BezpiecznaCiaza112023

Listopadówki 2013

11 lata 5 miesiąc temu #778804 przez suzi001
gratuluje Aga :-) zycze Wam zdrowka i szybkiego powrotu do domu :-)

dziewczynki zazdroszcze Wam ze juz jestescie po,chcialabym juz tez miec to za soba ale mojemu dziecku cos sie nie spieszy,moze z mojej winy bo zablokowalam sie na porod :-( im blizej mojej daty tym gorzej ze mna,najgorszd jest wyobrazenie ze moge peknac albo ponacinaja mnie wzdluz i wszerz,bo napewno nie mam elastycznego krocza,masazu nie robilam bo nie moglam sie do tego przekonac a o wspolzyciu juz zapomnialam,w dodatku moj maz nie chce mi pomoc bo sie boi wiec tez lipa,i czuje ze moje krocze bedzie w stanie tragicznym :-(,boje sie ze dziecko moze mi nie przejsc i beda mi je kleszczami wyciagac,oczywiscie nie zgodze sie na to i poprosze o cesarke.szkoda ze na wejscie nie moge powiedziec ze chce cesarke,wole jednak cc bo nie widze sie w porodzie naturalnym :-( to jest chore co mowie i pisze,myslalam ze sie z tym uporalam ale nie :-/

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #778813 przez kaśkus
Agnieszko, gratulacje dla Ciebie, maluszka i męża. Jestem bardzo ciekawa, jak przebiegł u Ciebie idealny poród. Hehe :) Jakie to super uczucie usłyszeć, że kolejny maluszek jest już na świecie wśród kochających rodziców. Mam nadzieję, że i mój Adaś postanowi niedługo wyjść. Niech mi da chociaż z tydzień albo dwa na masaże, bo widzę, że bardzooo skuteczne. Póki co musiałam je przerwać ze względu na infekcję.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #778820 przez Gravity
elo

Melduje sie ale popisze pewnie popoudniu i poczytam bo juz wychodze ale nadal 2 w 1 :lol: :lol:

Aga Gratuluje duzo zdrowka dla Was :kiss: :kiss: :kiss:

Mama Anioleczkow [*]

Jessica Kocham Cie Nad Zycie!!!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu - 11 lata 5 miesiąc temu #778822 przez kaśkus
Suzi, kochana, widzę, jak strasznie boisz się porodu. Nie wiem, jak Ci pomóc, choć bardzo bym chciała. Jedyne, co mogę zrobić, to pocieszyć dobrym słowem. Pamiętaj, że niedługo przyjdzie na świat Twoja kruszynka i zapomnisz o wszystkich porodowych zmartwieniach. Musisz uwierzyć w to, że jesteś w stanie zrobić wszystko. Nacięcie, pęknięcie krocza, jeśli wystąpi, będzie bezbolesne, a rana szybko się goi. Zszywają przy znieczuleniu miejscowym. Widzisz po dziewczynach, które przez to przeszły, że nie taki diabeł straszny... Wszystko do wytrzymania. Pamiętaj też, że będziesz znieczulona, więc druga faza porodu przebiegnie szybko, sprawnie i spokojnie. Na pewno dobrze się Tobą zajmą, a po wszystkim zaserwują pyszne lody. :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #778837 przez suzi001
dzieki kaskus za wsparcie,ja juz nie boje sie tego bolu tylko tego ze wlasnie nie mam elasttcznego krocza jeszcze wczoraj mnie znajoma nastraszyla ze moge przez to miec porod kleszczowy bo pewnie dziecko duze a jak ja nie rozciagnieta itp..no i juz bylo ze mna dobrze to musiala mnie kolezanka dobic..ehh i bardziej martwie sie o dziecko ze mi nie przejdzie niz o siebie :-( wiem ze jestem histeryczka heh ale nic na to juz nie poradzd :-P i przepraszam ze Was tu mecze swoimi żalami :'(

Aga napisz cos o porodzie :-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #778866 przez kaśkus
Koleżanka Cię niepotrzebnie nastraszyla. Ostatnio na szkole rodzenia pytałam o kleszcze i proznociag położna i mówiła, ze bardzo rzadko sie to tutaj stosuje. Pytałam tez o duże bobasy i cc z tego powodu i ona mówiła, ze irlandzkie dzieci z reguły rodzą sie wielkie i lekarze są na to przygotowani. Poza tym mało kobiet robi ten masaż krocza i jakos dają radę. Ty tez dasz i bobasowi nic nie bedzie.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #778877 przez Patrycja21
Jeju co za dzień...pogoda marna. Myślałam, że dziś skończą wszystkie pierdoły..a tu przy układaniu, paneli w salonie zabrakło ;/ no co za pech. W listwach przypodłogowych okazało się, że nie pasują narożniki itd. Można się wściec :angry: a gdzie jeszcze posprzątać i poustawiać... mama i siostra mi pomogą, bo ja chodzę jak słoń albo i gorzej hehe :laugh:
Już chciałabym być na swoim..u rodziców nie jest mi źle, ale będę spokojniejsza, bo jak zacznę rodzić to będę wiedziała, że wrócę ze szpitala do swojego domku.



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #778986 przez suzi001
kaskus widzisz dobrze chodzic na takie zajecia,mi by sie one przydaly zeby ten strach odszedl ale nie moglam uczestniczyc bo pracowalam :-( a koleZanka mnie nastraszyla bo tez urodzila naturalnie ppnad 4 kg chyba 4,300 i wlasnoe nie dosc ze byla pocieta to wyciagali dziecko kleszczowo..i najlepsze powiedziala ze jak wezme epidural to moge zapomniec o parciu bo nie bede tego czula..zaluje ze z nia gadalam,ale mam nadzieje ze jakos dam rade :-) bo w sumie to nie moje miasto w ktorym na porodowce panuje rzeź..takze troche sie uspokoilam dzieki :-*

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #779004 przez kicia
Przede wszystkim GRATULACJE dla Agnieszki :laugh: :laugh: :laugh: Dość spory synek ale Aga sobie na pewno świetnie poradziła. Cieszę się baaaardzo że ma to za sobą.

Patrycja brzuszek chyba jednak nie tak wysoko ale jeszcze powinien opaść. Spokojnie, jeszcze masz czas :laugh:

Wredota podświadomie to ja czuję już od piątku że to ten dzień i nic... :( Jest niedziela...
Z karmieniem to poradź się położnej, jak mądra to coś doradzi. A jak nie to zaufaj swojemu instynktowi. To jest najlepszy doradca.

Wielomama współczuję tego bólu. Jesteś wielka, naprawdę. Wszystko na szczęście minie i wydobrzejesz.

Kasia085 dobrze że rodzinka ci pomaga. Najlepiej się czymś zająć i nie myśleć za dużo. To juz niedługo ale jesteś naprawdę świetnie przygotowana i na lekarza też trafiłaś rewelacyjnego. Wszystko będzie dobrze, trzymamy kciuki.

baksik6661 fajnie że się odezwałaś. Im nas więcej tym weselej :laugh: Zdarza się czasami że na początku ma być dziewczynka a potem rodzi się chłopiec, nie zawsze na usg wszystko jest widoczne. W drugą stronę jest trudniej i rzadko się zdarza że lekarz nie zauważy siusiaka ;)

Suzi nie martw się i nie denerwuj. Wiem że będzie dobrze.Poza tym znieczulenie może zdziałać cuda. I nie prawda że się nie da przeć. Rzadko bywa że kobieta nie czuje skurczy i nie wie, a gdyby nawet to położna mówi kiedy i wtedy przesz.Głowa do góry bo dużo też zależy od nastawienia. A w szpitalu będą na pewno wiedzieli co mają robić i będą z tobą rozmawiać jak coś będzie nie tak. To ty będziesz decydować. Może rzeczywiście cc byłaby dla ciebie lepszym rozwiązaniem.
A tej twojej koleżance to bym po łbie dała że cię tak niepotrzebnie straszy. A skąd ona może wiedzieć jaki duży dzidziuś będzie i w jakim stanie masz krocze??? Ja też nie masowałam ale wiem że jakoś to będzie.

Patrycja nie martw się, przy remontach tak jest. Jak wykończaliśmy na początku roku mieszkanie to mimo że większość rzeczy staraliśmy się kupić wcześniej to i tak codziennie (nie żartuję - CODZIENNIE) wychodziło coś nowego i albo trzeba było wymieniać albo coś dokupić, jeździliśmy tak jak głupi po tych Castoramach, Obi i innych. Teraz nienawidzę tych sklepów... ;)
Ale jak już skończycie to jest mega ulga i radość że wreszcie na swoim :laugh:

Ja nadal w dwupaku. Nie pisałam nic od wczoraj bo nie miałam czasu. A tu Agnieszka zrobiła niespodziankę. Ciekawa jestem teraz której kolej. Nie wiem czy u mnie coś się w nocy nie zacznie bo dzisiaj śluz mam lekko zabarwiony na różowo. I czuję ruchy tak całkiem w podbrzuszu. Na szczęście jutro mąż ma wolne i pojedziemy do szpitala. Zobaczymy czy mnie zatrzymają czy każą czekać w domu. Ale ileż można czekać???Będę pisać jakby co. Na szczęście ciśnienie na razie w normie, leki działają. Na szczęście w karcie ciąży miałam termin na 1.11 więc może jutro podejmą decyzję o wywołaniu porodu. Wiem że to nic przyjemnego ale zniosę wszystko byleby synek urodził się zdrowy.

Na wszelki wypadek niech mi któraś listopadówka wyśle nr tel na priva gdybym jakiś cudem nie mogła wejść na fb albo forum. Postaram się jeszcze jutro napisać przed wyjazdem. Dobrej i spokojnej nocki wam życzę :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #779011 przez oki222
Hej Dziewczynki :)

Oj dzieje się u nas dzieje.

Zacznę od wiadomosci Dnia Agnieszkazst OGROMNE GRATULACJE i czekamy na sprawozdanie :) swoją drogą Aguś śniłaś mi się cała noc ,ze chodziłyśmy na zakupy i nasi synkowie się razem bawili. śmiechowo :)

KiciaMam tak samo jak ty teraz mi się wydaję ze już nigdy nie urodzę :)a objawy mam te same co ty.

Patrycjaśliczny brzusio, sporawy ale bardzo podobny do mojego i uważam że też jest nisko chociaż będzie jeszcze niżej ja ostatnio wrzuciłam na fb fotkę mojego brzusia a już jest znów niżej.

WielomamaBidulko przykro mi ,że tak cierpisz z powodu tego szwu, jedyne pocieszenie to takie ,ze z każdym dniem będzie już lepiej a ty jesteś w domku z Oliwką i jest wszystko dobrze, swoja drogą to fajnie ze Twoje dwie starsze córeczki są samodzielne i mogą CI pomóc .Cieszę się ,że D się ogarnął i masz spokój. No i nie wiem jak to delikatnie i łądnie napisać ale chyba to była już Twoja ostatnia ciąza :) tzn...... nie wiem jakie masz dalsze plany hehe :P ale ....... chyba pisałaś kiedyś że jużcnie bedziesz chciała, Więc możesz czuć się spełniona 100 % kobietą, matką. a u nie których z nas to dopiero początek tej Drogi i myślę ,ze tego Wiele z nas CI zazdrości :) mam nadzieję że to co napisałam zostanie dobrze odebrane bo ciezko czasem cos wyrazić przez pismo:)

Suzi- rozumiem Cię , tez tak miałam ale musisz sobie powtarzać,że jakoś to będzie nie ty pierwsza nie ostatnia. Na pewno to przeżyjesz, a pierwszy kontakt córeczką i jej spojrzenie wynagrodzi CI wszytsko :)

Kasia085 - Kochana aaaaa, za 2 dni maleństwo będzie już z tobą :) rozumiem Twoje nerwy ale będzie dobrze. Jutro masz zrobić sobie dzień relaxu i łakoci :)

Baksikale numer z tym siusiakiem :) Najważniejsze ,że dziecię zdrowe ,ale nie wyobrażam sobie mojej reakcji na taka wiadomość ,fakt jest taki ze weselej jest dzieciaczkom jednej płci.

Małopalanka- trzymam mocno kciuki za Ciebie, może Wielomama ma rację i Kamilka zobaczysz szybciej niż myślisz :)KOniecznie daj znać co u Ciebie.

Jutro wiele z nas ma wizyty,usg,ktg i inne Trzymam kciuki i dajcie znać ,myślę że jutro będzie tu gorąco od informacji :)

U mnie bez zmian cały czas lekkie skurcze ból podbrzusza , napinanie się i inne a do tego mam wrazenie ,ze mój pępek ( nie jest wystajacy )zrobił się miękki i wklęsły , dziwne czy któraś z Was tak miała ??

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #779014 przez oki222
OOO Kicia ma rację mi też niech któraś prześle swój numer tel na priv, bo nie mam do żadnej Z Was a internet w moim telefonie czasem mi nawala :( i nie działa

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu - 11 lata 5 miesiąc temu #779026 przez natB
A ja cały dzień starałam się uporać z napinającym się brzuszkiem i z bólami... ale nic... no spy nie biorę, jutro wizyta, więc luuuz :)

Wiadomość Małopolanki troszkę mnie wytrąciła z równowagi... ma któraś z Was do niej numer, jakby na kilka dni zamilkła?... Mam nadzieję, że zajęli się w końcu dobrze nią i Kamilkiem...

Suzi... ja wiem, że się stresujesz, ale to i tak dobrze na nic nie wpłynie... staram się zrozumieć Twoje obawy, ale im więcej myślisz tym bardziej jesteś tym przerażona.. będzie na pewno wszystko dobrze :*:*... nie słuchaj dziewczyn dookoła, bo każda wszystko przechodzi inaczej... także dobre nastawienie, albo w miarę dobre to podstawa :)... Wierzę, że dasz radę :D

No w tym tyg. będziemy miały lekki wysyp dzieciaczków Kasia, Psotka... hmm Pani_P może nam się rozpakuje, liczę na Oki :D... i kogo tam jeszcze?:D... aaa i siebie też :P

Miałam dopakować jeszcze torbę, w razie wu, gdybym już została jutro na oddziale, ale nie mam siły... skurcze brzuszka mi przeszkadzają...
Dzisiaj miałam dzień jedzenia łakoci... mmm rogale świętomarcińskie były moje :D :P, ciasta, ciasteczka mmm :D...

Jutro kochane czekamy na info, jak wizyty :)... ja mam dostęp do internetu, więc będę dawała znać, co i jak :)... 3mam za wszystkie kciuki :D

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu - 11 lata 5 miesiąc temu #779051 przez pani_p
Nat no to może u Ciebie bliżej jak dalej rozwiązanie? Duzo siły Ci życzę :-) a z tym moim dobrym samopoczuciem to za dużo powiedziane ;-) na pewno czuję się lepiej od Ciebie, ale raczej nie super.

Majeczka dziękuję w imieniu swoim i dziewczyn :-)

Baksik no ja myślę, że tu poprawa nastąpi :-P

Suzi w sumie nie wiem co Ci napisac... Szkoda mi Ciebie, że tak bardzo się boisz :-( wiem jedno, że nastawienie to połowa sukcesu, nie słuchaj durnych koleżanek, poczytaj wypowiedzi dziewczyn, które urodziły, wszystkie są szczęśliwe, całe i zdrowe, przeżyły i my też to przezyjemy. :kiss: :kiss: :kiss:

Patrycja wiadomo, ze na swoim najlepiej, ale jesteście juz bliżej niż dalej :-) jeszcze troszeczkę :-)

Kicia i Oki wyslalam Wam mój nr :-)

Oki mój pepek to raczej robi się coraz bardziej wystajacy hehe

Nat no wypadałoby żebym i ja urodziła w tym tyg bo mija mój termin :side:

Ja też jutro mam wizytę i boję się co mi powie mój doktorek... :-( mezulek od jutra jest juz na urlopie więc będę miała wsparcie i mam nadzieję, że nie będę tyle myśleć o porodzie i wyczekiwaniu na Zuzie :-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #779055 przez majeczka22
pani_p nie ma za co dziękować :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 5 miesiąc temu #779072 przez wielomama
Hejka dziewczyny, ale mamy dziś paskudny dzień. Na moje nieszczęście jednak pojawił się paskudny baby blues. Ciągle chciałam płakać a o z tego powodu, że mała ciągle chce cyca a to, że nie dam rady ze wszystkim, to znowu rozczulałam się, że D jest teraz taki dobry i pomocny i dlaczego zawsze taki nie jest....przypomniało mi się, że jest chory i co będzie dalej....Kuźwa hormonalne myślenie. 2xpłacz i za każdym razem powstrzymywałam się tylko dlatego, że za bardzo nie da się płakać mając bardzo bolący szew. A myślałam, że tego uniknę.

Jutro będę trzymała kciuki za wszystkie wasze wizyty i stopniowe, psychiczne przygotowania do cc. Sporo się teraz dzieje na forum.

U nas dzisiaj dopiero była pierwsza kąpiel malutkiej, ponieważ wcześniej nie dawałam rady, bo nie umiem ustać długo tak ciągnie. Emilka podawała mi co trzeba, Wiki nagrywała telefonem, D nagrywał kamerką i szykowała wodę a moja mama miała za zadanie przyglądać się.
Oliwcia nie płakała, ale przy pierwszym włożeniu do wody minkę płaczliwą zrobiła. Woda miała 36st. Włożyłam ją w pieluszce tetrowej. Pępek oczyszczam jej 2xdziennie octeniseptem .

oki bardzo ładnie napisałaś na temat mojej osoby. W sumie powiem szczerze, że teraz cieszę się, że już zagadnienie posiadania dzieciątka lekko ogarnęłam. Tak wy macie przed sobą to co najpiękniejsze....wszystko pierwsze, wzruszające, ale wiadomo i zarazem często strach, lęk i kolejne ciąże. Prawda jest taka, że przy każdym dziecku człowiek odczuwa troski i strasznie się martwi. Oczywiście to moja ostatnia ciąża, bo już Emi miała być ostatnia. Tylko jak tu się zabezpieczyć tak na zawsze, bo teraz to naprawdę musi być na zawsze. Teraz czeka nas leczenie męża.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilona
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl