- Posty: 335
- Otrzymane podziękowania: 0
- /
- /
- /
- /
- /
- Mamusie wrzesień 2013 =)
Mamusie wrzesień 2013 =)
- paulinka.k22
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
Jestem przyjeta na oddzial. Cesarka jutro rano. Mialam juz ktg. Plakac mi sie chce jak pomysle ze to juz tak blisko...
To Iwonka bądź tam dzielna


Ninka no to jeszcze Twojego maluszka trzeba będzie dołączyć do listy wrześniowych sierpniaków jak wszystko dobrze pójdzie

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- akina_zet
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Kocham Cię CÓRCIU całym serduchem :)
- Posty: 1076
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- agamo
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1183
- Otrzymane podziękowania: 8


Daga podpisuje sie pod tym co napisała Ninka!mysle ze malenka da sobie juz radę poza brzuszkiem! A ty tez będziesz potrzebować dużo sił po porodzie!
No i Iwonka podpisuje sie pod Kinga Nie płacz! Wszystko będzie dobrze! Napewno! Wszystkie tu jesteśmy z tobą! Wiec jak będzie cię łapał dołek Pisz tu do nas!
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- iwonta_kg
-
Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Kacperek 27.08.2013 Krystianek 16.04.2012[*]
- Posty: 3997
- Otrzymane podziękowania: 2
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Alivva
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- mama Filipa 18.12.2002 i Alicji 12.09.2013
- Posty: 1583
- Otrzymane podziękowania: 0
Chciałam napisać wieści od Iwonki ale widzę ,że juz sama tu dotarła przede mna

Ja jestem z mamcią na onkologii na kontroli rutynowej,zaraz będziemy ruszać w drogę powrotną. Ja się dziś w nocy poryczałam z bezradności. Wędrowałam z poduszką po całym łóżku i za cholerę nie mogłam sobie znaleźć odpowiedniej pozycji

To se ponarzekałam

Wiecie,czytam o tych dzieciach "uparciuszkach" i śmieję się do "monitora"
Ja pamiętam że w dniu termonu porodu zgłosiłam się z Filipem do szpitala już z torbą bo przecież TERMIN,a oni zrobili mi badanie,usg,ktg i stwierdzili,że nic się nie dzieje i mam wracać do domu.... No a,że był grudzień to pojechałam sobie do miasta dokończyć zakupy świąteczne i po kilku godzinach do domu... Jakoś nie miałam spiny,że o rany bo to już a nic się nie zapowiada... Wszystko w swoim czasie

Spokojnie dziewczynki,maluszki nie zasiedzą się u Was do wiosny


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- pyzaura
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- 11,10.2013 Michalinka :)
- Posty: 1056
- Otrzymane podziękowania: 0

kurde od rana nie moglam wejsc na forum

Iwonka zaciskam kciukaski i placz ze szczescia jak pisza dziewczyny


Paulinka.k22





Daga kochanie Zobaczysz wszystko sie ulozy laski maja racje ze Nefeli juz by sobie dala rade


Aga 3mamy kciuki



a mi sie dzis mala snila a sen byl taki realny








Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- niagara
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat
- Posty: 1643
- Otrzymane podziękowania: 74

Aga przeczyszczenie organizmu to dobry znak, moze nawet dzisiaj sie u Ciebie zacznie


Iwonka a Ty sie cieszyc powinnas, jutro przywitasz synka na swiecie

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- asiek89
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Debiutująca mama :)
- Posty: 269
- Otrzymane podziękowania: 0

Iwonko, my tu wszystkie z Tobą i Kacperkiem jesteśmy myślami, wszystko będzie dobrze, bądź dobrej myśli, a już jutro będzie najpiękniejszy dzień, na który tyle czekałaś

Aga, za Twojego Kacperka też trzymamy kciuki żeby się chłopak zmobilizował w końcu

Wiecie co dziewczyny, ja też już się doczekać tego mojego Brzdąca nie mogę, ale my tu wszystkie się nakręcamy, a jednak większość porodów zwykle odbywa się w albo po terminie, więc chyba po prostu musimy się uzbroić w cierpliwość. Chociaż naprawdę chwilami mam wrażenie, że mój organizm jest już na wykończeniu i długo tak nie pociągnie. Ale i tak wiadomo, że przetrwamy tyle ile będzie trzeba, a nasze Skarby pojawią się na świecie w momencie, kiedy będą na to gotowe

Daga, na pewno wszystko będzie w porządku, lekarze zrobią wszystko, żebyście obie szczęśliwie dotrwały do końca ciąży i oby poród przebiegł jak najbezpieczniej. Myśl pozytywnie, pamiętaj, że Maluszek to czuje

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- karolcia1919
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Czekam na moja kruszynkę
- Posty: 1324
- Otrzymane podziękowania: 0
Agamo za ciebie rowniez trzymam kciuki!!!
Teraz to juz z gorki

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- donata
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 242
- Otrzymane podziękowania: 0
My z Szymusiem leżymy w szpitalu jeszcze i pewnie trochę poleżymy. Szymuś w inkubatorze, czasami mi go przywożą. Mały jeszcze nie chce cycka karmić



Ale od początku...
Tak jak pisałam w czwartek byłam na Izbie przyjęć, bo Szymyś jakoś mało się ruszał i wyleciał ten czop. Lekarz powiedział, że wszystko oki. W piątek byłam u swojej ginekolog i pobrała tę wydzielinę, ale nie była pewna czy to wody czy wydzielina i dała skierowanie do szpitala, jakby dalej leciało. No i przez cały dzień cos tam leciało, ale dosłownie po kilka kropelek. Nie chciałam panikować, bo przecież każdy mówił, że nie da się nie zauważyć porodu ani że wody odchodzą. I tak czekałam na męża, bo pracował do 19, potem pojechał po torta i planowaliśmy imprezę urodzinową. Ale ciągle myślałam, co to leci. I to miało taki dziwny zapach jak spermy... Serio. I postanowiliśmy tylko pojechać do Malarkiewicza sprawdzić co to jest. Zrobili mi test i wyszło, że wody. Ja w szoku, bo myślałam, że coś wymyślam sobie. I przy badaniu walnęły wody na ziemię. Pół sali zachlapałam... Nie wiecie jaka byłam wystraszona. Ale nie przyjęli mnie, bo to był równo 35 tydzień, a przyjmują od pełnego 36. tygodnia. Więc pojechaliśmy do Miejskiego. Tam zostaliśmy przyjęci ok. 23 na porodówkę. Podłączyli mi KTG i tak leżałam całą noc. Mówili, że chcą go przetrzymać 1-2 dni. Ale się nie udało... W nocy zaczęły się skurcze jakby miesiączkowe. Coraz częściej i częściej. Ok. 4 nad ranem miałam takie bóle, że myślałam, że nie wytrzymam i skoczę z okna

Co do zdrowia, to dostajemy antybiotyki, Wody odeszły podobno od jakiegoś zakażenia pochwy... Ale skąd? Przecież miałam wyniki ciagle dobre. CRP ponad 20 miałam i leukocytozę... Przez to zakażenie teraz musimy się leczyć. Szymuś ma naczyniaki jakieś na całym tyłku i lewej nóżce. Nie wiadomo czy zejdzie


aha. Termin miałam na 27 września. A mój mąż ma urodziny 29 sierpnia 30-te


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- akina_zet
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Kocham Cię CÓRCIU całym serduchem :)
- Posty: 1076
- Otrzymane podziękowania: 0
Cześć mamusie!
My z Szymusiem leżymy w szpitalu jeszcze i pewnie trochę poleżymy. Szymuś w inkubatorze, czasami mi go przywożą. Mały jeszcze nie chce cycka karmićNie ma tego odruchu ssącego. Karmią go strzykawką. Muszę ręcznie ściągać pokarm, ale prawie nie idzie
Dostajemy z Szymusiem antybiotyki. Aż mi go szkoda, ciągle kroplówki i antybiotyki i jeść nie chce
Ale od początku...
Tak jak pisałam w czwartek byłam na Izbie przyjęć, bo Szymyś jakoś mało się ruszał i wyleciał ten czop. Lekarz powiedział, że wszystko oki. W piątek byłam u swojej ginekolog i pobrała tę wydzielinę, ale nie była pewna czy to wody czy wydzielina i dała skierowanie do szpitala, jakby dalej leciało. No i przez cały dzień cos tam leciało, ale dosłownie po kilka kropelek. Nie chciałam panikować, bo przecież każdy mówił, że nie da się nie zauważyć porodu ani że wody odchodzą. I tak czekałam na męża, bo pracował do 19, potem pojechał po torta i planowaliśmy imprezę urodzinową. Ale ciągle myślałam, co to leci. I to miało taki dziwny zapach jak spermy... Serio. I postanowiliśmy tylko pojechać do Malarkiewicza sprawdzić co to jest. Zrobili mi test i wyszło, że wody. Ja w szoku, bo myślałam, że coś wymyślam sobie. I przy badaniu walnęły wody na ziemię. Pół sali zachlapałam... Nie wiecie jaka byłam wystraszona. Ale nie przyjęli mnie, bo to był równo 35 tydzień, a przyjmują od pełnego 36. tygodnia. Więc pojechaliśmy do Miejskiego. Tam zostaliśmy przyjęci ok. 23 na porodówkę. Podłączyli mi KTG i tak leżałam całą noc. Mówili, że chcą go przetrzymać 1-2 dni. Ale się nie udało... W nocy zaczęły się skurcze jakby miesiączkowe. Coraz częściej i częściej. Ok. 4 nad ranem miałam takie bóle, że myślałam, że nie wytrzymam i skoczę z oknaAle rozwarcie było na 3 cm i czekali. Potem na 5 cm, na 7 cm i jak było na 9 cm to przyszły 2 panie i się zaczęło... Ból niesamowity. Nie dawałam rady. Musiałam zejść i próbować na piłce rodzić. Jak głowka zeszła trochę to spowrotem na łożko. Urodziłam Szymusia o 9.05. Mąż mi pomagał, ciągnął nogi. Musieli mnie porozcinać, żeby Szymus się nie męczył. Dużo mam szwów. Do dzisiaj w ogóle prawie nie chodziłam... Maż mnie podnosił, mył i pomagał siku robić... Jeszcze na szwie krwiak mi się zrobił...
Co do zdrowia, to dostajemy antybiotyki, Wody odeszły podobno od jakiegoś zakażenia pochwy... Ale skąd? Przecież miałam wyniki ciagle dobre. CRP ponad 20 miałam i leukocytozę... Przez to zakażenie teraz musimy się leczyć. Szymuś ma naczyniaki jakieś na całym tyłku i lewej nóżce. Nie wiadomo czy zejdzieI od czego??? Takie plamy czerwone. dziewczyny, lepiej niech dzidzie siedzą niż mają się urodzić za wcześnie i takie maleńkie. Im dłużej tym lepiej... To na razie tyle
Iwonka, powodzenia dzisiaj!
aha. Termin miałam na 27 września. A mój mąż ma urodziny 29 sierpnia 30-teA w sobotę 24 sierpnia miał mieć imprezę urodzinową
Ale i tak mówi, że to prezent na urodziny.
O rety Donatka,trzymaj się Kochana wraz z Szymkiem i dochodźcie do siebie

Poród faktyczníe miałaś kiepski


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- nefeli
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1039
- Otrzymane podziękowania: 0
Az sie poplakalam jak to wszystko czytam...ale dzieki Bogu ze jestescie oboje cali i zdrowi,wiem ze te kroplowy i antybiotyki Cie martwia,ale lepiej ze juz po drugiej stronie brzuszka i malutki nabierze sily i juz niedlugo wrocicie do domku.Jesli chodzi o naczyniaki moj synek mial malego na glowce,lekarze mowia ze powolutku do 1 roku zycia to sie wchlania,znajomych corcia miala na twarzy ma teraz 2 latka i sie ladnie wchlonal,wiec i Szymusiowi na pewno zniknie,czego Wam zycze i duzo duzo sil i zdrowka!!!! Jak juz pisalam wczesniej najpiekniejszy prezent dla Taty :)zrobil Synek.
U mnie tocza sie debaty co robic dalej,jutro kolejne oddanie krwi,a ja caly dzien wymiotuje,w nocy sie drapalam jak glupia,martwie sie o mala,szukaja mi teraz wizyty na usgie na czwartek,ale nie ma miejsc... jestem strasznie slaba,bo nie moge nic zjesc,zaraz silny bol watroby

Iwonka jestem z Toba i trzymam mocno kciuki Kochana,wszystko bedzie dobrze!!!!
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Kasia :]
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 372
- Otrzymane podziękowania: 0

Agamo, trzymam kciuki, żeby to o czym piszesz, było tym o czym myślisz

Iva, jeśli chodzi o cc to pewnie, że sama nie możesz podjąć takiej decyzji. Ale z drugiej strony możesz się nie zgodzić na ten zakichany balonik

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- nefeli
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1039
- Otrzymane podziękowania: 0
Kazdy dzien to dzien strachu...mam nadzieje ze znajda mi jakas wizyte na czwartek i ze jutro wyniki beda dobre,ze plytki juz nie spadna wiecej a bilurbina nie wzrosnie... trzymajcie kciuki!!!
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- akina_zet
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Kocham Cię CÓRCIU całym serduchem :)
- Posty: 1076
- Otrzymane podziękowania: 0


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.