BezpiecznaCiaza112023

Mamy Kwietniowe 2013

9 lata 6 miesiąc temu #1007680 przez kaikai
No właśnie, Suzi, ja robię " głupa" z Dawidkiem, bo raz bez pieluchy chodzi i mówię, że ma wołać, a jak jestem czymś zajęta to zakładam mu pieluche i wiem :( to moja wina :( tylko moja :(
Kupiłam nową mega pake pampersow, a już obiecywalam sobie, nie kupię. I co kupiłam. :blush:
Piore jutro wszystkie jego majtki i od poniedziałku, spróbujemy bez pieluchy od rana, ale jak mi siknie na kanapę to będzie na ciocie Suzi B)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu - 9 lata 6 miesiąc temu #1007729 przez creatura

Suzi napisał: Ale mimo podobieństw w zachowaniu innych kwietniowczakow do zachowania Mikiego i tak mam nieodparte wrazenie ze on robi wszystko to samo, tyle ze "bardziej" ;) albo po prostu Wy nie opisujecie dokladnie zachowania swoich dzieci.


I ja myślę, że dokładnie tu jest pies pogrzebany. :) Mi się czasem już po prostu nie chce opisywać tych gorszych dni, chcę żeby się skończyły i najlepiej nie wracały. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Azja, szturmowaniem Jaśka nocnikiem możesz osiągnąć odwrotny efekt, więc lepiej po prostu przeczekać, podpytując częściej czy czasem nie chce się załatwić.

Kaikai, ciebie nie trzeba uczyć jak odpieluchować, boś ty doświadczona. Wiesz, że ten okres sikania w gacie na początku jest nieodzowny, więc spinasz poślady i do Mikołaja zapominasz o pieluchach, no... przynajmniej na dzień ;)

Mi się wydaje, że Leoś bedzie jeszcze długo spał w pieluchach, bo rano ma mokrusieńką. Musiałabym go wybudzać w nocy na nocnik, a na to jeszcze jestem zbyt mało wyspana, po okresie ultra częstych nocnych pobudek, jakie bardzo długo urządzał.

My też myślimy, że za rok - lato 2016 - kupiły fotelik przodem. Planujemy dłuższą podróż autem, a tyłem nóżki już nie są w wygodnej pozycji. Czyli akurat to będzie w 4 roku życia. Jakby nie właśnie pozycja nóżek, to byśmy dalej wozili, bo Leoś jeździ raczej chętnie tyłem. I śmiesznie jest, jak krzyczy do męża: Tatusiu, jeszcze nie ruszaj! Mamusia zapina pasy. (z pozycji pasażera mu zapinam), albo: Tatusiu, mama jeszcze pasów nie zapięła ( i tu mowa o moich pasach) tak jakbyśmy mieli wypaść z auta bez pasów w momencie ruszania :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh:

Jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się przeklnąć, nie wiem, czy gdzieś już słyszał, pewnie tak ;) Bezbłędnie stosuje jednak: "damn it" i "jasny gwint"

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu - 9 lata 6 miesiąc temu #1007730 przez creatura

kawo1111 napisał: Witam. Widzę że u Was temat o aceroli.pozwole zapytać doświadczone mamy (wdrażam się dopiero w temat o aceroli.). Jaką polecacie dla dziecka przedszkolak 4,5 waga 19.5kg. Jak długo się ją stosuje i jakie dawkowanie. Czy faktycznie jest to bomba witaminowa i poradzi sobie z chorującym przedszkolakiem? Z góry dzięki pozdrawiam i zdrówka dla dzieciaczków


Kawo, sorry, że tak późno, mam nadzieję, ze to przeczytasz.

Dawka zalecana wit C dla dziecka zdrowego to ok 1 grama dziennie. (nie mówię tu o oficjanych wytycznych, bo taka wynosi 0,25g, ale ona jest wystarczająca tylko po to, żeby nie dostać szkorbutu, dla budowania odporności czy leczniczi trzeba wiele wiecej). To jest takie absolutne minimum. Czyli jak kupiszą tę acerolę z Młyna Oliwskiego w proszku, to dajesz pełną łyżeczkę. Dla chorowitka jednak potrzeba więcej wit C, ale żeby cię to nie zrujnowało, to zacznij od 1-1,5 łyżeczki w okresach bez choroby, a w chorobie 1 łyżeczka 3-5 razy dziennie.
Sama acerola nie rozwiąże problemu chorowania. Jak często syn choruje i na jakie choroby zapada? Alergik?
Podstawą jest odpowiednie żywienie: ograniczenie glutenu, cukru, nabiału. Najlepsze byłoby wyeliminowanie, tylko taka dieta jest bardzo trudno do utrzymania, kosztowna, wymagająca nakladu czasu, przy żywieniu przedszkolnym praktycznie niemożliwa, dlatego napisałam: ograniczenie. Gluten sprzyja procesom zapalnym, nabiał zaśluzowuje organizm, przy cukrze namnażają się wszelakie niepożądane drobnoustroje itd
Kiedy syn był odrobaczany? O badania kału nie pytam, wg medycyny naturalne wszystkie przedszkolaki powinny być regularnie odrobaczane, a żeby utworzyć niesprzyjające robalom środowisko, można codziennie pić łyżkę oleju z pestek dyni (z dobrych sklepow, musi być tłoczony na zimo).
Czy przyjmuje probiotyki, jesli nie z apteki, to jak często je coś kiszonego (domowej produkcji)?
Czy w początkowych fazach choroby zbijasz gorączkę? powinniśmy pozwolić jej rosnąć, 38,5 to takie minimum przy którym giną wirusy i bakterie. I jesli już czymś zbijać, to syrop Lipomal jest ok, bo jest z lipy i powoli obniża temp.
Oprócz aceroli, odrobaczenia, probiotyków i ograniczenia glutenu, cukru i nabiału odporność wspomagają:
- kasza jaglana (pod warunkiem, że nie ma żadnych chorób autoimmunologicznych, ale wtedy to i brokuły szkodza),
- herbata z czystka (nie z torebki, sypany susz ziołowy),
- miód, tylko pamiętaj, że napój do którego go dodajesz musi mieć poniżej 40 stopni,inaczej zamienia się w drogi cukier. Polecam słodzić nim przestudzoną herbatę z czystka i dodać do niej cytrynę - smakuje jak lemoniada, mój syn uwielbia,
- olej kokosowy nierafinowany, można dać dziecku ssać, doskonały na zdrowe zęby i gardło,
- kwasy omega 3 + witamina D3 (np Dr Jacobs, ma być naturalna nie syntetyczna, w aptece jej nie kupisz, szukaj na allegro),wtedy już nie zawracasz sobie głowy tranami, które z zamysłu są genialne, ale przy obecnym skażeniu wód (Fokushima), te z certyfikatami naturalnej czystości, fermentowane (najlepsze), nieoczyszczane chemiczne, (a następnie uzdatniane sztucznymi witaminami) dają nieźle po kieszeni.
- dieta bogata w produkty nieprzetworzone, warzywa.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007731 przez creatura
Znowu ja spamuję, ale mi net przerywa i się boję, że mi pożre moje wywody ;) ;) ;) ;) ;) ;)

Kaikai, dziękuję ci za wspaniałe chęci podzielenia się miodkiem :kiss: :kiss: :kiss: :kiss: :kiss: :kiss: Tylko nie chcę cie wpędzać w koszty,(słoiczek, waga przesyłki itd), może jeszcze gdzieś dostanę lawendowy lub wrzosowy :) :) :)

Suzi, wiedziałam, że pokochacie ten nocnik :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: Leoś też początkowo się bawił tą osłonką na siusiaka, ale po jakimś czasie mu się znudziło. :laugh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu - 9 lata 6 miesiąc temu #1007768 przez Azja
Jak potrzebujecie jakiś książek to na aros.pl jest dużo przecen. Ja dziś dokupiłam Jaskowi trochę książek :)

U nas pielucha po nocy ostro napompowana wiec pewnie nocne pieluchowanie trochę potrwa :/

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007769 przez agat
Nasza Wikipedia w akcji - super! :) :) :)

Ja jak na razie nie mam problemów z obniżoną odpornością dzieci, Adaś choruje tyle co przeciętne dziecko - jakieś malutkie przeziębienie ze 2 razy w roku, bez konieczności antybiotyków itp. Mam nadzieję, że taki stan utrzyma się jak najdłuzej. Acerolę zamówię na dniach i będą wcinać oboje.

Co wasze dzieciaki jedzą na kolację i jak długo przed spaniem? Adaś od paru dni gardzi wieczorną butlą i muszę mu jakąś konkretniejszą kolację wprowadzić. Tylko on ostatnio je jak ptaszek, dużo rzeczy chce, a prawie nic z tego nie zjada. Chce kanapkę - zje sam chleb, samą wędlinę lub samego pomidora. Chce płatki - zje chrupki nie tknie mleka. Chce serek - 4 łyżki wciągnie i koniec... :/ Wybredny jest, nie tknie pierogów, kopytek, wszelkich klusek, owsianek itp itd. Jajko sadzone jakoś mu wchodzi, więc raz na parę dni mu smażę.

Jeżeli chodzi o nocnik to my mamy zwykły, młody kilka razy nie trafił i nasikał na zewnątrz, ale powtarzaliśmy mu by "trzymał siusiaka" i nauczył się pilnować. W sumie z nocnika rzadko już korzysta, najczęściej chodzimy na kibelek. Z nocnych pieluch też szybko nie zrezygnujemy, bo rano pielucha nabomboniona na maksa.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007775 przez Anabelle
Suzi, normalne foteliki RWF te do 18 czy 25 kg mają dużo miejsca na nogi ;)
Antek widzi nas w lusterku, zawsze przed podróżą mu macham a on odmachuje do lusterka :P

Azja napisał: co do Jaskowych spraw kupowych to nie jest tak ze on sie zabawi i zapomina, on wie ze robi tylko nie chce siasc na nocnik ani kibelek, nie wiem wczesniej robił bez problemu, poczekam jeszcze troch i mam nadzieje ze mu minie :whistle:

Suzi u nas w foteliku rwf jasiek moze nogi wyprostowac, ale moze faktycznie Wasz jakis mniejszy skoro tylko do 13 kg ;)

Anabele ja tam jestem skłonna wydac kase na fotelik nawet jakby miał byc na rok, tylko nie wiem czy w samochodzie sie dwa zmieszcza, bo moj M musi miec duzo miejsca :blink:

u nas dzis cały dzien lało, czuc jesien w powietrzu


Zależy pewnie od auta. U nas duzy. Passat Combi.Jednak fotelik Antka rwf jest za pasażerem - niestety fotel ani nie może byc mocno odchylony a do tego jest przesuniety w przód.
Oprócz tego mąż odsuwa daleko siedzenie, a ja przybliżam. Fotelik rwf mamy dodatkowo przymocowany do fotela, wiec montując rwf za kierowcą nie można by regulować odległosci siedziska od kierownicy.

Antek sporadycznie jeździ przodem. Noo.. 4 razy dotychczas jechał w zapasowym u dziadków ;)

U nas nocnik babybjorn zielony z oparciem - fajnie się sprawdził. Obecnie już tylko nakładka na kibelek u nas.

Zgadzam się z creo. Etap sikania w majty jest naturalny i przydatny w odpieluchowywaniu. Dzięki temu też dziecko poznaje dyskomfort chodzenia w mokrych gaciach po kostki :P

Creo, jak Leoś ma mokrą pieluszkę w nocy to widocznie nie jest gotowy na noc. U nas decyzja o odpieluchowywaniu zaczela sie wlasnie od suchych pieluch w nocy. Obecnie spi albo w majtkach treningowych wielorazowych z materialu close parent albo w samych spodniach bez majtek. Nie sikał baardzo dawno, ale kilka pierwszych nocy wstawał w nocy na sikanie.



Antek mistrz alergii, ciągle po ukąszeniu pająka, komara, czegoś innego? ma twarde spuchniete miejsce, zaczerwienione i gorące :/
Do tego ma kuracje syrop osłonowy na drogi oddechowe, bo każde przeziebienie rzuca mu sie na oskrzela

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007777 przez agat
Adaś na swojego RWFa nie narzeka w ogóle, nie marudzi podczas jazdy, nogi ma zgięte, ale chyba mu wygodnie. Jednak na 99% kupimy mu już fotelik przodem w przyszłym roku, tylko ja właśnie nie chcę tych fotelików 15-ileśtam, tylko 9-ileśtam, żeby była opcja zapinania pasami fotelika. Z tego co się pobieżnie interesowałam tematem to są foteliki, które z biegiem czasu można przekształcić i zapinać później pasem samochodowym. Muszę zgłębić temat. Z drugiej strony my tu rozkminiamy czy wozić 3 latka przodem czy tyłem, a wczoraj moja dalsza znajoma wstawiła fotkę swojego dziecka (parę dni starszy od mojej Jagody) w foteliku przodem, w dodatku pasy luźne, spadające z ramion... :blink:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007778 przez kaikai
Dawid na kolację piję mleko z kaszą i miodem cała butlę, do tego kanapka z serem żółtym lub pasztetem mojej roboty, albo zwykła szynka.
Z kanapki czasem zjada tyko ser lub wedline. Jak mam pasztet to kroję mu taki grubszy plasterek na kawałki i wcina. Albo czasem jajko z majonezem- majo-majo ;)
Butla z mlekiem i kaszka i miodem zawsze jest na kolację, rano mleko i kakao, też z butelki.
Pisałam, że Daria nie jest chętna do jedzenia innego niż mleko. Od kilku dni podaję jej kawałek ziemniaczka lub inne warzywa z mojego talerza na moim palcu. Może to nie za higieniczne, ale Daria, aż się trzęsie gdy jej tak podaje, gdy tylko łyżeczkę czuję to krzywi się jak cytrynka.
Do rączki też lubi, chlebek, buleczka, chrupek kukurydzy. Myślę, że moje dziecko nie będzie korzystać z łyżeczki.
Coś kiedy Anabell pisała o takim jedzeniu dzieci, nie pamiętam już co to było ? ?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu - 9 lata 6 miesiąc temu #1007780 przez Anabelle
kurcze antka cos ciagle gryzie.
dwie dziurki, robi sie zgrubienie czerwone, gorace, duze.
ledwo mu zniknelo poprzednie, to juz ma 2 nowe :(

antek bedzie po skonczeniu 3 lat w foteliku 9-36 kg recaro young sport ( zapasowy u dziadkow)
a jako 4-5 latek kupimy 15-36 kg


kaikai
metoda BLW

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007782 przez kaikai
Anabell pająki tak gryzą. Ja jestem bardzo wrażliwa na ugryzienia owadów, Dawid identyczne. Po ugryzieniu komara, opuchlizna duża, gorące i później ranka która jest tydzień a nawet dwa, trzy.
My przede wszystkim zapobiegamy.
Gdy już coś ugryzie to soda jest dobra, no i woda utleniona.
Ja stosuję jeszcze leki zyrtec, ale tylko dla mnie, dla Dawida wapno.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007784 przez kaikai
Anabell, chwilę poczytałam o BLW, ale to jest, że rodzice wybierają dziecku takie żywienie, a tu u mnie Daria sama tak chce i nie wiem czy to wystarczy mojej córce, bo przecież wiadomo, że lepiej nakarmić porcję zupki, czy kaszki. A jak ona sama sobie to czy to nie za mało.
Rety takie problematyczne dziecko mi się trafiło, pod względem jedzenia, ona od urodzenia coś jej nie pasuje, smoczek, to już wam pisałam kiedyś. Teraz łyżeczka i to różne próbuje. Mój palec lub jej rączki najlepsze.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007829 przez Suzi
Kaikai -Ty masz problematyczne dziecko do jedzenia??????!!!!!!! :ohmy:
To co JA mam powiedzieć?????? :pinch: :ohmy: :pinch: :huh: :pinch: :huh:
Zabilabym za to zeby Mikuś zjadl choc polowe tego , co ja gadam! Choc 1/3 z tego co piszesz ze Dawid zjada....
A piszesz ze Daria sie trzesie do Twojego jedzenia i de facto zjada co jej dajesz, tyle ze z ręki...i co z tego? ZJADA i jej smakuje tzn ze nie broni sie przed nowymi smakami jak. Miki...... Czyli jej reakcja na JEDZENIE jako takie jest prawidlowa i normalna, a ze nie lubi lyzeczki....? Sprobuj inną lyżeczką albo odpuść....tyle wiekow ludzie jedli rękami......grunt ze jedzenie po pierwsze bierze do ust, po drugie -zjada a po trzecie samkuje jej bo jeszcze chce!

Ale jak Was tu dzis czytam, to chociaż jedna kwestia jest u nas budująca - pieluchy poszly won na zawsze z poczatkiem lipca ... :lol:
Rzeczywiscie łatwiej jest sie ich pozbyć jak dziecko przestaje siusiać przez sen...a to Miki opanował jeszcze grubo przed drugimi urodzinami

Ciekawa sprawa z tym naszym fotelikiem, bo sprawdzilam i rzeczywiscie funkcje rwf ma tylko do 13 kg i zdecydowanie malo miejsca na nogi....moze to wynika z tego ze onjest obrotowy , obraca sie o 360 stopni i ten mechanizm nie pozostawia wiele miejsca na nogi?? Nie wiem,ale i tak jezdzenie tylem nam nie wyszlo wiec nie ma co tego rozpamiętywać...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007880 przez kaikai
Suzi, fak na apetyt dzieci nie narzekam :)
Różne bywa, ale przeważnie ładnie jedzą, bez marudzenia.
Tylko Daria ma dziwne upodobania, od urodzenia. Jeszcze pamiętam jak wszystkie smoczki, różne rodzaje wykupilam w sklepie i do butelek i zwykłe, a jej nic nie pasowało. Nawet strzykawka karmiłam.
Jak już podpasowal jej smoczek taki szpitalny to i tak tylko na parę tygodni. Potem znowu zmiana smoczkow i butelek oczywiście, bo nie pasowało.
Albo rozmiar, też trudno było dopasować, albo jej za wolno, albo się krztusila.
Teraz łyżeczka zła, mam i gumowe i plastikowe i metalowe.
A tu palec okazał się łyżeczka. Niby ok, ale palcem zupy jej nie podam.
No, ale już nie narzekam, jeszcze czasu dużo mamy, ważne, że coś jej smakuje :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 6 miesiąc temu #1007957 przez Alex_87
Kaikai zobaczysz jeszcze trochę i Daria zacznie jeść z łyżeczki, albo swoimi łapkami ;) Mój Tymon wiecznie nienajedzony i dla mnie to jest normalne, że wyjada też z mojego talerza i też podaje mu ręką.

Zuzka sika w nocy, fakt zdarza jej się, że budzi się z suchą, ale rzadko. Ale ona zawsze budziła się z napompowaną pieluchą, teraz pielucha jest leciutka ale jednak mokra, za to rano jak nasika to z pół nocnika :P

U nas ostatnio szalony czas, ja zaczęłam w weekendy szkołę, Tymon dzielnie zniósł nieobecność mamy :) a z Zuzą zaczęłyśmy chodzić na świetlicę do klubiku malucha, byłyśmy tylko raz, ale już wiem, że będziemy częściej :)

Hm ja jakoś za BLW nie przepadam, z tego względu, że tyle jedzenia się marnuje, od czasu do czasu pozwalam w ten sposób jeść obiad, ale aż mnie serce boli ile jedzenia ląduje na podłodze :S oczywiście kawałki owoców czy jakieś suche przekąski dostaje w kawałku do ręki, ale obiad baaardzo rzadko.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilona
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl