- Posty: 2475
- Otrzymane podziękowania: 27
- /
- /
- /
- /
- /
- MAMUSIE GRUDZIEŃ 2011 !!
MAMUSIE GRUDZIEŃ 2011 !!
- luska
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Amelka nasz Aniołek 25,12,2008-o1.01.2009 [*]

S



Kuzwa ale sprzedawca zakrecony , no też bym sie wkurzyla ale co to za osoba ,spodobała sie jej i nie odda jej bym kometarz wystawila odpowiedni i zgłosola ta sprawe
monja spoko da sobie tatus rade, no a na pewno wam sie przyda wieczor dla dwojga

My malej jeszce na zadne wyprawy do sklepow nie bralismy i nie zamierzam bo widomo jak to jest.Skupisko zarazków......ale jak czaem nie ma sie wyjscia to co zrobic
Eh nie piszcie o wygladzie.mi niby zostalo 2kg ale z tej ciazy do wagi wyjsciowei z przed pierwsze ciazy brakuje mi 11 i mam mega zwis a nie brzuch
Nanga kurcze az mnie ciazy przeszly ja to sie strasznie wrazliwa na bol zrobiłam...i normalnie jak sobie wyobrazilam te płukanie rany ta strzykawka oł


A moja nadla ma wysypke i sie pgłebia w sensie co rusz na nowych partiach ciała ma..........eh mam nadziej , ze to nie alergia.Dzis kuzynka była z coreczka u lekarz wlasnie z krostkami no i niestety alergoa tylko sa w trakcie ustalania od czego
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- tygrysica
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-


hmm... cos tam się toczy w sprawie allegro- się niby dogadałam ze sprzedawcą i ta ma ode mnie wysłać maila do tamtej co sobie zosrtawiła mój przewijak ... zobaczymy.
Dzisiaj przyjadą pierwsze zakupy z nowych- mata ze stojakiem gimnastycznym

A dzisiaj Adaś nie dał mi za bardzo spać- najpierw budził sie co 2 godziny, potem raz przerwa 3 i znowu co 2. Mam nadzieję, że się to unormuje i będzie lepiej, bo z takimi przerwami to nie dam rady...
Nanga- oj, az mnie zabolało na samą myśl..
Adasiowa wysypka zaczęła powoli znikać po Oilatumie i nie jest symetryczna więc chyba jednak potówki a nie alergia.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- delfinek83
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- ♥ Laura ♥
- Posty: 285
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- KasiaT
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 0


A do tego ma szorstkie poliki (w niezaczerwienionych krostkach) i jakieś czerwone grudki porobiły mu się na główce. Smaruje, nawilżam i nic... powoli podejrzewam alergię. Wcześniej też czasem miewał wzdęcia ale przeszło po espumisanie.
Nawet przeszła mi przez myśl, że może mały tak ryczy przy mnie, że coś sygnalizuje.... ale nie... aż taki mądry to on nie jest i by raczej przy ojcu się też tak zachowywał...
A było już tak dobrze

Mam nadzieję, że mu się to zmieni bo jak tak dalej pójdzie to mi serce pęknie

w przyszłą środę idziemy na szczepienie to mam nadzieję, że pediatra coś doradzi...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- gagusia84
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
tygrysica walcz o swoje.
Sliczne dzieciaczki
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- lilian355
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Nareszcie z Nami :) Nasze Słoneczko :)
- Posty: 186
- Otrzymane podziękowania: 0



resztę opowiem później jak znajdę więcej czasu, bo póki co mam sajgon w domu i trzeba trochę tu poogarniac wszystko

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- upsar
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 95
- Otrzymane podziękowania: 0

lilian gratuluje malutkiej

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- madziorskie
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 980
- Otrzymane podziękowania: 0
Gratuluję wszystkim szczęśliwym mamusiom!
Jestem tutaj nowa i chyba powinnam się przenieść na Wasze forum, bo tej pory byłam w styczniowym (termin wg OM 13 stycznia, wg USG 27.01), ale urodziłam 28.12 przez cc śliczną Izunię, ale malutką niestety 2250g i 52 cm. Była tak chudziutka, że aż strach miałam brać ją na ręce... W szpitalu waga jej spadła do 2040g... Teraz ma jakieś 2400g i już lepiej wygląda;) Na szczęście dostała 10 pkt i nie musiała leżeć w inkubatorze i mogłam ja mieć cały czas przy sobie

Dziewczyny macie jakies sprawdzone sposoby na czkawkę? Moja córcia ma ją kilka razy dziennie

Miłego i spokojnego wieczoru

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- KasiaT
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 0

madziorskie to witamy na forum




upsar ja nie karmię piersią ale na szczęście dziś Rafi był na mnie miły, po za toną uśmiechów do mnie leżąc w łóżeczku raz nawet uśmiechnął się na moich rękach


Dzięki jego zachowaniu dziś mam o wiele lepszy nastrój. Jęczał w łóżeczku to wzięłam go na ręce, nie marudził, popatrzył się na mnie i usnął... chyba stęsknił się za ciepłem mamusi

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- gagusia84
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
lilian gratulacje
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- NaMAgapas
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 99
- Otrzymane podziękowania: 0
gratulacje dla wszystkich mamus!!! samych sukcesow przy dzieciach.
Miesiac pobytu w szpitalu... Urodzilam chyba ostatnia 7.01.2012. dzidzia 3520, 9 pnkt... stracila 1 za sine raczki. pepowina wokol szyi juz ja podduszala.....
porod silami natury. expresowy... choc mam wpisane 7h. pierwsze skurcze juz byly praktycznie parte co 2 min... 1 min. bol przerazajacy. przy 9 cm epidural. wystraszyli kleszczami to parlam jak szalona... doslownie 4 skurcze po trzy parcia na kazdym i dziecko na swiecie. ciecie bylo. potem lozysko ladnie poszlo i szycie. teraz walka z piersiami bo mi w szpitalu jakies kurwisko dzieckko przestraszylo uciskajac na szyje i nie chciala do piersi... bala sie. byla butelka ze sztucznym bo nic nie jadla... pokarmu brak. placz i lament u mnie codzinnie. dzis jest lepiej. wrocilismy pomalu do cyca ale doslownie stanelam na glowie... pozycja musiala byc taka zeby nie przypomniala sie ta ze szpitala wiec wisialam nad nia z cyckiem i dretwialam, ale warto bylo. opowiem wiecej innym razem bo musze odpoczywac, stracilam duzo krwi a nogi mam jak balony. wszystkim wam kochane zycze jeszcze raz pociechy z dzieci i zeby wszystko szlo jak sobie zapragniemy...
a to moja dzidzia 'no name' w szpitalu nazywali ja Diva

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- tygrysica
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
madziorskie- witam i tez gratuluję! Czkawka dzieciom w ogóle nie przeszkadza.
Mam nadzieję, ze nie pominęłam w gratulacjach kogoś

Dzisiaj bylismy na szczepieniach...kurcze, w ogole wcześniej nic nie czytałam...w szpitalu mowili, że zalecają dodatkowo pneumokoki, ale mówili, że z racji wcześniactwa będzie zrefundowane i...dupa- 260zł...za jedną dawkę... wiem, że darujemy sobie roatwirusy w tym roku, ale nie wiem co z meningokami- chyba tez sobie daruje...
W każdym razie dzisiaj gapa ze mnie straszliwa- najpierw zapomniałam teczki z dokumentami i mój tata musial po nią wracac do domu, potem czekałam pół godziny pod złym gabinetem i uciekła mi wizyta, bo na godziny, ale udąło się- pani doktor wkręciłą mnie na wizyte do drugiej pani doktor. Potem okazłą sie, że nie mam wypisu ze szpitala i nie wiem gdzie mi wsysło- no chyba w szpitalu u okulisty---nie wiem

A z karmieniem mamy różnie- raz je co godzinę, raz co dwie. Wczoraj nie spał cały dzień- zmęczony był chyba tak bardzo, że nie mógł usnąć porządnie. Ale przynajmniej spał w nocy- od 1 do 5.30 sie nie budził wcale. Piersi mnie bolą i ciąglę się martwię czy dojada- wiem, że to norma i jak robi kupki i siku i9 rośnie waga to jest ok, ale i tak się martwie.
Skończyłam "Język niemowląt" i po pierwsze coś mi to dało w rozróżnianiu płaczu- przynajmniej mam taką nadzieję, a po drugie pomogło mi psychicznie poczytanie o wszystkich odczuciach normalnych w połogu, szczególnie po trudnym porodzie- dobrze przeczytać, że się jest normalna- wszystko się zgadza, łącznie z obgryzionymi palcami i ustami, płaczem z byle powodu i panikowaniem na widok każdego dziwnego zachowania Adasia. Trochę mi lepiej. Mój mąż się zabrał do lektury- mam nadzieję, że przeczyta całą, to może więcej zrozumie...
znalazłam wypis

I dojachało paczki do mnie- mam 2 maty teraz, ale ta rainforest jest fajniejsza, tylko Adaś na razie mało zainteresowany. Karuzela tez nie robie na nim wrażenia na razie. Druga mata to Taf Toys i jest bez pałąków- w sumie fajna, ale to już jak będzie raczkował i do tego jest stojak gimanstyczny fisher prca zoo czy coś- taki ze słoniami jako nogi stojaka- ale to własnie niespecjalnie mi się podoba- zobaczy się jak juz sie będzie takimi rzeczami bawił. Na razie największa furrorę robi kartka z namalowanymi czarnymi liniami i książeczka z czarnymi rysunkami

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- lilian355
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Nareszcie z Nami :) Nasze Słoneczko :)
- Posty: 186
- Otrzymane podziękowania: 0




a więc tak, w szpitalu wylądowalam w czwartek i tego samego dnia zapadła decyzja, ze w piątek dostanę kroplówkę. tak więc na drugi dzień z oddziału ginekologicznego przenieśli mnie na położniczy i tam zrobili lewatywe (nie było to tak straszne jak niektórzy opowiadają) i dali kroplówke. Po jakiś dwóch godzinach zaczęlam mieć regularne skurcze, takie jak na okres tyle, ze bardziej bolesne... po odłączeniu kroplówki, skurcze nie tyle co ustały, co po prostu występowaly sobie rzadziej, dopiero sie nasiliły w nocy i rano znowu ustępowały... tak samo było z soboty na niedzielę, skurcze nie do wytrzymania, a nad ranem robiło się spokojniej. W niedzielę rano miałam już chwilę, ze chcialo mi sie ryczeć, bo tego samego dnia od rana już dwie kobiety rodziły i zazdrosciłam im tego bo ja musiałam się jeszcze meczyć nie wiadomo jak długo jeszcze... ale ordynator, stwoerdził, ze mam juz dwa cm rozwarcia, no i już dosyć porządnie zaczął czop odchodzić. no i w końcu po kolejnej lewatywie, zabrali mnie na porodówke i dali kroplówke. nie mineło 5 minut a juz miałam regularne skurcze występujące chyba co minutę




obecnie mam problem z jedna piersią, bo pomimo, ze mała karmilam na zmianę, to w jednej się zrobił zastój i cycek zrobił się twardy, mleko nie chce leciec, a mala nie chce ssać, i musze sobie z nim narazie sama radzić i odciagać pokarm... choć niewiele to daje :/ w dodatku, w szpitalu małej nie mogli zbadac sluchu, nie wiadoamo czemu, bo te całe ich sprzęty jakies do d*** są :/ mam tylko nadzieje, ze wszystko jest dobrze i ze tylko te uszka ma jeszcze ta mazia poztykane...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- madziorskie
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 980
- Otrzymane podziękowania: 0

Tygrysico mi tez mówili, że z racji tego, iz mała jest wczesniakiem i miała poniżej 2500 g szczepienie dla niej na pneumokoki jest obowiązkowe, a więc i refundowane. To jest uwarunkowane jakims rozporządzeniem z czerwca ub roku Ministra Zdrowia. Muszę je wyszukać w wolnej chwili i jak pójde z córką na szczepienie to twardo postawię na swoim bo z jakiego tytułu im płacić?
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- madziorskie
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 980
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.