- Posty: 583
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Mamusie październikowe ;)))
Mamusie październikowe ;)))
- Tośka27
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
a co do antykoncepcji ja sie boje zaczac brac ze przytyje :*( :*( tak pieknie schudlam prawie za czasow panienskich

ja wczoraj sie nachodzilam i tez rwie mnie rana z lewej str
A Niunio daje sie na rekach mu tylko dobrze : ( a tak sie staralam by nie trzeba bylo nosic






nusia ulewac moze bo za duzo sie najada lecz nie koniecznie to pozostawie lekarzowi
kasia ja mam z Synkiem tak samo u mnie dobrze poloze kreci sie i krzyk
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- nuśka09
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 809
- Otrzymane podziękowania: 0
Agusiakmyślałam o wkładce domacicznej. Bo spokój na kilka lat. A czytałam że są dwa rodzaje hormonalna i miedziana, wolałabym tą miedzianą bo hormonów nie chcę. Kilka lat temu brałam tabletki, też ze względu na nieregularne i bolesne miesiączki. I okropnie zareagowałam, po prawie roku brania przytyłam 15kg, wątroba mi się zaczęła psuć( musiałam potem leki na wątrobę brać;/ ), nie mogłam się opalać ani wychodzić na słonce bo od razu byłam wysypana, nie mówiąc już o moich humorach...Możliwe że miałam źle dobrane. 15.11 mam wizytę u gina zobaczę co on powie.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Kasiaa
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Wojtuś jest z Nami :) (17.09.2013r)
- Posty: 310
- Otrzymane podziękowania: 0
Tosia to nie tylko ja tak mam ze Szkrabem:P jeszcze ty biedna jesteś bo ta raena cię ciągnie:(
Nusia ja byłam tydzień temu u lekarza i dostałam tabletki anty LIMETIC zaczłam je brać od środy ... ale szczerze to boje się jeszcze kochć.. lekarz powiedział ze to bedzie jak pierwszy raz... hehe.
Wczoraj Wojtuś był jak aniołek grzeczny ale w nocy pomarudzil troche i dziś od nowa pręzenie i płacz:( biedny maluszek:(
Zauważyłam że Mały strasznie ruchliwy sie zrobił rozkopuje się zaczyna reagować na swoje imię,wodzi oczkami za mną, tylko dziąsla mu widac tak się smieje:) jeju takie cudowne uczucie jak się uśmiecha:) i łezki też juz mu się pojawiły przy tych kolkach:/
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Edzia04
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Największe Nasze szczęście - ZOSIA !
- Posty: 231
- Otrzymane podziękowania: 0
Przepraszam,że nie nadrobie, ale w wolnej chwili poczytam co i jak i napisze wiecej na temat porodu.
My już w domku, Zosia dziś kończy tydzień, jak narazie i pewnie na tym sie skończy karmimy sie butlą


Powiedzcie mi kochane ile wasze skraby zjadały ml jak miały tydzień , bo ja głupieje z tym wszytskim boję sie zeby jej nie przekarmić i jak zje ok 70 ml to jej zabieram i przeważnie budzi sie przed trzema godzinami...;/
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Agusiak
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Paulinka i Dorotka nasze Skarby :)
- Posty: 5212
- Otrzymane podziękowania: 0
Pytałam się o to pediatry i powiedziała że teraz już nie trzyma się tak sztywno tych 3 godzin i jeśli jest dziecko które na raz zje 60 ml a po 1,5-2 godzinach znowu woła jeść to trzeba mu dać. Oczywiście obserwować czy to dziecka nie zatyka, czy są kupki itp. Od wizyty tak właśnie robimy i w sumie jest spokój, Oczywiście wolałabym żeby zjadła więcej i spała dłużej ale widać woli mniej a częściej. Ale bywa że prześpi w nocy 5 godzin po 60 ml
Wszystko musi się unormować a na to potrzeba czasu

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- MartiO
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Czasem życie po prostu nas zaskakuje ;o)
- Posty: 510
- Otrzymane podziękowania: 0

od 29 jesteśmy w domku i jakoś na razie się docieramy



co do jedzenia jem ostrożniej ale nie ograniczam tak mocno jak przy synu... na razie odpukać nic się nie dzieje, choć pomidory i inne takie jeszcze nie były próbowane... łaziło za to za mną ciasto... takie miodowe z masą z manny... nawet udało mi się zrobić no i jest z polewą z kakao... jadłam i na razie nie widzę reakcji... może za wcześnie na nią? Kuba jakoś tak powyżej tygodnia koło 2 zaczął z kolkami...
no i największy problem to to że mamy prawie szpital polowy... Kuba smarka i kaszle, choć już lepiej i nie wiem czy przeziębienie czy zęby... niby osłuchowo czysto... dostał jakiś syropek i coś do psikania na gardło... ja też kaszlę... tak jak pisała Aga... drapanie i suche gardło i suchy kaszel... zaczęło mnie męczyć jeszcze przed porodem... a teraz z raną na brzuchu to masakra... zwłaszcza że niewiele na to mogę... pozwolili mi na prenalen, drosetux, wapno i rutinoskorbin... no i wkurza mnie robienie sobie zastrzyków



Fotki maluszków są słodkie

później napiszę co i jak ze szpitalem

aaaa... dziś odpadł nam pępuś

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- myszka85
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 106
- Otrzymane podziękowania: 0
Ja dziś w całkiem dobrym humorze, nocka przespana, całe 6 godzin

Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Agusiak - objawy, które opisujesz wyglądają na przemęczenie. Spróbuj, choć wiem, że może być bardzo ciężko choć trochę odpocząć. Miałam tak w szpitalu i powiedzieli mi, że to z przemęczenia właśnie i żeby chociaż na godzinę iść spać.
MartiO - witaj z powrotem, dobrze, że już w domu. Moim zdaniem w szpitalu nie da się odpocząć, w domciu jest duuużo lepiej, chociaż Ty się jeszcze Kubą musisz zająć, to może być ciężko. Co do zastrzyków to też muszę robić z Clexane, trzeba wygodnie usiąść, odprężyć się i jakoś daje radę. Mój mąż mdleje na widok wbijanej igły, więc muszę robić je sama.
Czekamy na zdjęcia córci.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Edzia04
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Największe Nasze szczęście - ZOSIA !
- Posty: 231
- Otrzymane podziękowania: 0
Dziś przyjechali moi rodzice zobaczyć córcie, tzn. mama już była i widziała tylko brat(ojciec chrzestny Zosi) i mój tato musieli ją oglądnąć

Tak więc zaczeło się w czwartek po wizycie na której okazało się,że mam mało wód i skierowali mnie do szpitala. W szpitalu tak mnie przebadał lekarz, że całą noc miałam skurcze, które oczywiście nie pojawiały się na KTG;/ rano jakby ustały i po obchodzie kolejne badanie, które było równie bolesne i po badaniu stwierdzili,że rozwarcia nie ma więc założą mi balonik. Zakładało mi trzy osoby, najpierw kleszczami rozciągali, a później dopiero założyli bóóóllllll straszny:/ DO 16 było ok, a po zaczęły się kolejne dużo silniejsze niż w nocy skurcze już myślałam, że sie zaczęło, ale oczywiście KTG nic nie pokazywało już nie miałam siły, aż tu nagle o 22 wszystko ustało... przespałam całą noc, wypoczęłam i całe szczęście bo najgorsze było przede mną;/ Po rannym obchodzie stwierdzili,że mam 3 cm rozwarcia i że muszą dać oxy na wywołanie. O 10 byłam na porodówce, zbadali i podali kroplówkę, godz. 12 odeszły mi wody i się zaczeło skurcz co 1 min nie do wytrzymania party z krzyżowym i nie wiem co jeszcze rozdzierało mnie, myślałam, że tam umrę o 17 zbadali mnie i było tylko 0.5 cm wiecęj, nie wytrzymałam i poprosiłam o zewnątrz oponowe, szczęścicie udało sie i skurcze odczuwałam tylko jak silny kop dzieciaczka. 17:30 przyszedł lekarz zbadał i powiedział, że nie ma postępu w porodzie i jeśli do 18:15 nic się nie zadzieje to będzie cc bo ktg dziecka coraz gorsze. No i nie było żadnego postępu i wzieli mnie na sale operacyjną o 18:35 Zosia była już z Nami.
Całe szczęscie, że mąż był ze mną podczas porodu bo bez niego sobie tego nie wyobrażam.
Zosieńka dziś kończy tydzień jest przesłodka nie mogę nie na nią napatrzeć, narazie uczymy się karmienia, ale mam nadzieję, że to opanuje.
Jeszcze jedno zdjęcie dla Was
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- MartiO
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Czasem życie po prostu nas zaskakuje ;o)
- Posty: 510
- Otrzymane podziękowania: 0


nie wiem ile uda się opisać ale...
trafiliśmy do szpitala w czwartek... tzn poszłam na ktg z nastawieniem, że wracam z powrotem na spacer do synka do parku tuż przy szpitalu, nawet na szybko nie zdążyłam mu dać buziaka... niby ktg nie wykazało niczego nadzwyczajnego, ale w niedzielę na targach jak robili mi to usg to lekarka mówiła o małej ilości wód no i zapytałam o te nieszczęsne wody. Faktycznie jak lekarka zaczęła sprawdzać to okazało się poniżej normy bo miałam 3,4 a norma 5-7 no i stwierdziła, że w takim razie zostawia mnie na patologii, pytałam czy nie ma szans na "dochodzenie" do szpitala ale stwierdziła że nie i jak coś to tylko na własne żądanie mogę wyjść... no i zostaliśmy a ze był dzień terminu z pierwszego usg to stwierdziła, że może jutro będą wywoływać... rano na obchodzie była lekarka która przyjmowała Kubę a jak się potem okazało to również pozostała część obsady ta sama (ordynator, położna nawet salową kojarzę)



na razie tyle... uciekam obiad robić

Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Agusiak
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Paulinka i Dorotka nasze Skarby :)
- Posty: 5212
- Otrzymane podziękowania: 0

Myszka bardzo dobrze zrobiłaś, że ustawiłaś męża do pionu. Mam nadzieję że zapamięta to sobie na długi czas i już będzie Ci we wszystkim pomagał

Edzia zdjęcie malutkiej jest cudne

MartiO opis Twojego porodu przypomina mi bardzo mój pierwszy. Ja byłam w ogromnym szoku i chyba długo z niego nie wyszłam. A Ty jak się czujesz po cc?
Moja Dosia też była teraz naświetlana.
My dziś byliśmy na spacerku mimo że jeszcze wszyscy jesteśmy podziębieni ale już nie dało się w domu wysiedzieć a takie przewietrzenie dobrze nam zrobiło.
Miłego wieczorku

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- myszka85
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 106
- Otrzymane podziękowania: 0
W szpitalu mówili, że z pokarmem po cc może być różnie, może się pojawić odrobinę później niż po naturalnym porodzie. Ja też nie miałam na początku a jeszcze mój młody nie ssał bynajmniej pięknie cyca tylko się przy nim awanturował. Piłam herbatkę na laktację, bawarkę i chodziłam do laktatora. Teraz mam pokarm i chyba nauczyłam młodego ssać. Znowu mi dzisiaj zleciał z wagi (20 gramów), więc stwierdziłam, że nie będę mu ograniczała czasu ssania. No i mam nowy problem - dzisiaj wisiał mi na cycku z 6 h cały czas aktywnie mieląc buzią, jak go próbowałam odłożyć to w ryk, że głodny i walił kupę za kupą przy tym cycu, 4 razy go przewijałam. Nie wiem czy to normalne czy z moim pokarmem coś nie tak?
Co do dokarmiania to ja w 6 dobie dawałam 70 ml ale co 2 godziny bo pediatra kazał mi "tuczyć" Adasia bo za mało waży.
Dobranoc! Życzę w miarę przespanej nocy. My ją chyba spędzimy przy cycku całą, bo mały znów głodny a mi na przyrostach wagi zależy, bo jest nędznie. :/
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Tośka27
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Posty: 583
- Otrzymane podziękowania: 0
Myszko przystawiaj Synka czesto nie sluchaj nikogo na ten temat karmi kiedy maly chce jesli nawet uleje nic mu nie bedzie zawsze cos tam w brzuszku jest.
Edzia slodka masz Niunie
pozniej popisze z wami ide na spacer chodzimy codziennie deszcz wiatr jakby nie bylo pa ide po skl don chlebka chce upiec
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Kasiaa
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Wojtuś jest z Nami :) (17.09.2013r)
- Posty: 310
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Agusiak
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Paulinka i Dorotka nasze Skarby :)
- Posty: 5212
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Kasiaa
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Wojtuś jest z Nami :) (17.09.2013r)
- Posty: 310
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.