BezpiecznaCiaza112023

Mamusie wrzesień 2013 =)

11 lata 7 miesiąc temu - 11 lata 7 miesiąc temu #731703 przez paulinka.k22
iwonta_kg napisał:

Jestem przyjeta na oddzial. Cesarka jutro rano. Mialam juz ktg. Plakac mi sie chce jak pomysle ze to juz tak blisko...


To Iwonka bądź tam dzielna :laugh: a płakać masz tylko ze szczęścia :laugh: będziemy jutro czekać na dobre wieści!

Ninka no to jeszcze Twojego maluszka trzeba będzie dołączyć do listy wrześniowych sierpniaków jak wszystko dobrze pójdzie :laugh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731718 przez akina_zet
Właśnie Iwonka,jeśli płacz to tylko ze szczęścia! Jutro już będziesz tulić Kacperka :)

Monika Z.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731724 przez agamo
Dzięki dziewczyny za wsparcie Cóż choćbym sie troila dwoila to i tak mi nic nie pozostaje jak czekać! Miło ze kibicujecie :D Może dotrzymam towarzystwa Iwonce bo ostatnio coś porody parami chodzą! :p hehehe chciałabym!

Daga podpisuje sie pod tym co napisała Ninka!mysle ze malenka da sobie juz radę poza brzuszkiem! A ty tez będziesz potrzebować dużo sił po porodzie!

No i Iwonka podpisuje sie pod Kinga Nie płacz! Wszystko będzie dobrze! Napewno! Wszystkie tu jesteśmy z tobą! Wiec jak będzie cię łapał dołek Pisz tu do nas!


Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.

Aga

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu - 11 lata 7 miesiąc temu #731725 przez iwonta_kg
Wiem wiem. Na sali lezy dziewczyna ktora jest po terminie 8 dni a jej dziecko wazy juz 4200g!!!! I lekarze debatuja czy zrobic jej cc bo nie ma żadnych skurczow



Na zawsze w moim sercu Krystianek 16.04.2012 [*]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731728 przez Alivva
Hej.
Chciałam napisać wieści od Iwonki ale widzę ,że juz sama tu dotarła przede mna :)
Ja jestem z mamcią na onkologii na kontroli rutynowej,zaraz będziemy ruszać w drogę powrotną. Ja się dziś w nocy poryczałam z bezradności. Wędrowałam z poduszką po całym łóżku i za cholerę nie mogłam sobie znaleźć odpowiedniej pozycji :( A jak już byłam na tyle padnięta,żeby zanąć na stojąco to trzeba było wstać,odstawić młodego na jednodniową wycieczkę i jechać z mamą tutaj....ech
To se ponarzekałam :)

Wiecie,czytam o tych dzieciach "uparciuszkach" i śmieję się do "monitora"
Ja pamiętam że w dniu termonu porodu zgłosiłam się z Filipem do szpitala już z torbą bo przecież TERMIN,a oni zrobili mi badanie,usg,ktg i stwierdzili,że nic się nie dzieje i mam wracać do domu.... No a,że był grudzień to pojechałam sobie do miasta dokończyć zakupy świąteczne i po kilku godzinach do domu... Jakoś nie miałam spiny,że o rany bo to już a nic się nie zapowiada... Wszystko w swoim czasie :) I u nas nie ma w ogóle mowy o tym czy ktoś woli wywoływanie czy cc przy pierwszym porodzie. O tym decyduje lekarz a nie pacjentka...

Spokojnie dziewczynki,maluszki nie zasiedzą się u Was do wiosny :) Wyjść muszą i pewnie same w większości zdecydują kiedy. Kolejny tydzień się zaczął,Iwonka zapoczątkuje a i jej Kacperek pewnie nie będzie jedynym dzieciątkiem w tym nowym tygodniu :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu - 11 lata 7 miesiąc temu #731746 przez pyzaura
dobry :)

kurde od rana nie moglam wejsc na forum :(
Iwonka zaciskam kciukaski i placz ze szczescia jak pisza dziewczyny :) Kacperek jutro bedzie z Toba pomysl ze niektore maja jeszcze miesiac a Ty juz bedziesz synka tulic :)

Paulinka.k22 :) no widzisz ja tez mysle by jeszcze te male ksiezniczki poczekaly tatusiowie dostana urodzinowy torcik :) a coreczki w pozniejszym terminie :) moj mowil ze z Michasia rozmawial i przekonal ja ze ma jeszcze troszke posiedziec w brzuszku i bombardowac brzuszek mamy :D takze oby sie sprawdzilo :D

Daga kochanie Zobaczysz wszystko sie ulozy laski maja racje ze Nefeli juz by sobie dala rade :) to male sloneczko wynagrodzi Ci wszystko zobaczysz :kiss:

Aga 3mamy kciuki :) oby to bylo to :D i dasz nam dzis duzo radosci z dobrymi wiadomosciami :D

a mi sie dzis mala snila a sen byl taki realny :) zawsze sie zastanawiam jak bedzie wygladac :) a miala takie dluzsze czarne wloski moje zielone oczy :P i usta mojego K. :) i byla przesliczna sen byl taki realny ze jak sie obudzilam nie wiedzialam co jest grane :) szkoda ze to tylko sen :(:(:(

Ania



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731756 przez niagara
Kasia ja to sie boje, ze nic nie poskutkuje i skonczy sie na cc, a wolalabym tego uniknac :dry:
Aga przeczyszczenie organizmu to dobry znak, moze nawet dzisiaj sie u Ciebie zacznie :huh: trzymam kciuki :)
Iwonka a Ty sie cieszyc powinnas, jutro przywitasz synka na swiecie :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731766 przez asiek89
Dzień dobry :)

Iwonko, my tu wszystkie z Tobą i Kacperkiem jesteśmy myślami, wszystko będzie dobrze, bądź dobrej myśli, a już jutro będzie najpiękniejszy dzień, na który tyle czekałaś :)

Aga, za Twojego Kacperka też trzymamy kciuki żeby się chłopak zmobilizował w końcu ;)

Wiecie co dziewczyny, ja też już się doczekać tego mojego Brzdąca nie mogę, ale my tu wszystkie się nakręcamy, a jednak większość porodów zwykle odbywa się w albo po terminie, więc chyba po prostu musimy się uzbroić w cierpliwość. Chociaż naprawdę chwilami mam wrażenie, że mój organizm jest już na wykończeniu i długo tak nie pociągnie. Ale i tak wiadomo, że przetrwamy tyle ile będzie trzeba, a nasze Skarby pojawią się na świecie w momencie, kiedy będą na to gotowe :)

Daga, na pewno wszystko będzie w porządku, lekarze zrobią wszystko, żebyście obie szczęśliwie dotrwały do końca ciąży i oby poród przebiegł jak najbezpieczniej. Myśl pozytywnie, pamiętaj, że Maluszek to czuje :) No i ściskamy kciuki, żebyście się jak najszybciej zobaczyły!

Asia&Patryś

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731776 przez karolcia1919
Iwonko badz dzielna !!!
Agamo za ciebie rowniez trzymam kciuki!!!


Teraz to juz z gorki ;) cos czuje ze ja bede ostatnia...bo u nas spokoj cisza....

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu - 11 lata 7 miesiąc temu #731777 przez donata
Cześć mamusie!

My z Szymusiem leżymy w szpitalu jeszcze i pewnie trochę poleżymy. Szymuś w inkubatorze, czasami mi go przywożą. Mały jeszcze nie chce cycka karmić :( Nie ma tego odruchu ssącego. Karmią go strzykawką. Muszę ręcznie ściągać pokarm, ale prawie nie idzie :( Dostajemy z Szymusiem antybiotyki. Aż mi go szkoda, ciągle kroplówki i antybiotyki i jeść nie chce :(

Ale od początku...
Tak jak pisałam w czwartek byłam na Izbie przyjęć, bo Szymyś jakoś mało się ruszał i wyleciał ten czop. Lekarz powiedział, że wszystko oki. W piątek byłam u swojej ginekolog i pobrała tę wydzielinę, ale nie była pewna czy to wody czy wydzielina i dała skierowanie do szpitala, jakby dalej leciało. No i przez cały dzień cos tam leciało, ale dosłownie po kilka kropelek. Nie chciałam panikować, bo przecież każdy mówił, że nie da się nie zauważyć porodu ani że wody odchodzą. I tak czekałam na męża, bo pracował do 19, potem pojechał po torta i planowaliśmy imprezę urodzinową. Ale ciągle myślałam, co to leci. I to miało taki dziwny zapach jak spermy... Serio. I postanowiliśmy tylko pojechać do Malarkiewicza sprawdzić co to jest. Zrobili mi test i wyszło, że wody. Ja w szoku, bo myślałam, że coś wymyślam sobie. I przy badaniu walnęły wody na ziemię. Pół sali zachlapałam... Nie wiecie jaka byłam wystraszona. Ale nie przyjęli mnie, bo to był równo 35 tydzień, a przyjmują od pełnego 36. tygodnia. Więc pojechaliśmy do Miejskiego. Tam zostaliśmy przyjęci ok. 23 na porodówkę. Podłączyli mi KTG i tak leżałam całą noc. Mówili, że chcą go przetrzymać 1-2 dni. Ale się nie udało... W nocy zaczęły się skurcze jakby miesiączkowe. Coraz częściej i częściej. Ok. 4 nad ranem miałam takie bóle, że myślałam, że nie wytrzymam i skoczę z okna :huh: Ale rozwarcie było na 3 cm i czekali. Potem na 5 cm, na 7 cm i jak było na 9 cm to przyszły 2 panie i się zaczęło... Ból niesamowity. Nie dawałam rady. Musiałam zejść i próbować na piłce rodzić. Jak głowka zeszła trochę to spowrotem na łożko. Urodziłam Szymusia o 9.05. Mąż mi pomagał, ciągnął nogi. Musieli mnie porozcinać, żeby Szymus się nie męczył. Dużo mam szwów. Do dzisiaj w ogóle prawie nie chodziłam... Maż mnie podnosił, mył i pomagał siku robić... Jeszcze na szwie krwiak mi się zrobił...

Co do zdrowia, to dostajemy antybiotyki, Wody odeszły podobno od jakiegoś zakażenia pochwy... Ale skąd? Przecież miałam wyniki ciagle dobre. CRP ponad 20 miałam i leukocytozę... Przez to zakażenie teraz musimy się leczyć. Szymuś ma naczyniaki jakieś na całym tyłku i lewej nóżce. Nie wiadomo czy zejdzie :( I od czego??? Takie plamy czerwone. dziewczyny, lepiej niech dzidzie siedzą niż mają się urodzić za wcześnie i takie maleńkie. Im dłużej tym lepiej... To na razie tyle :) Iwonka, powodzenia dzisiaj!

aha. Termin miałam na 27 września. A mój mąż ma urodziny 29 sierpnia 30-te :) A w sobotę 24 sierpnia miał mieć imprezę urodzinową :) Ale i tak mówi, że to prezent na urodziny.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731797 przez akina_zet
donata napisał:

Cześć mamusie!

My z Szymusiem leżymy w szpitalu jeszcze i pewnie trochę poleżymy. Szymuś w inkubatorze, czasami mi go przywożą. Mały jeszcze nie chce cycka karmić :( Nie ma tego odruchu ssącego. Karmią go strzykawką. Muszę ręcznie ściągać pokarm, ale prawie nie idzie :( Dostajemy z Szymusiem antybiotyki. Aż mi go szkoda, ciągle kroplówki i antybiotyki i jeść nie chce :(

Ale od początku...
Tak jak pisałam w czwartek byłam na Izbie przyjęć, bo Szymyś jakoś mało się ruszał i wyleciał ten czop. Lekarz powiedział, że wszystko oki. W piątek byłam u swojej ginekolog i pobrała tę wydzielinę, ale nie była pewna czy to wody czy wydzielina i dała skierowanie do szpitala, jakby dalej leciało. No i przez cały dzień cos tam leciało, ale dosłownie po kilka kropelek. Nie chciałam panikować, bo przecież każdy mówił, że nie da się nie zauważyć porodu ani że wody odchodzą. I tak czekałam na męża, bo pracował do 19, potem pojechał po torta i planowaliśmy imprezę urodzinową. Ale ciągle myślałam, co to leci. I to miało taki dziwny zapach jak spermy... Serio. I postanowiliśmy tylko pojechać do Malarkiewicza sprawdzić co to jest. Zrobili mi test i wyszło, że wody. Ja w szoku, bo myślałam, że coś wymyślam sobie. I przy badaniu walnęły wody na ziemię. Pół sali zachlapałam... Nie wiecie jaka byłam wystraszona. Ale nie przyjęli mnie, bo to był równo 35 tydzień, a przyjmują od pełnego 36. tygodnia. Więc pojechaliśmy do Miejskiego. Tam zostaliśmy przyjęci ok. 23 na porodówkę. Podłączyli mi KTG i tak leżałam całą noc. Mówili, że chcą go przetrzymać 1-2 dni. Ale się nie udało... W nocy zaczęły się skurcze jakby miesiączkowe. Coraz częściej i częściej. Ok. 4 nad ranem miałam takie bóle, że myślałam, że nie wytrzymam i skoczę z okna :huh: Ale rozwarcie było na 3 cm i czekali. Potem na 5 cm, na 7 cm i jak było na 9 cm to przyszły 2 panie i się zaczęło... Ból niesamowity. Nie dawałam rady. Musiałam zejść i próbować na piłce rodzić. Jak głowka zeszła trochę to spowrotem na łożko. Urodziłam Szymusia o 9.05. Mąż mi pomagał, ciągnął nogi. Musieli mnie porozcinać, żeby Szymus się nie męczył. Dużo mam szwów. Do dzisiaj w ogóle prawie nie chodziłam... Maż mnie podnosił, mył i pomagał siku robić... Jeszcze na szwie krwiak mi się zrobił...

Co do zdrowia, to dostajemy antybiotyki, Wody odeszły podobno od jakiegoś zakażenia pochwy... Ale skąd? Przecież miałam wyniki ciagle dobre. CRP ponad 20 miałam i leukocytozę... Przez to zakażenie teraz musimy się leczyć. Szymuś ma naczyniaki jakieś na całym tyłku i lewej nóżce. Nie wiadomo czy zejdzie :( I od czego??? Takie plamy czerwone. dziewczyny, lepiej niech dzidzie siedzą niż mają się urodzić za wcześnie i takie maleńkie. Im dłużej tym lepiej... To na razie tyle :) Iwonka, powodzenia dzisiaj!

aha. Termin miałam na 27 września. A mój mąż ma urodziny 29 sierpnia 30-te :) A w sobotę 24 sierpnia miał mieć imprezę urodzinową :) Ale i tak mówi, że to prezent na urodziny.



O rety Donatka,trzymaj się Kochana wraz z Szymkiem i dochodźcie do siebie :kiss:

Poród faktyczníe miałaś kiepski :( Ale już jest po i z każdym dniem będzie lepiej! Buziaki dla Was :kiss:

Monika Z.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731800 przez nefeli
Donia straszne jak to nie przyjeli bo od 36tyg przyjmuja ...pacany glupie...
Az sie poplakalam jak to wszystko czytam...ale dzieki Bogu ze jestescie oboje cali i zdrowi,wiem ze te kroplowy i antybiotyki Cie martwia,ale lepiej ze juz po drugiej stronie brzuszka i malutki nabierze sily i juz niedlugo wrocicie do domku.Jesli chodzi o naczyniaki moj synek mial malego na glowce,lekarze mowia ze powolutku do 1 roku zycia to sie wchlania,znajomych corcia miala na twarzy ma teraz 2 latka i sie ladnie wchlonal,wiec i Szymusiowi na pewno zniknie,czego Wam zycze i duzo duzo sil i zdrowka!!!! Jak juz pisalam wczesniej najpiekniejszy prezent dla Taty :)zrobil Synek.
U mnie tocza sie debaty co robic dalej,jutro kolejne oddanie krwi,a ja caly dzien wymiotuje,w nocy sie drapalam jak glupia,martwie sie o mala,szukaja mi teraz wizyty na usgie na czwartek,ale nie ma miejsc... jestem strasznie slaba,bo nie moge nic zjesc,zaraz silny bol watroby :( Jestem zalamana ,jeszcze malo tego nigdzie nie ma nikt wit.K ,ktora musza mi podac bo grozi wewnetrzny krwotok,bedzie mi jej szukala mama teraz w Polsce,chociaz moze uda sie kilka dni ja wziac???
Iwonka jestem z Toba i trzymam mocno kciuki Kochana,wszystko bedzie dobrze!!!!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731805 przez Kasia :]
Ninka, pewnie, że cesarki też się boję. I to nie jest tak, że bez zastanowienia się na nią godzę. Tylko przeraża mnie ta niepewność. I to, że takie zwlekanie może zaszkodzić w jakiś sposób Maleństwu, a na końcu może się to skończyć i tak cc :dry:

Agamo, trzymam kciuki, żeby to o czym piszesz, było tym o czym myślisz :blink:

Iva, jeśli chodzi o cc to pewnie, że sama nie możesz podjąć takiej decyzji. Ale z drugiej strony możesz się nie zgodzić na ten zakichany balonik :dry:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731807 przez nefeli
Agamo,Ninka ja tez chce wierzyc ze da sobie rade,ale ja na tym samym etapie ciazy co Dona i malutka moja miala teraz 2300 tylko,lekarz mi mowil ze nie bedzie mogla jesc sama i nie wiadomo jak z oddychaniem???
Kazdy dzien to dzien strachu...mam nadzieje ze znajda mi jakas wizyte na czwartek i ze jutro wyniki beda dobre,ze plytki juz nie spadna wiecej a bilurbina nie wzrosnie... trzymajcie kciuki!!!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #731815 przez akina_zet
Nefelko tak mi przykro,że ciągle masz w tej ciąży pod górkę :( Jestem przekonana,że wszystko dobrze się skończy i te wszystkie troski zostaną Ci, Wam(!!!!) wynagrodzone! Jestem z Wami myślami :kiss:

Monika Z.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilonaQltoorka
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl