- Posty: 1109
- Otrzymane podziękowania: 4
- /
- /
- /
- /
- /
- Mamusie Lipcowe 2013
Mamusie Lipcowe 2013
- Nikaa
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- kasiak
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Sebek- mój mały Piszczuś Pan :-)
- Posty: 973
- Otrzymane podziękowania: 0





Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Znajoma przywiozła mi kropelki na wzdęcia dla Sebka. Zobaczymy czy cos pomogą, a że nie chce pić z butli to mu herbatkę będę strzykawka podawać. Na razie ładnie śpi bo puścił kilka bąków i kupę walnal.
Co do brzucha po ciąży to jest mniejszy ale rozstepy mam jak tygrys paski i odstaje trochę, oponka taka

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- emi87
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- nasze szczęście Milunia 13.07.2013r :)
- Posty: 1094
- Otrzymane podziękowania: 0




troszke gorzej było z tym ze przez jakies 1,5 tyg nie mogłam sie pogodzic z tym ze nie udało mi sie naturalnie urodzic - ale maż mi to wyperswadował


głowa do góry kochana :* jeszcze bedziesz laska a być może hormony które sie teraz w topbie kotłuja dają o sobie znać

i dobrze ze trafiłaś na taką położna! az strach sie bac co by było gdyby nie ona

madziu ach te teściowe....olej babe


a u nas dzis chłodniej mmmmmm
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- MlecznaMama
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- PINK FLOYD - LEARNING TO FLY
- Posty: 761
- Otrzymane podziękowania: 17
Chciałam się pochwalić, że 27 lipca o godzinie 9 przyszedł na świat Mój Syn Robercik. Ważył 2900 i mierzy 51 cm. Skurcze złapały mnie dzień wcześniej w ok 17 i już trwały do rana nasilając się. Poród był trudny, bolesny, błagałam o znieczulenie, później o cc jednakże lekarze i położne wiedzieli, że dam rade chyba bardziej niż ja. Uczucie gdy położyli mi Roberta na piersiach było nie do opisania. To był najcudowniejszy moment w moim życiu! Przypływ ogromnej miłości i szczęścia! Niesamowite!
Mąż bardzo mi pomagał, podczas całej akcji, przeciął pepowine utulił Synka. Cały czas wracam myślami do tamtego dnia i tamtej chwili kiedy mały przyszedł na świat... Najlepszy dzień w moim życiu!.....
opieka szpitalna na najwyższym poziomie! Bielszczanki warto rodzić na Wyspiańskiego! Tyle serca i opieki ze strony położnych i lekarzy to się nie spodziewałam,że może być tak dobrze.
Mamusie które się rozpakowały- Gratuluje!To cudownie być już Mamą!
Dorkiszon miałam to szczęście że Lasat był przy porodzie

Gratuluje Wam i pozdrawiam
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- karolinkanice16
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- ♥ Ksawery 16.07.2013 / 8.59 ♥
- Posty: 1209
- Otrzymane podziękowania: 1


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- emi87
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- nasze szczęście Milunia 13.07.2013r :)
- Posty: 1094
- Otrzymane podziękowania: 0
oj tak być mamą to najpiękniejsza rzecz na świecie



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- uniuni
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- ..I have dark soul you will never see through it..
- Posty: 943
- Otrzymane podziękowania: 0

Czas na moją mroczną opowieść

Pisałam wam, że wody mi odeszły w czwartek o 1730. Pół godziny pózniej już regularne skurcze, przekonana, że urodzę szybciutko jak mama i siostra poczekałam do skurczy co 2,5 -3min i pojechaliśmy do szpitala żeby sprawdzić 'jak stoimy'. Rozwarcie na 1cm i zostalismy na 2h na obserwacji. 2h pózniej skurcze kurewskie, ale do wytrzymania i rozwarcie na 1cm wróciliśmy do domu, po drodze J. zahaczył o hamburgerownie, bo 'miałam zjeść coś' żeby nabrać sił - krowa wydawała mi się najlepszym wyborem


Po kolejnych dwóch godzinach przyszła inna położna - ta która nas przyjmowała i zapytała czy mam ochotę wleźć do wanny, co też z trudem ale uczyniłam po wyciągnięciu igieł (oprócz tej z czubka głowy). Nie wiem która to godzina była, bo nie byłam w stanie tego już ogarniać, ale gdy przychodziły skurcze to małemu tętno spadało znacznie. Wracało po chwili do normy, ale jednak.. Koło 0600 rano rozwarcie na 3cm - miałam ochotę wyskoczyć przez okno i pomyślałam sobie o tej kobiecie co gdzieśtam w Polsce właśnie, tak zrobiła. Mam trochę więcej zrozumienia dla niej dzięki własnemu doświadczeniu

Dokładnie o 0700 dostałam znieczulenie zo. Działało - z jednej strony. Ból nie do opisania! Jeszcze póki się rozkładał na obie strony brzucha i bioder było okropnie, ale ten sam ból tylko z jednej strony - moim zdaniem przykład na skuteczne tortury. Kilka godzin pózniej dostałam zzo drugi raz. Rozwarcie na 4cm i zdecydowano 'wesprzeć' mnie oksytocyną przy podwójnej dawce epiduralu. Nogi zdrętwiały obie i o ile mogłam ruszać palcami u nóg to już zgiąć w kolanie nie mogłam. Błogosławieństwo. Miałam chwilę ulgi i nawet zasypiałam między skurczami

Epidural przestał działać. Dawki już mi nie mogli zwiększyć rozwarcie posunęło się do 5cm i opcje się wykruszyły. Zdecydowali zwiększyć dawkę oksytocyny by sprowokować szybsze przesuwanie się małego w dół. Dali mi kurwa taką dawkę, że wyłam..przysięgam, że to było najgorsze co kiedykolwiek przeżyłam.. do tej pory płaczę jak sobie przypomnę i teraz pisząc lecą mi łzy. J. po wszystkim powiedział, że musiał wyjść by się nie popłakać jak dziecko, bo nigdy nie widział mnie w takim stanie ani w takim bólu i nie był w stanie tego znieść. Skurcze z oksytocyny były tak silne, że nie było przerw między nimi. J. obserwował monitor i sam zwrócił lekarzom uwagę, że tak nie może być, przez godzinę nie było ani sekundy przerwy między nimi. Na jego prośbę wyłączyli oksytocynę i położna poszła na konsultację. W tym czasie około 1730 rozwarcie na 5cm - pamiętam, bo zegar wisiał nad moją głową i pomyślałam, że już 24h odkąd odeszły mi wody, a ja nadal bez Nilsa..
Położna wróciła ze sztabem specjalistów chcieli podjąć jeszcze jedną próbę. Znieczulenie morfiną w kręgosłup i mega dawka oksytocyny przez godzinę, bo zazwyczaj gdy dojdzie do 7cm rozwarcia, to już wtedy 'szybciutko' poród postępuje. Jeśli to nie zadziała, to cesarka, ale cesarkę mogą zrobić teraz chociaż lepiej żebym decyzję podjęła sama. Postanowiłam spróbować jeszcze raz. W końcu, to 'tylko' godzina..
O 1830 podjęto decyzję o cesarce. Rozwarcie postąpiło..do naciągniętych 6cm..
Pózniej już było szybciutko. Położna prosiła jak najszybciej przygotować zespół, bym już więcej się nie męczyła. Znowu znieczulenie w kręgosłup - w sumie nr4, z morfiny nr2.
Leżałam na stole i mną telepało oboje z J. mieliśmy oczy jak srające kotki, przerażeni i pełni wyczekiwania - raz nawet coś skrzypnęło i myśleliśmy, że to już nasz syn daje pierwszy popis



Nils próbował jakiś sprzęt lekarzom podwędzić jak go wyciągali, złapał narzędzia i nie chciał oddać



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- emi87
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- nasze szczęście Milunia 13.07.2013r :)
- Posty: 1094
- Otrzymane podziękowania: 0


ale ta kluseczka do wycałowania na końcu wynagradza wszystko

i przynajmniej miałaś ostatni posiłek skazańca hehe ja zjadłam tylko jakas ichnią zupine ...
ale ogólnie ciężki miałaś ten poród-nie zazdroszcze. ech czego my matki nie zrobimy dla tych naszych małych skarbeńków

moje słońce teraz śpi i sie ciągle przeciaga i pierdziocha

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- patrysia305
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 403
- Otrzymane podziękowania: 0
emi Ty jak zawsze potrafisz pocieszyć te które są brzuchate - kochana nasze lipcóweczko. A Milcia pięknie tańcuje - ślicznotka z niej
kasiak ja nie mogę czytać Twoich postów - Ty masz dosłownie mojego syna w domu = wczoraj tak samo jadł co godzinkę dwie i wieczorem miałam null w cycach, do tego zwijał się strasznie nawet w kąpieli, herbatka koperkowa którą też pił w ciągu dnia nie pomagała nic na te gazy - czy też kolkę nawet w kąpieli był niespokojny co mu sie nie zdarza więc wieczorem podałam mu 7 kropelek delicolu i zasnął, przez cały ten dzień i wieczór na koniec pożarłam się z mężem co za dzień !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziś jest lepiej i pogoda lepsza choć mój skarb dopiero o 14 raczył się zdrzemnąć - dziś pierwszy raz włożyłam go do otulaczka moze zdziała cuda.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- emi87
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- nasze szczęście Milunia 13.07.2013r :)
- Posty: 1094
- Otrzymane podziękowania: 0

ja zeby moja zasysała to biore brodawke w obie rece (po jednej i drugiej stronie sutka łapie) i tak spłaszczam i wtedy do dziobka i mała łapie :)spróbuj moze pomoże (o ile jasno to wytłumaczyłam



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- patrysia305
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 403
- Otrzymane podziękowania: 0
jeszcze gratuluję nowym mamusiom !!! I równiez wspieram Cię Dorota
A Was prosze o trzymanie kciukasów za nas jutro bo o 12 mamy szczepienie - jak się tego boję - najbardziej boję się tego co będzie po, czy Tymek zniesie ją bez problemu.
co do kg ja mam 3,5 kg do zrzucenia z wagie przed ciążą ale już przed miałam nadmar także jakieś 10 kg by się zdało zgubić , no zobaczymy moze za jakiś czas aerobic
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- dorkiszon
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 2341
- Otrzymane podziękowania: 0
Fotke dam niedługo, bo ciagle cos załatwiam.
Mały sie budzi zdażyłam obiad zrobic.
Wczaoraj zjadłam marchewkowa zupe z cebulą mały miał srake i cierpiał nie wiedziałam, ze nie moge cebuli dzis przeczytałam co moge.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- dorkiszon
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 2341
- Otrzymane podziękowania: 0
W szpitalu cały czas ibuprom max dostawałam.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- moonia154
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 381
- Otrzymane podziękowania: 0
Pisałam jakieś dwie godziny temu posta, ale mały zaczął płakać i przypadkiem go skasowałam



P.S. MlecznaMama gratuluję największego skarbu na świecie!



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- MlecznaMama
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- PINK FLOYD - LEARNING TO FLY
- Posty: 761
- Otrzymane podziękowania: 17
UNIuni biedaaaczko.... oksytocyna! też to miałam, a rozwarcie u mnie też wolno postępowało... Marzyłam żeby już urodzić! Cały czas pytałam lekarzy kiedy już urodzę, żądając odpowiedzi! oni odpowiadali że już niedługo, a ja mówiłam że chce żeby mi powiedzieli ile jeszcze skurczy, Poród.. trudna rzecz, ale jednocześnie piękna
Patrysia trzymam kciuki!
Monia... co do hormonów... dają czadu. Ja cały czas płaczę ze wzruszenia, że mam takiego cudownego Syna i Męża
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.