BezpiecznaCiaza112023

MAMUSIE GRUDZIEŃ 2011 !!

13 lata 1 miesiąc temu #308033 przez adiafora
kolejna sprawa nosicie pas poporodowy? ja wczoraj na alegro sobie kupiłam jenen plus żęl poporodowy mustella podobno jest super, dwie moje koleżanki mi go polecają,powoli zaczynam ćwiczyć mam zamiar od soboty ostro zabrać się za siebie czas wracać do formy

[link=http://www.zapytajpolozna.pl]
[image noborder] www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=36991 [/image] [/link]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #308317 przez gagusia84
Moja tez ma czesto zimne rączki. Ja nosiłam majtki sciagajace ale juz przestałam musze kupic nowe. A ze spaniem mamy juz lepiej Olivia spi i je co 3 godziny juppiii. A pierwsze szczypienie mamy dopiero 21 lutego. Az sie boje bo wiem jak to było z pierwsza córka bardziej mnie to bolało niz ja.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #308384 przez tygrysica
dziewczyny- jakby mój tak pieknie spał jak karmiłam piersią to bym sie zastanawiała czy jednak nie karmic dalej ;)
Pasa nie mam, tylko majciory ;) Mustele używam- bardzo fajna.
NaMA- czasem dzieci maja "odchyły" i nie ma co się przejmować- mój teraz znowu chce wiecej jeść.
A ja- zgrozo- przytyłam 2 kg :angry: Od marca idę na vacu, a potem na fitnes...

... właśnie słucham o emeryturach... oj- trza odkładać, bo nawet te 3400 w 2040r to dużo za mało :dry: ...

Już się nie mogę doczekać wieczoru :woohoo:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #308780 przez tygrysica
no i po kolacji ;) Było bardzo miło. Jedzenie dobre, aczkolwiek jadałam lepsze ;)
Adaś bez problemu przetrwał wieczór z dziadkami ;) A ja niestety przegraam aukcję na allegro sukienki Vivienne Westwood :angry:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #309311 przez drynek88
..Kolacja hmm udana bo razem spedzona ale jedzonko za nieciekawe bylo..malutka byla z nami i odziwo duzo osob przyszlo rodzinnie z dziecieczkami i takimi malusimi jak nasza Nadia :) wiec ok dala nam spokojnie zjesc i byla grzeczna.A najlepsze bylo to wczoraj zasnela o godz.23 a obudzila sie o 5rano obudzil ja budzik meza SZOK POPROSTU :laugh: spala 6h i to na piersi nie moglam z mezem w to uwierzyc a jak ja calkowicie rozbudzilam to byla zla bo chciala dalej spac hi hi :lol: .
Ja jak narazie w formie waga spada ladnie :) mam zamiar jeszcze zgubic troszke i walcze z kilkoma rozstepami na brzuchu, ktore pojawily sie na sam koniec ciazy ble :angry:



..Natalia..

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #310600 przez KasiaT
adiafora ja noszę pas poporodowy przez godzinę po ćwiczeniach. Dłużej nie mogę bo mi za bardzo jelita ściska i bolą :dry: Jeszcze kupiłam sobie krem ujędrniająco wyszczuplający do brzucha i ud plus ujędrniający do cycków. Jutro powinny przyjść to się wspomogę tym.
Tydzień temu w końcu zapięłam swoje spodnie sprzed ciąży :lol: tylko jeszcze muszę nad boczkami i brzuszkiem poćwiczyć bo trochę wypływają :P

Moje dziecię ostatnio jest tak miłe i grzeczne, że go nie poznaję, chyba przeszedł skok rozwojowy bo przez tydzień był strasznie marudny od jakiejś 14.

W sobotę jedziemy do mojej mamy, zostawimy go na godzinkę lub dwie i jedziemy na zakupy. Chwila oddechu dobrze nam zrobi, a babcia też będzie zadowolona. Wprawdzie byliśmy z nim już na zakupach ale mimo wszystko wygodniej i szybciej samemu.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu - 13 lata 1 miesiąc temu #311029 przez tygrysica
KasiaT- to ja mam rytuał zakupowy- w soboty wychodzę sama na zakupy spozywcze koło 9.00-10.00, tatuś zostaje, a ja wracam koło 16.00-17.00. Czasem, w trakcie, zahaczę o mamę albo jakąś koleżankę, albo ciuszek jakiś ;) Takie pół dnia bez pieluch ;) Za to masakrycznie wydaje kase ostatnio- allegro plus sobotnie zakupy to nowy nałóg...na szczęście koniec z kompensacją, bo zamierzam wyskoczyć na piwko w marcu parę razy ;) No i podpalam już oficjalnie ;) jednak nic z rzucania- tak dobrze dymka puścic...mam lekkie wyrzuty, że tak dłogo nie paliłam i to był dobry moment do rzucenia...no, ale jak nie czuję wewnętrznie prawdziwej potrzeby zerwania z tym to nic z tego i tyle... :silly:
Właśnie wróciłam od rodziców- się oderwałam i rozerwałam, bo była architekt, która będzie rodzicom urządzać mieszkanie i mogłam trochę podyskutować o formie, kolorach itp ;) Właśnie zamierzam popracowac nad projektem pasa kuchennego i obrazu do salonu :blush:
ach- no i właśnie próbuje kupić sensowna chustę, bo mój Adaś jednak domaga sie ciągłego noszenia, a w sumie mi sie chustowanie podoba, więc spróbuję swoich sił w tej materii ;)

No i Adaś:
Załączniki:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #311328 przez KasiaT
Sama to też czasem wychodzę ale ogólnie nie lubię sama jeździć na zakupy. Wolę poszlajać się z mężem. Tak więc jutro shopping time without Rafał :silly: Chciałam jeszcze wdepnąć do galerii handlowej żeby kupić sobie kosmetyki, które mam już na wykończeniu ale jak zobaczyłam ceny na allegro to zamówiłam przez neta bo taniej wychodzi nawet z przesyłką. Jednak w sklepach strasznie zdzierają na tych swoim gażach.
haha co do palenia to wiem co czujesz. Nie zapomnę pierwszego dymka po ciąży... taka błogość :lol:

Osobiście nie za bardzo jestem zwolenniczką chusty ale też się jednak zastanawiam czy nie kupić, żeby od czasu do czasu odciążyć sobie ręce. No jeszcze się namyślę.

A Rafałek się podziębił... pier... nieszczelne okno. Podejrzewam, że mu wiało. No nic. Ważne, że już jest lepiej. Maść majerankowa pomaga ale jeśli nie przejdzie mu po weekendzie to wybierzemy się do pediatry i tyle... lepiej żeby go obejrzała. A i ja będę miała czyste sumienie.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #311541 przez tygrysica
hej. Adaś sie zajawił totalnie bajką Upsy Daisy ;)- takie w stylu teletubisiów. Sadzam go w leżaczku i puszczam, a on z mega wytrzeszczem wgapia sie w tv z pół godzinki ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #311681 przez polunia
Ojej ile tu się dzieje , kolacje zakupy ... :) Przeczytałam trochę "po łebkach" z racji tego że wróciłam na dwa dni do domu i tak nie bardzo mam czas. My cały czas tkwimy w szpitalu (od 7.02) i jakoś nie widać światełka w tunelu na wyjście... :( Zapalenie pluc powoli mija ale mała ma wirus RSV (pamiątka po poprzednim pobycie w szpitalu) przez który przenieśli nas na oddział zakaźny , bo o tyle że jej już nic z tego powodu nie będzie to zaraża innych( nie wiem jak długo to potrwa bo nie potrafią lekarze podać jednoznacznej odpowiedzi) , do tego doszedł jeszcze rota-wirus załapany już przy obecnym pobycie na oddziale nefrologicznym. Masło maslane ale jak trafiliśmy po raz drugi do szpitala to nie było miejsc na pulmonologi , wysłali więc nas na kardiologiczno-nefrologiczny , przy czym Pola miała lekarza prowadzącego z nefrologi a chłopiec z łózka obok (też z zapaleniem pluc) lekarza z kardiologi. Warunki w szpitalu fatalne , ja wiem , że to jest szpital a nie hotel ale nawet nie było się gdzie umyć. Na cały duży oddział był jeden kibelek (z popsutym zamkiem) i umywalka(bez zamka w drzwiach). Prysznic był i owszem ale dla pielęgniarek... !!! Od wczoraj jestesmy na zakaźnym i tu już luksus :laugh: Wszystko stare jak świat ale pokój jednoosobowy z własną łazienką(tylko dlaczego wanna a nie prysznic - nie wnikam , i tak nie będę w niej siadac :P ) i łóżkiem dla rodzica. Teraz to mi już nikt nie wmówi , że dodatkowe szczepionki są przereklamowane. Pola co prawda załapała sie tylko na pierwszą dawkę szczepionki na rota ale lekarze twierdzą , że to już bardzo dużo dało i przepieg jest łagodny. Napatrzyłam sie na dzieciaczki bez szczepionki - "srały" i wymiotowały bez przerwy!!! I prawie cały czas pod kroplówkami nawadniającymi. Z kolei te które były szczepione robiły co najwyżej 3-4 razy dziennie bardzo rzadkie kupki i czasami zwymiotowały. Wczoraj wieczorem zmieniła mnie przy małej mama a ja mam do soboty popołudnia "wolne" , ale tylko czysto teoretycznie. W domu Kacperek też podłapał od małej w międzyczasie RSV ale też z łagodnym przebiegiem bo uchroniły go szczepionki. Szpital to jedna wielka wylęgarnia bakterii , jedna z salowych opowiadała , że oni dostają z sanepidu spaecjalne antybakteryjne żele do kapieli żeby nie wynosić poza szpital. Bo generalnie podobno jest tak , że epidemiolodzy bija na alarm a dyrekcja szpitala ma to w nosie bo dałoby rade zapobiec wielu wirusom szpitalnym tylko szkoda kasy. Płyny do dezynfekcji rozrabiane z wodą , lampy bakteriobójcze włączane na mniej niż połowę czasu pracy bo się wypalaja za szybko , płyny do spryskiwania fartuchów pielęgniarek i lekarzy są tylko w magazynku dla formalności bo za drogie... . No ale to jest tylko służba zdrowia i małe bezbronne dzieciaczki ma w dupie!!!
A tak poza tym to dostałam bardzo oryginalny prezent walentynkowy tzn. dopiero dotrze bo jest zamowiony... szyba grodziowa do łazienki. Mieszkamy juz półtora roku ale cały czas było szkoda kasy na nią. Bo oczywiście mądra ja , nie chciałam kabiny prysznicowej tylko otwartą przestrzeń , no i pół łazienki jest wydzielone na prysznic. No tylko nikt mi nie powiedział że szklana ściana będzie kurwa taka droga!!! No to od połtora roku marudzilam że marzy mi się prysznic , deszczownica sobie byla ale jak kiedyś chciałam się wykapać bez tej szyby to sprzątałam przez 3 godziny łazienke :cheer: W końcu jednak mój wspaniałomyślny mąż zlitował się nad moją biedną osobą i zamówił. Nic bym nie wiedziała tylko łoś nie pomyslał i fakture pro-forma do zapłaty zapisał sobie na pulpicie. No a że ja muszę wszędzie zajrzeć to sobie zerknełam co to za nowa ikonka pojawiła się na pulpicie i z niespodzianki dupa!!! :P Więc jeszcze parę dni i sie wykapię w moim wymarzonym prysznicu :woohoo: :woohoo: :woohoo: bo niestety w łazience przy sypialni mam tylko wannę :(

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu - 13 lata 1 miesiąc temu #311770 przez polunia
Aaa , tygrysica ten bodziak Adasia jest czad ;) Tylko ciekawe kto kupił , mamusia żeby sprawić przyjemność tacie czy tatuś popadający w narcyzm :) :) :) Ale faktycznie uroku to Adasiowi absolutnie nie brakuje , będziesz kiedyś ostrą selekcję wśród przyszłych synowych prowadziła ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu - 13 lata 1 miesiąc temu #312126 przez tygrysica
polunia- współczuję szpitala :( Moja kumpela co rodziła dzień przede mną jest tez z zapaleniam płuc córki już 16 dni w szpitalu. Koszmar- epidemia podobno. Matki niektóre na podłodze śpią, bo miejsc brakuje :(. A dziecka jej do domu nie chcą wypuścic, bo nie ma 3 miesięcy i nkit zastrzyków w domu jej nie zrobi...Boje się o Adasia, bo już nie karmie- wczoraj odciagnęłam 15ml więc dzisiaj tylko go przystawiłam do obu, ale ściągać już nie ściagam...
A co do uroku Adasia- dziękuję :lol: . Właśnie wszystkim mówię a propos odstawienia od piersi, że jest przystojniak to sie jeszcze wielu cycków w życiu naogląda :silly:
A ja dzisiaj pierwszy raz wystawiłam aukcje na allegro- najwiecej czasu zajęło mi ogarnięcie tematu, ale juz sporo osób obserwuje więc może co z tego bedzie. Wystawiam ciuszki te za małe już- to ze zdjęcia też już wylądowało- a kupiłam je sama dla tatusia :blink:
A z nowych osiagnięć mojego syna to...dłubie w nosie :silly: Nie wiem jak to możliwe w jego wielu, ale jakoś tak mu wychodzi :laugh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #312303 przez polunia
Odnośnie spania na podłodze to na tym oddziale na którym bylyśmy to spanie tylko na podlodze na karimacie bądź czymś w tym stylu. Nie wolno było nawet leżaka rozkładanego mieć bo za mało miejsca. Teraz na zakaźnym jeśli dziecko jest na tyle małe , że śpi w łóżeczku to duże łóżko może zająć mama. I jest własna łazienka - luksus normalnie.
Dobre z tymi cyckami , jak sobie pomyślę , że Kacper będzie kiedyś na tym etapie to mnie ciary przechodzą.Póki co bardzo interesuje się swoim siusiakiem i go maltretuje ale to podobno normalne na tym etapie... . W nosie nie dłubał teraz dosć często mu się to zdarza. No ale podobno typowy facet dłubie w nosie i drapie się po jajkach :P , okropnośc... ble!
Własnie wpierdzielam nutelle ze sloika taki niedosyt slodkiego mialam , juz mnie mdli wiec muszę spasować ale ona taka dobra jest :cheer:
Muszę sie zebrać i pomału szykować się do zmiany mamy przy małej ... . Już mam dość ale jestem już umowina na babski wieczór(jak wszystko wróci na normalne tory - bliżej nieokreślony termin :( ) z dużą ilością procentów na odreagowanie!!!
Tyle z tego dobrego ( o ile mozna się w tej sytuacji doszukiwać pozytywnych aspektów) , że w ciągu tych dwóch tygodni wróciłam do wagi z początku ciąży ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #312393 przez adiafora
Polunia dzielna jesteś, jak tak się czyta to nic tylko prywatyzować służbę zdrowia nie wiem czego ludzie się boją. WIADOMO lekarzom prywata się ukróci i złoty interes. Ale wam zazdroszczę wyjść ja od porodu tylko na szczepieniu byłam tak z domu jeszcze nie wyszłam:( Nie mam z kim małej zostawić, a mąż wraca ok 22 z przcy potem znowu siedzi przy projektach. Więc właściwie to z małą jestem 24 h , dziś jest łaskawa bo na chwilę zasneła a tak to się w dzień nie zdarza. Jestem potwornie zmęczona. Wysiadam powoli. A tak cały czas na rekach inaczej ryk od tygodnia nawet włosów nie myłam bo nie mam jak. Siadam psychicznie i fizycznie

[link=http://www.zapytajpolozna.pl]
[image noborder] www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=36991 [/image] [/link]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

13 lata 1 miesiąc temu #312445 przez polunia
adiafora ja tam bym bardzo chciała mieć wybór albo państwowy szpital albo prywatny. Niestety w Poznaniu prywatnego dziecięcego brak , nie wiem czy w ogóle są prywatne dziecięce. A nawet gdybym chciała dać komuś "w łapę" to i tak nic to nie da bo szpital jest przepełniony i na lepsze warunki niema co liczyć...!!! Tylko z drugiej strony patrząc nie każdego byłoby stać na zapłacenie za leczenie i co wtedy z tymi dzieciaczkami? Była ze mna w pokoju dziewczyna która bardzo się ucieszyła , że jesteśmy przeniesione na jednoosobowe pokoje.Cieszyła się do momentu gdy usłyszała, że trzeba zapłacić za łóżko dla mamy , stwierdzila że nadal w takim razie będzie spać na podłodze. Na szczęście okazało się , że jednak nie trzeba za to łóżko płacić.
Współczuję Ci bardzo , ja bym chyba oszalała gdybym miała 24 na dobę siedzieć z dziećmi , zmęczenie fizyczne swoją drogą ale psycha to by mi chyba siadła.Także chylę czoła , szkoda tylko , że taki tryb zycia powoli odbiera całą radość z macierzyństwa;( Trzymaj się dzielnie;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilona
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl