BezpiecznaCiaza112023

Mamusie Lipcowe 2013

11 lata 7 miesiąc temu #737762 przez karolinap
Witam.
Baby blues chyba za mną :) czuje się o wiele lepiej!
Weekend spędzony z mężem - tego mi brakowało, czasu spędzonego z Nim. Byliśmy w CH i choć miałam szukać czegoś dla siebie to i tak najbardziej ciągnęło mnie w dziecięce działy ale i to sprawiało mi przyjemność :)
W sobotę jak A. był na meczu przyjechała do mnie mama z siostra, wygadalam im się, siostra zabawiala Pole a ja z mama ogarnelam mieszkanie.
Wczoraj siotra też u mnie byla - przyjechała niespodziewanie. A bardzo mi się przydała bo Pola miała pierwsze szczepienie i z Nią było mi raźniej i lżej. Sprawniej poszło na samej szczepionce, później trochę ponosiła Pole. Ogólnie dosyć płakała przy drugim i trzecim wkłuciu ale jak tylko ją ubralam i przystawilam do cycka to było ok i zasnela.
Panie pielęgniarki chciały zabić mnie wzrokiem jak powiedziałam ze chce bezpłatne szczepienia. Miały mnie za najgorsza matkę na świecie ze zamiast jednego wkłucia Pola miała 3. Nie wiem, ale miałam wrażenie jakby miały jakieś profity z tego albo za ciężko im 3 strzykawki przygotować :|
Polcia ma coraz dokładniejszy plan dnia, udało juz się jej w nocy przespać 5godz i 45min - nasz rekord :)

Wczoraj Polcia zasnela a my z A. pogadaliśmy jeszcze trochę, juz dawno nie było tak wesoło aż żal było się kłaść spać. Wzięłam jeszcze szybki prysznic i poszłam do kuchni wyrzucić mokre wklatki laktacyjne. Otworzyłam szafkę pod zlewem i zastanawialo mnie czemu się w tej szafce lampka nie zapaliła (jak np. w lodowce jak się ją otwiera). Sama z siebie się śmiałam ;) zmęczenie daje we znaki wiec pora spać :)

A i Pola po 6 tyg wazy 4700 i urosła od porodu 3 cm czyli ma teraz 58cm :)

Karolinkanice - ja byłam wczoraj na spacerze pierwszy raz w adidasach bo na sandalki nie było pogody. Ubralam i było ok ale po spacerze palce mnie bolały wiec moze i mi urosła o pol numeru.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737864 przez uniuni
Karolinap jak dobrze czytać, że wróciłaś do formy :) Zazdroszczę Ci pomocników mieć rodzinę w pobliżu, to skarb. Oczywiście nie rozumiałam tego aż do teraz ;)

Karolinkanice jak się czujecie? przeszło chociaż troszkę? Może słoneczko pomogło?
Moje stopy nie urosły, ale jak wspomniałaś i na nie spojrzałam, to odkryłam, że najwyższy czas paznokcie uciąć i pomalować :lol:

Joanna 300ml! wow! To moje zapasy z ok.10 dni! :) Mam nadzieję i u mnie się 'bar mleczny' rozwinie ;)

Nala tu po szczepionce każą czekać do 3 dni jeśli po 3 dniach gorączka lub inne niepokojące objawy nie przejdą, to do lekarza :)

Emi 9h poza domem? Ale Ci fajnie! Ja się nie mogę doczekać kiedy zaczniemy wychodzić gdzieś oprócz spacerków. Póki co J. paranoik nie chce żebym jezdziła z Nilsem samochodem sama. Uważa, że ktoś powinien z tyłu z nim siedzieć i go obserwować. Kupiłam lusterko by cały czas Paprocha widzieć ale to nie wystarczy dla nadopiekuńczego ojca. Auto bierze do pracy, a w drugim nie mamy bazy do fotelika :/ więc tak w tych 4 ścianach sobie wariuję powoi ;)

My przechodzimy chyba ten słynny skok rozwojowy. Moja maruda robi sobie drzemki 10min-60min i nie schodzi z rąk. Wymęczył mnie niesamowicie już drugą noc z rzędu. I wczoraj wieczorem on płakał, a ja razem z nim. Na szczęście J. zauważył, że coś jest nie tak i gdy Nils nażłopał się z piersi J. kazał mi iść spać, a on miał go z butli dokarmić. Poszłam i padłam - po 30min wisk! Ja się zerwałam, a mały się tak rozchodził, że ani cyc, ani przytulanie, ani bujanie nic nie dawało. W lodówce miałam jakieś 50ml mojego mleka ściąganego po trochu cały dzień. Kazałam J. podgrzać, a ja w tym czasie próbowałam udobruchać jakoś synka. Mały zasnął w końcu zanim butla z moim mlekiem do niego dotarła. Płakać mi się chciało na myśl ile czasu ściągałam te 50ml a teraz trzeba będzie je wyrzucić. Na szczęście Nils się przebudził i zaczął jeść, a ja poszłam spać. Spałam od 22 do 2 w nocy! :) J. kochany zajął się w tym czasie synkiem. Dobrze, że trochę pospałam, bo pózniej Nils balował od 2.30 do 7 rano.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737880 przez nala
Qltoorka, Alicja tak samo ostatnio je. Robi przerwy, śmieje się. Nie wiem czy już sie najadła czy nie.

Emi, jak poradziłaś sobie z kryzysem laktacyjnym?

Karolinap, fajnie że już coraz lepsze samopoczucie :)

Uniuni, opiekuńczy tatuś :) u nas już się zachowanie Ali normuje, więc to pewnie były objawy po szczepieniu. Zaczyna spać w miarę normalnie i już nie płacze non stop.

Joanna, sporo tego mleka. Ja wczoraj odciągałam przez cały dzień po karmieniach, czyli to co Ala zostawiła to uzbierałam 120ml.
Dziewczyny, wczoraj odciągałam pokarm i stoi cały czas w lodówce. Czy mogę go np. jutro zamrozić? Czy mrożenie już odpada bo trzeba od razu? Jak Wy robicie?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737887 przez karolinap
Uni - ja też teraz doceniam ze mam bliskich na miejscu. Chciałam wszystko sama sama sama! Ale dzięki Nim wszystko poszło szybciej - mieszkanie wysprzatane a jak Polcia śpi mamy z A. czas dla siebie :)
Jesteś najwytrwalsza Karmiaca Mama na świecie :kiss: :kiss: :kiss:

My juz po sniadanku, włoski umylam, wysuszylam, pogadalam z Polcia :), dostała cycusia i śpi :) a ja oglądam Dzień Dobry TVN ;)
Ogólnie jestem dosyć twarda osoba i wciąż się zastanawiam jak mogłam tak dać się hormonom przez te ostatnie kilka kryzysowych dni :|

Mam takie pytanko: Od jakiej temperatury podawać coś przeciwgoraczkowego? Bo wczoraj wieczorem Pola miała 37,3C i zastanawiałam się od jakiej temp jej podać lek?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737891 przez nala
Karolinap, gdzieś czytałam i koleżanka mi radziła, żeby podawać czopek od 38 stopni.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737898 przez uniuni
Nala pisałam trochę wcześniej, że jest łatwa zasada szóstek jeśli chodzi o mleko matki. Napiszę jeszcze raz może się przyda :) 6h w temp. pokojowej, 6dni w lodówce, 6mieś w zamrażarce. Spokojnie możesz zamrozić teraz :)

Karolinap Nils ma przez cały czas w okolicach 37,1 +/- 0,2st. podobno to normalne i stan podgorączkowy, to koło 37,6 - 37,8 :) Nie martw się póki co :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737905 przez nala
Uni, pamiętam że pisałaś tą zasadę :) prosta do zapamiętania, ale nie byłam pewna czy można mrozić pokarm, który stoi 2-3 dni w lodówce.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737906 przez uniuni
Nala można jeśli nie wyjmowałaś go z lodówki i nie podgrzewałaś :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737910 przez kasiak
Witam, u nas juz rodzina w komplecie. Tesciowa i szwagierka przyjechaly i juz mi zdarzylo cisnienie skoczyc. Jak slysze jak ktos do Sebka mowi jakby jakis opozniony byl to mnie trzaska :dry: ja mowie normalnie i jakos mały wszystko rozumie a tu mu ktos wyskakuje z takim seplenieniem :dry: i "nie wkladaj rączek do buzi, nie wolno" jak nie wolno jak wolno. Ja mu bynajmniej niczego nie zabraniam, jak chce mieć łapki obślinione to niech ślini. Na rękach go miałam tylko chwilę od rana, no i przy karmieniu. I tak mi dziwnie jak go ktoś inny trzyma, przyzwyczailam sie, ze sama wszystko robie :huh: no i o ile siostrze zwroce uwage zeby czegos nie robila i poslucha to tesciowej jakos nie umiem tak...no nic, beda tylko tydzien, wiec jakos wytrzymam.

Ja nie wiem ile mleka mam, ale jak musze sciagnac bo za duzo mam to po dwoch minutach naciagam jakies 60ml i reszta Sebek sie najada, wiec jest sporo.

Jedziemy pozniej na wycieczkę, pokazac kobitkom okolice.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737958 przez Qltoorka
nala, z tego co czytałam lepiej odciągać pokarm przed karmieniem-więcej wtedy ściągnies. Ja tak robię i mu nigdy nie brakło. No raz się zdarzyło... Opróżniłam piersi do dna i jak tylko odłożyłam laktator to mały się obudził a w cyckach pustka. Ale teraz jak przystawiam go po ok. pół godzinie od ściągnięcia to mleczko nowe jest :) Więc np. jak karmisz co 2 godz to sobie ściągaj po godzinie od karmienia :) To ma jeszcze jeden plus-laktację powinno zwiększyć ;)

karolina, cieszę się, że u Ciebie już wszystko w normie... :)

uniuni, oby był to ten skok rozwojowy, bo zaraz powinno to minąć...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #737959 przez NataliaK
Karolinap super, że już lepsze samopoczucie! mi tez pediatra mówiła, żeby podawać od 38 stopni.

kasiak mam tak samo jak Ty. Nie lubie jak ktoś mówi do małego i sepleni hehe a moja teściowa to robi ciągle! ale on jeszcze tego nie rozumie wiec jej odpuszczam :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #738025 przez Qltoorka
Mnie też się zdarza czasem, muszę przyznać, mówić do małego zbyt zdrobniale... Łapię się na tym, że robię to zupełnie podświadomie.... Ale zdarza mi się to bardzo rzadko, chyba... Chyba robimy to zupełnie tego nie kontrolując, więc kasiak, daruj im.... ;) Przez ten tydzień nie nauczy się mówić tak jak one :P

uniuni, ja tak myślałam o tym co napisałaś, że bałaś się, że będziesz musiała wylewać odciągnięte mleko w pocie czoła, bo Nils go nie ruszył... Mam taką małą podpowiedź ;) Bo też byłam kiedyś przed takim dylematem.. Zabrałam odciągnięte mleczko na spacer, niestety Mikołaj go nie wypił... Nie chciałam go wylewać, bo też było mi żal całego trudu, więc jak w domu zgłodniał to dałam mu z butelki, a z cycków odciągnęłam i miałam świeże odciągnięte, a i to z lodówki podgrzane się nie zmarnowało ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #738032 przez dorkiszon
Qltoorka mydło w dupie hahah nieźle tez myslę, że podrażniło by nieźle błonę śluzową.
Duplikat załatwiałam pit 11.
Kurde u nas się kolki zaczeły wczoraj masakra tak 0 20:30 do ok 22 bek taki, że już myślałam, że na pogotowie pojade z dzieckiem to jest jakaś masakra.
Dostał espumisan, ale czy ja wiem czy pomógł nie wydaje mi się dziś kupię bobotic.
Pierwszy raz widziałam i słyszałam taki ostry płacz mojego dziecka on juz zasną, a ja z adrenaliny nie mogłam zasnąć.
O 16 jade do mamy mój ma druga zmiane dziś aż się boję jak Kuba znowu dziś będzie miał atak, a ja sama z nim zostanę.
Z noszenia plecy mi wysiadają pod koniec dnia czuję jakbym orała w polu.
W dzień staram się nie nosić wogóle chyba, że już bardzo narzeka, ale przy kolce musiałam i mąż.
Teraz śpi w moim łóżku przykryty moją koszulą nocną i wibracje mu puściłam.
Wasze też mają kolki ?
Normalnie zrobił kupę nawet rzadszą wczoraj , a wieczorem taki cyrk.
Dziś podam mu mięte już zaparzyłam , bo czytałam, że można , a koperkową narazie odstawiam, bo tez może pobudzać kolkę bardziej.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu #738034 przez Joanna89
Hej mamki
My dziś już po szczepieniu. Mała była dzielna płakała tylko chwilkę, oczywiści mi też łezka poleciała, bardziej przeżyłam to niż Alusia.Jak na razie wszystko OK, mała śpi, zachowuje się jak zawsze.

co do mleczka, odciągam tylko rano ok 300ml, zamrażam w pojemniczki , mam już kilka w zamrażalce, robie zapasy :) Potem karmie cały dzień cyckiem, no chyba,że jest wychodne gdzieś dalej to odmrażam mleczko i robię kapiel w ciepłej wodzie do 37 stopni.

W nocy mała je tylko dwa razy ok.22 i potem koło 3 w nocy , rano moje piersi są jak balony pełne mleka... teraz chcę zacząć odciągać 3 razy dziennie o 7 rano, 12 i 16 w miedzy czasie karmić Alicję normalnie cyckiem. To naprawę wygodne dać malcowi butelkę a nie wystawiać cycka w taką pogodę... robi się coraz chłodniej.
Dodatkowo podaję małej herbatkę rumiankową z HIPP po niej jest zawsze kupka, ładnie pobudza jelita do pracy.
lektator elektryczny daje radę jestem bardzo zadowolona, szybko i sprawnie odciąga mleko :)

Czy któraś kupiła nosidełko TULA ?

Karolinap pomoc bliskich dużo daje na początku. Fajnie mieć kogoś kto troszkę odciąży no i super ,że wszystko wraca do normy.

Kasiak miłej wycieczki :)


Alicja dostała od mamy prezent jako ,że taki mały dzielny pacjent dziś była:)



Uploaded with ImageShack.us

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

11 lata 7 miesiąc temu - 11 lata 7 miesiąc temu #738045 przez dorkiszon
kasiak ja też jestem cała nerwowa jak mojego ktos trzyma , a chętnych jest niemało.
Jeszcze jak widze jak go trzymają to masakra , ale na szczęście zaraz im placze i go biorę, bo sobie nie radzą :) Najlepsza jest teściowa najpierw go chce na ręce, a za 5 min. już marudzi, że jej ręka ścierpła i pierdoli do niego jakieś głupoty.

Aha mam tu problem z wodą w mieszkaniu z kranu mi leci woda , a po jakimś czasie wczajniku mam na dnie pył rdzy. Kupuje więc małego źródlaną wodę i wlewam do czajnika i po przegotowaniu cos się chyba z niej wytrąca, bo są białe paprochy jakby wapń czy coś i nie wiem co mam zrobić i jaką wodę kupować.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilonaQltoorka
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl