BezpiecznaCiaza112023

MAMUSIE GRUDZIEŃ 2011 !!

13 lata 1 miesiąc temu #312508 przez adiafora
Polunia prywatyzacja nie oznacza , że my będziemy płacić za to, tylko było by to z tej kasy którą i tak płacimy teraz. Różnica by była taka , że szpitale nie były by państwowe. I wtedy była by większa dbałość o wszystko i inne podejście jak osobiście by się za cos odpowiadało. Tego lekarze się boją

[link=http://www.zapytajpolozna.pl]
[image noborder] www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=36991 [/image] [/link]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #312798 przez tygrysica
adiafora ma racje. ja rodziłam w takim szpitalu i skakali nade mna i Adasiem. A warunki sto razy lepsze niż w państwowym- pokoje 3 osobowe z TV i łazienka, w korytarzu laptopy z internetem, wewnętrzny kanał tv o noworodkach, znośne jedzenie i aż za dużo opieki lekarskiej- bo na Adasia to trochę za bardzo chuchali i sie przejmowali- dlatego nas tak nastraszyli. Też jestem za prywatyzacją i do tego też prywatyzacja przychodni ;)
A mnie ruszyły aukcje i nawet coś tam posprzedawałam- nawet z zyskiem :lol:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #312803 przez polunia
Dziewczyny ja to chyba jednak przysłowiowa blondynka jestem , bo nie kumam z tą prywatyzacją... . Skoro nie płacisz a idzie ze składek to nadal państwowy jak dla mnie... Poproszę jaśniej i dużymi literami , dzięki :lol:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #312811 przez polunia
A u nas od rana jazda , małą męczył brzuszek juz w nocy a od 8 jak tylko sie obudziła to płacz... . już nawet sama jej mleko robie bo moze to szpitalne (niby to samo co normalnie podaje) jej nie słuzy , jak dla mnie to tak jakos dziwnie smakuje , no i dietetyczka przygotowuje wszystkie 8 porcji na raz a później stoi 24 godz w lodówce... .
a tak poza tym to zajebiscie mi sie chce palic , poczekam az mała zasnie i wtedy uciekne na szybka fajeczke - tylko kiedy to nastąpi :unsure: :unsure: :unsure:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #312819 przez monja
Polunia, trzymaj sie dziewczyno, nie zazdroszcze Twojej sytuacji. My bylismy w szpitalu tydzien temu przez dwie doby i nie chcialabym tego powtarzac juz nigdy. Bylismy w Prokocimiu, chcwala sie, ze sa drugim w Polsce szpitalem dzieciecym w jakichstam kategoriach, a warunki dramatyczne. Np. nie bylo sterylizatora do butelek i butelki musialam sterylizowac wlewajac w nie goraca wode w brudnym zlewie. Masakra. No i oczywiscie sale zimne, wielkie, zadnych udogodnien dla rodzicow. Ja dwie noce spedzilam na krzesle. Koszmar.
Ale teraz juz z nami dobrze, siedzimy w domu, a nawet przedwczoraj bylismy na spacerze. Maly zaczal sie w koncu usmiechac wiec mam frajde w gadaniu do niego i rozsmieszaniu go. Nie wiem jak wy, ale ja z dnia na dzien jestem coraz bardziej zakochana :) Nigdy nie chcialam byc matka co poza dzieckiem swiata nie widzi, a tu chyba nie ma innego wyjscia :)
Brzuszek go czasem boli, ale suszarka i espumisan pacyfikuja dosc szybko.
dzisiaj przychodza znajomi na obiad, wiec wypije sobie lampke wina :) nie moge wiecej, bo wieczorem sama zostaje z malym, wiec nie chce zeby sie pijana matka nim opiekowala :)
ja juz w sumie nie wiem co myslec o tej sluzbie zdrowia, bo w sumie gdybym miala placic za te dwa tygodnie, gdy maly byl w szpitalu po porodzie i teraz, to nie wiem czy mnie byloby stac. ale nie da sie uryc, ze i tak za to PLACE, tylko nie jednorazowo, wiec jakiegos poziomu opieki wymagam, a z tym jest roznie. Natomiast chodzimy z malym do super przychodni, panstwowej, ale dzialajacej jak prywatna. wiec jak sie chce to mozna!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #312890 przez tygrysica
Sprywatyzowny szpital zawiera umowe z NFZem, który płaci za "swoich" pacjentów. A prywatność polega na tym, że jest prywatny właściciel, który wkłada w szpital pieniądze i często świadczy taki szpital dodatkowe usługi płatne, ale generalnie działa tak jak państwowy, tyle, że nie ma takich długów, a dzięki prywatnemu właścicielowi jest najczęściej duzo lepiej zarządzany.
Bylismy na pierwszym spacerze :lol:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu - 13 lata 1 miesiąc temu #313027 przez polunia

Pola - zrobiła sie pyzowata od sterydów;) Może i nie jest tak podobna do tatusia jak Kacperek ale odziedziczyła po nim kolor włosów;) Mój M (teraz już prawie łysy;););) ) miał rude włosy i Pola też sie robi rudzielec. Ale to co , mi sie podobaja naturalne rude włosy - przynajmniej będzie sie wyróżniała;););)
Zazdroszczę Wam spacerów , ciekawe kiedy my będziemy mogli w końcu normalnie bez starchu wyjść na dwór??? :(
Załączniki:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #313051 przez polunia
monja a dlaczego byliście w szpitalu???
Nie wiem czy przeoczyłam gdzieś po drodze czy luska zaginęła gdzieś :unsure:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #313065 przez tygrysica
ano luska nam zniknęła... polunia- slodka bidulka :) A ja przez kilka lat sie ciągle na rudo farbowałam i uważam, że to piekny kolor, a juz naturalnie rude sa baardzo ciekawe pod względem urody :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #313116 przez adiafora
polunia dzielny brzdąc pomimo tego co przechodzi ma takie uśmiechnięte oczka. a ja już marzę o wiośnie i spacerach w końcu wyjdę z domu. Dziś mam męża w domu ale cały dzień siedzi nad projektami, ale przynajmniej jest :) i czasem zerknie na mała miałam godzinkę spokojnego siedzenia w łazieńce dziewczyny jak mi tego brakowało.

[link=http://www.zapytajpolozna.pl]
[image noborder] www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=36991 [/image] [/link]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #313388 przez KasiaT
polunia strasznie współczuję i życzę malutkiej jak najszybszego powrotu do zdrowia. Sliczna niunia!
Ja to do zeszłego miesiąca też przez pare lat byłam rudzielcem :blink: Teraz jestem wiśniowa :blink:

Też się nie mogę doczekać ciepła... Spacery byłyby o wiele przyjemniejsze. Dzisiaj chciałam wyjść ale czekam na paczki i obawiam się, że po złości przyjdzie listonosz akurat jak ja wyjdę a nie chce mi się gnać na pocztę.

Przedwczoraj tak jak pisałam zostawialiśmy Rafałka u babci i sami ruszyliśmy na zakupy. Oprócz typowych zakupów kupiłam sobie nowy czarny biustonosz. Chciałam kupić jeszcze biały ale o zgrozo nie było rozmiaru... Byłam w altanticu i oczywiście ekspedientka uparcie twierdziła, że mam 75B. Mało jej nie wyśmiałam. Jak dowiedziała się, że profesjonalna brafitierka dopasowała mi biustonosz na 65G to zwątpiła... Niestety w typowych sklepach takowych rozmiarów nie ma więc zazwyczaj trafiam na 70 lub 75. Czarny jest 75D ale widocznie jest ciut większy bo inne 75D były za małe :( No nic... jak mi cycuszki się ujędrnią to skoczę znowu do profesjonalnego sklepu z bielizną i coś dobiorę. Na razie to szkoda mi większej kasy na te flaki, aczkolwiek o dziwo mieszczą się w ślubny 65G :silly:

Nie powiem, dobrze mi zrobił wypad bez dziecka. Troszkę psychicznie odpoczęłam ale oczywiście czasem moje myśli krążyły wokół niego :blink: Małemu też dobrze zrobił kontakt z rzadziej widywaną osobą. A nie ciągle mama i tata... oszaleć można :blink:

A Rafałek przedwczoraj wieczorem bawił się na moim brzuchu książeczką taką do wody. Nagle ją chwycił, zamachnął się i książeczka odleciała :blink: Widać mamy fazę ćwiczenia chwytu ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #313503 przez tygrysica
no- ja też się do brafiterki wybieram, ale w kwietniu, żeby tak na urodziny prezent akurat wyszedł z tego wypadu :silly: Do karmienia to kupiłam cos 75h i jak przyszedł a ja byłam w szpitalu to mój mąż dzwonił i twierdził, że ktoś cos pomylił bo to namioty jakieś :silly:
A Adaś śmieje sie dzisiaj głośno i raz wybuchnął takim głośnym smiechem, że się aż sam zdziwił i zamilkł ;)
czekam na kumpelę z córką ;) A pogoda miodzio :laugh: Może je na spacer wyciągniemy

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #313833 przez drynek88
..Wspolczuje wam kochane pobytow w szpitalu.Zycze duzo sily i wytrwalosci
Ja coraz bardziej jestem przekonana do siebie i malusza wiadomo poczatki byly trudne ale teraz jest ok rozumie ja i siebie jej placz juz nie denerwuje mnie tak jak wczesniej i nawet udaje mi sie cos zrobic jak sobie troszke pospi:)Teraz to raczej co chwile z mezem sie klocimy jakis kryzys chyba :S
My dzisiaj tez wykorzystalismy piekna pogode na wyjscie na spacer chociaz staram sie to czesto robic jak jest tylko mozliwosc.
Wogole nasz maly baczek w nocy juz od kilku dni spi po 6h niesamowite poprostu :)
A co do biustu ach to u mnie 85D :dry: , I ciagle tylko widze ten ogromny biust :S



..Natalia..

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #313900 przez monja
Polunia, moja siostra ma rude wlosy i wszyscy jej zazdroszcza, sa piekne :) a my bylismy w szpitalu, bo maly becnal mi z lozka. Bylam sama w domu akurat, bo M. byl w pracy, no i spanikowalam. Wezwalam karetke, pojechalismy do szpitala i zostalismy na obserwacje. Na szczescie wszystko bylo ok, nabil sobie malego siniaczka na czole i tyle. Ale stresa mialam nieziemskiego. Najlepsze bylo jak sie troche pogubilam w tym szpitalu i lekarka powiedziala, ze mam poczekac na izbie przyjec, a ona sprawdzi, gdzie mam isc. I nagle slysze takie wolanie: "Ta Pani, ktorej dziecko spadlo prosze tutaj!" Oczywiscie na Izbie wszyscy na mnie jakbym byla co najmniej "Katarzyna W." Teraz to opowiadam jako anegdote, ale wtedy nie bylo mi do smiechu. Najlepsze ze maly sie nie przekreca jeszcze. Ja nie wiem jak on to zrobil, ze wyladowal na podlodze???? Ale chyba trzeba sie przyzwyczajac, ze moj syn bedzie mnie jeszcze nie raz stresowal i zaskakiwal!
A dzis rano sie obudzilam z jakims syfem na ustach. Mam nadzieje, ze malego nie zaraze. Na szczescie we czwartek idziemy na szczepienie to poprosze zeby lekarz go obejrzal dokladnie. Czytalam dzis rano, ze taka opryszczka dla maluchow moze byc wrecz smiertelna! Masakra, wciaz tylko jakies stresy...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #314730 przez adiafora
monja no to faktycznie stres ja tak samo od wczoraj walczę z katarem masakra mała cały czas chce być noszona w pionie:( a ja jestem sama do noszenia i już odpadam właśnie się zdrzemneła , ale u niejto trwa 15min i pobudka:( no i jej jakaś oprycha na wardze wyskoczyła przez osłabienie organizmu:(
Mażę o 30 min tylko dla siebie, ech
Dziś maż wróci szybko z p;racy czyli po 18 to pędem jadę na wizytę kontrolną , pod warunkiem , że mała nie zagorączkuje.
A co do tych rozmiarów to każda firma ma inne:( Np jeden stanik mam 85 d i za mały inny 70 c i za duży o co tu chodzi ?

[link=http://www.zapytajpolozna.pl]
[image noborder] www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=36991 [/image] [/link]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilona
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl