BezpiecznaCiaza112023

Mamusie wrzesień 2013 =)

11 lata 7 miesiąc temu #731816 przez nefeli
Kalinko leca leca te plytki i jutro zobaczymy ile ponizej normy spadly??? jak spadaja plytki to podobno moze byc jakis zespol Help,nie wiem za wiele co gin tylko napomknal mi ze musi od razu wyciagnac mala,a nie ma u niego wizyty,tak czy smak musze sie tylko modlic zeby dotrwac do poniedzialku nastepnego do wizyty u tego starszego i zebysmy obie daly rade a wtedy moze wtorek juz bedzie cc??? nie wiem? czuje sie fatalnie w kazdym badz razie :(
Kalinka dzialaj i wytep szybciutko to paskudztwo ;),ale kochana maluszek z poczatku wszystko widzi rozmazane wiec najwazniejsze ze bedzie czul mamusie blisko a wygladem sie nie przejmuj :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731822 przez kocham_cie
Agamo kochanie oby to mulenie było dobrym znakiem i się zaczęło, bo już mi ciebie naprawdę szkoda... to czekanie nas zabija a jestesmy dopiero w 36-37 czy 38 tc a co dopiero ciebie tym bardziej że twój termin z miesiączki minął już z tydzień temu o ile dobrze pamiętam :dry: trzymam kciukasy abyś była następna :kiss:

Daga a powiedz mi czy któryś z lekarzy tak własciwie powiedział Ci skąd u ciebie aż tyle neagtywnych wyników badań... bo mi się to w głowie nie mieści żeby pierwsza ciąża przebiegała bez powikłań a druga tak bardzo źle wpływała na twój organizm... biedna ty

Donata trzymajcie się z Szymkiem dzielnie... zobaczysz że wszystko będzie dobrze i wyroś nie na dużego i zdrowego chłopaka :laugh:

Magda M


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731825 przez Nubi
Dzien dobry!

Agamo , mialam wczoraj to samo co ty, tylko predzej przez wolowine z sosem chrzanowym :P

Iwona lacze sie z Toba telepatycznie, nie martw sie, jutro bedziesz miala malego przy sobie! :laugh:

Donata Ty też badz dobrej mysli, jak wyladawalam na patologii z akcja porodowa to tez uslyszalam ze w razie czego inkubator i karmienie przez odciaganie pokarmu i podanie przez rureczke dzidzi...tak najwidoczniej to wyglada, podrosnie troszke i zacznie ssac :blink: nie wiem o co chodzi z naczyniakami, ale licze ze jak nefeli napisala sie wchlona :blink: Szymus jest malenki ale silny wiec bedziecie szybciutko dochodzic do siebie, trzymam kciuki :blush: ps. Super z masz takiego meza, mozesz na niego liczyc :kiss:

Nefeli, Kalina ma troche racji piszac o tych lekarzach, poza tym w Twoim stanie skoro zwracasz co zjesz moze byc ciezko, czy nie powinnas lezec w szpitalu i dostawac kroplowek zeby sie nie odwodnic? Ciezka sprawa, licze ze wytrzymacie, a mala bedzie zdrowiusienka po narodzeniu. :blink:

Ciekawe jak Iza?

Natalia owocnych zakupow, niech Ci sie uda przekupić małą :blink:

A ja leze, gorzej sie czuje, a wczoraj po tej przygodzie w toalecie i pozniej bolach po kinie myslalam ze rodze B) ale to tylko falszywy alarm :woohoo:

Jestem mamAsią

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731832 przez asiek89
Donatko, współczuję tych trudności i obaw, ale pobędziecie w szpitalu i zajmą się Wami jak trzeba na pewno, a później już dojdziecie szybciutko do siebie oboje w domku. Swoją drogą naprawdę nie rozumiem jak mogli Was nie przyjąć w pierwszym szpitalu, tylko dlatego, że nie ma jeszcze 36 tc. No nie rozumiem :/
Ale najważniejsze, że Szymuś jest już bezpieczny "po tej stronie". Naczyniaki się wchłoną z czasem na pewno, tym się nie martw, tak jak pisały dziewczyny.

Nefeli, przerażające, że masz takie poważne problemy... zwłaszcza na tym etapie ciąży chyba powinnaś być z Malutką pod stałą obserwacją! Kolejna zagadka, dlaczego nie zostawili Cię w szpitalu, w końcu i Ty lepiej byś się czuła wiedząc, że w każdej chwili jest obok ktoś kto się Wami zajmie i byłoby dla Was bezpieczniej...

Oj, trzymajcie się dziewczyny,musi być dobrze :*

Asia&Patryś

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731834 przez nefeli
Madzia lekarz ten ktorego ma tu na miejscu zrobil badania bo go sama o to poprosilam,jak zaczelam sie drapac...wyniki byly zle,kazal powtarzac co 2dni,plus powiedzial ze w 36tym tygodniu przerwie ciaze jak tak dalej pojdzie bo jest ryzyko smierci dla dziecka,jak ja mam spac teraz,kazdy dzien to jakis koszmar,jutro dopiero pobranie i wyniki wieczorem...a to nie jedyny wyznacznik,bo nikt nie wie ile moze cala sytuacje przeciagnac....drugi gin kazal zastosowac diete,duzo pic i tyle....czekac na wizyte do poniedzialku...a ja tylko mysle zeby nie bylo za pozno...
Lekrze twierdza ze w ciazach zdarza sie czesto cholestaza( zle wyniki watroby ) u mnie teraz doszly jeszcze plytki,Madzia nic mnie nie obchodzi moj organizm w tej chwili,zeby tylko zdarzyli mala zywa i zdrowa wyjac...bo ja siedze w domu i czekam i juz sily nie mam bic sie z myslami...a na pewno nie mam jak myslec pozytywnie w obecnej sytuacji....
Mlody gin mi powiedzial ze mala lezy na mojej watrobie,ze to dlatego i ze winne sa wysokie poziomy hormonow,ktore niszcza watrobe...chyba to sa przyczyny??

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu - 11 lata 7 miesiąc temu #731838 przez Nubi
Chyba wiem dlaczego nie chcieli przyjac Doni, porod w 35 tyg to duze zagrozenie dla dziecka, wystarczy ze nie mieli na odziale odpowiedniego sprzetu, nie przyjeli bo w razie komplikacji mogli by sobie nie poradzic z ratowaniem malego.

A Nefeli o ile dobrze pamietam wspominalas ze szpital jest platn kupe kasy i dlatego w nim nie jestes po stala obserwacja, a panstwowy to jakis szit? Dobrze pamietam?

Jestem mamAsią

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731841 przez nefeli
Asia ja bym chciala w obecnej sytuacji lezec w szpitalu,ale gin raczej tylko czeka na zrobienie cc i sprawdza tylko wyniki krwi,ktg...a i mama przyjezdza w sobote,ja musze ja odebrac,bo z nikim sie nie dogada,w poniedzialek poznym wieczorem wizyta do tego czasu musze swirowac sama w domu i nikt mi nie powie co bedzie dalej....

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731846 przez nefeli
Nubi to fakt panstwowy to jeden wielki burdel ale i tak nikt mnie nie polozy bo wyniki watroby nie takie,w klinice oplaty kosmos...tylko ze ktg 3 razy zrobia,co do reszty to nawet nie wiem czy cos daja,z tego co wiem nie ...poza rozkurczowymi...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731852 przez asiek89
Rozumiem... nie chcę się absolutnie wymądrzać, nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak się teraz czujesz.. Daguś, bądź silna, a my będziemy z Wami myślami, będę się modlić, żeby Twoja Nefeli przyszła na świat cała i zdrowa. Trzymaj się kochana!

Asia&Patryś

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731862 przez nike84
Kurcze Donatko aż mnie ciarki przeszły jak czytałam Twojego posta. Trzymam za was mocno kciuki i wierzę, że teraz już będzie wszystko dobrze. Najważniejsze że jesteście teraz pod opieką i na pewno dobrze się wami zajmą :)
Iwonka trzymaj sie tam. Już tak niewiele czasu zostało i będziecie z Kacperkiem razem :)
Agamo w Twoim przypadku to juz by wypadało, żeby coś zaczęło się dziać. Dlatego mam nadzieję, ze to już pierwsze objawy i w tm tygodniu będziemy miały dwóch Kacperków :silly:
Nefeli juz tak blisko do końca, więc wierzę że z małą dacie rade i już niedługo będziesz się cieszyć swoim maleństwem :kiss:

Ja chwilę posprzątałam i moje dziecię się tak rozszalało, że prawie wyszło mi przez pępek. Widziałam zarys tych jego małych stópek, w których drzemie wielka siła i moc :blink:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731863 przez iwonta_kg
Sorry ze ja tak tylko o sobie ale nie moge sie skupic jakos... obiad byl ostatnim posilkiem i do jutra glodowka. Tylko woda ale tez do 24tej...



Na zawsze w moim sercu Krystianek 16.04.2012 [*]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731871 przez nike84
iwonta_kg napisał:

Sorry ze ja tak tylko o sobie ale nie moge sie skupic jakos... obiad byl ostatnim posilkiem i do jutra glodowka. Tylko woda ale tez do 24tej...



Ale Iwonka nie przepraszaj, bo o kim, jak nie o sobie i Kacperku, miałabyś teraz myśleć i pisać? Kurcze piękna głodówka :ohmy: Trzymam za was kciuki :kiss:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731875 przez paulinka.k22
Donata wspólczuję, że musiałaś aż tyle przejść! Ale najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło, podleczą Was trochę i wyjdziecie do domku :) a i na pewno już nie pamiętasz tego bólu, bo ponoć po wszystkim się zapomina ;)

Iwonka na Twoim miejscu też bym tylko o tym myślała! na szczęście jutro juz będzie po wszystkim :)

Nefeli bardzo Ci wspólczuję i sama nie wiem jakbym postąpiła na Twoim miejscu! Musicie jakos przetrwać ten tydzien cało i zdrowo!!!

Nike moje dziecię wczoraj tak szalało i to przez cały dzień! czuć, że to już nie taki okruszek :laugh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731882 przez nefeli
dziewczynki dziekuje za cieple slowa i tak jak Iwonka przepraszam ze truje tu wam o tych moich wynikach itd,ale ja na prawde powoli juz zaczynam schizowac,bo sytuacja jest jaka jest,nie moge sie naiczym skupic...nie moge sobie miejsca znalezc.. a to tyle dni bez odpowiedzi
Iwonka trzymaj sie dzielnie Kochana,ciesze sie ogromnie ze juz jutro bedziesz tulic Kacperka,jestem calym sercem z Toba!!!!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu - 11 lata 7 miesiąc temu #731883 przez Alivva
Jak tak czytam Daguś o tych Twoich wszystkich problemach teraz w ciąży to az dziś przez telefon ustawiłam moją kuzynkę troche do pionu! Laska 21lat,pierwsza ciąża,która przebiega jak najbardziej prawidłowo. Młoda nie robi w ciąży KOMPLETNIE NIC....z resztą całe życie tak ma. Teraz tylko lezy,pachnie i się obżera (dosłownie) i dziś do mnie,że jaka to ona biedna,że ją juz wszystko tak boli,że spać nie może,siedzieć nie może i w ogóle że już by wolała ten "ciężar" żeby się urodził i leżał w łózeczku a nie,że musi go nosić! (jest w 31tc! )
No to możecie sobie wyobrazić jaką jej wiązankę puściłam :angry: :angry: :angry:
No ja kumam,że każda z nas ma prawo poczuć się gorzej ale do cholery jakby ruszyła trochę dupsko to tez by się inaczej czuła a ten "ciężar" jak nazywa syna to nawet jak będzie już leżał w łóżeczku to ona jeszcze sporo na sobie dzwigać będzie bo te kg to nie mały a jej jedzenie za trzech jak sama mówi.
A jeszcze do mnie mówi-No Ty 2 tygodnie przed porodem to już chyba w ogóle nic nie robisz hm?? taaaaaaaaaaa na pewno! Ach....no i jeszcze musiała powiedzieć,że te moje 8kg na plusie to zdecydowanie za mało,że lekarz się nie zna i na pewno coś jest nie tak!

jakie to wszystko pokręcone....

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilonaQltoorka
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl