- Posty: 2475
- Otrzymane podziękowania: 27
- /
- /
- /
- /
- /
- Listopad 2011 cz. 2
Listopad 2011 cz. 2
- luska
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Amelka nasz Aniołek 25,12,2008-o1.01.2009 [*]
Mniej Więcej
11 lata 1 miesiąc temu #845193 przez luska
helo mamity 
Madza to dobrze , że u Hani z tym skianiem już lepiej , bo jejku jakie to stresujące bynajmniej dla mnie
Jutro chce właśnie złapać małej siuski.Dziś dałam spokój , bo smarujemy jej tam maścią i nie chce żeby to jakoś wpłynęło na wynik.Wczoraj nie smarowałam , dziś tez więc myślę , że jak jutro złapie to będzie oki.Dziś już trochę lepiej , znaczy nie posikala się ani razu , ale chodzę i ją sadzam co jakiś czas.
Widzę , że Hania też z tych wrażliwych dzieci , Aureśke raczej takie rzeczy nie ruszają , ale Olka już tak.Teatr zaliczymy jednak najwcześniej za 3 tygodnie , bo dziś o 8 się nie dodzwoniłam i dałam spokój, zadzwoniłam o 12 i już wszytko zarezerwowane na 2 .03 na ten spektakl "przytulaki " a następny będzie dopiero 27.04 . Za 2 tygodnie nie możemy , bo zjazd więc zostaje nam za trzy i wtedy akurat będzie "Calineczka". Nie wiem czy Aureśka wysiedzi ta 1.20 , ale to chyba z przerwą.
Vesta nie zapeszaj , bo ja już kilka razy pisałam, a później znikałam , ale to dlatego , że wy się nie odzywałyście
Veta ogólnie teraz dzieciaki coraz mnie snu potrzebują , ale ja nie narzekam wysypiam się, nawet jak oni wstają o tej 6 , bo o 18 idą się kąpać o 18.30 czytam im bajki i jak jestem sama , to każde idzie do swego pokoju spać , a ja mam luz i czasem o tej 21 to nie mam co robić już i idę do wyrka.
Szkada , ze Zuzia teraz leje w nocy w pampka.Jak nie chcesz żeby ci łóżko przeskakiwała , to kup w medycznym prześcieradło z ceratka.Teściowa kupiła Kubie , im już nie potrzebne to dała dla Olka i uwierz Olo mógł się hektolitrami zlać , a ono nie przepuściło. Z jednej strony jest frota jak zwykle prześcieradło ,a od spodu ceratka , a nawet bardziej taka guma ,jest bardzo grube i nie ma opcji żeby przepuściło.
u nas też jakoś weekend zleciał.w niedziele przyjechała jakaś tam ciotka Ł z córką i wnuczkami.Generalnie było sympatycznie.Pogoda była ładna więc cały dzień na dworze.ale rozwaliła mnie jeden syn tej kuzynki.chłopka w 6 klasie podstawówki (to nie wiem ile lat
) a olek nie mógł sie od niego oderwać , zajmował mi się też Aureśką.No zloty dzieciak ,przyszedł do nas na obiad z olkiem , usiedli przy stole , a ja w kuchni się krzątałam a on do mnie z tekstem "ciociu może ci pomóc " no zdębiałam , ale no poradziłam sobie
włożyłam mu tez drugie i poszłam do teściów po Aureśke, a on z Łukaszem jadł , ja tego nie widziałam , ale Łukasz mówi , że jak zjadł wstał wziął swój talerzyk i Ł umył i odłożył na miejsce
Jak ja bym chciała żeby olo był taki ogarnięty
no a Dziś to już rutyna .Rano chłopaki do szkoły , Aureśka siedziała do 11 u teściów, ja na spokojnie ogranełam chatkę , później obiad , po chłopaków , na spacer i teraz byle przetrwać do 18
Chociaż nie narzekam teraz , bo Aureśka doszła już do siebie i znowu jest kochana i w miarę grzeczna .Wczoraj wieczorem mnie rozwaliła , maiłam sama zasnąć , bo Ł nie było wieczorem , i gadka szmatka w pokoju u niej , dałam jej mleczko a ona tak szczęśliwa "mamusiu kupiłam mi kakałko , jejku jak ja cie kocham za to " (zabrakło ostatnio i była czarna rozpacz). Grzecznie się położyła wypiłam kakao , wstała odłożyła butle na stolik i znowu się położyła sama przykryła i poszła spać.

Madza to dobrze , że u Hani z tym skianiem już lepiej , bo jejku jakie to stresujące bynajmniej dla mnie

Widzę , że Hania też z tych wrażliwych dzieci , Aureśke raczej takie rzeczy nie ruszają , ale Olka już tak.Teatr zaliczymy jednak najwcześniej za 3 tygodnie , bo dziś o 8 się nie dodzwoniłam i dałam spokój, zadzwoniłam o 12 i już wszytko zarezerwowane na 2 .03 na ten spektakl "przytulaki " a następny będzie dopiero 27.04 . Za 2 tygodnie nie możemy , bo zjazd więc zostaje nam za trzy i wtedy akurat będzie "Calineczka". Nie wiem czy Aureśka wysiedzi ta 1.20 , ale to chyba z przerwą.
Vesta nie zapeszaj , bo ja już kilka razy pisałam, a później znikałam , ale to dlatego , że wy się nie odzywałyście

Veta ogólnie teraz dzieciaki coraz mnie snu potrzebują , ale ja nie narzekam wysypiam się, nawet jak oni wstają o tej 6 , bo o 18 idą się kąpać o 18.30 czytam im bajki i jak jestem sama , to każde idzie do swego pokoju spać , a ja mam luz i czasem o tej 21 to nie mam co robić już i idę do wyrka.
Szkada , ze Zuzia teraz leje w nocy w pampka.Jak nie chcesz żeby ci łóżko przeskakiwała , to kup w medycznym prześcieradło z ceratka.Teściowa kupiła Kubie , im już nie potrzebne to dała dla Olka i uwierz Olo mógł się hektolitrami zlać , a ono nie przepuściło. Z jednej strony jest frota jak zwykle prześcieradło ,a od spodu ceratka , a nawet bardziej taka guma ,jest bardzo grube i nie ma opcji żeby przepuściło.
Uwaga: Spoiler! [ Kliknij, aby rozwinąć ] [ Kliknij, aby ukryć ]
Vesta kurcze ja nie kumam totalnie tej twojej babci?? Rozumiem , że dała najpierw dla zuzki tego lapka i potem co , że masz oddać , czy to było na zasadzie pożyczenia ?? Zresztą nawet nie ważne , bo zachowała się bardzo żle i nie kumam jak tak można się zachować w stosunku do własnych wnucząt .Z tego co napisałaś , to pierwsze co mi przyszło namyśl , że ona zrozumiała , że ty tego nie używasz i obraza czy co i , że masz oddać ?? Kurka dziwna jak nic , delikatnie pisząc.A ty się nie denerwuj , bo tylko szkoda twojego zdrowia
u nas też jakoś weekend zleciał.w niedziele przyjechała jakaś tam ciotka Ł z córką i wnuczkami.Generalnie było sympatycznie.Pogoda była ładna więc cały dzień na dworze.ale rozwaliła mnie jeden syn tej kuzynki.chłopka w 6 klasie podstawówki (to nie wiem ile lat





Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- vestusia
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
Mniej Więcej
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1
11 lata 1 miesiąc temu #845297 przez vestusia
Witam Mamuśki 
Ale super, że już cisza i spokój
Ja już w wyrku, Zuzia zasnęła, ja pewnie zaraz też. Dziś Piotrek będzie miał eksmisję, bo Zuzia zasnęła ze mną na narożniku i nie będę jej już szarpać
Piotrkowi tylko napisałam, że śpi w "norce" hehehe 
Kurka fajnie z tym teatrem, no nakręcacie mnie i też bym gdzieś się wybrała.
Lusia, dzięki za ten pomysł z prześcieradłem, kiedyś to widziałam, ale z głowy mi wyleciało. Tyle, że chyba bez sensu kupować takie duże (bo mama ma dużą wersalkę) a potem, jak się przeprowadzimy, to Zuzia będzie miała inne łóżko, więc chyba bez sensu kupować na te 3-4 miesiące i potem żeby go nie wykorzystać. Ale zapamiętam, jakoś teraz to przetrwamy, podkładam co prawda ceratkę pod prześcieradło, ale to nawet nie o łóżko mi chodzi, co o kołdrę, którą zasikuje i jej najbardziej mi teraz szkoda, bo po prostu nie mam tutaj nic na zmianę, nawet koców nie mam tu zbytnio, więc dlatego się nie stresuję.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
O, to ten chłopczyk naprawdę grzeczny i pomocny. Aż miło się czyta takie rzeczy. Ale nie martw się, Olek jeszcze nieraz Cię zaskoczy i pomoże, nawet nie będziesz się spodziewać.
A Aureśka też słodziak, fajne jest, gdy dzieciaki tak potrafią okazać empatię i wczuć się w nasze emocje. No a to kakao to musi jej naprawdę smakować
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Dzisiejszy dzionek zleciał, w pracy dość nerwowo, dwóch kumpeli nie ma, w tym Agaty, bo Tymon się rozchorował, więc miałyśmy sajgon. Tu sala, tu jakieś oględziny, no szał ciał.
Potem jeszcze na pocztę, do sklepu, razem z Zuzią, rowerkiem i wózkiem, ale dałam radę. Po drodze plac zabaw, wieczorem wspólne robienie kanapek, kakao i teraz Zuzanka już śpi. Ja włączę jakiś filmik i pewnie też zasnę. Muszę wcześniej jeździć do pracy, bo z racji tego, że z babcią znowu jestem w konflikcie, więc musimy być zdani na siebie, a że Piotrek ma popołudniu, to ja muszę wychodzić z pracy szybciej, żeby odebrać Zuzię. Byle do środy, dam radę
Miłego wieczoru Lasencje, ja zaraz padnę jak muszysko!
Buziole!

Ale super, że już cisza i spokój

Ja już w wyrku, Zuzia zasnęła, ja pewnie zaraz też. Dziś Piotrek będzie miał eksmisję, bo Zuzia zasnęła ze mną na narożniku i nie będę jej już szarpać


Kurka fajnie z tym teatrem, no nakręcacie mnie i też bym gdzieś się wybrała.
Lusia, dzięki za ten pomysł z prześcieradłem, kiedyś to widziałam, ale z głowy mi wyleciało. Tyle, że chyba bez sensu kupować takie duże (bo mama ma dużą wersalkę) a potem, jak się przeprowadzimy, to Zuzia będzie miała inne łóżko, więc chyba bez sensu kupować na te 3-4 miesiące i potem żeby go nie wykorzystać. Ale zapamiętam, jakoś teraz to przetrwamy, podkładam co prawda ceratkę pod prześcieradło, ale to nawet nie o łóżko mi chodzi, co o kołdrę, którą zasikuje i jej najbardziej mi teraz szkoda, bo po prostu nie mam tutaj nic na zmianę, nawet koców nie mam tu zbytnio, więc dlatego się nie stresuję.
Uwaga: Spoiler! [ Kliknij, aby rozwinąć ] [ Kliknij, aby ukryć ]
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
O, to ten chłopczyk naprawdę grzeczny i pomocny. Aż miło się czyta takie rzeczy. Ale nie martw się, Olek jeszcze nieraz Cię zaskoczy i pomoże, nawet nie będziesz się spodziewać.
A Aureśka też słodziak, fajne jest, gdy dzieciaki tak potrafią okazać empatię i wczuć się w nasze emocje. No a to kakao to musi jej naprawdę smakować

Uwaga: Spoiler! [ Kliknij, aby rozwinąć ] [ Kliknij, aby ukryć ]
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Dzisiejszy dzionek zleciał, w pracy dość nerwowo, dwóch kumpeli nie ma, w tym Agaty, bo Tymon się rozchorował, więc miałyśmy sajgon. Tu sala, tu jakieś oględziny, no szał ciał.
Potem jeszcze na pocztę, do sklepu, razem z Zuzią, rowerkiem i wózkiem, ale dałam radę. Po drodze plac zabaw, wieczorem wspólne robienie kanapek, kakao i teraz Zuzanka już śpi. Ja włączę jakiś filmik i pewnie też zasnę. Muszę wcześniej jeździć do pracy, bo z racji tego, że z babcią znowu jestem w konflikcie, więc musimy być zdani na siebie, a że Piotrek ma popołudniu, to ja muszę wychodzić z pracy szybciej, żeby odebrać Zuzię. Byle do środy, dam radę

Miłego wieczoru Lasencje, ja zaraz padnę jak muszysko!

Buziole!
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Dorciaition
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
Mniej Więcej
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
11 lata 1 miesiąc temu - 11 lata 1 miesiąc temu #845540 przez Dorciaition
Dzień Dobry 
Madzia to bardzo miłe co piszesz

Luśka super, że ze zdrówkiem dzieciaczków już lepiej.
Łukasz palnij za to, że nie chciał niggdzie się z Wami wybrać w niedziele.
U nas to rytuał, że gdzieś jedziemy, obiadek poza domem. Inaczej być nie może
Teraz byliśmy z Lenią w Lopys World. Oczywiście bez afery się nie obyło, bo ona tylko na dodatkowo płatne samochodziki chciała i to bez kolejki. Jeju jak się tam darła.
A ja mam pierwsze publiczne karmienie za sobą.
Ech, Luśka jaką smykałkę. Z allegro zamówiłam i tyle
MAdzia, Luśka ale macie wrażliwe dzieci. Aż jestem zdziwona, że tak przeżywają niektóre sytuacje czy bajki.
Moja jak coś tam się tylko dzieje złego w bajce, to mnie woła i krzyczy "o nie".
Ale wrażliwa w ogóle nie jest. Jest wredna. Jak jakieś dziecko na dworzu czy gdziekolwiek się przewróci to ona tak głośno się smieje takim wrednym głosem, że wstyd
Vestusia oj nie narzekaj
Przypomnij sobie jak nasze dzieci broiły, a Zuzka była jak aniołek. Teraz nadrabia 
Zuzka tak mało je? Wydawało mi się, że dosyć urozmaicone jedzonko lubi.
Moja to co zawsze- ryż, makaron, rosół, pomidorówka, chleb, masło najlepiej osobno- palcem, czasami kawałeczek kotleta, banana i tyle. Podobno w przedszkolu je ziemniaki.
Vestuś mnie też ten wierszyk bardzo się podoba co jest na zaproszeniu, ale KRzysiu mnie wczoraj zdenerwował, bo powiedział, że jest bez sensu i głupie są takie wierszyki na zaproszeniach. No głupek. Mnie się takie rzeczy podobają, ale się zestresowałam, że ktoś może tak jak on pomyśleć jak dostanie to zaproszenie :/
Oj Kochana u nas od kilku nocy Lenia też sika. No jestem w szoku. Chciałam jej wczoraj założyć pampersa to nie chciała i mówiła, że to Blanki
Fajnie, że wizyta znajomych się udała.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Vestulka Zuzia zadowolona z biegowego rowerka? Jak daje sobie rade? Ja chce Leni kupić. Chciałam na święta, ale chyba nie wytrzymam
Luśka fioletem smaruj pipkę Aurelce.
Zaczynam fiolet reklamować jak MAdziaska ;)Ale jest naprawdę dobry
Wow Luśka no ten szóstoklasista też mnie powalił.
Ojej, a Aurelcia kochana. Moja nie rozumie, że czegoś nie ma. Chce i koniec.
Ha ha Vestusia to Piotrek się ucieszył z "miłosnego" liściku, że nie śpicie razem
Też mam chęc na ten teatr ale wiem ,że z LEnką to nie przejdzie. Ona przy niczym 5 minut nie usiedzi. Nawet jak bajke ogląda to przy tym skacze, tańczy i biega.
Vestuś pewnie, że dasz radę. Lepiej wstawać szybciej i się przemęczyć niż taką osobę (babcia) prosić o pomoc.
U nas dobrze. Lenia już ma mniejszy kaszel, uwielbia przedszkole. Po południu jesteśmy na dworzu, albo u nas są jakieś dzieci, alby my u kogoś, wiec wesoło. Kocham tu mieszkać
Jestem bardzo zadowolona, bo są dzieci no i mamuśki
Po mnie ostatnio 13latka przychodzi żebym przyszła na dwór he he
Z Blanką chce jeżdzić wózkiem 
No i najwazniejsze- Blanka juz nie ma kaszlu i nawet nie charczy w nocy. Czasami jak śpi to bardzo głośno oddycha, ale to nic w porównaniu z tym co było.
Ten zagęstnik odstawiłam, bo biedna kupki nie mogła zrobić. W czwartek może już szczepienie zrobimy.
Nie wiecie czy można jakoś allegro zablokować? No to samo zło :/ Kurde, jestem opetana. Aż mam wyrzuty sumienia. Ciagle coś kupuje. KRzysiu mnie zabije. :/
Zmykam, zabieram się za sprzątanie, bo sąsiadka na kawę nie długo przyjdzie.
Miłego dnia Kochane

Madzia to bardzo miłe co piszesz


Luśka super, że ze zdrówkiem dzieciaczków już lepiej.
Łukasz palnij za to, że nie chciał niggdzie się z Wami wybrać w niedziele.
U nas to rytuał, że gdzieś jedziemy, obiadek poza domem. Inaczej być nie może

A ja mam pierwsze publiczne karmienie za sobą.

Ech, Luśka jaką smykałkę. Z allegro zamówiłam i tyle

MAdzia, Luśka ale macie wrażliwe dzieci. Aż jestem zdziwona, że tak przeżywają niektóre sytuacje czy bajki.
Moja jak coś tam się tylko dzieje złego w bajce, to mnie woła i krzyczy "o nie".

Ale wrażliwa w ogóle nie jest. Jest wredna. Jak jakieś dziecko na dworzu czy gdziekolwiek się przewróci to ona tak głośno się smieje takim wrednym głosem, że wstyd

Vestusia oj nie narzekaj


Zuzka tak mało je? Wydawało mi się, że dosyć urozmaicone jedzonko lubi.
Moja to co zawsze- ryż, makaron, rosół, pomidorówka, chleb, masło najlepiej osobno- palcem, czasami kawałeczek kotleta, banana i tyle. Podobno w przedszkolu je ziemniaki.
Vestuś mnie też ten wierszyk bardzo się podoba co jest na zaproszeniu, ale KRzysiu mnie wczoraj zdenerwował, bo powiedział, że jest bez sensu i głupie są takie wierszyki na zaproszeniach. No głupek. Mnie się takie rzeczy podobają, ale się zestresowałam, że ktoś może tak jak on pomyśleć jak dostanie to zaproszenie :/
Oj Kochana u nas od kilku nocy Lenia też sika. No jestem w szoku. Chciałam jej wczoraj założyć pampersa to nie chciała i mówiła, że to Blanki

Fajnie, że wizyta znajomych się udała.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Vestulka Zuzia zadowolona z biegowego rowerka? Jak daje sobie rade? Ja chce Leni kupić. Chciałam na święta, ale chyba nie wytrzymam

Luśka fioletem smaruj pipkę Aurelce.
Zaczynam fiolet reklamować jak MAdziaska ;)Ale jest naprawdę dobry

Wow Luśka no ten szóstoklasista też mnie powalił.
Ojej, a Aurelcia kochana. Moja nie rozumie, że czegoś nie ma. Chce i koniec.
Ha ha Vestusia to Piotrek się ucieszył z "miłosnego" liściku, że nie śpicie razem

Też mam chęc na ten teatr ale wiem ,że z LEnką to nie przejdzie. Ona przy niczym 5 minut nie usiedzi. Nawet jak bajke ogląda to przy tym skacze, tańczy i biega.
Vestuś pewnie, że dasz radę. Lepiej wstawać szybciej i się przemęczyć niż taką osobę (babcia) prosić o pomoc.
U nas dobrze. Lenia już ma mniejszy kaszel, uwielbia przedszkole. Po południu jesteśmy na dworzu, albo u nas są jakieś dzieci, alby my u kogoś, wiec wesoło. Kocham tu mieszkać




No i najwazniejsze- Blanka juz nie ma kaszlu i nawet nie charczy w nocy. Czasami jak śpi to bardzo głośno oddycha, ale to nic w porównaniu z tym co było.
Ten zagęstnik odstawiłam, bo biedna kupki nie mogła zrobić. W czwartek może już szczepienie zrobimy.
Nie wiecie czy można jakoś allegro zablokować? No to samo zło :/ Kurde, jestem opetana. Aż mam wyrzuty sumienia. Ciagle coś kupuje. KRzysiu mnie zabije. :/
Zmykam, zabieram się za sprzątanie, bo sąsiadka na kawę nie długo przyjdzie.
Miłego dnia Kochane
Ostatnio zmieniany: 11 lata 1 miesiąc temu przez Dorciaition.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- vestusia
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
Mniej Więcej
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1
11 lata 1 miesiąc temu #846535 przez vestusia
Hejka, Hej! 
Dorciu fajno, że macie taki niedzielny rytuał z tym obiadkiem. Ja to bym chciała chociaż spędzać weekend z Piotrkiem, jakiś dzień, to wtedy byłoby inaczej. A tak to on pracuje na zmiany i nawet się nie widujemy zbytnio, a co dopiero mówiąc o jakimś obiedzie
Dorcia śmiesznie się czyta o Lence – cyt. „Ale wrażliwa w ogóle nie jest. Jest wredna”. Hehe
Jejor, to Lenka dziwnie reaguje jak jakiemuś dziecku się coś dzieje. Zuzia to przytulić chce, mówi, że ktoś tam płacze i że trzeba „przeprosić” hehehe
Oj masz rację Kochana, Zuzia kiedyś była grzeczna a teraz to się rozkręciła. Wiecie co mi wczoraj zrobiła? Myślałam, że na zawał zejdę, ledwo na nogach stałam. Wracałam już z kumpelą z parku i o dziwo Zuzia chętnie z niego poszła. Pobiegła tak naprawdę. I biegła, biegła, ja patrzę, a ona biegnie, biegnie, no biegnie i się kurna nie zatrzymuje! Mówię jej, żeby zaczekała, ale ona nic – dalej biegnie. Przyspieszyłam, bo park się kończył, jeszcze trochę chodnika potem już była ulica. A ta w długą, leci i leci no to ja w długą za nią. No nie mogłam gada dogonić w obcasach! No i do ulicy zaczęła biec, do przejścia dla pieszych! Zobaczyłam tylko auto, ale z naprzeciwka kobieta przechodziła przez pasy i mi Zuzię z naprzeciwka złapała (jeszcze na chodniku). Ale masakra jakaś! No nie dobiegłabym kurka do niej!!! Ona się kuźwa śmiała w najlepsze, ja jej szczeliłam w dupę, bo myślałam, że się tam przewrócę!!!! No jakiś diabeł w nią wstąpił, bo Zuzia generalnie naprawdę jest grzeczna, jeśli chodzi o takie sprawy, zawsze chodzimy za rękę, sama wie, że trzeba złapać za rękę, że trzeba się zatrzymać, że z rowerka trzeba zejść itd. Itd. a tu normalnie korba i poleciała. Nie pytajcie jak się trzęsłam, myślałam, że się przewrócę ze strachu. Ech. ]
Zuzia to mało je, w domu to ewentualnie makaron z jakimś sosem, owoców mało, chociaż ma dzień na jakieś jabłko, kakao to by piła litrami no i zupę brokułową. Brokuły i wszystko, co zielone mogłaby non stop jeść, tzn. np. groszek, ogórek no i brokuły. Brokuły to jej ulubione warzywo
Nie słuchaj Krzysia, wierszyk cudny!
A z Lenki się uśmiałam, że pampersy są Blanki hehe
Super, że i Lenka i Blanka wracają do zdrowia! Oby tak dalej!
A z tego, co piszesz, to naprawdę fajne macie miejsca zamieszkania. No mnie to najbardziej się spodobało to, że macie zabawki na dworze i nikt ich nie ukradnie
W klatce w naszym nowym mieszkaniu raz zostawiłam na chwilę w wózku kapustę (głowę) i mleko, bo nie dałam rady zabrać ze sobą na górę i ktoś mi ukradł mleko! No myślałam, że zwariuję i głośno komentowałam na klatce, że złodzieje tu mieszkają hehehe 
U mnie jakoś zleciało. Chodzę podminowana, bo ciągle coś.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Byłam na chwilę u Agaty , Zuzia pobawiła się z Tymonem, w domku robiłyśmy kanapki, myłyśmy się i Zuzanka zasnęła. Ja ogarniałam kuchnię, składałam pranie i mam chwilkę dla siebie. Dziś śpię z Zuzią, a co mi tam. Pranie też zrobiłam, więc gicior. Łazanki wczoraj zrobiłam, jeszcze jest cały garnek, więc obiadek na jutro jeszcze mam. Jutro wpadnie do mnie kumpela z córcią, więc dziewczynki mam nadzieję, że się troszkę pobawią, a my sobie pogadamy.
No i tyle u nas. Jutro w końcu nie muszę wcześniej wstawać, bo Piotrek ma wolne, więc mogę wstać ciut później
Miłego wieczoru Kochane, choć pewnie co poniektóre z Was już śpią

Dorciu fajno, że macie taki niedzielny rytuał z tym obiadkiem. Ja to bym chciała chociaż spędzać weekend z Piotrkiem, jakiś dzień, to wtedy byłoby inaczej. A tak to on pracuje na zmiany i nawet się nie widujemy zbytnio, a co dopiero mówiąc o jakimś obiedzie

Dorcia śmiesznie się czyta o Lence – cyt. „Ale wrażliwa w ogóle nie jest. Jest wredna”. Hehe

Jejor, to Lenka dziwnie reaguje jak jakiemuś dziecku się coś dzieje. Zuzia to przytulić chce, mówi, że ktoś tam płacze i że trzeba „przeprosić” hehehe

Oj masz rację Kochana, Zuzia kiedyś była grzeczna a teraz to się rozkręciła. Wiecie co mi wczoraj zrobiła? Myślałam, że na zawał zejdę, ledwo na nogach stałam. Wracałam już z kumpelą z parku i o dziwo Zuzia chętnie z niego poszła. Pobiegła tak naprawdę. I biegła, biegła, ja patrzę, a ona biegnie, biegnie, no biegnie i się kurna nie zatrzymuje! Mówię jej, żeby zaczekała, ale ona nic – dalej biegnie. Przyspieszyłam, bo park się kończył, jeszcze trochę chodnika potem już była ulica. A ta w długą, leci i leci no to ja w długą za nią. No nie mogłam gada dogonić w obcasach! No i do ulicy zaczęła biec, do przejścia dla pieszych! Zobaczyłam tylko auto, ale z naprzeciwka kobieta przechodziła przez pasy i mi Zuzię z naprzeciwka złapała (jeszcze na chodniku). Ale masakra jakaś! No nie dobiegłabym kurka do niej!!! Ona się kuźwa śmiała w najlepsze, ja jej szczeliłam w dupę, bo myślałam, że się tam przewrócę!!!! No jakiś diabeł w nią wstąpił, bo Zuzia generalnie naprawdę jest grzeczna, jeśli chodzi o takie sprawy, zawsze chodzimy za rękę, sama wie, że trzeba złapać za rękę, że trzeba się zatrzymać, że z rowerka trzeba zejść itd. Itd. a tu normalnie korba i poleciała. Nie pytajcie jak się trzęsłam, myślałam, że się przewrócę ze strachu. Ech. ]
Zuzia to mało je, w domu to ewentualnie makaron z jakimś sosem, owoców mało, chociaż ma dzień na jakieś jabłko, kakao to by piła litrami no i zupę brokułową. Brokuły i wszystko, co zielone mogłaby non stop jeść, tzn. np. groszek, ogórek no i brokuły. Brokuły to jej ulubione warzywo

Nie słuchaj Krzysia, wierszyk cudny!
A z Lenki się uśmiałam, że pampersy są Blanki hehe

Super, że i Lenka i Blanka wracają do zdrowia! Oby tak dalej!
A z tego, co piszesz, to naprawdę fajne macie miejsca zamieszkania. No mnie to najbardziej się spodobało to, że macie zabawki na dworze i nikt ich nie ukradnie


U mnie jakoś zleciało. Chodzę podminowana, bo ciągle coś.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Byłam na chwilę u Agaty , Zuzia pobawiła się z Tymonem, w domku robiłyśmy kanapki, myłyśmy się i Zuzanka zasnęła. Ja ogarniałam kuchnię, składałam pranie i mam chwilkę dla siebie. Dziś śpię z Zuzią, a co mi tam. Pranie też zrobiłam, więc gicior. Łazanki wczoraj zrobiłam, jeszcze jest cały garnek, więc obiadek na jutro jeszcze mam. Jutro wpadnie do mnie kumpela z córcią, więc dziewczynki mam nadzieję, że się troszkę pobawią, a my sobie pogadamy.
No i tyle u nas. Jutro w końcu nie muszę wcześniej wstawać, bo Piotrek ma wolne, więc mogę wstać ciut później

Miłego wieczoru Kochane, choć pewnie co poniektóre z Was już śpią

Podziękowania: polunia
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- luska
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Amelka nasz Aniołek 25,12,2008-o1.01.2009 [*]
Mniej Więcej
- Posty: 2475
- Otrzymane podziękowania: 27
11 lata 1 miesiąc temu #847166 przez luska
helo mamity
nosz napisałam posta wysłałam i go nie ma , teraz jeszcze raz .Chyba tez zawsze będę robiła sobie wersje zapasową.
Ania co to tego prześcieradła , to ja mam małe na łóżeczko dziecięce.Ólkowi kładę je w poprzek , tak akurat po dupcie.Ale fakt jak sie zleje jak smok to wszystko od góry też mokre.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Nie sądzie żeby Olo mnie tak zaskoczył , on ma naprawdę bardzo specyficzny charakter i ciężki , jest strasznie nerwowy i do tego uczuciowy z ty , że i tak trzyma to w sobie.Czasem sie zastanawiam czy nie iść z nim do jakiejś poradni psychologicznej....bo ma dziwne fazy .Przede wszystkim te jego nerwy , on nie jest w stanie przez nie nawet się uczyć.Jeżeli chodzi o rozwój , edukacje , to jest na tym samym poziomie co Aurelka z tym , że jej idzie lepiej i to może nie chodzi o to , że on nie potrafi tylko nie chce , zaraz się denerwuje i wszystkim rzuca i krzyczy , nie ma sensu mu nawet wtedy nic tłumaczyć , bo jest gorzej.Nie wiem jak to w szkole będzie,mam tylko nadzieje , że jakoś do niego dotrą , bo ja nie mogę.Jezli chodzi o uczucia też trzeba podejść do niego i wtedy i powie , że nas kocha i się przytuli.Za to Aureśka ma wszytko na wierzchu.etapami, to chyba ma aż za dużo.To jest jedno wielkie "kocham cię "
i reaguje zawsze jak toś płacze jest mu smutno , uderzy się itd.
w pracy sajgonu nie zazdroszczę
Docia no ja to wam zazdroszczę tych niedziel , juz nie mówię o obiedzie w restauracji
Ja lubię obiadki w domu , zwłaszcza z perspektywy finansowej
ale kurcze na ten deser , kin jakieś kinder parki to bardzo chętnie , tylko mój małżonek ma odmienne
zdanie.
Oj Docia nie gadaj masz smykałeke do takich rzeczy , zawsze coś fajnego wyskrobiesz
hehe no nie moge z Lenki
chciałabym usłyszeć jej ten śmiech 
Docia w przedszkolu dzieciaki zawsze chętniej jedzą .
A co do Krzysia , to on też łapie czasem dziwne fazy
i nie przejmuj się jego gadaniem , na pewno nikt tak nie pomyśli jak on.
Hhehe co w z tym fioletem , ja nie wiem w sumie nawet jak to wygląda
Jedyne co mi się z tym kojarzy to "kala " do wody .Smarować jej nie będę już niczym , bynajmniej na razie , bo jest tragedia.Nie mam serca jej męczyć jak drze mi się w niebo głosy , tym bardziej , że nie mam też pewności , że jej to pomaga.Zawiozłam jej siuśki do laboratorium , jutro mamy wizytę i zobaczymy co dalej, bo tak nie może być .
Moja na szczęście jak jej się wytłumaczy sensownie i ze spokojem , to zrozumie wiele.
No i po raz kolejny ci zazdroszczę
Fajnie , że teraz mieszkasz w tak fajnym miejscu , ze dziewczynki maja na około siebie dzieciaczki i ty masz z kim pogadać, a to zawsze jakaś odskocznia .
Super , że z Blaneczka już lepiej i jej nie męczy ten kaszel
Fuck Vesta też bym zeszła na zawał , co prawda moje dzieci w tym temacie ciemne , bo ny na co dzień ani chodników , ani ulic .Tłumacze im , niby uciekają jak coś jedzie na podwórko , ale raczej tak na co dzien tez by była jazda .A co Zuzi strzeliło , że ta ci zrobiła , to wow , skoro taka grzeczna do tej pory była , teraz mata musisz spiąć poślady i w obcasach nie chodzić. Całe szczęście , że ta babka ja złapała.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Ty tez masz fajnie , bo na około kupę kumpel z maruchami w podobnym wieku.eh jak ja bym tak chciała , ale tu mi jest jakoś ciężko znaleźć jeżyk z tymi ludźmi , albo zapatrzone na czubek własnego nosa , albo skończone buraki....
To teraz co u nas
Powoli do przodu
Dzieciaki nadal zdrowe , ie licząc tej psitki Aurelki i olka szczania na potęg w gacie , bo nie chce mu się chodzić do łazienki
Z Aurelka pojechałam dziś na troszkę opóźniony dzień babci i dziadka do kuby szkoły i moje dziecko ma pierwszy występ za sobą
Dołączyła do dzieciaków , udawała , że śpiewa ( ruszała buzią ) tańczyła , klaskała, kłaniała sie razem z nimi i oczywiście gwiazda , jak mi scenę zrobiła jak chciałam ją zabrać od występujących dzieciaków.wydarła sie tak , że i tak przebiła sie przez tańcząco-śpiweającą gromadę .W szoku trochę byłam , bo jak do tej pory to raczej była wstydliwa i miała dystans do obcych , a tam łaziła i gadała ze wszystkimi i kompletnie się nie wstydziła. w niedziele mamy rodziny obiadek , bo Ł ma urodziny , nie robię żadnej imprezy , bo po co , za rok będzie
Zapraszam tylko rodziców i my . Jakiś obiadek skręcę tort i myślę , że mój małżonek i tak będzie zadowolony ,zwłaszcza z tortu
nosz napisałam posta wysłałam i go nie ma , teraz jeszcze raz .Chyba tez zawsze będę robiła sobie wersje zapasową.
Ania co to tego prześcieradła , to ja mam małe na łóżeczko dziecięce.Ólkowi kładę je w poprzek , tak akurat po dupcie.Ale fakt jak sie zleje jak smok to wszystko od góry też mokre.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Nie sądzie żeby Olo mnie tak zaskoczył , on ma naprawdę bardzo specyficzny charakter i ciężki , jest strasznie nerwowy i do tego uczuciowy z ty , że i tak trzyma to w sobie.Czasem sie zastanawiam czy nie iść z nim do jakiejś poradni psychologicznej....bo ma dziwne fazy .Przede wszystkim te jego nerwy , on nie jest w stanie przez nie nawet się uczyć.Jeżeli chodzi o rozwój , edukacje , to jest na tym samym poziomie co Aurelka z tym , że jej idzie lepiej i to może nie chodzi o to , że on nie potrafi tylko nie chce , zaraz się denerwuje i wszystkim rzuca i krzyczy , nie ma sensu mu nawet wtedy nic tłumaczyć , bo jest gorzej.Nie wiem jak to w szkole będzie,mam tylko nadzieje , że jakoś do niego dotrą , bo ja nie mogę.Jezli chodzi o uczucia też trzeba podejść do niego i wtedy i powie , że nas kocha i się przytuli.Za to Aureśka ma wszytko na wierzchu.etapami, to chyba ma aż za dużo.To jest jedno wielkie "kocham cię "

w pracy sajgonu nie zazdroszczę

Docia no ja to wam zazdroszczę tych niedziel , juz nie mówię o obiedzie w restauracji


zdanie.
Oj Docia nie gadaj masz smykałeke do takich rzeczy , zawsze coś fajnego wyskrobiesz

hehe no nie moge z Lenki


Docia w przedszkolu dzieciaki zawsze chętniej jedzą .
A co do Krzysia , to on też łapie czasem dziwne fazy

Hhehe co w z tym fioletem , ja nie wiem w sumie nawet jak to wygląda

Moja na szczęście jak jej się wytłumaczy sensownie i ze spokojem , to zrozumie wiele.
No i po raz kolejny ci zazdroszczę

Super , że z Blaneczka już lepiej i jej nie męczy ten kaszel
Fuck Vesta też bym zeszła na zawał , co prawda moje dzieci w tym temacie ciemne , bo ny na co dzień ani chodników , ani ulic .Tłumacze im , niby uciekają jak coś jedzie na podwórko , ale raczej tak na co dzien tez by była jazda .A co Zuzi strzeliło , że ta ci zrobiła , to wow , skoro taka grzeczna do tej pory była , teraz mata musisz spiąć poślady i w obcasach nie chodzić. Całe szczęście , że ta babka ja złapała.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Ty tez masz fajnie , bo na około kupę kumpel z maruchami w podobnym wieku.eh jak ja bym tak chciała , ale tu mi jest jakoś ciężko znaleźć jeżyk z tymi ludźmi , albo zapatrzone na czubek własnego nosa , albo skończone buraki....
To teraz co u nas






Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Dorciaition
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
Mniej Więcej
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
11 lata 4 tygodni temu #850363 przez Dorciaition
Kobitki widze, że cichutko.
Ja zabiegana strasznie. Cięgle gdzieś, albo w domu z dzieciaczkami.
Pozdrawiam Was mocno
Ja zabiegana strasznie. Cięgle gdzieś, albo w domu z dzieciaczkami.
Pozdrawiam Was mocno

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Suari
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Mniej Więcej
- Posty: 1174
- Otrzymane podziękowania: 0
11 lata 5 dni temu #865473 przez Suari
Cisza tu i spokój.
U mnie czasu brak
zaglądam na fb żey popatrzeć co się dzieje, ale i tak nie mam kiedy czytać wszystkiego co tam piszecie. Od początku lutego siedzę sama, bo K. wyjechał do pracy do Białegostoku, ale od 3 marca jest już w Niemczech, przyjechał tylko na weekend 1-2 marca. A teraz dopiero na święta zjedzie,a my w kółko- żłobek, praca, żłobek, dom i jest godzina zazwyczaj 17.30-18, więc trochę zjechana jestem. A jakby tego było mało to przeprowadzamy się za dwa tygodnie
ekipę mna przeprowadzkę już zamówiłam, muszę jeszczae jakoś poukładać to wszystko i mam nadzieję, że nie zejdę z tego świata ze zmęczaenia 
Nadrobiłam całe 3 strony forum, a pomyśleć, że kiedyś 3 strony to pisało się w godzinkę- dwie ?
a jak się nie poczytało w jeden dzień, to była lektura na cały wieczór. Igor śpi, więc mam chwilę dla siebie 
Miłego weekendu, jak nie tego to następnego, bo nie wiadomo kiedy ktoś tu zaglądnie
U mnie czasu brak



Nadrobiłam całe 3 strony forum, a pomyśleć, że kiedyś 3 strony to pisało się w godzinkę- dwie ?


Miłego weekendu, jak nie tego to następnego, bo nie wiadomo kiedy ktoś tu zaglądnie

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- polunia
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Mniej Więcej
- Posty: 1264
- Otrzymane podziękowania: 0
10 lata 10 miesiąc temu #882486 przez polunia
HELOŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ PANIENY 
Łooo matko , tak tutaj sobie zajrzałam z ciekawosci , ni cholery nie pamietalam jak i co
W sumie trochę smutne to , ze jeszcze niedawno było nas tutaj tyle a teraz na fejsie taka garstka została
Kurcze zal tych pierdoł o wszystkim i o niczym ( które i tak zawsze sprowadzały się do jednego ... niekoniecznie zwiazanego z tematem przewodnim forum
) ale sama po sobie widzę , ze czasu na wszystko coraz mniej :/
Generalnie to mam szatański plan ... o matko ale bym się cieszyła gdyby wypalił ZAPRASZAM WSZYSTKIE BEZ WYJĄTKU DO MNIE , nie do Hiltona a do mnie do chałupy , jeszcze nie wiem jak się pomieścimy ale damy radę , kosztowałoby to tyle co paliwo EWENTUALNIE CIAPONG :* Co Wy na to ???? Albo teraz ostatni weekend maja albo ostatni weekend czerwca !!!!! Dawać na moja wioskę wikingów

Łooo matko , tak tutaj sobie zajrzałam z ciekawosci , ni cholery nie pamietalam jak i co

W sumie trochę smutne to , ze jeszcze niedawno było nas tutaj tyle a teraz na fejsie taka garstka została

Kurcze zal tych pierdoł o wszystkim i o niczym ( które i tak zawsze sprowadzały się do jednego ... niekoniecznie zwiazanego z tematem przewodnim forum

Generalnie to mam szatański plan ... o matko ale bym się cieszyła gdyby wypalił ZAPRASZAM WSZYSTKIE BEZ WYJĄTKU DO MNIE , nie do Hiltona a do mnie do chałupy , jeszcze nie wiem jak się pomieścimy ale damy radę , kosztowałoby to tyle co paliwo EWENTUALNIE CIAPONG :* Co Wy na to ???? Albo teraz ostatni weekend maja albo ostatni weekend czerwca !!!!! Dawać na moja wioskę wikingów

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- vestusia
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
Mniej Więcej
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1
10 lata 10 miesiąc temu #882617 przez vestusia
Cisza tutaj niesamowita, to trzeba przyznać 
Ewela, ja na razie nie chcę nawet pisać i wypowiadać się co do wyjazdu, a to z wiadomego Wam już powodu.
Jakoś za dużo teraz mam spraw na głowie a jeśli wypali, to chciałabym odwiedzić moją Mamcię w .de razem z Zuzią, wtedy zobaczymy co i jak.
Ale nie mogę doczekać się wakacji z Wami, Krejzolkami
Mnie też szkoda i żal, że forum się posypało, miało to swój urok. No ale. Chyba każda z nas ma już o wiele mniej czasu, a może brakuje chęci. Mniejsza o to, wiele z nas też się posypało i została nas garstka
Buziaki dla Wszystkich

Ewela, ja na razie nie chcę nawet pisać i wypowiadać się co do wyjazdu, a to z wiadomego Wam już powodu.
Jakoś za dużo teraz mam spraw na głowie a jeśli wypali, to chciałabym odwiedzić moją Mamcię w .de razem z Zuzią, wtedy zobaczymy co i jak.
Ale nie mogę doczekać się wakacji z Wami, Krejzolkami

Mnie też szkoda i żal, że forum się posypało, miało to swój urok. No ale. Chyba każda z nas ma już o wiele mniej czasu, a może brakuje chęci. Mniejsza o to, wiele z nas też się posypało i została nas garstka

Buziaki dla Wszystkich

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
Moderatorzy: ilona