BezpiecznaCiaza112023

Listopadówki 2013

11 lata 6 miesiąc temu #751150 przez kaśkus
Ach tak, lekarze, to czasami złośliwcy stulecia. Co zrobić. :/ Ważne, że z bobaskiem wszystko dobrze.

majeczka22, dzięki za tabelkę! superaśna.

kasia, widzisz...masz dobry sposób na męża. :D Tylko że z moim to niestety nie tak łatwo. :) Ostatnio nasz współlokator, kiedy chciałam wyrzucić śmieci, powiedział, że to męska robota, bo ciężkie i śmietnik brudny i wziął je ode mnie. Powiedziałam o tym M., ale się nie przejął. Dlaczego tak myślę? Wczoraj patrzę, a śmietnik zawalony. M. upycha do niego kolejne śmieci, więc ja na to: 'Chyba pójdziesz jutro przed pracą te śmieci wyrzucić, nie?' :). Dziś rano co widzę? Śmieci jak były tak są. Kolejna sytuacja -> Po ślubie mojej siostry, jej teściowa zorganizowała taki tam obiad dla najbliższej rodziny. Byłam i ja z moim M. Kiedy siedzieliśmy w ogrodzie, jeden z zięciów teściowej powiedział: 'Tylko nie pozwalaj jej dźwigać, bo moja się na mnie obraziła w 34 tygodniu, podniosła karton 7kg i zaraz byliśmy na porodówce.' Czy te słowa w jakiś sposób wpłynęły na mojego M.? Nie! Karton 7,5kg musiałam nosić do pokoju sama, bo był to czas, kiedy M. się na mnie chmurzył. Wczoraj miał karton z kurtkami i płaszczami schować do szafki na górze, a dalej leży koło okna i się do mnie uśmiecha. :D Ech, ten mój M. Ktoś ma na to radę? :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751174 przez bozenas
Dziewczyny, a czy któraś może rodzi w Warszawie na Starynkiewiczu?
A z facetami, to chyba wszystkie tak mamy, że śmieci to pod nos trzeba podsadzić, żeby łaskawie wyrzucił ;) Chociaż mój mąż jak ostatnio przywiózł mebelki i nie chciało mu się składać tego samego dnia, a ja radośnie usiadłam i zaczęłam rozpakowywać, to jednak szybko się teleportował do mnie, żebym sama nie robiła... Jakieś jeszcze odruchy ma ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751182 przez wielomama
kaśkuś skąd ja to znam.... te ogromne obrażanie męża i reakcję teściowej...mam to na co dzień

Hello jestem w domku. Ale bidulinki się przejęły, następnym razem nic nie napiszę, bo jeszcze zaczniecie przeze mnie rodzić. Bardzo wam dziękuję za pamięć i troskę. Cortezia, agnieszka wielkie dzięki za sms-ki.
Sprawa wygląda tak: pojechałam z mężem w miarę szybko zajęli się mną robiąc ktg-oczywiście zero skurczy. Próbowali mi wmówić, że na tym etapie ciąży to normalne jak się siusia co 15 min a brzuch mam miękki, kiedy czułam co innego i aż bolało. W końcu się przyznali, że jest problem, bo miałam biegunkę a nie mogę leżeć z tego powodu z innymi pacjentkami, tylko powinnam w izolatce a takiej nie posiadają. Dobra w końcu przyszedł lekarz koło 50-tki a z nim asystent lekarza z jakieś 25 lat i mnie proszą. Ja czerwona jak burak, bo wiem co mnie czeka. No cóż musiałam się rozebrać i obydwoje przyglądali się co tam mam na dole-tragiczna sytuacja. Ten starszy od razu stwierdził, że rozwarcie jest na opuszek palca a szyjka się skraca i oczywiście muszę zostać a do tego słyszą, że mam stan zapalny dróg oddechowych. Szybko dzwonili i pytali gdzie można by mnie umieścić samą. Na sali 3 os. leżała kobieta to przenieśli ją do innej a mnie tam położyli samiuteńką. Zrobili crp i wynik 23 a norma do 5 to podawali antybiotyk na podtrzymanie duphaston i magnez w kroplówce. Najbardziej męcząca była ta kroplówka i to, że tam nie dało się odpocząć. Nie było godziny, żeby nikt nie przyszedł. Co 2 godziny tętno małej, albo ktg, zakonnik, salowa, posiłki, tabletki.
Oliwcia ważyła wczoraj 2100 dziś 2200 czyli coś między tym a tym waży, różni lekarze robili.
Twierdzą, że 2 tygodnie jeszcze powinnam ponosić małą. Ja coś będzie nie tak to przyjeżdżać. Zastanawiali się czy podawać mi dalej na podtrzymanie duphaston bo to skończone 34 ale poprosiłam jednak. No i niestety leki w aptece kosztowały 95zł.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751193 przez kicia
Wielomama cieszę się że wróciłaś.No przyznam że panika była.Ale lepiej wiedzieć co się dzieje niż żebyś w ogóle nie dała znaku.Bo jak byś na porodówce rzeczywiście wylądowała to dopiero byłoby zdziwienie. Ale cię traktowali w tym szpitalu, też szkoda gadać.Dobrze że już w domku.

JustynaNL ty też wytrzymaj jeszcze trochę. Nie rozpakowuj się za szybko.Dobrze że idziesz jutro do lekarza,trzeba teraz być pod kontrolą. Mnie lekarz przy każdej wizycie bada szyjkę.

bozenas ja na L4 jestem praktycznie od początku ciąży.Na początku źle się czułam i nie dałabym rady, myślałam że potem wrócę na jakiś czas ale koleżanka z pracy wybiła mi ten pomysł z głowy. Mam taką pracę że byłoby mi ciężko, a poza tym niewielki ze mnie byłby pożytek w tym stanie.
A propos wieku to ja w grudniu kończę 31 lat i też dotąd myślałam że jestem najstarsza chociaż podejrzewałam że Wielomama może być w podobnym wieki.A tu proszę i Agnieszka też się ujawniła :laugh:

NatB dla mnie takie sytuacje są nieco znajome ale nadal nie pojmuję jak można się tak zachowywać. Czy ludzie są tak bezduszni, wygodni czy może po prostu to bezmózgie istoty?A może wszytko na raz...
Ale masz rację - trzeba żyć po swojemu, robić swoje i nie przejmować się tymi którzy nami się nie przejmują. Masz męża, będziecie mieć synka i to jest dla ciebie najważniejsze.

Kasia085 no to super masz męża.Ale ja bym swoich paznokci w ręce męża nie oddała :blink:

Kaśkus mnie te tygodnie to też nie wiem jak uciekają.Dopiero był 20 tydzień, brzuszka ani śladu a teraz? Za miesiąc to ja juz mogę z synkiem na rękach wychodzić ze szpitala...

Małopolanka ja też mam ciągle zgagę. Biorę Renni i zazwyczaj pomaga. Na chwilę... Poza tym kefir i lody :laugh:
Super tabelka, jestem pod wrażeniem.Podziękowania dla majeczki.

Izaa. dobrze że po wizycie wszystko ok. Spokojnie donosisz, tylko się nie przemęczać.

Byłam wczoraj u lekarza i mnie uspokoił. Wszystko w porządku, nic się nie skraca, nie obniża i nie mam infekcji. Wyniki też w normie. Okazało się że zapomniał zlecić mi HBS więc teraz dostałam i muszę zrobić. Następna wizyta za 2 tyg. a nie jak zwykle na 3 tyg.
Miałam też usg. Okazuje się że synek trochę przyspieszył i wychodzi mi 34 tydz.i 3 dni. No i waży już 2111 g. Stwierdził że spory będzie. Ale jak tak czytam że dzieci rosną pod koniec do 25 g na tydzień to po 6 tyg. będzie ważył 3611 więc w normie. Nie wiem na jakiej podstawie to stwierdził.
Więc Małopolanka możesz zmienić termin na 3 listopada.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751201 przez wredota
Izaa Proszę bardzo:
Przyjmuje się, że:
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
kasia085 Wyrękę masz ze swojego męża :) Jak jak swojego o coś nie poproszę to sam nie wpadnie, żeby to zrobić. Z gotowaniem to nawet nie mam co na niego liczyć, bo on sam nie je żadnych warzyw, sosów, ani innych wynalazków, które ja w kuchni akurat lubię. Mam nadzieję, że córcia nie pójdzie w tatę z jedzeniem ;) Ale jak przychodzi do zakładania butów to się rozwalę na szafkę, zacznę stękać i wtedy mi nakłada ;) Aczkolwiek sama jeszcze daję radę, co prawda ciężko jest ale daje radę. Ale tak jak mówiłaś: po co odbierać mu tę przyjemność ;)
majeczka22 Super pomysł z tabelką. Wszystko jest przejrzyste :)
kaśkus Myślę, że do faceta trzeba tak jak któraś z dziewczyn wcześniej pisała: walić prosto z mostu, bo inaczej nie dotrze. Tylko trzeba dobrać do tego odpowiednie słowa, np. takie żeby zrobiło mu się głupio, że w Twoim stanie musisz go jeszcze prosić o pomoc. Aczkolwiek nie wiem czy na wszystkich to działa.
A jeśli chodzi o śmieci to ja wyciągam je z kosza, a worek stawiam przy drzwiach. Wtedy chcąc, nie chcąc mąż widząc ten ogromy worek od razu go wyrzuca :D
wielomama Grunt, ze sytuacja jako tako opanowana. Dobrze, że mała się jednak na świat nie śpieszy. I ta kaska na leki... Nic nie poradzisz, grunt to zdrowie. Trzymaj się.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu - 11 lata 6 miesiąc temu #751203 przez małopolanka
Wielomama dobrze że już jesteś z nami. ;-) Nie zazdroszczę antybiotyku teraz w końcówce ale może to i lepiej że tak to się wszystko potoczyło bo na poród już będziesz zdrowiuteńka. Szkoda że w tym szpitalu tak Cię wymęczyli. Ja myślałam że w końcu tam odpoczniesz sobie a widzę że nie dali Ci takiej możliwości;-/

kicia już zmieniam. Cieszę się że na wizycie wszystko ok. Ja swoją mam jutro więc zobaczymy czego się dowiem ;-)

co do facetów to ja jestem zdania że od początku trzeba dawać do zrozumienia jakie są zasady. Jak już się jest z kimś długo to potem ciężko to zmienić. Ja mojego męża poznałam jak miałam niecałe 16 lat i już wtedy wiedziałam dobrze że na pewne zachowania sobie nie pozwolę i u mnie nie ma zmiłuj ;-) mój M wie dobrze że jestem uparta i musi być po mojemu. Na początku nie mógł się przyzwyczaić ale wiedział że nie ma wyjścia więc u nas to wygląda tak że np. to facet przeprasza pierwszy kobietę. itp. mój M wie że musi mnie szanować bo inaczej to u mnie nie przejdzie. Jeśli chodzi o pomaganie to mój M tez nie zawsze wszystkiego się domyśla ale jak zostanie poproszony o coś to nigdy nie ma problemu nawet jak nie zawsze mu się chce to dobrze wie że sprawy domowe tez są na jego głowie.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751216 przez małopolanka
kicia tzn chciałam zmienić ale mój excel stracił ważnośc i nie mogę nic zrobić oprócz otworzenia tej tabelki. Ratunku bo ja się nie znam na tych wszystkich programach. Jak ja mogę sciągnąc ten excel. Mój komp jest tylko do internetu nie mam w nich innych programów.

czy ktoś chciałby przejąć tą tabelke wyśle linka ;-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu - 11 lata 6 miesiąc temu #751263 przez majeczka22



Małopolanka


poprawiłam tabelkę :) i wstawiam aktualną

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu - 11 lata 6 miesiąc temu #751266 przez bronchilda85

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=52337 [/url]
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=49866 [/url]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751278 przez kaśkus
Wielomama, jak dobrze Cię tu widzieć! :D

Wredota, wiesz co? Wypróbuję ten patent z workiem na śmieci pod drzwiami. Hahaha!

Byłam na spacerku i ta sobie myślałam, że u mojego M. takie zachowania mogą wynikać z tego, że wychowywał się bez ojca. Nie miał więc skąd brać dobrego przykładu. W domu mieszkał z mamą, siostrą, babcią i dziadkiem, któremu trzeba było wszystko podać, umyć, wyczyścić itd. itd. Robiły to oczywiście kobiety. Dziadek nie był chory ani niepełnosprawny. Tak sobie wszystkich ustawił i tyle. Może dlatego M. taki jest, bo wzorzec zachowania mógł czerpać tylko od niego. Widział go codziennie, jak się zachowuje i w ogóle. Małopolanka, u nas problem taki, że oboje jesteśmy uparci...Jednak M. bardziej. :D Tylko dziewczyny, nie myślcie sobie, że on jakiś niepełnosprytny. :) Mimo tych wad jest kochany. :P Będę jednak musiała zmienić strategię i naprawdę wszystko mówić, a nie liczyć na to, że sam się domyśli. Hłehłe

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751412 przez oki222
Cześć Kochane

Wielomama super ,że u Ciebie już dobrze i jesteś już z nami :)

Tabelka extra :)

Cieszę się,że wasze wizyty przebiegły pomyślnie i dzieciątka mają się dobrze


Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751423 przez kaśkus
oki222, biedna Ty. <tuli> Na palec może jakiś okład zrób, to opuchnięcie szybciej zejdzie. Dziś u Ciebie seria niefortunnych zdarzeń. A hormony, faktycznie, buzują strasznie. Widzę to sama po sobie. M. przejdzie. Musi Ciebie zrozumieć. Nie ma za co przepraszać. Po to tu jesteśmy, żeby każda mogła się dzielić swoją radością, ale też i smutkiem.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751441 przez wielomama
Oki
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751488 przez natB
Kurka jeden dzień i znowu tyyyyle czytania :D

Ja, jak zawsze od 6:20 nie śpię, mój mąż szykując się do pracy mnie budzi yhm...

Na początku Wielomama ufff odetchnęłam z ulgą i strasznie się cieszę, że u Was wszystko dobrze :)... 5 tygodni i możesz rodzić pozwalamy :P

Co do obcinania paznokci itp.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.


Majeczka tabelka świetna :)... tylko, że ja mam termin na 11 listopada kochana :)

Cieszę się, że u Was wizyty przebiegły pomyślnie, oby więcej takich informacji :) :)...

Oki
współczuję kochana, że miałaś taki dzień :*... uszaki do góry, mam nadzieję, że dzisiaj już będzie lepiej :)... ja tam przez ostatnie kilka dni ciągle bym płakała, kłóciłam się z S. i stwierdził, że ma mnie dosyć :D już tak na poważnie się uniósł :P... ale wszystko wróciło do normy... nawet mu nie tłumaczę już, że to przez hormony :P

A ja wczoraj miałam wizytę, zrobili mi KTG- zero skurczy, tętno ok :)... Władek waży już 2200 g, niby duży, ale mam nadzieję, że zaraz troszkę przystopuje :P... nic mi się nie rozwiera, szyjka nie skraca :). Wizyta za 3 tygodnie... śmiałyśmy się z moją Panią doktor, że jakby mnie wkurzali w domu mam do niej zadzwonić i położy mnie do szpitala :P... Aha i dostałam piękne zdjęcie z USG-
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
mojego synka :P... podobno jest spory i nie wnikałyśmy w temat po kim :P
Dostałam skierowanie na badanie krwi, mocz, a za 3 tyg. GBS... Aaa no i przerażona byłam, bo na dzień dobry przywitała mnie duuuża kartka z napisem ,,wizyty od 15.09 kosztują 130 zł. :/"... no, ale na szczęście ja jadę po starych cenach :P ufff

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 6 miesiąc temu #751490 przez natB
A co do KTG, nie wiem, jaki to ma wpływ na dziecko, ale po wizycie mój Władek był taki niespokojny, szalał, kopał, wyginał się... jak mnie trafił w żebra swoimi girkami myślałam, że popłaczę się z bólu :(

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilona
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl