- Posty: 317
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- Mamusie Luty 2014 !
Mamusie Luty 2014 !
- Sarenka
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Magda28
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 244
- Otrzymane podziękowania: 0


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Lysy
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 93
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- anjaa18
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 88
- Otrzymane podziękowania: 1
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Sarenka
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 317
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Miliaa
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 50
- Otrzymane podziękowania: 0
Tweeety gratuluje córeczki.
Zubi wiem, że czekanie dobija. Trzymam kciuki, żeby szybko zaczął się poród i żebyś wkrótce tuliła swoje maleństwo. r
Lysy trzymam za Ciebie kciuki. Dużo w ostatnich dniach przeszłaś. Dzielna z Ciebie babka. Teraz już musi być tylko lepiej.
Sarenka doskonale Cię rozumiem. My walkę o pokarm i karmienie toczymy od pierwszych dni. Na początku problemem były moje brodawki i mały był karmiony sztucznym mlekiem. Brodawki się wyciągneły, ale niestety pokarmu prawie wcale nie mam. Mały ciągnie a na koniec i tak płacz i musi dojeść modyfikowanym. Ja przez to łapę mega doła. Przykro mi, że nie mogę go nakarmić swoim mlekiem i od narodzin jest w 90% na mleku modyfikowanym. Teraz dodatkowo widzę, że zaczyna to mleko na niego źle wpływać. Na początku jadł Hippa ale prężył się i nie mógł zrobić kupki. Zmieniłam na Bebiko, ale tylko przez jeden wieczór był lepiej. Nie wiem czy znów powinnam zmienić czy poczekać. Płakać mi się chcę, bo nie potrafię zapewnić swojemu dziecku dobrego pokarmu

Przepraszam, że tak się rozpisałam i zawracam głowę wyżalaniem się.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Sarenka
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 317
- Otrzymane podziękowania: 0
Teraz się boję, że przez dokarmianie zupełnie stracę pokarm. Po butelce nie mogę dobudzić Natalki do następnego karmienia, Ona wtedy nie bardzo ciągnie i po 1,5 godz walki daję butlę. Ja nie jestem wydojona, a na butelce chociaż widzę ile zjadła. Teraz jak ledwo co mnie ciucha to pokarm pewnie nie będzie się wytwarzał w odpowiednich ilościach. Do tego po karmieniu caly czas siedzę i Ją obserwuję. Każdy Jej ruch - boję się, że wymiotuje i że może się zakrztusić... Nie wiem czy dziś zasnę...

Miliaa - powiedz mi proszę ile razy dziennie i jaką ilością mleka modyfikowanego karmisz swoje Maleństwo?
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- tweety1992
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Nikola mój największy skarb :**
- Posty: 1386
- Otrzymane podziękowania: 0
..ale daje rade. Adam dumny tez twardo sie zajmuje jak przychodzi. Jestem pod wrażeniem jego zaangażowania. Dzis idzie papiery zalatwic które w szpitalu musza byc doniesione i na pierwsze zakupy procz mleka dla malej idzie sam. Jak mi ja wczoraj nakarmil i ululal to 5 godzin spala bez budzenia normalnie tu wszyscy w szoku. Ona jest grzeczna strasznie pomijając te ryki przy zmianie ciuszkiw czy pielusi. Dzis moze wyjdziemy jak bd ok:D
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Lysy
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 93
- Otrzymane podziękowania: 0
A u mnie kolejny dzień w szpitalu. Balonik cały czas siedzi, skurcze są ale słabe (do 60%), niesamowity ból pleców jak chodzę. Wieczorem podłączyli mnie pod ktg i mała miała podwyższone tętno - dwie godziny leżałam na zapisie, bo położne liczyły na to, że się uspokoi. Po dwóch godzinach wzięły zapis i poszły do lekarza dyżurującego. Całą noc czuwałam, sprawdzałam czy mała się rusza - tak bardzo się bałam. Dziś przed 6 sprawdzili ciśnienie, znowu pobrali krew. Czekam na lekarza prowadzącego i decyzję co dalej. Wczoraj stwierdzono małowodzie. Mała podobno jest bardzo długa i ogólnie duża (wczoraj im wyszło 4040 g +/- pół kilograma). Mój mąż jak się rodził ważył ponad pięć. Boję się, że Ola będzie tak duża, że nie dam rady jej naturalnie urodzić. Ponadto jestem na specjalnej diecie, bo mój układ pokarmowy jest bardzo osłabiony - nie najadam się, nie mam siły. Faszerują mnie kroplówkami. Powoli wpadam w panikę. Mam dość. Boję się o Małą i ten poród. Trzymajcie kciuki!
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Lysy
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 93
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Marudka
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 234
- Otrzymane podziękowania: 0
ja mam takiproblem z karmieniem ze mala nie za bardzo chce ciagnac cyca i sciagam laktatorem i daje jej bulte z moim mlekiem.na raz sciagam tam 60-80ml z obu piersi ale widze ze mam coraz mniej pokarmu:(
plus sciagania to widze ile zje i dłuzej pospi bo cyca to chwile pociagnie i usypia i jak ja odkładam 15min do pol h i sie budzi:(
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Aneteczka
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 226
- Otrzymane podziękowania: 0
Moj Maksio w pierwszym miesiacu zycia przytyl 1200 liczac od dnia wypisu. Wiec wrecz za duzo. Ale urodzil sie chudziutki i widocznie tyle potrzebowal,, teraz je mi gorzej i boje sie czy przybiera na wadze czy nie. Glowa do gory, bedzie dobrze!
Marudka Maks w ogole cyca nie chcial ciagnac, wiec od poczatku na laktatorze, pokarm zaniknal po 5 tygodniach, troche w tym byo mojej winy, bo bylam juz wykonczona. Oduscilam odciaganie w nocy. Bylam wykonczona. Maks mial jesc co 3h, wiec wstawalam godzine wczesniej odciagalam pokarm, roznie ziloscia bylam, przewijalam go, karmilam, usypialam, kladlam sie na godzine i znow z laktatorem po 3 tygodniac bylam wyczerpana.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- issska1986
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1021
- Otrzymane podziękowania: 2




Lysy bidulko, a nie mogą zrobić Ci cc, nie raz 3 dni wywołują poród i nic... może lepiej nie ryzykować, skoro jesteś taka osłabiona to jak Ty urodzisz takie duże dziecię...

Sarenka nie martw się, jak bym mogł to bym Ci oddała troche mojego pokarmu bo ja mam full...ale to trochę niesprawiedliwe, bo te co nie chcą karmić mają tyle pokarmu a te co chcą nie mogą, bo albo zanika, albo mało wartościowy...spróbuj z tymi herbatkami i dużo, dużo wody....
My wczoraj mieliśmy wizytę i wszystko ok, mała przez 8 dni przybrała 440 g



kurdę do tego ortopedy pójdę prywatnie chyba.... jakoś nie mam zaufania do naszej słuzby zdrowia...
wola



z tymi teściowymi to masakra, ja na szczęście ze swoja nie mam problemu....

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Lysy
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 93
- Otrzymane podziękowania: 0
Chyba nie urodzę, ale jak na razie odwlekają cesarkę. Oksytocyna też została przełożona na jutro, nie ma wolnej sali. Cały czas muszę jednak mało jeść- pozwolili mi zjeść dietetyczny obiad i teraz do wieczornego obchodu tylko woda. Zaczynam tu już umierać z głodu

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- zubi
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 390
- Otrzymane podziękowania: 4
"Lysy bidulko, a nie mogą zrobić Ci cc, nie raz 3 dni wywołują poród i nic... może lepiej nie ryzykować, skoro jesteś taka osłabiona to jak Ty urodzisz takie duże dziecię..."
Chyba nie urodzę, ale jak na razie odwlekają cesarkę. Oksytocyna też została przełożona na jutro, nie ma wolnej sali. Cały czas muszę jednak mało jeść- pozwolili mi zjeść dietetyczny obiad i teraz do wieczornego obchodu tylko woda. Zaczynam tu już umierać z głoduśni mi się McDonald hihihi
Ja też myślami z tobą, już chyba wole to moje "nic się nie dzieje", niż głodówkę





Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.