- Posty: 583
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Mamusie Lipcowe 2013
Mamusie Lipcowe 2013
- siwa342
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- dziubasek
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1622
- Otrzymane podziękowania: 1
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Qltoorka
-
- Wylogowany
- Moderator
-
- Posty: 1614
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Kamilka22
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 882
- Otrzymane podziękowania: 0
Co do przegrzewania dzieci to tez mnie krew zalewa jak widze wlasnie porozbierane mamy a dzieci ubrane jak n zime. ja Blanke na spacer i to pod wieczor ubieram tylko w body i opaske na glo'ke ewentualnie jak wiatr jest. i taki mega cienki kocyk mam to lekko nozki przykryje.
Otulaczek mam ale ani razu nie uzylam. Sa takie upaly ze az zal mi dziecko w tym dusic.
Dzisiaj Blanka miala jakis dzien marudzenia.pod wieczor juz w ogole jakas niezadowolona byla. moze przespi troche dluzej teraz:p
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- karolinap
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 984
- Otrzymane podziękowania: 0
Urodziła się o 21:35. Naturalnie, bez żadnych wspomnagaczy - bolało, muszę przyznać.
Moje Szczęście wazy 3700g i 55cm długości.
Ma czarne włoski - jest cudowna!!!! I 10pkt dostała

Jak dla mnie jest idealna i ma milion punktów

Zakochana jestem po uszy!!! Teraz sobie słodko śpi.
Maz spisał się na medal!

Kocham ich oboje - MOJA RODZINKA <3 <3 <3
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- dziubasek
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1622
- Otrzymane podziękowania: 1
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- mycha7
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 204
- Otrzymane podziękowania: 0
O 00.10 przyszedl na swiat Aleksander. Urodzilam sama. Wazy 3940 i 60 dlugi. Nie moge powiedziec ze bylo dobrze bo bylo okropnie tym razem.
A wiec: jak pisalam mialam skurcze krzyzowe, ktore zaczely sie wczoraj. Na KTG nic nie wychodzilo ale o 21 zlitowala sie nade mna polozna i mnie zbadala. Mialam 7 cm rozwarcia. O 22 bylam na porodowce a o 00.10 bylo po wszystkim.
Tera Leze na sali kazali mi sie wyspac ale niestety mam kolezanke, ktora okropnie chrapie. To na tyle

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Kamilka22
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 882
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- magdalenagal
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 839
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- dziubasek
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1622
- Otrzymane podziękowania: 1
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- karolinap
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 984
- Otrzymane podziękowania: 0
Najważniejsze, ze Nasze Maluszki są już z Nami

Ja jak pislam przyjechałam na 8:00 na wywołanie. Ale o 10:00 zaczęły się skurcze co 4 minuty ale nie bolały w porównaniu do tych późniejszych.
O 14 zaczęły mocniej bolec. Rozwarcie na 4 cm, koło 17 wzieli mnie na porodowke, podłączyli pod ktg i skurcze coraz silniejsze, poszłam pod ciepły prysznic, położna dala mi gaz ale nie miałam siły zeby się nim zaciągać. A. był dzielny choć widzialam jak na mnie patrzy i nic nie moze biedactwo zrobić. Przypominał mi o oddychaniu, masowal kark, trzymał za rękę - był dzielny. Później wszystko szło dalej, rozwarcie na 8cm i bol juz okropny, tak krzyczałam ze teraz mnie gardło strasznie drapie. W końcu przyszedł lekarz i stanowczym głosem powiedział, ze tak nie pomogę maluszkowi - mam oddychać a nie krzyczeć. Jakoś zadziałały na mnie jego słowa. Staralam się jak mogłam, wisialam na szyji A. i starałam się oddychać, on razem ze mną. W końcu usłyszałam zbawienne słowa - przy następnym skurczu przemy!


Bałam się jeszcze szycia ale nie było tak zle. Wiem ze mam 3 szwy na zewnątrz i nie wiem ile wewnątrz ale chyba też 3. Jutro zapytam.
Z perspektywy czasu - nic przyjemnego ale do przeżycia. Nawet jak były przerwy miedzy tymi silnymi skurczami to juz wyluzowana czekałam na kolejny a o poprzednim już nie myślałam.
Byłam bardzo glodna po porodzie, A. wziął córeczkę na ręce a mamusia zjadła kolacje

No i co najważniejsze w tym temacie - jaka nagroda!
Pola jest cudowna

Kocham ja nad życie!
Teraz mój suwaczek mowi prawdę

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- agusiaa26
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1027
- Otrzymane podziękowania: 0


Moge sobie tylko wyobrazic jak bardzo jestescie szczesliwe:) Zbierajci sily i czekamy na fotki slodziakow!!
Karolina dajesz nadzieje, ja tez ide w piatek chyba juz na wywolanie i fajnie byloby urodzic w ten sam dzien

Moj brzuch w nocy myslalam ze eksploduje tak twardnial, moze powoli cos zaczyna sie dziac

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- dorota_k123
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 43
- Otrzymane podziękowania: 0

Większość już na porodówkach, pozostałe wybierają się dziś czyżbym sama tu miała zostać pośród nierozpakowanych mamusiek ;-( i na dodatek nic się u mnie nie dzieje ;-(
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- dorota_k123
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 43
- Otrzymane podziękowania: 0

Karolinap wzruszyłam się czytając Twoją relację z porodu... Namęczyłaś się ale Pola jest już z Tobą
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Jamajka
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Dzieci ani szklanek w domu nigdy nie za dużo :)
- Posty: 631
- Otrzymane podziękowania: 0




Kochane, jak leżałam w szpitalu to czytałam te wszystkie mądre gazetki, które dostają mamy do czytania i tam był jaki wywiad z jakimś profesorem, który powiedział, że w całej biologii i fizjologii nie ma silniejszych bóli od bóli porodowych. I wysiłek porównywalny z przebiegnięciem maratonu. Myślę, że Mamki które urodziły się z tym zgodzą





Więc Kochane Mamy



apropo przegrzewania dzieci.. to ja swojego nie przegrzewam, ale przyznam, że bardziej niż z Lenką nie wiem w co go ubrać. Bo u nas upałów nie ma, tak po 20-25 st ale z dość silnym wiatrem.. i kurcze nigdy nie wiem czy w krótkim mu nie będzie za chłodno a w długim za gorąco.. bo wiatr jest niebezpieczny i dezorientuje mnie w tym całym ubieraniu



aa.. no i noworodki powinny być jednak ciut cieplej ubrane niż my sami. A niemowlaki tak jak my


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.