- /
- /
- /
- /
- /
- MAMUSIE GRUDZIEŃ 2011 !!
MAMUSIE GRUDZIEŃ 2011 !!
- tygrysica
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-

KasiaT- jak już wspominałam na Fb- nasze chłopaki równolatki


Adas według siatki centylowej ma w wadze 10 a we wzroście 75


Mam już chustę



Bylismy dzisiaj u okulistki tej dziwnej i nawet bez awantur sie obyło, a myślałam, że się coś podzeiej, bo mi NFZ napisała, że zrobili z tego sprawę i zażądali od niej wyjaśnień czemu dzieci odsyła



Oczka Adasia w porządku w każdym razie

Z nowinek- Adas próbuje wygibasów jak lezy na brzuszku- chyba próbuje sie obrócic

Tez mu czasem furczy w nosku- włączam nawilżacz i psikam woda morska, a czasem fridy uzyję i spokój jest.
A ja szaleje nadal na allegro- kompeltuje nową safe w za małym rozmiarze- bo chce do niego schudnąć

No i współczuje niewyspania- Adaś na butelce śpi jak złoto (tfu tfu żeby nie zapeszyć)...
A dzisiaj spał co chwile w dzień- jakieś takie ciśnienie chyba, bo ja tez przysypiałam pomimo wypitej kawy... I boję się, że noc będzie ciężka




Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- KasiaT
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 0

Rafałek też dziś senny. Najbardziej zdziwiła mnie drzemka 1,5 godzinna. Co nigdy się nie zdarzało. Ale fakt ja dziś też chodzę padnięta. Jeszcze 2 dni sama z nim siedziałam to już w ogóle miałam ochotę wyjść i stanąć obok.
Dziś się bardzo zdziwiłam, bo do męża zadzwonili z przychodni pytać się jak się czuje Rafałek. Wiele się nie dowiedzieli bo i tak jutro tam będziemy. Co nie zmienia faktu, że zdziwiłam się tym zainteresowaniem. Teraz się nie dziwię, że otrzymali certyfikat jakości ISO.
A po za tym dziś przyszły dwie kurteczki dla Rafiego z Allegro. Jedna na wczesną wiosnę za całe 9 zł


Po paru dniach Rafałek znowu zrobił myk z brzuszka na plecki.... boziu tak to śmiesznie i pokracznie wygląda


No i teraz nie ma szans z chodzeniem z dzieckiem na ramieniu bez pieluszki pod buzią... bo zaraz mam całe mokre ramię od jego śliny. Przynajmniej ma z czego bańki robić

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- tygrysica
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-


A co do pieluch to mój teraz 2, ale kumpeli córka po 1 od razu na 3 przeszła, bo nużki grubiutkie

Waga, jak pisałam po 10 w centylach idzie więc chudziutki jest- 5700 waży, a już 3 miesiące

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- tygrysica
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
macie stany niepokoju- takie dziwne, bez przyczyny...
do tego czasem napadają mnie mysli o porodzie, wizje...i nie moge sobie z nimi poradzic- takie uporczywe, obezwładniające...cos jakbym przeżyła gwałt i to wraca

Wiem, że miałam depresję poporodową, nie zwykłego baby bluesa, ale własnie depreche ... ale myslałam, że to minie, a tu wraca... najczęściej w nocy- jak obudze sie do karmienia...nie mogę przestać mysleć o tym, zaiweszam się i nie mogę usnąć...ciagle analizuje i przezywam to od nowa...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- KasiaT
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 0
Właśnie wróciliśmy ze szczepienia. Ciekawe czy znowu czeka mnie nie przespana noc bo mały dostanie tempki... no zobaczymy... na razie bawi się karuzelą. Szczepionkę zniósł nieźle. Przy wstrzykiwaniu się wydarł a potem tylko użalał się. Pielęgniarki powiedziały że był spokojny w porównaniu z tym co się czasem dzieje.
Waży 6020g, obwód główki 41cm.
Lekarka uspokoiła mnie z tymi węzłami. Po pierwsze dzieci mają cienką skórę i łatwiej je wyczuć, po drugie system odpornościowy działa, więc wychodzą, po trzecie mam się martwić jak będą nieruchome i/lub wielkości ok. 2 cm. Jeden za uchem ma centymetrowy i powiedziała, że jest mały

Po za tym jest zdrowy

Ja też wracam czasem myślami do porodu, więc Cię rozumiem... Przez to czasem mam myśli, że jak mam znowu to przeżywać to Rafałek zostanie jedynakiem. Widocznie nie jestem stworzona do rodzenia dzieci. Ale jak będzie naprawdę to czas pokaże... może kiedyś zapomnę...
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- upsar
-
- Wylogowany
- gaworzenie
-
- Posty: 95
- Otrzymane podziękowania: 0

Co do deprechy to mnie chyba ominęło może przez cc, sama nie wiem; na początku miałam tylko takie poczucie że go nie urodziłam tylko mi go wyjęli ale teraz to już wogóle o tym nie myślę i tylko czasem sobie przypominam jak się bałam w ciąży żeby był zdrowy, żeby donosić a teraz to czasem zdarza mi się płakać ze szczęścia że on jest, jak oglądam jakieś programy o matkach które nie mogą mieć dzieci albo o chorych maleństwach

A co do karmienia to mam chęci jeszcze pokarmić go na samej piersi tak długo jak się da ale czy do 6tego m-ca mu to wystarczy to się zobaczy.
Co do spacerów to ja cie tygrysica rozumiem, bo ja jak mam wózek wynosić i znosić to mi ochota przechodzi i mimo ze stelaż i gondola osobno to jednak nachodzić się trzeba, a jak jeszcze dochodzą zakupy to po trzy razy chodzę i potem się zastanawiam co mnie tak lamie w kościach


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- adiafora
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 234
- Otrzymane podziękowania: 0
Tygrysica zazdroszczę Ci tego godzinnego leżenia ja tak nie mam:(
Powoli zdrowieje, ale szkoda , że nie można się położyć i tego wyleżeć. Powoli biorę się za przygotowania do chrzcin, znalazłam podziękowania dla matki i ojca chrzestnego. Taka mała symboliczna pamiątka.
Co do porodu to nie wracam do tego, podziękowałam swemu ciału za to że dało radę i dało nowe życie. Miałam ciężki 20 h poród , ale nikt nie mówił , że będzie łatwo. Ja raczej łapę doła z powodu tego ograniczenia, ciągle z małą. Jeszcze od porodu nigdzie nie byłam niech jest wiosna bo zwariuję , jak zaczną się spacery to i psychicznie odżyję. Ja mam raczej doła bo nie mogę praktykować jogi dwa razy w yg z moja grupą dojazd i praktyka zajmują 4h a mała je co 2 h , no i nie mam jej z kim zostawić. Tak samo basen mi odpadł itd:( smutno , no i jeszcze w spodnie sprzed ciąży nie wchodzę a mała nie daje ćwiczyć

[image noborder] www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=36991 [/image] [/link]
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- madziorskie
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 980
- Otrzymane podziękowania: 0
ale jak sie urodziła to rozmiar 50 był jej za duży;)
wogóle jest taka filigranowa, zgrabniutka, chyba będzie miałą budowę tatusia z czego jestem bardzo zadowolona, bo po co miałaby całe zycie być na diecie jak mamusia hi hi a i tak do doskonaści dużo brakuje... zaczynam w niektóre spodnie sprzed ciązy się wciskać, ale jeszcze sporo kg mi zostało do zgubienia

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- gagusia84
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- madziorskie
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 980
- Otrzymane podziękowania: 0
Poza tym leżała na każdeym z boczków od karmienia do karmienia a ja przynajmniej wiedziałam na której piersi skończyłam karmić i nie musiałam juz tego pamiętam od której mam zacząć karmić...
A podobno od kładzenia stale na pleckach może zrobić się z tyłu główka płaska, ale oczywiście niekoniecznie musi tak być. Najlepiej jak powiesz przy okazji wizyty szczepiennej o tym fakcie pediatrze.
Muszę się pochwalić, że Izunia już przekręca się z brzuszka na plecki. Wczoraj 3 razy pod rząd to zrobiła, a jak tatus przyniówł aparat, żeby nagrać, to juz była troszkę zmęczona i zaczęła marudzić i się nie przewróciła, a ja nie chciałam jej męczyć. Dzisiaj spróbujemy to nagrac

Natomiast położona na pleckach i trzymana za rączki trzyma mocno główkę i gdy podnoszę ją za rączki az do siadu to tak mocno trzyma ładnie główkę że usiadzie

ok kończę bo idziemy na niedzielny rodzinny spacerek..
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- adiafora
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 234
- Otrzymane podziękowania: 0
[image noborder] www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=36991 [/image] [/link]
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- KasiaT
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 0
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- KasiaT
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 0

Boże jak te dzieci potrafią zaskakiwać. Jak byliśmy w piątek na szczepieniu, jak pediatra próbowała go unieść za nadgarstki to za cholerę nie chciał trzymać sztywno główki. Dziś chciałam z nim poćwiczyć i co? I szanowny Pan Rafał za pierwszym razem dał się podnieść do siadu sztywno trzymając główkę... Potem znowu i znowu... no szok! Ale mi ulżyło, bo główka to jego pięta achillesowa co już kiedyś pisałam.
madziorskie doskonale rozumiem twoją radochę... mam podobnie

Ciekawe kiedy zacznie ząbkować. Podejrzewam, że późno bo i ja i małżonek późno zaczęliśmy... tak koło 7-8 m-ca. Nie wiem jak mąż ale ja np. też późno zaczęłam siadać ale za to pominęłam fazę raczkowania i szybko zaczęłam chodzić. Ciekawe czy u niego też tak będzie. Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać jego pierwszego samodzielnego siadu, pierwszego samodzielnego stania i pierwszego kroku

Na pewno będzie łatwiej, bo jak mu się coś znudzi to sam będzie mógł wziąć sobie kolejną zabawkę. Minus taki, że oczy trzeba mieć dookoła głowy

Teraz jego ulubioną zabawą jest nakrywanie mu twarzy pieluchą i jej zdejmowanie, cieszy jak jak wariat i wypowiadanie "abfffwwwwwiu" przy czym "fffwwwiu" robienie baniek



Wczoraj w kąpieli zainteresował się swoją nóżką i zaczepiał nią tatusia

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- KasiaT
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 0

Boże jak te dzieci potrafią zaskakiwać. Jak byliśmy w piątek na szczepieniu, jak pediatra próbowała go unieść za nadgarstki to za cholerę nie chciał trzymać sztywno główki. Dziś chciałam z nim poćwiczyć i co? I szanowny Pan Rafał za pierwszym razem dał się podnieść do siadu sztywno trzymając główkę... Potem znowu i znowu... no szok! Ale mi ulżyło, bo główka to jego pięta achillesowa co już kiedyś pisałam.
madziorskie doskonale rozumiem twoją radochę... mam podobnie

Ciekawe kiedy zacznie ząbkować. Podejrzewam, że późno bo i ja i małżonek późno zaczęliśmy... tak koło 7-8 m-ca. Nie wiem jak mąż ale ja np. też późno zaczęłam siadać ale za to pominęłam fazę raczkowania i szybko zaczęłam chodzić. Ciekawe czy u niego też tak będzie. Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać jego pierwszego samodzielnego siadu, pierwszego samodzielnego stania i pierwszego kroku

Na pewno będzie łatwiej, bo jak mu się coś znudzi to sam będzie mógł wziąć sobie kolejną zabawkę. Minus taki, że oczy trzeba mieć dookoła głowy

Teraz jego ulubioną zabawą jest nakrywanie mu twarzy pieluchą i jej zdejmowanie, cieszy jak jak wariat i wypowiadanie "abfffwwwwwiu" przy czym "fffwwwiu" robienie baniek



Wczoraj w kąpieli zainteresował się swoją nóżką i zaczepiał nią tatusia

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- KasiaT
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 248
- Otrzymane podziękowania: 0

Boże jak te dzieci potrafią zaskakiwać. Jak byliśmy w piątek na szczepieniu, jak pediatra próbowała go unieść za nadgarstki to za cholerę nie chciał trzymać sztywno główki. Dziś chciałam z nim poćwiczyć i co? I szanowny Pan Rafał za pierwszym razem dał się podnieść do siadu sztywno trzymając główkę... Potem znowu i znowu... no szok! Ale mi ulżyło, bo główka to jego pięta achillesowa co już kiedyś pisałam.
madziorskie doskonale rozumiem twoją radochę... mam podobnie

Ciekawe kiedy zacznie ząbkować. Podejrzewam, że późno bo i ja i małżonek późno zaczęliśmy... tak koło 7-8 m-ca. Nie wiem jak mąż ale ja np. też późno zaczęłam siadać ale za to pominęłam fazę raczkowania i szybko zaczęłam chodzić. Ciekawe czy u niego też tak będzie. Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać jego pierwszego samodzielnego siadu, pierwszego samodzielnego stania i pierwszego kroku

Na pewno będzie łatwiej, bo jak mu się coś znudzi to sam będzie mógł wziąć sobie kolejną zabawkę. Minus taki, że oczy trzeba mieć dookoła głowy

Teraz jego ulubioną zabawą jest nakrywanie mu twarzy pieluchą i jej zdejmowanie, cieszy jak jak wariat i wypowiadanie "abfffwwwwwiu" przy czym "fffwwwiu" robienie baniek



Wczoraj w kąpieli zainteresował się swoją nóżką i zaczepiał nią tatusia

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.