- Posty: 2475
- Otrzymane podziękowania: 27
- /
- /
- /
- /
- /
- Listopad 2011 cz. 2
Listopad 2011 cz. 2
- luska
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Amelka nasz Aniołek 25,12,2008-o1.01.2009 [*]
Kredziano lekko nie jest ale tez nie jest jakoś mega niewygodnie , ale ta bujaczka ma wysoko ta barierkę z przodu i bez obaw i Aureśke sadzam
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Malina cudnie wyglądacie razem .a ta fota z dziadkami wymiękłam dzieciaki takie miny porobiły ,że padam

Michasia na golaska też słodka i jakie ma włoski długie
Kolczyki nowe fajowskie!!!
Malna u nas tak robi Aureska z ta minka tylko mówimy "zrób groźną minę"

Madziorska no strasznie płacze bida.ale byle by jej pomogło .
nie sadze , żebysmy sie pokłóciły , bo nie mam takiego charakteru, a pozatym to nie temat do kłóótni

a co do tego swinger party, to ja sie tez nie pisze , tylko mój małż hehehe

Malina no nie wiem co a mozesz kupic , bo nie wiem co ma a co lubi , portfel perfumy jakis ciuch, cos do auta??
Na dzień dziaka i babci kupie tescia kubki z fotami , mamcia ma więc na co jej kolejne .ale myślę nad kalendarzem i ostatnio Olo ma w przedszkolu fotke i dostałam takie duże zdjęcie to jej oprawie i dam, a tacie kupie kubek , bo tez nie dostał w zeszłym roku , bo mnie wkurzył

emka lipton z tym mieszkaniem , szkoda.ale moze znajdziesz coś fajniejszego.No to superjak mała juz je sama u nas do tego jeszcze daleka droga , zresztą jak młodej bym dała zupkę na stół na bank by wylała jej kanapki nie można dać , bo zamiast jeść ma frajdę w kruszeniu

hehe teraz przeglądam fotki i tez mam Aureske w wannie , ale z orką hehe czyli tatusiem i zabił by mnie jak bym je udostępniła szerszej publice

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- luska
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Amelka nasz Aniołek 25,12,2008-o1.01.2009 [*]
- Posty: 2475
- Otrzymane podziękowania: 27
A aureska gdzie siądzie i co znajdzie tak siedzi i sie bawi.a czasem to łaża tylko za nami , żeby sie z nimi bawić
Dziewczyny ja dziś sobie uświadomiłam , że nam zostało do owego zjazdu nie całe dwa miechy i pewnie tylko tym będziemy teraz żyły

a tak na serio to ja już myślałam o żarciu , bo to nie będą takie laby jak w Powidzu


I jednak jestem za tym żeby się umówić kto co bierze tak mniej więcej .Ja myślałam już generalnie na pewno co ja wezmę i czego mi brakowało w Powidzu.Przede wszystkim sałatek i na pewno teraz zrobi gyrosa i sałatkę z selera konserwowego i chyba bigos, no i ciast.Na pewno zrobię trzy bita i orzechowca i chyba jeszcze marchewkowe dla dzieciaków.z mięsa , to myślałam , ze najlepiej to takie pół produkty typu jak karczek pieczony bym chciała zrobić , to wezmę karczek juz pokrojony i przyprawiony , farsz gotowy i tylko byle by karczek rozłożyć na blaszce położyć farsz i zrobić sosik i zapiec i finito(o ile jest piekarnik).to samo np ze schabem ze śliwkami , ze juz gotowy zamarynowany ze śliwką przywieść , byle by do piekarnika wstawić.I myslałam , żeby właśnie pod tym kontem się dogadać , żeby nie było , że będą same karczki czy schabowe czy jakieś nagetsy , bo każdy to przywiezie.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Dorciaition
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
Jeju jak ja nie lubię być tak do tyłu z postami :/
Miśka cudowna mistrzyni minek



A fotek mogłoby być jeszcze więcej

Na Dzień Babci i Dziadka jakoś jeszcze pomysłu nie mam. Kubki mają, kalendarze też, mnóstwo ramek również. No nie wiem. Mamie już wysłałam jakieś herbaty zielone. A z resztą nie mam pojęcia.
Emka szkoda, że nie wyszło z mieszkaniem :/ Trzymam kciuki żebyście znaleźli jeszcze lepsze i tańsze

MOja Lenia rękoma je dużo. Łyżeczką nie, choć próbuje.
Kredka fajnie sobie pospaliście

Lenia też sporo bawi się sama, choć zabawkami w sumie mało. Najbardziej lubi książeczki albo robić sajgon w mieszkaniu

Wczoraj mnie przeraziła, tzn ładnie się bawiła sama, więc wykorzystałam chwilę i przygotowywałam obiad. Odwraca się, a jej nie ma. Całą naszą willę


Luśka o co mamy się pokłócić? Bo chyba coś przeoczyłam.
Co do zjazdu to kąpać na golasa się mogę, Malina może mnie ujeżdzać, ale za swingers party danke schon

Luśka ha ha dawaj Aurelkę z tatusiem. Nic nie powiemy

Z tym jedzeniem dobry pomysł. Musimy się umówić kto co i jak.
Wróciłyśmy z galerii. No i muszę pochwalić moje dziecię, bo była bardzo grzeczna w wózku. PEwnie dlatego, że ciągle dawałam jej coś do jedzenia

Cudny jest ten wózek.

Vestka u mnie w domu podobna sytuacja do Twojej z wózkiem.
KRzysiu chciał kupić pewien telefon. Wszyscy mu mówili, że nie jest fajny, inny jest lepszy. NO to kupił ten drugi. Już po pierwszym dniu stwierdził, że jest do bani, że po co słuchał innych. No i pojechał kupić ten, co chciał od początku, a tamten sprzedał. Chyba pierwsza decyzja jest naprawdę najlepsza.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- madziorskie
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 980
- Otrzymane podziękowania: 0
Malina no z wymyślaniem prezentów to zawsze ciężka sprawa...
Co do maty, to nie widziałam nigdzie tzn nie szukała, bo nawet do głowy mi nie przyszło, że coś takiego jest... najpierw pieluszke wrzucałam do wanienki, ale jak zrobiła się bardziej mobilna to nie było sensu, bo i tak pieluszka zaraz obok niej była... a taka mata mogłaby byc fajna

Ale teraz dałaś mi do myślenia z tą matą

My chyba mojej babci kupimy jakis preparat witaminowy w aptece, a dziadkom Izabelki to nie mam pojęcia...

My jeszcze teściowi cos musimy kupić na ur bo ma w poniedziałek i w niedzielę na obiad teściówka nas zaprosiła...
A czemu chcesz iść z Miśką do ortopedy?
Emka pewnie ząbki... u nas jest podobnie przez 2-3 noce przed przebiciem...
Ojj szkoda, że już to mieszkanko nieaktualne, bo tak się na nie cieszyłaś! No ale mąz stanął znów na wysokości zadania i zrobił Ci niespodziankę... super masz męża! Pozazdrościć!

No jestem w szoku! Nie wyobrażam sobie, by Iza sama się najadła... bardziej bawiłaby się chyba obiadkiem... Stałe rzeczy to jeszcze, ale taka zupka... Gratulacje dla Natalki za samodzielne jedzenie!
Widzę, że ranny ptaszek jesteś... a ja własnie rano lubię sobie pospać, a wieczorem posiedzieć dłużej właśnie w takiej błogiej ciszy...

Kredzia to super, że Miki się tak sam zabawi! W przeciwieństwie do mojej panny.. tzn inaczej.. ona lubi tez się sama bawić, ale ktoś musi byc obok niej... np kładę się na kanapie, ona siedzi obok i sie tam bawi zabawkami... albo tak samo na podłodze... ale jak ja na drugim końcu pokoju albo wyjde do kuchni to już się panience nie podoba...

Kończe i idziemy na saneczkach odprowadzić moją siorę na przystanek, bo jedzie do pracy, a akurat chwilowo nie sypie śnieg.. a w końcu chociaz raz na sanki pójdzie moje dziecko

miłego dnia
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Dorciaition
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Dorciaition
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- polunia
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1264
- Otrzymane podziękowania: 0
Wyobraźcie sobie , że mam dłuższą chwile tylko dla siebie , normalnie zyc nie umierać! D zabrał dzieciaki do tesciowej(mieli kończyć montowanie solarów na dachu ale snieg pada więc siedzi z dupą u mamusi i dupe plaszczy , niech siedzi , przynajmniej ja obiadu nie musze gotować) a ja rozwoziłam ogłoszenia podkoziołkowe. A , że snieg sypie jak głupi i drogi sa beznadziejne (drogowców znowu zima zaskoczyła

Daje sobie luz do czwartej , akurat styknie na nadrobienie od wczoraj i odpisanie

Madziorskie ja tam nigdy nie wiedziałam co kupić tesciowi czy tesciowej na jakies ich swieto czy w ogóle na swieta bo oni - moze to troche głupio zabrzmieć - wszystko co chca czy potzrebuja maja. Zawsze dylemat , więc spasowalam z mysleniem i tesciowa zazwyczaj dostaje jakies fajne kwiotki a teśc jakieś tort. U mojego ojca sprawdzaja się cukierki czekoladowe(zazwyczaj kupuje po kilkanascie dkg z kilku gatunków i wrzucam do torebki ozdobnej) albo jakies fajne piwo czy flaszka. Typowych prezentów nie robię.
U nas zmywarka to zmora. Załadowac ja moge ale zawsze błagalnie patrzę na D żeby ja opróznił. Mam do niej taka awersje , że czasami robie tak jak Luska(chyba Luska) , szybkie zmywanie pod kranem byle tylko jej nie wypakowywać

Dorcia ni cholery nie cwiczyłabym sama z instruktorka. Jakoś tak dziwnie bym sie czuła. Aaa , u mnie we wsi zajecia z zumby sa , tylko nie bardzo mam z kim się wybrac a bardzo bym chciała

Kredka teraz mi sie przypomniało , że Kacper ma u tesciów też taka zwyczajna hustawkę jak Olo. Sprawdza się.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Kurczę , biedna Aureska! Oby jednak te zasrane zastrzyki pomogły! Trzymam kciuki , ucałuj ją mocno

No niby nie tak daleko , ale nie bedzie miał niespodzianki. No chyba , ze tak skitrasz tego torta , ze go nie zobaczy

Ta farelke zabierz bo jak się mojemu chlopu o piecu zapomni z wrażenia i zgasnie to bedzie zimno

Ty mówisz o zwykłym maximusie tylko do tego dorzucacie te cukierki ice , tak?
Beczka po Dębowej do dzis stoi na wiejskim stole w hotelu bo ladnie wyglada , tez mój ojciec kiedys od kogos dostał

Madziorskie nie , nie jest zimno. Ja sie smieje bo w Powidzu Luska miala farelke i sie przydała. Przez to kazę jej zabrac bo n igdy nie wiesz kiedy się przyda

Malina najlepszym prezentem bedzie sprzedanie Miski na wieczór mamie

Ja na dzień babci i dziadka chyba oprawie zdjęcia dzieciaków w ramki i dam bo jeszcze nie zdażyłam tego zrobić a przy tej okazji jak najbardziej pasuje.
Emka jaka niespodzianke maz Ci przygotował?

Szkoda , ze z domkiem nie wyszlo , ale może niedługo znowu sie cos fajnego trafi.
Luska dawaj fotę Aureski w kapieli , tatus się nie dowie



Kuchnia wyposazona więc spoko, piekarniki zwykle elektryczne ale sprawdzaja się na imprezach więc teraz tez dadza radę. PORCELANY TEŻ JEST DUZO


Ja jeszcze nie myslałam co do żarła. Mówisz , ze juz gotowe przywozisz? Najwyżej zadzwonimy po Renie i nam obiad ugotuje

Dorcia no patrz jakie masz grzeczne dziecię , samo grzecznie do łózeczka poszło

No chyba wszystko a i tak mi 40 minut zeszło.
Co do zarła to ja nie wiem co zrobić , pewnie sama i tak nic nie przygotuje bo trzeba bedzie troche rzeczy porobic przed Waszym przyjazdem i nie bede miała czasu. Najwyzej powiem Reni zeby mi zrobiła jakies devoluje i rolady ze schabu i potem to tylko na patelnie elektryczna wrzuce albo do frytownicy. Na bank kupie frytki , zawsze kupuje w takich caterpakach z mckaina (czy jak tam to się pisze). Tanie jak barszcz ( 11zł za 2,5kg) a dobre jak cholera. O obiad dla Kacpra się nie bede musiała martwić bo obok mieszka mama wiec jej powiem zeby jakas zupe dla dziciaków ugotowała. Pola jeszcze dostaje sloiczki więc tragedia się nie stanie jak nie dostanie normalnego obiadu. A my cos tam zjemy i tyle. O i sałatke jarzynowa tez mi zrobi bo D ja wpierdzila na morgi.
ok , lecę poszperac na allegro i za robotę trzeba się zabrać, buziaki

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- madziorskie
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 980
- Otrzymane podziękowania: 0

A tak przy okazji to dzisiaj po powrocie męża z pracy poszedł jak zwykle na górę się przebrać, a Iza stała przy schodach i wołała tata tata.. jak zwykle zresztą... ale nigdy nie próbowała na nie wchodzić, więc nawet nie reagowałam jak tam szła... no i dzisiaj mąż mnie woła... idę patzrę... i w jednej chwili serce miałam w gardle... Iza na 3 stopniu juz była!!! No wystarszyłam się bardzo bardzo... ale pozwolilismy Jej iść dalej oczywiście już asekuruując i weszła na samą górę!!! Ojj teraz się zacznie...
Ja tam mojego na swinger party nie puszczę... hi hi będe strzec jak oka w głowie hi hi
Luśka uważam, że to dobry pomysł by się wten sposób dogadać i przywieść już tak by tylko podpiec lub odgrzać...
To ja mogę zaoferować, że zrobię dwa rodzaje de volai czy jak to się pisze... jedne z masłem a drugie z żółtym serem i szynką.. taki mój standard

i mogę zrobić sałatkę z sera fety, pomidora, bazylii z sosem czosnkowym...
Z ciast mogę upiec rogaliki, bo to w sumie tak na przegryzke i dzieciom tez mozna dać... I keks czekoladowy z petitków

Dorcia no w takiej chwili można się niźle zdenerwować... ale jaka spryciula.. poszła sobie do swojego łóżeczka

A to ja i Luska .. ale własnei nie chcemy się kłócić hi hi tylko wymieniłysmy swoje poglądy odnośnie przeciwciał odpornościowych..

Dobrze, że jesteś zadowolona z wózka! No i Lenka tez się z czasem do niego przekona

3 godziny snu w dzień??? No nieźle... moja rano pół godz i ok 14 godzinę dzisiaj i nic więcej...
No widzisz Polunia nie ma tego złego... przynajmniej w końcu sobie odpoczęłaś!
Devolajki ja zrobię, więc nie musisz RENI prosić ;P
Co do frytek ja kupuję w Biedrze... Mr Potato 2,5 kg tez jakoś koło 10 zł polecam jakby co bo tez w miarę dobre

Może trzeba by było listę zrobić kto co deklaruje przywieźć...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- vestusia
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1

Nadrabiam Was moje Drogie, co by nie mieć zaległości

Zuzanna zasypia, dochodzimy chyba do perfekcji (obym nie zapeszyła), bo Zuzia jak wypija na wieczór kakao, to sama idzie do siebie i już nie muszę zbyt długo przy niej stać, wychodzę jak jeszcze się w łóżeczku kręci. No ale, nie cieszę się na zapas, bo może to tylko taki wieczór ma

Lusia Zuzia też jak dostanie coś do łapki, to od razu robi z tego miazgę, no gniecie tak, że ręce mi opadają. Ale próbuję czasami, choć np. zupy nie dam jej samodzielnie zjeść. Jedynie bananka np. jak dostanie do rączki, to zjada w miarę ładnie, a jak inny owoc np. w miseczce, to też wyrzuca, gniecie, albo nadepnie i ma z tego frajdę. Najlepiej idzie jej jedzenie drugiego dania jak są większe kawałki, np. groszek łapie paluszkami, mięsko sobie gryzie, ziemniaczka. Jak jej zrobię bardziej rozdrobnione, to bierze swój widelec i robi jeszcze większą masakrę w miseczce, albo zdarza się, że ją przewróci. No ale liczę, że z czasem ładnie nauczy się jeść. W końcu jakoś nauczyć się jeść musi.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Lusia co do tych witamin no to mi lekarz tak właśnie też mówił, tzn. o tym rozleniwieniu, ale w tym sensie bardziej, żeby nie podawać za dużo też. U Zuzi trzeba tę odporność w ogóle odbudować, bo nie ma bazy. No a np. odnośnie tego Bioaronu, to mi lekarz powiedział, że mam go nie dawać, bo jak coś jest „na wszystko”, to jest „na nic” (czyt. do du*y). No nie wiem czy się z nim zgadzać czy nie, na razie stosuję się do jego zaleceń i poprawę widzę, ale zobaczymy co dalej.
Ha Lusia uśmiałam się, jak napisałaś o Zdanku. Ja to czasami właśnie myślę, że Dorcia to dla niego naprawdę jest dobra i dzielnie znosi jego uwagi i krytykę, bo jakby mi Bob wybrzydzał przy obiedzie, to więcej bym mu nie ugotowała. Zresztą, my i tak ustaliliśmy, że lepiej gotuje on i z reguły może gotować, a będą wyjątki, że gotować będę ja (np. na weekendy). I mi to pasi, w zamian zmywam gary i też nie grymaszę
Co do zasypiania dzieci, to nieskromnie napiszę, że chyba od początku szło nam nieźle, bo do jakiegoś 3 m-ca życie było mało zorganizowane, ale potem odkładanie do łóżeczka w końcu, przy konsekwencji, sprawdziło się, Zuzia zasypiała sama. Był moment krytyczny, jak Zuzia nauczyła się wstawać i nie umiała zejść do parteru, no ze 3 tygodnie ryk był, że wysiadałam, było kładzenie jej, ona wstawała, znowu ryk, znowu kładzenie i tak w kółko, no wymiękałam i były dni, że po prostu wychodziłam aż przestała krzyczeć, bo dobrą godzinę się tak darła. A potem jakoś już minęło i na końcu to odsmoczkowanie, ale nie jest to uciążliwe, bo noszenia na rękach nie ma, jedynie, co jest w sumie nawet słodkie, smyranie po główce, pleckach. No a teraz to mi się podoba jak właśnie Zuzia jest zmęczona, to idzie do siebie, albo stanie w przedpokoju i zawoła mama, że mam za nią iść. Dziś to nie zdążyłam dla przykładu zakropić jej nosa, bo poszła już do siebie do łóżeczka he, he, he

No ale pewnie są inne rzeczy, które nie do końca mi wyszły (np. chęć podawania Zuzi wody), bo ona nie lubi wody, tzn. zawsze coś tam sobie łyknie, ale uwielbia kompociki i soczki. Ale za to myje ząbki i bardzo lubi to robić he, he, he

Lusia jejor ja bym chyba też zawału dostała z tą lampką choinkową. Powiem Ci, że Zuzia nawet się słucha przy choince, choć zdarzy jej się psocić i np. przyniesie mi zdjętą bombkę. Jedną jak próbowała zdjąć, to została jej w ręce rozsypana na kawałki. No ale też mam stracha, tyle, że generalnie w miarę się słucha. Mówię jej ciągle, że tego nie wolno, uzasadniam (choć to może głupie?) i zachęcam do robienia czegoś innego.
Co do tego spłukiwania głowy, to dziwna rzecz, bo Piotrek woli położyć Zuzię na plecy i jej tak myć głowę i ją spłukiwać (od razu odpowiadam – owszem, Zuzia grzecznie leży i się relaksuje chyba wtedy he, he, he), a ja z kolei wolę polewać jej głowę na siedząco, i tutaj też krzyku nie ma. Więc chyba Zuzi to obojętne he, he, he

Kredzia ja w wyborze huśtawki nie pomogę, ale podoba mi się taka zwykła, drewniana, jak my kiedyś mieliśmy.
Madziorka chodziło mi o to, że masz się wprawiać, bo my zbereźnice jesteśmy, co byś się nie zgorszyła na zjeździe. Wiesz macanki, cacanki i te sprawy hi, hi, hi

Emcia dobrze, że synek siostry „zaklimatyzował” się z szelkami, to na zdrówko mu wyjdzie, a z tego, co piszesz, jest coraz lepiej, więc nic tylko się cieszyć.
Co do zjazdu kurka, Częstochowa to blisko nas, ale my się nie zmieścilibyśmy z Wami do naszego auta Hmmmm kurka, sama nie wiem, jakby to zrobić. Myślmy wszyscy intensywnie.
Dorcia Lenia to chyba spania nie ma, skoro o 5 zrobiła Ci pobudkę

Dorcia w Trzeku będziemy pić i ogram Was w bilarda. Możemy też pograć w pokera… rozbieranego

Polunia a że tak zapytam, Twój Tatuś będzie z nami imprezował?


Polunia a Kacperek przesypia noce bez pampka? Tak to zrozumiałam? Jeśli tak, to super!
Madziorka jedzenie każdy w swoim zakresie, ostatnio Malina kaszanę przywiozła he, he, he


Dorcia Lenia to naprawdę nie wygląda na zadowoloną w tym wózku

A powiedz mi na tym pierwszym zdjęciu, gdzie książeczkę trzyma, to Wy na dworze byłyście w tym momencie? U Was tak ciepło? Ja to Zuzię w śpiworze wożę, rękawiczki, no opatulona cała he, he, he


Na zdjęciu na klatce widać, że bardziej uśmiechnięta


No i widzę, że ma zielony płaszczyk, więc może zielony nie taki zły

O, widzę, że Polunia wyjaśniła kwestię jedzenia i picia

A, Polunia, lodówki masz działające? Co by się żarło nie popsuło, bo nasze w Powidzu poszło się *ebać

Madziorka to ja Ci podaję rękę, również zaliczam się do grupy osób, które nie powinny śpiewać

Co do prezentów, to może jakieś rękawiczki? Szalik? A na dzień Babci i Dziadka to taki kalendarz ze zdjęciami Izy np. (właśnie, muszę się koniecznie za to zabrać!)
Malinko – dziękuję za miłe słowa odnośnie wyglądu na ślubie



Madziorka, Izunia tak sobie śpi, że potem nadrabia do wieczora

Ha, uśmiałam się znowu Dorcia, żejak jedziesz wózkiem i przystaniesz, to już jest ryk. Lenia to nawet w wózku nie ma czasu na nic he, he, he

A Lusia teraz kumam z tym prawkiem, bo zgłupiałam, przecież w Powidzu byliśie autem he, he, he, więc nie mogło chodzić o kat. B

Ha Lusia, a ja wiem, co to swingers party tylko stąd, że na TLC leci (albo już nie) taki program właśnie, zdrada za przyzwoleniem i tam właśnie gadali, że są swingersami

Lusia jaka to wódka ta Maximus czy co Ty piłaś i jakie cukierki?
Malina fotki z imprezki dziadka superowe, no naprawdę Misia tak cudnie pasowała do Ciebie, Ty to Matka masz gust. Muszę Ciebie pytać o rady, zanim na jakąś imprę się wybiorę, to mi doradzisz, co Qasimodo może ubrać, żeby było ładnie

Misia golasek cudna, też ma już długie włoski. O, widzę, że matę masz do wanny, szczerze to nawet o niej nie myślałam, a może powinnam? Faktycznie Misia się nie ślizga i jest „bezpieczniej”?
Na tym zdjęciu z „gwiazdką” jaka ona szczuplusia się wydaje, te żeberka

O, o taką huśtawkę mi chodziło, jak ma Misia, taka drewniana właśnie!
Czekam na tańczącą Misię

Emcia szkoda tego mieszkanka. Jej, jak fajnie, że Natalka tak ładnie zajada sama! Kurka, muszę bardziej się wziąć za Zuzię, przeboleć ten nieporządek ale dać jej tę samodzielność, bo przecież inaczej się nie nauczy.
Chyba przegapiłam to, że Dorcia sama z instruktorką była. Ja też bym się krępowała raczej, bo ja taka wieśniara jestem właśnie, co się boi różnych rzeczy (ja chyba mam jakąś schizę)
Kredzia no niestety moja Zuzia nie ma tak jak Miki i mało się sama pobawi. Ewentualnie chwilę, ale tak to domaga się mojego towarzystwa, w ogóle towarzystwa. Lubi jak coś się dzieje, ale samej w domku jej się nudzi.
Ha, ha Luska, to jak faceci tacy chętni na podmianki i swingersowanie, to niech się wymieniają… między sobą i ze sobą

Lusia no parsknęłam śmiechem, że Aurelka ma zdjęcie w wannie z orką, no Ty to masz teksty ha, ha, ha !!!! Dawaj orkę!!! Nie powiemy, że widziałyśmy

Lusia jak bigos, to będzie czym srać


Ha, co do ciast to ja tego krowiego placka mogę zrobić

Laska Ty nie salej z tymi przepisami, bo mi gały wychodzą. Można wziąć zupki chińskie i też przeżyć


Dorcia, u nas zima na całego, a Ty z przerażeniem piszesz „śnieg”

O, ja mam dwa naczynia żaroodporne, więc mogę przywieźć na zjazd.
Iza akrobatka, fajnie, że po schodkach wchodziła. Pewnie teraz jej się to spodoba i będzie chciała częściej

Kurka stresujecie mnie z tym jedzeniem, bo ja to taka mało ogarnięta w kuchni jestem. Z sałatek to umiem makaronową, bardzo smaczna jest, z ananasem i selerem. No i kluseczki śląskie mogę robić, ale to chyba stania a stania, a nie na to czas będziemy tracić, więc lepiej gotowe frytki czy coś.
No nadrobiłam Was.
Madziorka ja zauważyłam, że jak czytam Twoje posty, to tak, jakbyś w niektórych kwestiach pisała za mnie, zadawała pytania, bo o to samo chciałam pytać

No i jak piszesz o Izuni to też czasami, jakbym o Zuzannie czytała.
Dorcia, fajno, że zadowolona jesteś z wózka.
Ja uznałam, że zostawię jednak ten zielony, mieszać nie będę. Ładny jest, choć różowy ładniejszy, no ale niech będzie zielony. Mam ten śpiworek, nie będę kombinować jak słoń pod górkę. No i rozmawiałam też z Piotrkiem, on nie mówi na pewno „nie”, ale niczego nie obiecuje odnośnie drugiego Bejbisa. Wierzę, że na zjeździ Pola i Lusia powiedzą Piotrkowi, że dwójka dzieci to super, do tego dołączy się Dymian i Łukasz i mu przegadają, tzn. uargumentują odpowiednio, więc nastawimy Boba dobrze i wózek zielony jeszcze się przyda. No i przyznam, że chciałabym go w końcu wypróbować, a nie tylko na niego patrzeć. Na myśl, że mam go oddać, czekać nie wiem ile na nowy wózek, no nie chce mi się. W sumie nie jest taki zły ten zielony, no, różowy na pewno fajniejszy, ale ten też ujdzie


Ja wczoraj po pracy miałam urwanie głowy. W domu Piotrek dopiero ogarniał mieszkanie, bo wcześniej jeździł po sklepie, był w urzędzie z moją Mamcią (ona meldowała go u nas na czas określony, żeby starać się o to mieszkanie z Gminy), no i mało miał czasu. Zuzanka rozrabiała, ja robiłam na szybko sałatkę, parówki w cieście, jakieś tam pomidorki z cebulką. Wpadło całe towarzystwo (no z ośmiu chłopa), Zuzanna w siódmym niebie, jej się podobało. Okazało się, że za mało majonezu Piotrek kupił i jeszcze leciałam do Biedry, żeby zrobić mu sos czosnkowy do tych parówek. No a potem szybko się pakowałam i na siódmą doszłam do mamy z Zuzanką. Ona zadowolona, ja obładowana, ale jakoś doszłam. Zuzia grzeczna, troszkę brykała i bałam się, jak to będzie z zaśnięciem, ale w ostateczności smyrałam ją po nóżce i padła jak mucha. Ja razem z nią. Tyle, że nocka kiepska, bo Zuzia miała zatkany nos, a ja nic ze sobą nie wzięłam, no nie umiała oddychać, kręciła się, przebudzała. Jakoś dałyśmy radę. Rano dostałam kawkę pod nosek, Zuzanką zajmowała się moja mamcia, dostałam śniadanko do pracy, więc mi się podobało


W pracy Sajgon, już nie wychodzę godzinę wcześniej, bo i tak niewiele mi to dawało, za to ogrom akt przybywał na półce.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Bob biedny odsypiał, zadzwoniłam do niego o 9:30 czy żyje, owszem – ale spał. Powiedziałam, że musi iść do mojej mamy i zabrać te rzeczy, które ze sobą wczoraj brałam, bo wiadomo, że szłam do pracy i bym ich ze sobą nie brała, a w żłobku też bym tych siat nie zostawiła. No to oburzony był, że on śpi i w ogóle, no ale miał iść do 12. O 14 dzwoniła moja mama z pytaniem gdzie Piotrek, bo miała swoje plany i że on telefonu nie odbiera. No zła byłam jak osa, on odpoczywał oczywiście, bo źle się czuł.
Generalnie ma teraz weekend wolny, tzn. sobotę wolną i niedzielę po nockach, a na pn wziął wolne i oczywiście planował już weekend (o tak, beze mnie i Zuzanny). Powiedziałam mu (na spokojnie, bez nerwów), że skoro pić nie potrafi, bo tak się źle czuje, to niech nie imprezuje, bo ja się na to nie godzę, albo niech zapakuje Zuzię i jedzie z nią do swojej mamusi, niech oni siedzą i się nią bawię a ja sobie też odpocznę. No i że miło mi, że znowu trafia się okazja, żeby rodzice Piotrka mogli zostać z Zuzią, a my moglibyśmy gdzieś w końcu pójść sami razem, a on znowu umawia się z kolegą. No i w sumie to chyba mu głupio się zrobiło (ja rozmawiałam z nim bardzo spokojnie, aż byłam dumna z siebie, że obeszło się bez krzyku) no i powiedział, żebym zaplanowała dla nas ten weekend, że on spędzi ten czas ze mną. Wow, jednak jak chce, to potrafi

No dobra, nie smęcę, bo znowu długaśny post wyjdzie.
Uciekam powoli, Zuzanna już śpi grzecznie, Piotrek też ucina sobie drzemkę. Ja obejrzę emkę i idę w kimkę, bo jutro znowu pobudka

Wypróbuję jutro nowy wózek, już się nie mogę doczekać. No i sanki też muszę w końcu kupić, bo zima na całego, a ja bez sanek w dalszym ciągu!
Miłego wieczoru Mamuśki

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- madziorskie
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 980
- Otrzymane podziękowania: 0
Wczoraj po walce ostatecznie zasnęła sama w łóżeczku..

Dzisiaj po kąpieli dostała kaszkę do picia i mąż zaniósł ją do łóżeczka, zostawił i zszedł na dół... chwilkę popłakała... i zasnęła... więc teraz tak będzie.. przynajmniej mam taką cichą nadzieję, że sama zacznie zasypiać w łóżeczku


No chyba, że będzie bardzo płakała to jednak ją bedziemy brać bo nie chcę, żeby zbytnio płakała, ale póki co nie jest ok...


Ooo Vestusia Wy to dopiero macie system wypracowany!
Ale ja się ciesze i z tego, bo do niedawna jeszcze (a w zasadzie 2 dni temu) na rękach ją usypiałam... i tak było od czasu jak nauczyła się wstawac w łóżeczku... zawsze od urodzenia zasypiała przy cycu i po położeniu do łóżeczka spała dalej.. potem bez cyca wystarczyło w dzien ja połozyc i tez spała sama.. ale jak nauczyła się wstawac to zaczęła się jazda... i trwała do teraz...


Nauczą się nasze dzieciaczki jeść spokojnie!
Ja tam już nic nie mówię nt witamin i specyfików poprawiających odporność.. napisałam co wiem ze studiów... i książek, prasy, Inetrnetu i tyle... Tak jak Luska napisała, kazdy postepuje wg swojej wiedzy i chęci. Wiadomo, że jak dziecko chore to warto podać tego typu wspomagacze, bo odbudują odporność, ale jak zdrowe to nie bardzo widzę powód by dawac na zapas...
Bioaron zawiera wyciag z aloesu i wit C. Wit C wiadomo jak działa.. a aloes ma własciwości bakteriobójcze, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, ma też jakieś witaminy, minerały... więc jak człowiek przeziębiony warto dawać bo na pewno szybciej pozwoli wrócić do zdrowia!
Podobno też aloes działa tak na wit C, że zwiększa jej przyswajalość, więc wg mnie powinien byc skuteczny...
no ale jest też lobby zakładów farmaceutycznych... i wiadomo tez nie od dziś, że lekarze mają prowizje od wypisanych recept na dane leki i potem przepisują i wmawiają, że te dobre a te nie... wiadomo pieniądz robi pieniądz...
Vestusiu jaki macie fajny układ... my tam układu nie mamy, no ale mój chętny do pomocy w domu, więc nie narzekam, bo bym grzeszyła hi hi
Właśnie to jest dobre i pdobno poprawne, że jak się dziecku mówi, że czegoś nie wolno to pokazac mu co wolno, żeby nie myslało, że tylko zakazy ma w domu.. czy coś w tym stylu... choc nie zawsze się do tego ja np stosuję.. hi hi
Ha ha ha ja macam się TYLKO I WYŁĄCZNIE Z MĘŻUSIEM i nie lubię jak mnie tam kto dotyka i maca ;P więc nie radzę hi hi
No proszę Cię! Ty jak najbardziej powinnaś spiewać! Juz Twoje umiejetności znamy

Apropo alkoholu to mój mąż ukochany wódki nie pije, więc mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mu tego za złe co? zresztą mój mąż to taki bezalkoholowiec

Dzisiaj mąż wrócił z pracy io oświadczył mi, że tatuś zamówił sobie kolejny!!!! zegar z barometrem tym razem i jak chcemy to mamy za niego zapłącic i to bedzie prezent.. więc spoko... prezent mamy z głowy na ur... ale niedługo Jego im... i znów dylemat...
Heh Vestusiu mówisz, że czytam Ci w myślach?

Widac Iza jest podobna do Zuzi, no bo Zuzia starsza

Z jedzeniem Iza ma podobnie jak Zuzia... sama je chrupki, ryż preparowany po ziarenku hi hi, owoce, chlebek, ale zupki już nie bo raczej więcej na podłodze by wylądowało niz w jej buzi chociaz kto wie skoro ani razu jej nie dałam??? samej jeść... czasami robię tak, że nabieram jej jedzonko na łyżeczkę i daję i ona do buźki sama sobie wkłada... no zobaczymy jutro jak podam jej zupkę w miseczce i dam łyżeczkę... az się boje tego...
Tyle, że panna Zuzanna już dawno biega a Izabelka jeszcze nie...

Zielony to kolor nadziei...

Heh to teraz możesz częściej na noc do mamusi..


Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
No no no.. zadziwiasz nas... masz ten dar przekonywania mężulka

Mam do Was pytanie odnośnie sanek i śpiworka... ja mam taki model allegro.pl/hit-sanki-baby-merc-na-amorty...rek-i2932585073.html
I jak wsadzę Izę do srodka to w sumie ten śpiworek od góry nie przykrywa Izuni.. tez tak macie w swoich modelach? Nie wiem czy Iza taka mała czy spiworek kiepsko dobrany?
Jak wsadziłam na spód gruby kocyk zwinięty, za plecki gruba poduszkę i przykryłam grubym kocykiem to w miarę to pasowało... ale bez dodatków to śpiworek sięga jej do kolan a dalej miałaby odkryte... wstawiłabym zdjęcie, ale akurat nie widać...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- luska
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Amelka nasz Aniołek 25,12,2008-o1.01.2009 [*]
- Posty: 2475
- Otrzymane podziękowania: 27
docia no to jakis postęp z tym siedzeniem w wózeczku:)
ta cię córeczka przestraszyła , a jednak jak grzeczna

Nie dam z tatusiem , bo by mnie na serio zabił hehe i więcej nie dał sobie zrobić zdjecia
Pola hehe ja tez tam mam , ze zawsze coś pokickam z tym my sie dobraliśmy.Z tym tortem masz racje , nie będzie niespodzianki , bo i tak mu mówiłam , ze zawiozę mu na zjazd tort , ale nie wie jaki

To ja juz przypomnę D o piecu

co do wódki to dokładnie tak , ze wrzucamy cukierki i ona sobie tak stoi 2 dni i jest mega pycha.
No spoko Pola co do tego co kto weźmie to już sie dogadamy bliżej terminu.Ciasto marchewkowe to ciasto z marchewką

No taki pisałam , że raczej gotowe albo właśnie przyszykowane tylko do smażenia czy pieczenia
I najlepiej dogadać się przed samym zjazdem.
Madziorska hehe u mojej z tymi schodami to standard, włazi jak stara

u nas tez śniegu nasypało co nie miara.I dziś wracając z zastrzyków o mało co nie miałam wypadku ,w tym miejscu co z Olusiem


Vestka super , że Zuzanka tak ładnie chodzi spać praktycznie sama.U nas z tym chodzeniem by było ciężko , bo schody.Ale ze sapaniem ostatnio zapeszyłam.Pochwaliłam mała i co teraz mamy- cyrki.Ryczy jak ją odkładam do łóżeczka , a jak kładę się z nią , to i tak ryczy i złazi z łóżka.No tak dziś płakała , że w końcu jak się przewróciła na plecy ,tak jej się oczy zamknęły i zasnęła

Vesta ty to masz jednak podejście , ja mówię jej , że czegoś nie może.a ta mi kiwa głowa , ze "nie" i tak robi swoje .albo na przekór robi, jak mówię nie , to ona jeszcze bardziej , a jak już ja odsunę , zabiorę , to mnie okłada

A jeżeli chodzi o choinkę , to od dołu nam ją zdewastowała

Vestka twoja Zuzka , to aniołek po prostu .Na wszystko się godzi

Vesta pisałam już o tej wódce tak z cukierkami ..
Co wy z tym ortopeda czy ja tylko źle przeczytałam , ze chodzi o okulistę
Vesta no wy macie kilometry a ja nie , więc przywiozę gotowe przez 3 dni sie nie popsują
No nie wiem jak ty i bob , ale mój na zupki chińskie się nie zgodzi.żarło musi być jakieś porządne i ja tez tak uważam .W końcu będziemy pic , a ja tak nie lubię o suchym pysku

Vesteloni daj już spokój z tym wózkiem.Mi się ten kolor tez bardzo podoba

No nie ma problemu możemy bobowi nawet porządnie to wyperswadować

Vestka z mamcia najlepiej

Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Wow Vesta to super , ze jednak jak chce to potrafi i udanego weekendu wam życzę, no i samo kontroli gratuluję.Też taki by nam się przydał , ale jak na razie to tylko przychodnia i przychodnia
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Dorciaition
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
Całe M jak M. wchodziła na łóżko, schodziła, wchodziła, schodziła i tak non stop.
Padam.
Zmykam spać. Odezwę się pewnie z rańca.
Buziaki


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- luska
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Amelka nasz Aniołek 25,12,2008-o1.01.2009 [*]
- Posty: 2475
- Otrzymane podziękowania: 27

to ja dzis szalej z fotkami
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Dorciaition
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Malina86
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1838
- Otrzymane podziękowania: 0

Laski ile Wy produkujecie... Nigdy juz nie ogarne. Odkad przeprowadzilam sie na "stare smieci" za duzo odwiedzin mam

Do ortopedy musze Misie zarejestrowac, bo chodzace dziecko powinno isc na kontrol. Takie dostalam wytyczne jak bylam z nia po trzecim miesiacu.
Mata w wannie faktycznie pomaga i Miśka sie tak nie slizga.
Ja pierdziu znowu zescie naskrobaly jak czytalam.... wracam do lekturu w takim razie.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.