- Posty: 570
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Mamusie sierpniowe 2011 cz.2
Mamusie sierpniowe 2011 cz.2
- soniasg
- Wylogowany
- rozmowna
Mniej Więcej
- Zuza
- Wylogowany
- pierwsze słowa
- Aleks rozrabiaka :)
Mniej Więcej
- Posty: 148
- Otrzymane podziękowania: 0
- Zuza
- Wylogowany
- pierwsze słowa
- Aleks rozrabiaka :)
Mniej Więcej
- Posty: 148
- Otrzymane podziękowania: 0
- Pippin
- Wylogowany
- rozmowna
Mniej Więcej
- Posty: 609
- Otrzymane podziękowania: 0
12 lata 11 miesiąc temu - 12 lata 11 miesiąc temu #287682 przez Pippin
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
najserdeczniejsze życzenia urodzinowe Domii
Uwaga: Spoiler! [ Kliknij, aby rozwinąć ] [ Kliknij, aby ukryć ]
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
najserdeczniejsze życzenia urodzinowe Domii
Ostatnio zmieniany: 12 lata 11 miesiąc temu przez Pippin.
Temat został zablokowany.
- aneta2611
- Wylogowany
- budujemy zdania
Mniej Więcej
- Posty: 297
- Otrzymane podziękowania: 0
12 lata 11 miesiąc temu #287695 przez aneta2611
hej
Pippin, dzięki że pytasz, z Tatą trochę lepiej, ale nadal leży, w przyszłym tyg idzie do szpitala na rehabilitację
Biedronka nie zazdroszczę sytuacji ale i tak bardzo Cię podziwiam bo świetnie sobie radzisz z dwójką dzieci i studiami na głowie. Ja na styówę bym tego nie ogarnęła. Ciężko czasem z jednym sobie poradzić.
Madzia, Fifi ma to samo. Nawet jak do nas przyjdzie pare obcych osób to 3-4 godziny są koszmarne. Uspakaja sie dopiero jak idziemy do naszego pokoju i w ciszy się bawimy, a o wizytach poza domem już nie wspomnę
a ta Twoja T... brak słów po prostu
Asik co się z Tobą dzieje? Chorujesz?
no i znowu nie skoncze nadrabiac, Fifi sie obudził. Sorki
Pippin, dzięki że pytasz, z Tatą trochę lepiej, ale nadal leży, w przyszłym tyg idzie do szpitala na rehabilitację
Biedronka nie zazdroszczę sytuacji ale i tak bardzo Cię podziwiam bo świetnie sobie radzisz z dwójką dzieci i studiami na głowie. Ja na styówę bym tego nie ogarnęła. Ciężko czasem z jednym sobie poradzić.
Madzia, Fifi ma to samo. Nawet jak do nas przyjdzie pare obcych osób to 3-4 godziny są koszmarne. Uspakaja sie dopiero jak idziemy do naszego pokoju i w ciszy się bawimy, a o wizytach poza domem już nie wspomnę
a ta Twoja T... brak słów po prostu
Asik co się z Tobą dzieje? Chorujesz?
no i znowu nie skoncze nadrabiac, Fifi sie obudził. Sorki
Temat został zablokowany.
- Renata Anna
- Wylogowany
- rozmowna
Mniej Więcej
- Posty: 614
- Otrzymane podziękowania: 0
12 lata 11 miesiąc temu - 12 lata 11 miesiąc temu #287700 przez Renata Anna
Hej, hej!
Nadrobiłam Was ale po łebkach... bo nie nadążam...
Asik to rzeczywiście chlebek był beeee. Współczuję. Kuruj się kochana...
Adee no mogłam się pomylić, ale nie udawaj już takiej skromnej. Pewnie z Ciebie dzika pantera
Dorotka bidulko Zrdowiej nam szybciutko
Jusia no ładnie mąż się zachował. Miła niespodzianka
Domii WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
Biedronka Ty to jakaś Wonder Woman jesteś. Podziwiam!
Anetka dużo dzieci tak ma. Celina może nie płacze i nie wpada w histerię jak jest dużo ludzi, ale minę ma nietęgą. Jakby się bała...
100 lat dla Majeczki!!!
A ja postanowiłam wziąć się za siebie. Ostatnio M robiła mi zdjęcia jak kąpałam się z Celinką w wannie. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że ze mnie taka krowa Muszę zacząć się odchudzać poważnie i zacząć ćwiczyć. Może uda mi się wymienić część garderoby. A!!! I najważniejsze. MUSZĘ ZNALEŹĆ PRACĘ... Tylko z tym ostatnim gorzej, bo mam mało czasu i nawet CV jeszcze nie uzupełniłam do końca...
A To najświeższe foteczki Celiny...
CELINKA PO KĄPIELI... i jej coraz dłuższe włoski
CELINKA I MIŁOŚĆ JEJ ŻYCIA... Oczywiście następna zaraz po zajebiaszczych rodzicach
AAAAA... No i tu możecie się trochę ze mnie pośmiać. Ja Renata z tablicą, która miała być do wózeczka Celinki, a przyszła taka na tira... Tylko my tira nie mamy i stąd ten mój rozpaczliwy uśmiech na zdjęciu...
Nadrobiłam Was ale po łebkach... bo nie nadążam...
Asik to rzeczywiście chlebek był beeee. Współczuję. Kuruj się kochana...
Adee no mogłam się pomylić, ale nie udawaj już takiej skromnej. Pewnie z Ciebie dzika pantera
Dorotka bidulko Zrdowiej nam szybciutko
Jusia no ładnie mąż się zachował. Miła niespodzianka
Domii WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
Biedronka Ty to jakaś Wonder Woman jesteś. Podziwiam!
Anetka dużo dzieci tak ma. Celina może nie płacze i nie wpada w histerię jak jest dużo ludzi, ale minę ma nietęgą. Jakby się bała...
100 lat dla Majeczki!!!
A ja postanowiłam wziąć się za siebie. Ostatnio M robiła mi zdjęcia jak kąpałam się z Celinką w wannie. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że ze mnie taka krowa Muszę zacząć się odchudzać poważnie i zacząć ćwiczyć. Może uda mi się wymienić część garderoby. A!!! I najważniejsze. MUSZĘ ZNALEŹĆ PRACĘ... Tylko z tym ostatnim gorzej, bo mam mało czasu i nawet CV jeszcze nie uzupełniłam do końca...
A To najświeższe foteczki Celiny...
CELINKA PO KĄPIELI... i jej coraz dłuższe włoski
CELINKA I MIŁOŚĆ JEJ ŻYCIA... Oczywiście następna zaraz po zajebiaszczych rodzicach
AAAAA... No i tu możecie się trochę ze mnie pośmiać. Ja Renata z tablicą, która miała być do wózeczka Celinki, a przyszła taka na tira... Tylko my tira nie mamy i stąd ten mój rozpaczliwy uśmiech na zdjęciu...
Ostatnio zmieniany: 12 lata 11 miesiąc temu przez Renata Anna.
Temat został zablokowany.
- Zuza
- Wylogowany
- pierwsze słowa
- Aleks rozrabiaka :)
Mniej Więcej
- Posty: 148
- Otrzymane podziękowania: 0
- Renata Anna
- Wylogowany
- rozmowna
Mniej Więcej
- Posty: 614
- Otrzymane podziękowania: 0
12 lata 11 miesiąc temu #287709 przez Renata Anna
Zuza dziękuję w imieniu Celinki... A jakie winko piłaś kochana... bo narobiłaś mi smaczka ??
Temat został zablokowany.
- Biedronka160
- Wylogowany
- pierwsze słowa
- Mama na etacie ;)
Mniej Więcej
- Posty: 110
- Otrzymane podziękowania: 0
12 lata 11 miesiąc temu #287714 przez Biedronka160
marta_szh to wcale tak nie jest, że sobie sama radzę. Bez pomocy mamy i męża byłoby ciężko. Ja zdawałam maturę jak mały miał 3 miesiące. Teraz licencjat w 36 tyg. ciąży Trzeba by kolejne na magisterkę fundnąć żart oczywiście
madzia Twoja T. jest co najmniej niepoważna. Ja chyba bym wyszła z siebie jak by mi tak powiedziała, no ale ogólnie nasze wizyty wyglądają podobnie jak wasze. Chyba, że Magdalena ma dobry humor i jest bardzo wyspana.
Adee podziwiam Cię strasznie. Moje obiady są monotematyczne, zazwyczaj z półgotowych produktów, bo sama to nic nie umiem zrobić Ja wodę nawet potrafię przypalić
agusia ja na razie nie bawię się specjalnie z małą, bo wydaje mi się, że ona tego nie potrzebuje. Jak leży na macie to ogląda z zaciekawieniem wszystko, bierze grzechotki i zabawki, które chce, ogląda je ze wszystkich stron i smakuje. Póki sama się tak bawi to nie wkraczam do akcji. A jeśli już to robię jej "hopsa sa" na kolankach, gilgotki jej robię, podrzucam do góry i pierdzę w różne części ciała, albo ją delikatnie podgryzam i mówię mniam mniam - uwielbia to !!
Sonia zazdroszczę fitnessu. Ja też z chęcią bym sobie pochodziła. 100 zł kosztuje na miesiąc i można chodzić kiedy się chce i ile się chce. Ale nie jestem w stanie na razie tyle wygospodarzyć
motylek jak nie chcesz już karmić piersią a mała uczulona na mleko krowie to pozostaje Bebilon Pepti na receptę lub Nutramigen, ale to rodzinny musi wypisać. No i żadnych kaszek z mlekiem, jogurcików, deserków mlecznych itp.
Asik zdrówka. Współczuję Ci bardzo. A może kochana masz wrzody żołądka? Wtedy też ponoć boli, ale ja się tam nie znam. Chociaż jak mówisz, że niedobry chleb zjadłaś to może od tego...
Happymamma gratulacje dla Jasiulka !!! Zuch chłopak I Karykatury wcale nie są ryzykowne dla rysującego, jeśli osoba na nich ma jakieś poczucie humoru. Wiadomo, że inni mogą w nas widzieć coś czego sami nie dostrzeżemy. Fajne przeżycie by mogło być
madzia Twoja T. jest co najmniej niepoważna. Ja chyba bym wyszła z siebie jak by mi tak powiedziała, no ale ogólnie nasze wizyty wyglądają podobnie jak wasze. Chyba, że Magdalena ma dobry humor i jest bardzo wyspana.
Adee podziwiam Cię strasznie. Moje obiady są monotematyczne, zazwyczaj z półgotowych produktów, bo sama to nic nie umiem zrobić Ja wodę nawet potrafię przypalić
agusia ja na razie nie bawię się specjalnie z małą, bo wydaje mi się, że ona tego nie potrzebuje. Jak leży na macie to ogląda z zaciekawieniem wszystko, bierze grzechotki i zabawki, które chce, ogląda je ze wszystkich stron i smakuje. Póki sama się tak bawi to nie wkraczam do akcji. A jeśli już to robię jej "hopsa sa" na kolankach, gilgotki jej robię, podrzucam do góry i pierdzę w różne części ciała, albo ją delikatnie podgryzam i mówię mniam mniam - uwielbia to !!
Sonia zazdroszczę fitnessu. Ja też z chęcią bym sobie pochodziła. 100 zł kosztuje na miesiąc i można chodzić kiedy się chce i ile się chce. Ale nie jestem w stanie na razie tyle wygospodarzyć
motylek jak nie chcesz już karmić piersią a mała uczulona na mleko krowie to pozostaje Bebilon Pepti na receptę lub Nutramigen, ale to rodzinny musi wypisać. No i żadnych kaszek z mlekiem, jogurcików, deserków mlecznych itp.
Asik zdrówka. Współczuję Ci bardzo. A może kochana masz wrzody żołądka? Wtedy też ponoć boli, ale ja się tam nie znam. Chociaż jak mówisz, że niedobry chleb zjadłaś to może od tego...
Happymamma gratulacje dla Jasiulka !!! Zuch chłopak I Karykatury wcale nie są ryzykowne dla rysującego, jeśli osoba na nich ma jakieś poczucie humoru. Wiadomo, że inni mogą w nas widzieć coś czego sami nie dostrzeżemy. Fajne przeżycie by mogło być
Temat został zablokowany.
- martucha
- Wylogowany
- rozmowna
- Renata Anna
- Wylogowany
- rozmowna
Mniej Więcej
- Posty: 614
- Otrzymane podziękowania: 0
12 lata 11 miesiąc temu - 12 lata 11 miesiąc temu #287724 przez Renata Anna
Happymamma a pochwal się jakimś swoim dziełem.... No i Jasiulek jak prawdziwy chłop zjadł co mu się należało
Adee a Ty te swoje cuda obiadowe to z głowy czy z przepisów tworzysz??
HEJ Martucha... a co teściowa sprawdza kąty?
............ zmykam, bo moje szczęście się obudziło
Adee a Ty te swoje cuda obiadowe to z głowy czy z przepisów tworzysz??
HEJ Martucha... a co teściowa sprawdza kąty?
............ zmykam, bo moje szczęście się obudziło
Ostatnio zmieniany: 12 lata 11 miesiąc temu przez Renata Anna.
Temat został zablokowany.
- Biedronka160
- Wylogowany
- pierwsze słowa
- Mama na etacie ;)
Mniej Więcej
- Posty: 110
- Otrzymane podziękowania: 0
12 lata 11 miesiąc temu #287736 przez Biedronka160
Jusia powodzenia w pracy i nadrabianiu zaległości. Na pewno fantastycznie sobie poradzisz
No masz pomysłowego męża, tylko pozazdrościć. U nas na coś takiego warunków by nie było
Haniu oczywiście trzymam kciuki i na pewno wszystko będzie bardzo dobrze.
Zuza dobrze, że zrobiłaś sobie chwilę przyjemności z winkiem. Na pewno pomogło ciut się zrelaksować
Renatko fotki Celinki rewelacyjne. A tablica rejestracyjna rzeczywiście ogromna. U nas w sklepie są takie maleńkie
Domi sto lat !!! i spełnienia marzeń.
STO LAT DLA MAJECZKI !!!!
Dziewczyny dziękuję za wszystkie takie miłe i ciepłe słowa, normalnie aż mi się łezka w oku zakręciła. Bo to w zasadzie nie jest tak do końca, że sama sobie z tym wszystkim radze. Patryk ma 5 lat więc chodzi do przedszkola, czyli do południa mam tylko jedno dziecko na głowie. A po południu baaaardzo pomaga mi mama i mąż jeśli akurat nie jest w pracy. Więc nic dziwnego, że czasu na naukę mam sporo, ale lenia jeszcze większego i koncentracja też już niestety nie ta.
Niemniej kochane jesteście
U nas dziś o 5:00 pobudka, ale jakoś małą wzięłam na chwilę do siebie, uspokoiła się i odłożyłam z powrotem i jakoś przed 6:00 zasnęła. No a prawdziwa pobudka o 6:40 bo musiałam małą oddać do sąsiadki a małego zaprowadzić do przedszkola. Nasz synuś jutro kończy 5 lat !!! Normalnie uwierzyć w to nie mogę - jak ten czas szybko leci.
Jak przyszłam zaaplikowałam małej leki i położyłam ją spać i śpi do teraz.
Na 11:20 mamy kontrolę u lekarza. Jadę z przyjaciółką która ma od 2 tyg. prawko - naszym autem, ale nie mam innego wyjścia bo wszyscy w pracy Niemniej kocham ją bardzo i wierzę w jej umiejętności ale denerwuję się troszkę, bo jednak z dzieckiem pojedziemy.
No i już wam głowy nie zawracam. Nadrobiłam trochę, popisałam.
A dziś na obiad makaron z sosem pomidorowym z pieczarkami i kurczakiem już mi ślinka leci
No i kocham was wszystkie bardzo bardzo co byście nie zapomniały o tym
No masz pomysłowego męża, tylko pozazdrościć. U nas na coś takiego warunków by nie było
Haniu oczywiście trzymam kciuki i na pewno wszystko będzie bardzo dobrze.
Zuza dobrze, że zrobiłaś sobie chwilę przyjemności z winkiem. Na pewno pomogło ciut się zrelaksować
Renatko fotki Celinki rewelacyjne. A tablica rejestracyjna rzeczywiście ogromna. U nas w sklepie są takie maleńkie
Domi sto lat !!! i spełnienia marzeń.
STO LAT DLA MAJECZKI !!!!
Dziewczyny dziękuję za wszystkie takie miłe i ciepłe słowa, normalnie aż mi się łezka w oku zakręciła. Bo to w zasadzie nie jest tak do końca, że sama sobie z tym wszystkim radze. Patryk ma 5 lat więc chodzi do przedszkola, czyli do południa mam tylko jedno dziecko na głowie. A po południu baaaardzo pomaga mi mama i mąż jeśli akurat nie jest w pracy. Więc nic dziwnego, że czasu na naukę mam sporo, ale lenia jeszcze większego i koncentracja też już niestety nie ta.
Niemniej kochane jesteście
U nas dziś o 5:00 pobudka, ale jakoś małą wzięłam na chwilę do siebie, uspokoiła się i odłożyłam z powrotem i jakoś przed 6:00 zasnęła. No a prawdziwa pobudka o 6:40 bo musiałam małą oddać do sąsiadki a małego zaprowadzić do przedszkola. Nasz synuś jutro kończy 5 lat !!! Normalnie uwierzyć w to nie mogę - jak ten czas szybko leci.
Jak przyszłam zaaplikowałam małej leki i położyłam ją spać i śpi do teraz.
Na 11:20 mamy kontrolę u lekarza. Jadę z przyjaciółką która ma od 2 tyg. prawko - naszym autem, ale nie mam innego wyjścia bo wszyscy w pracy Niemniej kocham ją bardzo i wierzę w jej umiejętności ale denerwuję się troszkę, bo jednak z dzieckiem pojedziemy.
No i już wam głowy nie zawracam. Nadrobiłam trochę, popisałam.
A dziś na obiad makaron z sosem pomidorowym z pieczarkami i kurczakiem już mi ślinka leci
No i kocham was wszystkie bardzo bardzo co byście nie zapomniały o tym
Temat został zablokowany.
- martucha
- Wylogowany
- rozmowna
- happymamma
- Wylogowany
- rozmowna
- You have bound my heart with subtle chains...
Mniej Więcej
- Posty: 741
- Otrzymane podziękowania: 0
12 lata 11 miesiąc temu #287742 przez happymamma
Dzień Dobry
Jasiulek po kaszczce spał dokładnie tyle samo, ile po mlesiu, więc
Renatka, pekne zdjęcia jak zwykle A tablicę powieś może na drzwiach do pokoju Celinki A moje dzieła leżą gdzieś u rodziców, ale zdjęcie Jasiulka postaram się później w końcu dodać
Martucha, po radosnym poście wnoszę, że u Was już lepiej
STO LAT DLA MAJECZKI!!!
STO LAT DLA DOMIIIIIIIIIIIIIIIIIII!!!!!
Asik jak się czujesz??? Pisz!!!
Biedronka, to fakt, pod warunkiem właśnie dystansu do samego siebie
Jasiulek po kaszczce spał dokładnie tyle samo, ile po mlesiu, więc
Renatka, pekne zdjęcia jak zwykle A tablicę powieś może na drzwiach do pokoju Celinki A moje dzieła leżą gdzieś u rodziców, ale zdjęcie Jasiulka postaram się później w końcu dodać
Martucha, po radosnym poście wnoszę, że u Was już lepiej
STO LAT DLA MAJECZKI!!!
STO LAT DLA DOMIIIIIIIIIIIIIIIIIII!!!!!
Asik jak się czujesz??? Pisz!!!
Biedronka, to fakt, pod warunkiem właśnie dystansu do samego siebie
Temat został zablokowany.
- martucha
- Wylogowany
- rozmowna
12 lata 11 miesiąc temu #287746 przez martucha
Napiszę Wam najpierw co u nas Otóż jesteśmy juz prawie zdrowi tzn Borys w 100% a ja w 50%, byliśmy wczoraj na kontroli u Pani doktor i uszko wyleczone,kaszelek jest od nadmiaru sliny,a już niedługo po prawej stronie ponoc wybije się zabek tak więc czekamy Borys wazy juz....UWAGA UWAGA...8960g czyli my tez juz musimy zmienić fotelik ehh ale na szczęście dostaniemy od mojej siostry więc nie musimy kupowac
Obdzwoniłam juz wszystkich gości na chrzciny 25lutego moja kuzynka juz kombinuje co by tu zrobić żeby tego naszego klocka utrzymać przez całą mszę haha ale myslę że nic sie nie stanie jak Borys będzie we wózku a na sam sakrament tylko go weźmiemy na ręce
Dobra to chyba tyle jeśli chodzi o nas....teraz Wam odpisze aaaaa jeszcze coś chciałam! doradźcie mi bo nie wiem co mam robic...chciałam posprzedawać rzeczy Boryska i nie tylko bo wóżek,fotelik,huśtawke i mate też ale siostra i kuzynka mi mówią że jak mam gdzie to schowac to lepiej żebym zostawiła bo do drugiego sie przyda...z tym ze my drugie to najszybciej będziemy mieć za 3lata...więc co mówicie chować??czy sprzedać i później kupować nowe (tzn nowe-używane)
Obdzwoniłam juz wszystkich gości na chrzciny 25lutego moja kuzynka juz kombinuje co by tu zrobić żeby tego naszego klocka utrzymać przez całą mszę haha ale myslę że nic sie nie stanie jak Borys będzie we wózku a na sam sakrament tylko go weźmiemy na ręce
Dobra to chyba tyle jeśli chodzi o nas....teraz Wam odpisze aaaaa jeszcze coś chciałam! doradźcie mi bo nie wiem co mam robic...chciałam posprzedawać rzeczy Boryska i nie tylko bo wóżek,fotelik,huśtawke i mate też ale siostra i kuzynka mi mówią że jak mam gdzie to schowac to lepiej żebym zostawiła bo do drugiego sie przyda...z tym ze my drugie to najszybciej będziemy mieć za 3lata...więc co mówicie chować??czy sprzedać i później kupować nowe (tzn nowe-używane)
Temat został zablokowany.
Moderatorzy: ilona