- Posty: 2145
- Otrzymane podziękowania: 35
- /
- /
- /
- /
- Kwietniówki 2014
Kwietniówki 2014
- Asia K
-
Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- megi23
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- 24.03.2011 najwiekszy Skarb Tymus
- Posty: 4364
- Otrzymane podziękowania: 0

Eweelka to zrozumiale , zostalas mamusia na pelnym etacie 2 maluchow ogarnac to nie lada wyczyn


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- GabiSBB
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Przyszła szczęśliwa mama
- Posty: 398
- Otrzymane podziękowania: 0
na oświadczeniu, że decyduję się na 52 tyg. urlopu macierzyńskiego do ZUS mam wpisac, że mąż zrzeka się tacierzyńskiego czy to osobne pismo mam napisać, że mąż nie będzie korzystał z tego urlopu?
I nie wiecie jak to jest w przypadku nadania nr PESEL, czy odbieram go w Urzędzie Stanu Cywilnego gdzie rejestrowałam dziecko czy tam gdzie ostatecznie będzie zameldowane, czyli przy mnie, czyli w innym USC?
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Anulka
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Nadanie numeru PESEL noworodkowi
Numer PESEL jest nadawany noworodkom z urzędu i nie wymaga ani odrębnego wniosku, ani osobistego stawiennictwa rodziców.
Procedurę nadania numeru PESEL noworodkowi rozpoczyna pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka do Urzędu Stanu Cywilnego właściwego dla miejsca narodzin dziecka.
Uwaga: fakt urodzenia dziecka należy zgłosić pisemnie do Urzędu Stanu Cywilnego w ciągu 14 dni od daty narodzin. Pisemne zgłoszenie wystawia lekarz, położna lub zakład opieki zdrowotnej, potwierdzając tym samym fakt urodzenia dziecka oraz datę i miejsce jego narodzin. Zgłoszenie do Urzędu Stanu Cywilnego powinno być dostarczone przez:
ojca dziecka lub matkę, jeżeli jej stan zdrowia na to pozwala, albo inną osobę obecną przy porodzie lub
lekarza albo położną lub
zakład opieki zdrowotnej (np. szpital), jeśli narodziny nastąpiły w tymże zakładzie.
Na podstawie takiego zgłoszenia Urząd Stanu Cywilnego sporządza akt urodzenia dziecka i przesyła go do urzędu gminy właściwego dla miejsca zamieszkania matki dziecka lub obojga rodziców lub opiekunów prawnych. Urząd gminy występuje zaś do właściwego ministra o nadanie dziecku numeru PESEL.
Aby otrzymać nadany dziecku numer PESEL, należy zgłosić się z dowodem osobistym do urzędu gminy i przedłożyć albo odpis aktu małżeństwa rodziców, albo odpis aktu urodzenia dziecka, albo jego książeczkę zdrowia. Na jednym z tych dokumentów pracownik urzędu wpisze numer PESEL.
Nadanie numeru PESEL nowonarodzonemu dziecku następuje zazwyczaj w terminie 30 dni od dnia zgłoszenia jego narodzin do Urzędu Stanu Cywilnego.
DOŁĄCZ i TESTUJ :
testmetoo.com/dolacz-do-nas/?token=f961f...39834dc9de0600db11eb


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Italia
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 245
- Otrzymane podziękowania: 0

100krotka, super, że wszystko dobrze

Ewelka, to dopiero początki, na pewno z czasem wszystko sobie ładnie wypracujecie i będziecie wypoczęci

Apropos tematu ustępowania miejsc i tym podobnych. Wczoraj myślałam, że szlag mnie trafi! Pojechałam na konsultacje ortopedyczną pod kątem porodu i mojego kiedyś złamanego kręgosłupa, a że od 6 rano byłam na nogach, to jak doszłam na tą 18.15 na wizytę to mi się już trochę słabo zrobiło. No ale nic, dotarłam pod gabinet, przede mną była jeszcze babka na 18. Było ze 20 min obsówy, usiadłam sobie przy samych drzwiach, po jakichś 5 min wyszedł facet i weszła tamta babka z 18. W międzyczasie, nawet w sumie nie wiem kiedy, usiadła 2 krzesła dalej jakaś baba, ale o nic mnie nie pytała, myślałam w ogóle, że ona do innego gabinetu bo usiadła przy innych drzwiach, a że ludzi był wtedy tłum i niektórzy siedzieli nie przy tych gabinetach, do których czekali, to nawet nie wiedziałam, że ona zamierza wejść tam gdzie ja. I uwaga, po 15 min otwierają się drzwi, wychodzi ta kobieta z 18, a ja zanim zdążyłam wstać, to ta baba co usiadła 2 krzesła dalej była już w drzwiach! Ja w szoku, bo ani be, ani me, moja kolej a ta się wpieprza(nie muszę chyba dodawać, że mój brzuch widać gołym okiem). Zdążyłam tylko wstać i w drzwiach zapytać na którą godzinę ona ma wizytę, odburknęła "teraz ja" i zatrzasnęła mi drzwi przed nosem! Ta kobieta z 18 zrobiła wielkie oczy, no ale co poradzić, ja myślałam, że się we mnie zagotuje. Więc usiadłam, po jakichś 2 minutach wychodzi ta baba więc pomyślałam, że może ona poszła tylko coś donieść albo po jakieś zaświadczenie(ale tak czy siak powinna zapytać a nie się wpieprzać). No nic, ona wyszła, ja weszłam, posiedziałam tam ze 20 min, wychodzę i nie uwierzycie, ta baba wchodzi po mnie! Zanim się zorientowałam o co chodzi to już było po sprawie żeby coś jej skomentować, w każdym razie jak ja weszłam do gabinetu, to ta lekarz odkreślała pacjentów z listy, widocznie jak ta baba się wepchała przede mnie to lekarka się zorientowała, że ona jest później(a widziała mnie w drzwiach jak pytałam na którą ma)i ją wyprosiła


A odnośnie wizyty, to super lekarka, pogadałyśmy sobie, życzyła wszystkiego dobrego i pocieszała, że pierwszy poród wcale nie jest taki najgorszy

A wracając do tematu wychowania, ja bardzo dużo wyniosłam z domu, rodzice są dla nas bardzo dobrym przykładem i nigdy nie mieli z nami większych problemów. Ale myślę, że to, że trafiałyśmy w towarzystwa "normalnych" rówieśników też miało duże znaczenie.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Aga77
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 271
- Otrzymane podziękowania: 0

Ewelka dopiero wróciliście ze szpitala niedługo wszystko sobie ogarniesz poukładasz i z pewnością dasz radę trochę odpocząć


Italia ludzie są bezwzględni i perfidni najbardziej kobiety ( same były w ciąży więc powinny być tolerancyjne bardziej )

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Ponky
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 26
- Otrzymane podziękowania: 0
Skoro już jesteśmy w temacie kolejek to ja też podzielę się moją historią.
Około miesiąc temu byłam na pobraniu krwi. Krew się u nas pobiera od godz. 8:00 do godz. 9:00. A że mam tam blisko, bo jest to tylko ulicę dalej to sobie wyszłam z domu punkt 8:00 (kiedyś wyszłam parę minut przed 8 i musiałam czekać pod drzwiami na dworze aż otworzą przychodnię, i tego tym razem chciałam uniknąć, bo nie jestem już w stanie stać pod drzwiami). Do przychodni dotarłam parę minut po 8, no i jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłam kolejkę 10 osób, wszystkie do pobrania krwi... czyli jakieś 1,5 godz. czekania.
Żeby było jasne - miesiąc temu brzuch już miałam ogromny.
I żeby było jasne - w przychodni jak byk wisiała kartka z napisem wielkimi literami "kobiety w ciąży oraz z dziećmi mają pierwszeństwo".
No ale ja kulturalnie (myśląc, że też mam do czynienia z ludźmi z kulturą) pytam, kto ostatni? Czy wszyscy państwo tu czekacie??? I cisza. Stoję i czekam, aż odezwała mi się w końcu kobieta (była tam z dzieckiem), że prawdopodobnie ona jest ostatnia. Widać było, że czekała aż ktoś inny się odezwie, ale ponieważ reszta albo olała moje pytanie albo bezczelnie gapiła się w milczeniu na mój brzuch - odezwała się ona (ogarniając swoje dzieciątko, które bardzo się niecierpliwiło i brykało sobie po całej poczekalni).
I w tym momencie pożałowałam, że nie powiedziałam "kto teraz ma wchodzić? Jestem przed panią bo jestem w ciąży" - ale człowiek ma w sobie trochę taktu (a może naiwności?)i liczy na to że ludzie są w miarę ogarnięci. A tu się okazuje, że w 90% otaczają nas niewychowane chamy.
Zatem czekałam ponad półtora godziny, raz po raz spoglądając na tę kobietę z dzieckiem i współczując jej, bo już nie wiedziała jak zająć swoje dziecko żeby wytrzymało jeszcze trochę. W końcu nadeszła jej kolej, a potem moja.
No i jak weszłam do gabinetu to pielęgniarka sama zaczęła temat... i mówi, że właśnie rozmawiała z moją poprzedniczką na temat tej kolejki. I okazuje się, że ona przychodząc z dzieckiem miała trochę więcej odwagi niż ja i zapytała czy może wejść bez kolejki, bo jest z dzieckiem - a te buraki jej odpowiedziały, że nie, bo oni wszyscy tu czekają! No i jeszcze jej opowiedziała, że za nią czekam ja z ogromnym brzuchem i widać jak mnie to męczy, a też nikt nie wpadł na to żeby mnie wpuścić.
Wśród tych 10 osób przede mną były zarówno kobiety jak i mężczyźni. W różnym wieku, raczej w granicach 35-50 lat. Brak mi było słów na to wszystko, na koniec jednak pomyślałam, że dobrze że jednak nie próbowałam wchodzić przed kimś, bo gdyby mi tak odpowiedzieli jak tej kobiecie to chyba ciśnienie skoczyłoby mi na maxa i musieliby mnie zbierać z podłogi...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- tolad662
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 845
- Otrzymane podziękowania: 0
100krotka jak powiedział że w ciągu kilku dni moze sie sytuacja zmienić to obserwuj ciało. Może nawet dziś wieczorem coś się zacznie

Tam w tym linku sa propozycje ćwiczeń.
Italia no i dobrze babie!


Ja już ten pesel raz tu pytałam i wstyd się przyznać ale odpowiedzi nie pamiętam

Odbębniłam wizytę na Karowej, nie musze się stawiać w piątek na KTG jeśli nie chce więc jedna rzecz mniej



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Ewelkaa
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Posty: 537
- Otrzymane podziękowania: 0



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- GabiSBB
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Przyszła szczęśliwa mama
- Posty: 398
- Otrzymane podziękowania: 0

Tolad mi się kończy umowa z dniem porodu, dlatego nie wiedziałam co i gdzie mam zalatwic, ale zadzowniłam do ZUS i normalnie w firmie mam złożyć (tzn. mąż) zaświadczenie ze szpitala, że urodziłam, do tego moje oświadczenie, że chcę całe 52 tygodnie macierzyńskiego no i to oświadczenie, że tata nie będzie korzystał z tacierzyńskiego. Mąż ma do tego dołączyć akt urodzenia małego, ktory dostanie od ręki jak zrejetruje go w USC (też już dzwoniłam

No a poza tym oczywiście mąż musi ogarnąć przychodnie, Urząd Skarbowy i ZUS po zaświadczenie o dochodach, na które czeka się 7 dni, a które się składa do MOPS, żeby dostac becikowe. Trochę tego będzie mial biedaczysko...
Własnie wróciłam ze spacerku do biblioteki i malych zakupów. Dziś gotuję krem pomidorowy mniam mniam

Po południu idę do spowiedzi...skoro testament już napisałam to wypadałoby odejść z czystym sumieniem

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- tolad662
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 845
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Atenka85
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 69
- Otrzymane podziękowania: 0
Papiery na becikowe można złożyć do roku od urodzenia. Więc nie musi się tego załatwiać zaraz po porodzie.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Margolec
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 307
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Ponky
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 26
- Otrzymane podziękowania: 0
I nie oczekuję, że ktoś będzie celebrował moją ciążę, oczekuję że ludzie będą sobie pomocni i będą czasem używać mózgu oraz zaczną widzieć coś więcej niż czubek własnego nosa.
Nie uważam abyśmy same były sobie winne, wielokrotnie ustępowałam miejsca starszym osobom w autobusie - z różnym skutkiem, czasem chętnie z tego korzystały a czasem podziękowały i wolały stać. I czy to oznacza, że powinnam się na nie obrazić? Nie, może ktoś nie chciał skorzystać, bo go coś boli gdy siedzi, a może nie chciał skorzystać, bo na najbliższym przystanku będzie wysiadać a stojąc ma bliżej do wyjścia. Nie interesuje mnie to, a na pewno przez to, że ktoś wcześniej mi odmówił skorzystania z mojego miejsca, nie oberwie się za to kolejnej osobie. To nie jest tak, że raz chciałam być dobra, ktoś pomocy nie przyjął i mam "odhaczone" na całe życie i nie muszę już się o to martwić. A też nie robię tego po to, aby ktoś kiedyś mi się odwdzięczył. To nie jest obowiązek - to tylko dobre chęci, i dlatego nie wpycham się na chama. Ale jeśli tyle ludzi w dzisiejszych czasach ma to w dupie to do czego to prowadzi? Dlatego właśnie takich sytuacji nie należy ukrywać, przemilczeć, a raczej o nich opowiedzieć.
Zgodzę się natomiast z tym, że gdy już wiesza się kartkę ze wskazaniem kto ma pierwszeństwo, to ktoś (choćby kobieta w recepcji) powinien tego porządku pilnować. Powiedziało się A -> trzeba powiedzieć B. Jeśli się kartki nie wiesza - to już pozostawia się wszystko dobrej woli ludzi. Ja nie zamierzam się bić z nikim o miejsce, bo nie jest to wskazane w moim stanie, ale nie zamierzam ukrywać, że jest coraz więcej buractwa na tym świecie.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Asia K
-
Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 2145
- Otrzymane podziękowania: 35
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.