- Posty: 199
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- MAMUSIE LISTOPAD 2011 - GORĄCO ZAPRASZAM :)
MAMUSIE LISTOPAD 2011 - GORĄCO ZAPRASZAM :)
- jo_anna20
- Wylogowany
- pierwsze słowa
Mniej Więcej
- Aleksandra
- Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Natalia 04.10.2011 Nasza kochana kruszynka :)
Mniej Więcej
- Posty: 2048
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 6 miesiąc temu #144031 przez Aleksandra
Dokładnie, zgadzam się z jo_anną. To jest jego obowiązek i tyle. Kasę za to bierze to łaski nie robi. Mojej koleżance jeden ksiądz nie chciał ochrzcić córeczki, bo "nie ślubna" a ona się go spytała "czy jakby była ofiarą gwałtu to też by jej dziecka nie ochrzcił?? Dziecko nie jest tu niczemu winne a to jest jego obowiązek inaczej składa skargę do kurii bo to nie jest pierwszy przypadek dyskrymiunacji z jego strony". Ksiądz dziecko ochrzcił i nawet kasy nie wziął tak mu było głupio
Temat został zablokowany.
- madziaska
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- SZCZĘŚLIWA MAMA :)
Mniej Więcej
- Posty: 2984
- Otrzymane podziękowania: 34
13 lata 6 miesiąc temu #144121 przez madziaska
Dla mnie slub jest wazny i planowalismy go juz przed ciaza, ale oczywiscioe par bez slubu tez nie potepiam, kazdy ma prawo zyc jak chce... zdecydowalismy sie na starania o dzidziusia, bo juz jestesmy ze soba 11 lat i oboje tego pragnelismy. Podeszlismy do tego, ze jak sie uda przed slubem to super, a jak nie to dzidzia urodzi sie po slubie.... Niczego sie nie wstydze, nikomu krzywdy nie robie, dziecko powstalo z milosci, a slub bedzie tylko dopelnieniem... Ola podziwiam, ze tak umiesz sie zachowac w stosunku do rodziny, ja nie potrafie... Najgorsze jest to, ze te kuzynki juz mialy kilku stalych partnerow, a ta co brala slub z mezem poznali sie we wrzesniu 2011... najpierw powinny popatrzec na siebie... zazdroszcza i tyle
Temat został zablokowany.
- Dorciaition
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
Mniej Więcej
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
13 lata 6 miesiąc temu - 13 lata 6 miesiąc temu #144127 przez Dorciaition
Zgadzam sie z Wami kobietki. W rodzinie mojej teściowej też taka mentalność, że jak ciąża to od razu ślub. Zresztą ona też brała w 8 miesiącu ciąży.
Moja koleżanka dowiedziała się, ze jest w ciaży i za chwile był ślub zorganizowany. Straciła dziecko i już z nim nie jest. Podejrzewam, że i by nie była gdyby dzidzia się narodziła.
Całe życie mieszkałam na wsi, no i jak brałam ślub z moim mężczyzną to od razu wszyscy, że ja w ciąży. Koleżanki mi gratulowały! Teraz jesteśmy 4 lata po ślubie i przez ten cały czas wszyscy nas ciągle wypytywali kiedy dzidzia, a ja zawsze odpowiadałam tak jak Ola. Bo kogo to interesuje! moja sprawa!
Dziś jakoś mi tu lepiej. Byłam na placu zabaw i poznałam dziewczynę, która tez była z dwójką dzieci i w ok 14tyg ciaży. Fajnie pogadać z kimś innym niż mama i dzieci
A co do forum,zgadzam się z Vestusią. Fajnie, ze siebie mamy. Ja nawet jak nie pisze to o Was myślę
Moja koleżanka dowiedziała się, ze jest w ciaży i za chwile był ślub zorganizowany. Straciła dziecko i już z nim nie jest. Podejrzewam, że i by nie była gdyby dzidzia się narodziła.
Całe życie mieszkałam na wsi, no i jak brałam ślub z moim mężczyzną to od razu wszyscy, że ja w ciąży. Koleżanki mi gratulowały! Teraz jesteśmy 4 lata po ślubie i przez ten cały czas wszyscy nas ciągle wypytywali kiedy dzidzia, a ja zawsze odpowiadałam tak jak Ola. Bo kogo to interesuje! moja sprawa!
Dziś jakoś mi tu lepiej. Byłam na placu zabaw i poznałam dziewczynę, która tez była z dwójką dzieci i w ok 14tyg ciaży. Fajnie pogadać z kimś innym niż mama i dzieci
A co do forum,zgadzam się z Vestusią. Fajnie, ze siebie mamy. Ja nawet jak nie pisze to o Was myślę
Ostatnio zmieniany: 13 lata 6 miesiąc temu przez Dorciaition.
Temat został zablokowany.
- madziaska
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- SZCZĘŚLIWA MAMA :)
Mniej Więcej
- Posty: 2984
- Otrzymane podziękowania: 34
- Dorciaition
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
Mniej Więcej
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
- madziaska
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- SZCZĘŚLIWA MAMA :)
Mniej Więcej
- Posty: 2984
- Otrzymane podziękowania: 34
- Dorciaition
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
Mniej Więcej
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
13 lata 6 miesiąc temu #144146 przez Dorciaition
Madzia w górach byłam w grudniu, no i troszkę daleko. Na Mazurach rok temu. Mam nadzieję, że mój Krzysiek coś wymyśli, bo inaczej to go uduszę. Na razie zaplanował kilka dni na domku na Kaszubach. Pewnie na zaplanowaniu się zakończyło. Ciekawe czy coś załatwił...
A Ty kochana kiedy się gdzieś wybierasz?
A Ty kochana kiedy się gdzieś wybierasz?
Temat został zablokowany.
- vestusia
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
Mniej Więcej
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1
13 lata 6 miesiąc temu #144157 przez vestusia
Hello Kobietki po raz kolejny
Fajnie, że mamy podobne zdanie co do tak ważnych kwestii. Zresztą, głupie nie jesteśmy, każda ma swoje w głowie i to, że wokół nas niestety są takie "moherowe berety" to już nie jest nasza wina
Ja właśnie wróciłam z miasta. U kosmetyczki było w miarę, ale chyba naprawdę nigdy już nie zrobię sobie henny rzęs. Nie dość, że do teraz oczy mnie pieką, to jeszcze wcale nie widać, że mam na nich hennę (rzęsy). Albo jakaś kiepska kosmetyczka.... Chciałam zaszaleć, bo jestem blondynką i jak nie pomaluję rzęs to ich w ogóle nie widać (są białe he, he) Kupiłam też krem do cycków i ciała przeciwko rozstępom (z perfecta mama), może mi pomoże i rozstępy się nie pojawią a te na cycuszkach się zmniejszą
No i kupiłam też czereśnie, może jak zjem to dzidzia się znowu rozbudzi. Nadźwigałam się niestety i ledwo zipię... ;/ Funia nie była zadowolona, bo nie mogła sobie gryźć niczego pod moją nieobecność - była zabarykadowana w kuchni No i teraz cieszy się, że już tu jestem Ja muszę odpocząć, później wezmę się za sprzątanie, bo wieczorem wpadnie kolega-fryzjer Piotrka i zrobi mi coś z moimi włosami. Patrzeć na nie nie mogę, a że jutro Mój Dzień, to chcę wyglądać naprawdę ładnie (ale ja jestem puściutka )
A co do forum, to ja jestem nadal jak najbardziej za wspólnym spotkaniem. Może tak w połowie drogi mniej więcej, bo każda z nas z innego miejsca jest. Można nawet z jakimś noclegiem gdzieś he, he Byłoby fajnie zobaczyć Was tak normalnie na żywo
Fajnie, że mamy podobne zdanie co do tak ważnych kwestii. Zresztą, głupie nie jesteśmy, każda ma swoje w głowie i to, że wokół nas niestety są takie "moherowe berety" to już nie jest nasza wina
Ja właśnie wróciłam z miasta. U kosmetyczki było w miarę, ale chyba naprawdę nigdy już nie zrobię sobie henny rzęs. Nie dość, że do teraz oczy mnie pieką, to jeszcze wcale nie widać, że mam na nich hennę (rzęsy). Albo jakaś kiepska kosmetyczka.... Chciałam zaszaleć, bo jestem blondynką i jak nie pomaluję rzęs to ich w ogóle nie widać (są białe he, he) Kupiłam też krem do cycków i ciała przeciwko rozstępom (z perfecta mama), może mi pomoże i rozstępy się nie pojawią a te na cycuszkach się zmniejszą
No i kupiłam też czereśnie, może jak zjem to dzidzia się znowu rozbudzi. Nadźwigałam się niestety i ledwo zipię... ;/ Funia nie była zadowolona, bo nie mogła sobie gryźć niczego pod moją nieobecność - była zabarykadowana w kuchni No i teraz cieszy się, że już tu jestem Ja muszę odpocząć, później wezmę się za sprzątanie, bo wieczorem wpadnie kolega-fryzjer Piotrka i zrobi mi coś z moimi włosami. Patrzeć na nie nie mogę, a że jutro Mój Dzień, to chcę wyglądać naprawdę ładnie (ale ja jestem puściutka )
A co do forum, to ja jestem nadal jak najbardziej za wspólnym spotkaniem. Może tak w połowie drogi mniej więcej, bo każda z nas z innego miejsca jest. Można nawet z jakimś noclegiem gdzieś he, he Byłoby fajnie zobaczyć Was tak normalnie na żywo
Temat został zablokowany.
- vestusia
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
Mniej Więcej
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1
- vestusia
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
Mniej Więcej
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1
- Dorciaition
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
Mniej Więcej
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
13 lata 6 miesiąc temu - 13 lata 6 miesiąc temu #144180 przez Dorciaition
Vestusia nic a nic nie widac? Nigdy nie robiłam henny na rzesy, a tez mam białe, a brwi to nie widoczne.
Co Ty wygadujesz?? Wiadomo, że kobietka chcę wyglądać ładnie, a tym bardziej w taki dzień Ty jutro urodzinki, a ja imieninki
Wypiję jutro soczkiem Twoje zdrówko. Moj brat ma dziś urodziny, a że wracają jutro to będzie dżampreza. A Ty coś szykujesz?
Kurde, te zdjęcia to jak bym widziała mojego męża i Daisy:)Mam takie same z zeszłego roku:) Funia cudna jest!
A tu już taka woda ciepła,że Twój Piotrek sobie pływa?
A spotkanie to by było coś. Tylko najgorzej się zebrać. A najlepiej byłoby teraz dopóki dobrze się czujemy. Tylko gdzie ta połowa?
Co Ty wygadujesz?? Wiadomo, że kobietka chcę wyglądać ładnie, a tym bardziej w taki dzień Ty jutro urodzinki, a ja imieninki
Wypiję jutro soczkiem Twoje zdrówko. Moj brat ma dziś urodziny, a że wracają jutro to będzie dżampreza. A Ty coś szykujesz?
Kurde, te zdjęcia to jak bym widziała mojego męża i Daisy:)Mam takie same z zeszłego roku:) Funia cudna jest!
A tu już taka woda ciepła,że Twój Piotrek sobie pływa?
A spotkanie to by było coś. Tylko najgorzej się zebrać. A najlepiej byłoby teraz dopóki dobrze się czujemy. Tylko gdzie ta połowa?
Ostatnio zmieniany: 13 lata 6 miesiąc temu przez Dorciaition.
Temat został zablokowany.
- Batmanik
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- ,,Rączki malutkie a chwycą Cię za serce na zawsze"
Mniej Więcej
- Posty: 2132
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 6 miesiąc temu #144182 przez Batmanik
Witam!!
ja dzis podenerwowana jestem bez przyczyna wlasnie pije meliske i troche mi lepiej..
co do lozeczka turystycznego to nie mam nic przeciw ja mam takie u rodzicow a tak to Igor ma zwykle lozeczko tyle ze to turystyczne ma taka wade ze dziecko nie moze sie podnosic jak w tradycyyjnym lozeczku po szczebelkach:( choc juz widzialam tez takie z uchwytami- takze zwroccie na to uwage dziewczyny...
a u nas pada i pada:( z przerwami na slonce...
ja uciekam polozyc sie poki Igor spi do pozniej!!!
ja dzis podenerwowana jestem bez przyczyna wlasnie pije meliske i troche mi lepiej..
co do lozeczka turystycznego to nie mam nic przeciw ja mam takie u rodzicow a tak to Igor ma zwykle lozeczko tyle ze to turystyczne ma taka wade ze dziecko nie moze sie podnosic jak w tradycyyjnym lozeczku po szczebelkach:( choc juz widzialam tez takie z uchwytami- takze zwroccie na to uwage dziewczyny...
a u nas pada i pada:( z przerwami na slonce...
ja uciekam polozyc sie poki Igor spi do pozniej!!!
Temat został zablokowany.
- vestusia
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
Mniej Więcej
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1
13 lata 6 miesiąc temu - 13 lata 6 miesiąc temu #144217 przez vestusia
Jej, ale ja dziś mam kiepskie tempo. Dopiero umyłam naczynia, ale fakt, że było ich mnóstwo he, he Zostało mi odkurzanie, kurze i mycie podłóg. Za łazienkę nie mam siły się dziś brać... zresztą mam troszkę lenia a w niedzielę jadę do Kędzierzyna, więc luzik Niech sobie Piotrek sprząta
Z tą henną, to nie wiem dlaczego nic nie widać... nie jestem kosmetyczką więc ciężko mi się wypowiadać...
Co do jutrzejszego dnia, to niczego nie szykuję... pewnie będzie dzień jak co dzień. Piotrek w pracy, mówił, że będzie szybciej, ale nie wierzę w to. Pewnie znowu większość dnia spędzę tu sama... Ech, zresztą, podobno od 18-tki to już się nie świętuje
Woda Dorcia nad wodą ciepła, zresztą my już dawno po pierwszych kąpielach A mojemu Piotrkowi to wiecznie gorąco, więc nie dałoby rady, żeby się nie kąpał
Te łóżeczka, to może i bardziej praktyczne to turystyczne, ale ja generalnie będę miała moje żyrafki a w pokoju jakiś taki "leżaczek". Poza tym, gdzieś wyczytałam (w jakimś mądrym psychologicznym artykule ), że dziecko w ciągu dnia powinno być uczone spać w innym miejscu niż łóżeczko, w ten sposób uczy się rytmu dnia, odróżniać dzień od nocy itd... że będzie szybciej kojarzyło łóżeczko z nocą, niż jak będzie cały czas w takim turystycznym przenoszonym w różnych porach dnia i nocy w różne miejsca... He, he Nie wiem czy tak jest, ale ja sobie wzięłam te uwagi do serca I w ciągu dnia będzie sobie leżało w jakimś leżaczku (z Fisher Price podobno są bardzo fajne), a na noc do łóżeczka
No nic, idę dalej sprzątać... Do napisania później
Z tą henną, to nie wiem dlaczego nic nie widać... nie jestem kosmetyczką więc ciężko mi się wypowiadać...
Co do jutrzejszego dnia, to niczego nie szykuję... pewnie będzie dzień jak co dzień. Piotrek w pracy, mówił, że będzie szybciej, ale nie wierzę w to. Pewnie znowu większość dnia spędzę tu sama... Ech, zresztą, podobno od 18-tki to już się nie świętuje
Woda Dorcia nad wodą ciepła, zresztą my już dawno po pierwszych kąpielach A mojemu Piotrkowi to wiecznie gorąco, więc nie dałoby rady, żeby się nie kąpał
Te łóżeczka, to może i bardziej praktyczne to turystyczne, ale ja generalnie będę miała moje żyrafki a w pokoju jakiś taki "leżaczek". Poza tym, gdzieś wyczytałam (w jakimś mądrym psychologicznym artykule ), że dziecko w ciągu dnia powinno być uczone spać w innym miejscu niż łóżeczko, w ten sposób uczy się rytmu dnia, odróżniać dzień od nocy itd... że będzie szybciej kojarzyło łóżeczko z nocą, niż jak będzie cały czas w takim turystycznym przenoszonym w różnych porach dnia i nocy w różne miejsca... He, he Nie wiem czy tak jest, ale ja sobie wzięłam te uwagi do serca I w ciągu dnia będzie sobie leżało w jakimś leżaczku (z Fisher Price podobno są bardzo fajne), a na noc do łóżeczka
No nic, idę dalej sprzątać... Do napisania później
Ostatnio zmieniany: 13 lata 6 miesiąc temu przez vestusia.
Temat został zablokowany.
- anakol
- Wylogowany
- rozmowna
Mniej Więcej
- Posty: 609
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 6 miesiąc temu #144239 przez anakol
Cześć dziewczyny wpadam tak na chwileczkę, niby powinnam pisać pracę no ale muszę też sprawdzić co u Was trzeba trzymać rękę na pulsie
Dorcia nerwy mi przeszły, ale dopiero dzisiaj. Niestety noc miałam do kitu, chyba właśnie przez to zdenerwowanie - obudziłam się po trzeciej i nie mogłam spać. A wstaję do pracy 5:40, zawsze mam problemy więc dodatkowo mnie stresowało że się nie wyśpię. I cały czas jakieś stresujące kawałki mi do głowy przychodziły, normalnie miałam ochotę samej sobie dać kopa za to Oczywiście rano miałam fatalne po tym. No ale nic, nie jest tak źle bo mój mąż się szybciej uwinął i już jedzie do Polski będzie pewnie jakoś w nocy.
Moje okolice niestety na wakacje w ciąży dość kiepskie. Strasznie dużo ludzi i wszędzie pod górę Ale Słowacja jest piękna, dużo zamków, łagodne pagórki no i puściej o wiele niż u nas. Tylko od Ciebie to dość daleko
Vestusia, u nas jak na razie też wszystko dla dzidziusia ja kupuję - gondolkę, ten termometr, fotelik chyba też ja w końcu kupię.
A, przepraszam, mój mąż zapłacił 30 zł za te pajacyki no ale i tak uważa, że kupił je dla mnie
Ola, moja siostra dla swoich synków miała łóżeczka turystyczne i była bardzo zadowolona. Ale też słyszałam, że to minus że nie ma szczebelków.
Widzę Madzia, że idiotyczne komentarze od rodzinki nikogo nie omijają
Ola, faktycznie żenada w tej rodzinie Twojego męża Musi Cię to strasznie wkurzac jak tam jesteś. Dobrze że potrafisz utrzymać dystans, tak że do Ciebie sobie nie pozwalają, no i świetnie że Twój mąż się jakoś "wyrodził" i tak nie uważa. To trochę podobne tony jak w rodzinie mojego męża, bo tam też przecież o to chodzi, że on się nie umie do mnie postawić, toż to oburzające. Jak tam jesteśmy to właśnie on robi herbatę czy pomaga zupę nalewać, bo ja się tam nie czuję u siebie, raczej jako gość. Za to u mojej mamy prędzej ja pomogę. Wydaje mi się to naturalne, no ale wiadomo że jak ktoś wie najlepiej to go nie przegadasz
A tak zupełnie z innej beczki - ale się najadłam czereśni pękam
Dorcia nerwy mi przeszły, ale dopiero dzisiaj. Niestety noc miałam do kitu, chyba właśnie przez to zdenerwowanie - obudziłam się po trzeciej i nie mogłam spać. A wstaję do pracy 5:40, zawsze mam problemy więc dodatkowo mnie stresowało że się nie wyśpię. I cały czas jakieś stresujące kawałki mi do głowy przychodziły, normalnie miałam ochotę samej sobie dać kopa za to Oczywiście rano miałam fatalne po tym. No ale nic, nie jest tak źle bo mój mąż się szybciej uwinął i już jedzie do Polski będzie pewnie jakoś w nocy.
Moje okolice niestety na wakacje w ciąży dość kiepskie. Strasznie dużo ludzi i wszędzie pod górę Ale Słowacja jest piękna, dużo zamków, łagodne pagórki no i puściej o wiele niż u nas. Tylko od Ciebie to dość daleko
Vestusia, u nas jak na razie też wszystko dla dzidziusia ja kupuję - gondolkę, ten termometr, fotelik chyba też ja w końcu kupię.
A, przepraszam, mój mąż zapłacił 30 zł za te pajacyki no ale i tak uważa, że kupił je dla mnie
Ola, moja siostra dla swoich synków miała łóżeczka turystyczne i była bardzo zadowolona. Ale też słyszałam, że to minus że nie ma szczebelków.
Widzę Madzia, że idiotyczne komentarze od rodzinki nikogo nie omijają
Ola, faktycznie żenada w tej rodzinie Twojego męża Musi Cię to strasznie wkurzac jak tam jesteś. Dobrze że potrafisz utrzymać dystans, tak że do Ciebie sobie nie pozwalają, no i świetnie że Twój mąż się jakoś "wyrodził" i tak nie uważa. To trochę podobne tony jak w rodzinie mojego męża, bo tam też przecież o to chodzi, że on się nie umie do mnie postawić, toż to oburzające. Jak tam jesteśmy to właśnie on robi herbatę czy pomaga zupę nalewać, bo ja się tam nie czuję u siebie, raczej jako gość. Za to u mojej mamy prędzej ja pomogę. Wydaje mi się to naturalne, no ale wiadomo że jak ktoś wie najlepiej to go nie przegadasz
A tak zupełnie z innej beczki - ale się najadłam czereśni pękam
Temat został zablokowany.
Moderatorzy: ilona