- Posty: 57
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Listopadówki 2013
Listopadówki 2013
- baksik6661
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
pani_p nie przejmuj sie ja juz po chrzcinach ale tak samo jak na chrzcinach pierwszzego synka jak i teraz mialam krzywe akcje a to moja matka przyjechala z wloch od 10 lat nie zyjaca w zgodzie z moim ojcem i jedno i drugie nie chcialo ze soba siedziec i do samego konca nie wiedzialam czy chociaz jedno z nich bedzie :/ a to moje babcie i dziadkowie i od strony taty i mamy czyli pradziadkowie dla moich dzieci nie przyszli bo nie beda pchac sie do mlodych na impreze kociokwik do kwadratu dodam ze wszyscy mieszkamy w jednym miescie tylko 3 km od siebie a nie widzieli jeszcze malego



suzi001 ja juz ugadana z moim ginkiem na wizyte mam dostac recepte na Azalie - minipigulka dla kobiet karmiacych i wrazliwych bardzo bezpieczna :0 moja kolezanke przekonalam bo chodzila w stresie ze 4 dziecka nie chce





oj dziewczyny wy juz piszecie o wspolzyciu eh ja 3 tyg po porodzie ale juz jestem nastawiona dobrze i gotowa




tak jak oki222 pisze warto zainwestowac w zel np. z durexa pachancy truskawkami (jadalny) rewelka

pani_p ja tez jem wszystko oprocz kapusty grochu i napojow gazowanych ktorych i tak nie lubie



nio to buziaki kochane


udanego Sylwestra i szczesliwego 2014 :*:*:*:*
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- kicia
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 275
- Otrzymane podziękowania: 1
Mój D. się fajnie zajmuje synkiem, też tylko cycusia nie da ale śmiała się ostatnio bo jak wziął Eryka na ręce to mu się przyssał do ręki


Sylwestra my też siedzimy w domku, we trójkę. Zapowiada się się fajny wieczór.Synek pójdzie spać a my może w coś pogramy. 1 stycznia ma nas odwiedzić moja kuzynka z narzeczonym. Jeszcze u nas nie byli. Oboje jeszcze studiują (już kończą) i niedługo będziemy mieć wesele w rodzinie

Zastanawiam się co do karmi. Ono ma chyba jakiś alkohol w sobie? Nie wiem czy Lech bezalkoholowy nie ma najmniej z tych wszystkich piw? Chyba zrobię sobie odpust i dam Erykowi mm w Sylwestra i chociaż lampkę szampana się napiję.
NatB mam nadzieję że nie będziesz miała problemów z tarczycą. Dziwne że tak nagle Ci się pokazało. Daj znać jak coś będziesz wiedzieć.
Pazia fajnie że się odezwałaś. Musisz koniecznie skonsultować dolegliwości synka z jakimś dobrym lekarzem. To nie jest normalne że się tak źle czuje po Twoim mleku. Może coś jesz albo pijesz co mu szkodzi?Ja też po niejednej nocy miałam doła, to minie, wierz mi. Teraz biorę synka do naszego łóżka na drugą część nocy i jest dużo lepiej bo nie musze wstawać do karmienia. Przystawiam go tylko i zasypiam, on też chwilkę possie i śpi cichutko.
W ogóle to dzisiaj nie budził się już w nocy z krzykiem. Zostawiłam lampki na schodach, jak się świeciły to widać było co nieco. Może mały denerwuje się jak się budzi i nic nie widzi? Za mały jest żeby się bać ciemności, zresztą przy mamie się nie może bać. Ale to chyba była kwesta widoczności. Zobaczymy co będzie dzisiaj. Wczoraj spał niespokojnie tylko bo dwa razy w nocy kupę robił i tak stękał przez godzinę że masakra. Na początku nie wiedziałam o co chodzi bo on nigdy nie miał problemu z kupą.
dzisiaj w ogóle miał płaczliwy dzień. Do południa chciałam wyjść na spacer i przy okazji wejść do sklepu.Tak się darł przez pół drogi że nawet zawróciłam ale potem zaczął przestawać i w końcu zasnął. Jak wróciliśmy to od razu się obudzi i znów krzyk. Pocycał sobie i już w domu zasnął. Mama mogła nawet trochę poćwiczyć. Oczywiście bałam się wyjść pobiegać bo jakby się obudził to tata nic by nie zrobił. Dałam mu dzisiaj tej herbatki uspokajającej i nawet pił trochę. Zdziwił się co to takiego ale wypił z 50 ml. Wieczorem też był marudny strasznie ale w końcu zasnął. Za to po południu jak chciałam zrobić obiad to postawiłam go w foteliku przed choinką, zapaliłam lampki i gwiazdkę mrugającą i przesiedział tak godzinę


Wredota ty bidulko też ratuj się jakimiś herbatkami i tabletkami na wątrobę. Kurczę jakby mało było problemów to jeszcze nam się zdrowie sypie. Mam nadzieję że będzie lepiej.
kasia3003 mi się dzisiaj za to Eryk szarpał przy karmieniu, płakał (w zasadzie wrzeszczał) jak go przystawiałam i najpierw musiałam go uspokoić a potem dać possać. Idziemy jutro na szczepienie to podpytam lekarkę co radzi. Dość mądra babka, może będzie wiedziała o co synkowi chodzi w takim momencie. Z tą raną też masz przechlapane. Nie wiedziałam ze to się może aż tyle goić. To ja się cieszę że miałam cesarkę bo czuję się świetnie, tylko blizna jeszcze dość wyraźna i trochę mnie obciera. Poza tym jest OK.
Uciekam spać bo moi panowie już chrapią. Jutro napiszę jak po szczepieniu.
Dobrej nocki

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Gravity
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- " Nienarodzone dzieci nie odchodzą...one tylko zmi
ja na chwile bo zabaiegana,mam pytanie ile kwh pradu wyciagacie miesiecznie w domu?bardzo waze jak byscie mi napisaly.
Dziekuje
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- kasia3003
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 24
- Otrzymane podziękowania: 0
Gdzieś wyczytałam, że dzieci koło 6-8 tygodnia życia poznają zapach mleka matki. Może właśnie zaczęły go się uczyć? Nie mam pojęcia. My szczepienia mamy 17 stycznia. To będzie 7,5 tygodnia dla Alanka. Damy mu skojarzoną i rotawirusy.
A jak tam znamię na lewych ramionkach po szpitalnych szczepionkach? U nas zrobił się sporowaty guziołek i trochę zasinił się, ale położna mówiła, że to tak ma być.
Gravityjak odnajdę jakiś kwit za prąd to ci napiszę, bo nie mam zielonego pojęcia

basik6661próbuję ile mogę z tą dietą, ale może po prostu mój synek mniej toleruje. Albo jeszcze nie trawi cięższych posiłków. Pomału staram się codziennie coś więcej ale jak to mu się kończu bólem to ręce mi opadają i płaczę razem z małym, że jestem nie dobrą mamą. Kawy nie próbowałam od porodu i to w sumie największe wyżeczenie dla mnie bo ogromny ze mnie kawosz. Narazie Inka. Kawa niby pobudza dzieci. Czekoladę też troszkę próbowałam i nie zauważyłam żadnych objawów nietolerancji u małego. Smażone potrawy jesz?
Sylwester będzie w 3 lub w 5 ludzi - może szwagier ze szwagirką będą, ale nie wiemy do ostatniej chwili - ciężko z nimi się dogadać. Zresztą, w tym domu wogle jest dziwna sytuacja społeczna. Ale to na inny raz opowieść. W każdym raziem ja u teściów.
kicia mój mały potrafi ojca policzek zassać



Jakbym nie miała jak zajrzeć to wszystkim mamom i malcom życzę zdrówka w nowym roku, uśmiechów jak najwięcej i żeby wasze pociechy za szybko nie wyrosły - cieszmy się tym krótkim czasem kiedy nasze dzieciaczki są zależne od nas. Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!!!
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- [email protected]
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 93
- Otrzymane podziękowania: 0
u nas w miare mały ostatnio w dzień ma problem z zasypianiem ale po dłuższym leżeniu na mamie usypia tylko ja jestem uziemiona.
teraz karmie małego raz pierś ale widzę że wypluwa jak wszystko zje i rece do buzi wsadza wiec dodaje mm.
U mojego małego tak w nocy charczy że nawet nosa jemu wyczyszczę i dalej to samo po nowym roku pójdę na wagę i przy okazji zapytam się dlaczego ehh.
jeżeli chodzi o prąd to rachunki mamy nie za duże a nie sprawdzałam ile kw na miesiąc nam idzie.
Szczęśliwego Nowego Roku życzę
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- JustynaNL
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 194
- Otrzymane podziękowania: 0
My tez ostatnio zabiegani, Maz pracuje, od 5 do 17 nie ma Go w domu wiec troche zajec jest przy dwojce maluchow, obiedzie, zakupach i spacerze. jako, ze jestesmy za granica, nikogo tu nie mamy i znajomych tez raczej malo i nie w tych rejonach to Wigilie i Świeta spedzilismy we czworke, gadajac z rodzinka na skype, jedzac to co udalo mi sie przy tych moich czortach zrobic i czekajac az minie mi okres ;p nie mial kiedy przyjsc, co prawda juz drugi, ale mogl byc po swietach a tak musialam sie denerwowac w Wigilie przez te hormony ;p
Sylwester tez zapowiada sie tak samo, we czworke, dzieci w lozkach (o ile nie wstana bo Starsza sie niestety boi strzelania bo u Nas od kilku dni nie ma chwili ciszy, nawet w nocy, Marokancy i Turasy zaopatrzyli sie chyba w cale magazyny fajerwerkow i teraz strzelaja co by sie nie zmarnowalo). Nie wiem nawet czy wytrwam do polnocy bo ostatnio ciezkie nocki za mna, jak nie Starsza sie budzila bo zeby nie moga sie Jej przebic to Mlodsza bo w dzien dzremki ucina a w nocy jak nie chce sie bawic to przypomina sobie, ze jeszcze kupy nie robila i stekaniem budzi Starsza. I tak w kolo Macieju, a Matka oczy na zapalki za niedlugo bedzie brala bo co pol godziny jak nie do jednej to do drugiej plus kazdy wybuch za oknem




Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- kicia
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 275
- Otrzymane podziękowania: 1


U nas znamionko na lewym ramionku też jest, malutkie i lekko zsiniałe ale lekarka oglądała i mówiła że w porządku.
Kasia a próbowałaś kawy bezkofeinowej (Nescafe ma taką, dobra jest też Prima, która ma niewielki dodatek normalnej kawy - 20%)?Czekoladę jem normalnie (oczywiście nie dużo jakoś), smażone też ale też niewiele. W zasadzie wszystko próbowałam po trochu i nie widzę żeby synkowi szkodziło.Nie jem tylko cytrusów,przypraw, miód i orzechy w bardzo ograniczonych ilościach.
Gravity nie mam pojęcia. Nam spisują liczniki co pół roku i musiałabym sprawdzić dzisiaj i odpisać ci za miesiąc jak zobaczę ile zeszło.Umowę mamy z Tauronem i płacimy 71 zł miesięcznie.
Monika a próbowałaś regularnie zakrapiać małemu nos wodą morską?
A my już po szczepieniu. Pani doktor pochwaliła Eryka że wygląda tak na 2-2,5 mies. i mądrze mu z oczków patrzy



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- baksik6661
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 57
- Otrzymane podziękowania: 0
kasia3003
z kawa to ja tez bylam wstretnym kawoszem pilam po 5-6 mocnych kaw w ciazy przystopowalam na 2 a teraz pije 1 slaba rozpuszczaolna albo kawe z cykoria dzidzius jest spokojny pilam cala ciaze kawe z 1 i 2 dzieckiem i wbrew temu co gadaja o piciu kawy w ciazy ani jeden ani drugi nie jest nadpobudliwy


a smazonego nio tak staram sie unikac to co sie smazy upiec (lepiej smakuje i zdrowsze) jak pomysle jaka zgage mialam po tlustym w ciazy to nie chcialabym zeby Szkrabek to poczul :/
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- kasia3003
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 24
- Otrzymane podziękowania: 0
Mogę trochę się wyżalić?
Sylwester do bani - mały z kolką a ojciec spity w zgon. Zero pomocy i nerw. Dzisiaj rano za to dałam mu ognia - powiedziałam, że się z synem wyprowadzę bo jego nic nie obchodzi dziecko. Wiecie co on wczoraj zrobił? Siedział cały dzień przed telewizorem i nawet nie drgnął do małego. Po południu jak mały zasnął położyłam go w łóżeczku i mówię do męża - słuchaj jak się obudzi to go ponoś, ja idę się wykąpać. Łazienkę mamy na dole. Zdążyłam zrobić siku i wodę nalać - słyszę mały już wiszczy. Wbiegam na górę ten cymbał dalej w fotelu a mały płacze w najlepsze w łóżeczku. Nawet się nie ruszył!!! Ale się wkur... Oczywiście nici z mojej kąpieli. Potem mały nie spał ale musiałam iść do toalety on się nie rusza. Mówię: weź małego ponoś. A on pokazuje na swoje kolana. Więc grzecznie mówię - nie będzie raczej leżał a on patrzy na mnie jak w malowane wrota. Wyciągnął ręce od niechcenia a ja tak się wnerwiłam że aż zatrzęsło i puściłam mu taką wiązankę, że teściowa na dole zaczęła płakać. Oczywiście jak wieczorem szwagier z butelką przyjechał to w sekundzie się zerwał z fotela. Cyrk. Więc dzisiaj rano tak, żeby cały dom słyszał i byli świadkowie oznajmiłam, że albo picie albo my i ma wybierać. Dosyć tego. 2 miesiące nie pracuje i tylko chla jełop. Żyć nie ma za co, małe dziecko w domu a on się chyba nie poczuwa nawet idiota...
kicia w sumie u mnie była położna i też nie zapytałam o te szarpanie cycem





Odnośnie kawy to powiem ci szczerze, że nie zwróciłam uwagi na Primę i Nescafe. Ale kiedyś właśnie przy chemioterapii piłam jakąś kawę z cykorią, która miała jakiś dodatek normalnej kawy. Teraz kupię sobie taką.

baksik6661 w ciąży też piłam kawę, na końcówce dopiero się ograniczałam do 1-2. Alan też nie jest nadpobudliwy. Taki normalny dzieciaczek. A po porodzie jakoś tak boję się. Może jestem przeczulona. Ale wczoraj zjadłam trochę sosu czosnkowego i bez żadnych komplikacji u małego.


Ja też wolę pieczone i gotowane, wcześniej też byłam zwolenniczką takiego gotowania. Ale czasami chce się takiego schaba

Dobrze, że Alanek jest aniołkiem. Z nim czuję się silniejsza.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- wielomama
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 270
- Otrzymane podziękowania: 0
W Nowym Roku życzę Wam przede wszystkim zdrówka dla was, waszych maleństw oraz bliskich. Radości każdego dnia z przebywania z małymi szkrabami, ponieważ one naprawdę szybko urosną. Cierpliwości, siły oraz umiejętności rozwiązywania wszelkich problemów macierzyńsko-wychowawczych. Udanych związków pełnych zrozumienia i miłości.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- kicia
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 275
- Otrzymane podziękowania: 1
Fanie że Alan tak ładnie rośnie. Chyba się większy urodził od Eryka, bo on po 3 tygodniach dopiero do 4 kg dobijał.Nie bardzo chciał rosnąć na początku ale teraz już jest nieźle.
Co do kawy to jak nie ma przeciwwskazań to można wypić jedną dziennie, taką normalną.Ja sobie czasem pozwalam na rozpuszczalną albo parzoną (to rzadziej). W ciąży piłam jedną dziennie dopóki nie dostałam nadciśnienia, wtedy już nawet czarną herbatę ograniczyłam.
A my dzisiaj pierwszą noc sami zostajemy bo mąż pierwszy raz do pracy po długiej przerwie


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- kasia3003
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 24
- Otrzymane podziękowania: 0

Właśnie, nasze dzieciaczki są już kontaktowe, uśmiechają się, wodzą oczami za ludźmi i robią rozmaite minki, że aż się dziwię temu mojemu, że tak zaniedbuje kontakt z synem. Tym bardziej, że jest w domu. Wczoraj zdziwił się, że Alanek już tak wysoko i długo trzyma główkę leżąc na brzuszku. No cóż, chyba z tydzień czasu nie wiedział małego leżącego na brzuszku. A tydzień to szmat czasu u maluszka. Aj, dobrze, że jest komu się wygadać chociaż na forum. Mam szwagierkę, ale ona jest sporo młodsza i dopiero na począteczku ciąży więc na razie za bardzo gadki nie ma.
A niemowlęta pachną najcudowniej

A jak twój mąż nauczy się karmić piersią to koniecznie zrób mu fotkę i nam się pochwal

wielomama dziękujemy za życzenia

cisza u nas na tym forum się zrobiła...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- [email protected]
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 93
- Otrzymane podziękowania: 0
Kicia regularnie zapuszczam sól morską do noska i nic nie pomaga a dziś idziemy na kontrolna wagę zobaczymy co powie nam lekarka.
Kasia współczuję tobie sytuacji z mężem. Może jak masz możliwość wyprowadzenia sie na kilka dni do rodzimy to może coś zrozumie czasem to pomaga<moja koleżanka tak zrobiła z mężem i sie chłop przestraszył i teraz jest o wiele lepiej>
Ja ostatnio zastanawiam się czy mnie jakaś depresja nie łapie bo sama siebie nie poznaje w ciagu chwili zmienia mi sie nastrój i krzycze bez powodu najbardziej się boje o maluchy.
kicia dasz rade mój jak jest tatuś na noce to cwaniaczek malutki budzi się i szuka tatusia ale jakoś daje mamusi pospać.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- natB
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- (...) bo dziecko to cud, jedyny, niezastąpiony :)
- Posty: 2505
- Otrzymane podziękowania: 153
Co do męża, widzę, że spodobało mu się tacierzyńska SUPER





Faktycznie cisza tutaj u nas, dobrze, że jest fb

Witam Mamuśki w 2014 roku


Kasia3003 bardzo mi przykro, że masz problemy z mężem

Monika to niepokojące, jak mówisz o depersji... porozmawiaj z mężem na ten temat, może, jak Ciebie odsunie troszkę od obowiązków, zrobi się luźniej to i TY może poczujesz się lepiej... jak nie, to konieczna będzie chyba wizyta u lekarza... takich rzeczy nie można lekceważyć

A ja tak krótko powiem, co u nas... Sylwestra mieliśmy beznadziejnego







Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Wielomama myślałam ostatnio o Tobie, jak u Ciebie życie wygląda... odezwij się czasem do nas :*
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- wredota1
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 155
- Otrzymane podziękowania: 0

Sylwester minal nam jak zwykly dzien





No i w koncu wracamy do codziennosci. Nareszczcie




Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.