś na świecie.
Więc pocieszam się, że dobrze się stało jak się stało.
Ale nie ukrywam, że chciałabym przeżyć naturalny poród. Może następnym razem się uda. Bo ból ten sam, tylko po CC jest po wszystkim i dłużej trzyma.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 9 miesiąc temu #135755 przez Pippin
bombel779 napisał:

Margolec napisał:

a u nas do 6 cm rozwiązywaliśmy krzyżówki, potem męża wysłałam po lody (połżna stwierdziła że się pos..am i będę im porodówkę malować) Jak zaczęły się bóle parte to złapałam męża za kołnierz przycisnełam do twarzy i zapytałam : "ale kupisz mi sukieneczke jak urodzę?"

Hahahah to mnie rozbawiłaś :) :D :D :D

raczek Ty to miałaś całkiem fajny poród,tak sobie myślę :P :) Tak szybko wszystko poszło :) I chyba nic nie bolało,bo kiedy ????? :P :P :P hehehe




to z tą sukieneczką jest fajne hehehehehe

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 9 miesiąc temu #147683 przez AniaDaniela
Ja również miałam CC i pamiętam jak pielęgniarka zrobiła mi już zastrzyk (znieczulenie) położyłam się normalnie na stole i widziałam jak w progu przebiera się lekarz. Akurat stał w samych majciochach :D. Jak mnie zszywali to słyszałam taki dialog:
A: Gdzie skalpel?
B: Nie wiem, musiał zostać tam w środku.
A: To co robimy?
B: Szyjemy dalej, jak będzie mama narzekać, że boli to rozkroimy znowu:D

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 9 miesiąc temu #147692 przez Marysia27
AniaDaniela napisał:

A: Gdzie skalpel?
B: Nie wiem, musiał zostać tam w środku.
A: To co robimy?
B: Szyjemy dalej, jak będzie mama narzekać, że boli to rozkroimy znowu:D


Bardziej mnie to przeraziło, niż rozśmieszyło :ohmy: chyba padłabym tam na zawał słysząc coś takiego :S

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailonanatmur11
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl