- Posty: 2984
- Otrzymane podziękowania: 34
- /
- /
- /
- /
- /
- MAMUSIE LISTOPAD 2011 - GORĄCO ZAPRASZAM :)
MAMUSIE LISTOPAD 2011 - GORĄCO ZAPRASZAM :)
- madziaska
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- SZCZĘŚLIWA MAMA :)
Mniej Więcej
13 lata 1 miesiąc temu #257493 przez madziaska
Wpadam do WAS na chwilke Kobietki
Moze cos o porodzie, WY juz pewnie swoich nie pamietacie... W srode 30 listopada zglosilam sie do szpitala, bylo to tydzien po terminie. Lekarz mnie zbadal, rozwarcie na opuszek, czyli od pon. nic sie nie zmienilo. Potem dokonca dnia ktg, mierzenie cosnienia,temp itd. Na drugi dzien znowu ktg, usg i badanie gin. Ok 13 zeszlam na porodowke na obserwacje,tam podlaczyli mnie pod ktg na 2 h. Przyszedl lekarz, taki fajny staruszek, zbadal dosc mocno, chyba to byl masaz szyjki. Na ktg jakies tam skurcze, ale bardzo nieregularne, stawianie sie brzucha i tyle. Za godz znowu przyszedl ten sam lekarz i znowu to bolesne badanie... po nim skurcze pojawily sie na ktg, dosc regularne, do 130,ale ja praktycznie ich nie czulam. po dwoch godz wrocilam do sali. Za jakis czas znowu ktg i nadla takie same skurcze. Ok 18 zaczelam je lekko czuc, o 19 troszke mocniej,alenic nadzwyczajnego, byly krotkie, pielegniarka powiedziala,ze czekamy na regularne, takie ktore trwaja 3 min. Zadzwonilam po SZ, bo czulam,ze to sie juz zbliza, po 19 przyjechal. Od 20 zaczely sie mocne skurcze, bardzo czesto i krotkie, przerwy byly do minuty i one same trwaly ok 2-3 min. SZ chodzil do pielegniarki informujac ja o tym. Strasznie bolalo,klekalam na podlodze, to pomagalo. Ok 21 zbadal mnie w koncu lekarz, rozwarcie na palec. Powiedzial,ze akcja porodowa jest niewlasciwa, bo za czesto mam skurcze, prawie wogole przerw nie bylo. Co chwile padalm na kolana z bolu. Potem lewatywa, ale nie dalam rady bo mialam skurcz za skurczem. Zjechalismy winda na porodwke. Tam nie mialam sily wejsc do ppkoju i znowu na kolana, wyszla polozna ikazalami wstac, nie mialam sily. Zaczelam lekko panikowac,myslalam,ze cos jest nie tak skoro lekarz stwierdzil, ze akcja jest nieprawidlowa. Polozna postawila mnie dopionu, mowiac ze to nie droga krzyzowa i mam wstawac. Sz podniosl mnie i weszlam na lozko. polozna zbadala mnie, rozwarcie nadal na palec, odeszly mi wody. Podpiela mnie na 40 min pod ktg, staszne bole, nadal skurcz za skurczem,praktycznie bez przerw. Zrobili mi zastrzyk, po nim czulam sie jak pijana, ale bol byl taki sam. Bylo po 22, odlaczyli ktg i polozna zaproponowala pilke, nie chcialam, ale w koncu zeszlam z lozka i zaczelam skakac Sz masowalmi plecy na skurczach,niestety mialam bole krzyzowe i brzuszne. Ciagle zerkalam na zegarek mi mowilam, ze do rana nie wytrzymam. ok 13.30 weszla polozna i mowi, ze mam juz parte,chyba po moich dzwiekach poznala weszlam lozko,zbadal mnie, calkowite rozwarcie, ucieszylam sie jak dziecko. Przyszla sprzataczka i byla zla, ze na podlodze tyle moich wod, mialam ich bardzo duzo, przy kazdym skurczu odplywaly mimo, ze worek pekl przy pierwszym badaniu. Potem przyszedl lekarz i kazali mi przec, po 15 min urodzila sie Hania, szyjke miala owinieta 2 razy pepowina. Polozyli mi ja brzuchu, nie palakala bardzo... Byla taka cieplutka Potem zabrali ja i dali do SZ. Dostala 10pkt. Urodzilam lozysko. Lekarz przyniosl radio, wlaczyl METALICE i zaczal mnie szyc. Szyl przez godzine!!!! Polozna mnie naciela... Nie bylo wyjscia, bo Hania miala duza glowke (36cm w obwodzie), a ja waski kanal. Potem przystawili mi mala do piersi, od razu chwycila i zaczela ciumkac Wzieli ja pojakims czasie i odwiezli nas na odzdzial. strasznie bylo, ale dla mojej kruszynki zrobilam to jeszcze raz. porod trwal 4 godz, ale byl dosyc ciezki... Narazie mam dosc porodow Ten lekarz od metalici bardzo mocno sciagnal szwy i przez tydzien praktycznie nie mglam chodzic. Wczoraj mi je zdjeli i jest lepiej, ale nadal chodze jak kaczka
A moja mala jest bardzo grzeczna, nie placze, jeszcze nie slyszalam jej glosnego placzu troszke mecza ja gazy,no i ma pokarm w piersiach, musze je rozciagac i wyciskac, ale przy tym spi. Wogole jest wyluzowana Je bardzo duzo cyca... Jak juz nie chce to wypluwa, nie ciumka go sobie Od wyjscia ze szpitala, czyli 4 dni przybrala 310 gram Mieszkamy nadal u rodzicow, bo czekamy na kuchnie, ale teraz sie z tego ciesze, bo mama bardzo mi pomaga. No i Szymon okazal sie super tata, bez niego cie dalabym rady przy porodzie. Robi wszystko przy Hani, kapie, przwija, przebiera, wstaje w nocy Ogolnie u nas jest wszystko ok pozdrawiam WAS babenki
Moze cos o porodzie, WY juz pewnie swoich nie pamietacie... W srode 30 listopada zglosilam sie do szpitala, bylo to tydzien po terminie. Lekarz mnie zbadal, rozwarcie na opuszek, czyli od pon. nic sie nie zmienilo. Potem dokonca dnia ktg, mierzenie cosnienia,temp itd. Na drugi dzien znowu ktg, usg i badanie gin. Ok 13 zeszlam na porodowke na obserwacje,tam podlaczyli mnie pod ktg na 2 h. Przyszedl lekarz, taki fajny staruszek, zbadal dosc mocno, chyba to byl masaz szyjki. Na ktg jakies tam skurcze, ale bardzo nieregularne, stawianie sie brzucha i tyle. Za godz znowu przyszedl ten sam lekarz i znowu to bolesne badanie... po nim skurcze pojawily sie na ktg, dosc regularne, do 130,ale ja praktycznie ich nie czulam. po dwoch godz wrocilam do sali. Za jakis czas znowu ktg i nadla takie same skurcze. Ok 18 zaczelam je lekko czuc, o 19 troszke mocniej,alenic nadzwyczajnego, byly krotkie, pielegniarka powiedziala,ze czekamy na regularne, takie ktore trwaja 3 min. Zadzwonilam po SZ, bo czulam,ze to sie juz zbliza, po 19 przyjechal. Od 20 zaczely sie mocne skurcze, bardzo czesto i krotkie, przerwy byly do minuty i one same trwaly ok 2-3 min. SZ chodzil do pielegniarki informujac ja o tym. Strasznie bolalo,klekalam na podlodze, to pomagalo. Ok 21 zbadal mnie w koncu lekarz, rozwarcie na palec. Powiedzial,ze akcja porodowa jest niewlasciwa, bo za czesto mam skurcze, prawie wogole przerw nie bylo. Co chwile padalm na kolana z bolu. Potem lewatywa, ale nie dalam rady bo mialam skurcz za skurczem. Zjechalismy winda na porodwke. Tam nie mialam sily wejsc do ppkoju i znowu na kolana, wyszla polozna ikazalami wstac, nie mialam sily. Zaczelam lekko panikowac,myslalam,ze cos jest nie tak skoro lekarz stwierdzil, ze akcja jest nieprawidlowa. Polozna postawila mnie dopionu, mowiac ze to nie droga krzyzowa i mam wstawac. Sz podniosl mnie i weszlam na lozko. polozna zbadala mnie, rozwarcie nadal na palec, odeszly mi wody. Podpiela mnie na 40 min pod ktg, staszne bole, nadal skurcz za skurczem,praktycznie bez przerw. Zrobili mi zastrzyk, po nim czulam sie jak pijana, ale bol byl taki sam. Bylo po 22, odlaczyli ktg i polozna zaproponowala pilke, nie chcialam, ale w koncu zeszlam z lozka i zaczelam skakac Sz masowalmi plecy na skurczach,niestety mialam bole krzyzowe i brzuszne. Ciagle zerkalam na zegarek mi mowilam, ze do rana nie wytrzymam. ok 13.30 weszla polozna i mowi, ze mam juz parte,chyba po moich dzwiekach poznala weszlam lozko,zbadal mnie, calkowite rozwarcie, ucieszylam sie jak dziecko. Przyszla sprzataczka i byla zla, ze na podlodze tyle moich wod, mialam ich bardzo duzo, przy kazdym skurczu odplywaly mimo, ze worek pekl przy pierwszym badaniu. Potem przyszedl lekarz i kazali mi przec, po 15 min urodzila sie Hania, szyjke miala owinieta 2 razy pepowina. Polozyli mi ja brzuchu, nie palakala bardzo... Byla taka cieplutka Potem zabrali ja i dali do SZ. Dostala 10pkt. Urodzilam lozysko. Lekarz przyniosl radio, wlaczyl METALICE i zaczal mnie szyc. Szyl przez godzine!!!! Polozna mnie naciela... Nie bylo wyjscia, bo Hania miala duza glowke (36cm w obwodzie), a ja waski kanal. Potem przystawili mi mala do piersi, od razu chwycila i zaczela ciumkac Wzieli ja pojakims czasie i odwiezli nas na odzdzial. strasznie bylo, ale dla mojej kruszynki zrobilam to jeszcze raz. porod trwal 4 godz, ale byl dosyc ciezki... Narazie mam dosc porodow Ten lekarz od metalici bardzo mocno sciagnal szwy i przez tydzien praktycznie nie mglam chodzic. Wczoraj mi je zdjeli i jest lepiej, ale nadal chodze jak kaczka
A moja mala jest bardzo grzeczna, nie placze, jeszcze nie slyszalam jej glosnego placzu troszke mecza ja gazy,no i ma pokarm w piersiach, musze je rozciagac i wyciskac, ale przy tym spi. Wogole jest wyluzowana Je bardzo duzo cyca... Jak juz nie chce to wypluwa, nie ciumka go sobie Od wyjscia ze szpitala, czyli 4 dni przybrala 310 gram Mieszkamy nadal u rodzicow, bo czekamy na kuchnie, ale teraz sie z tego ciesze, bo mama bardzo mi pomaga. No i Szymon okazal sie super tata, bez niego cie dalabym rady przy porodzie. Robi wszystko przy Hani, kapie, przwija, przebiera, wstaje w nocy Ogolnie u nas jest wszystko ok pozdrawiam WAS babenki
Temat został zablokowany.
- Aleksandra
- Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Natalia 04.10.2011 Nasza kochana kruszynka :)
Mniej Więcej
- Posty: 2048
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu #257506 przez Aleksandra
Madziaska nacierpiałaś się, ale czego nie robi sie dla naszych kruszynek. Miałaś fajną muzę na zszywanie Bardzo ładnie Hanie przybrała na wadze, gratulacje
A ja właśnie kupiłam Natalce taka sukienusie na święta. Będzie super wyglądała, bo do tego jeszcze białe rajstopki i opaskę z kokarda albo kwiatkiem jej dokupię
moda.allegro.pl/nowa-tunika-bluzeczka-w-...ies-i1926868121.html
Taką zabawkę na teraz
moda.allegro.pl/lamaze-grzechotka-szeles...wwa-i1966284113.html
I taką kupiłam Mikołajkowi i kupię Natalce na Gwiazdkę
moda.allegro.pl/moj-pierwszy-owoc-jablko...e-w-i1943053332.html
A ja właśnie kupiłam Natalce taka sukienusie na święta. Będzie super wyglądała, bo do tego jeszcze białe rajstopki i opaskę z kokarda albo kwiatkiem jej dokupię
moda.allegro.pl/nowa-tunika-bluzeczka-w-...ies-i1926868121.html
Taką zabawkę na teraz
moda.allegro.pl/lamaze-grzechotka-szeles...wwa-i1966284113.html
I taką kupiłam Mikołajkowi i kupię Natalce na Gwiazdkę
moda.allegro.pl/moj-pierwszy-owoc-jablko...e-w-i1943053332.html
Temat został zablokowany.
- iva 20
- Wylogowany
- rozmowna
- Milosc do mojej Nadii rosnie w sile:)
Mniej Więcej
- Posty: 740
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu #257569 przez iva 20
hejka (:
widze ze tu niezle skrobiecie hehe
Madziaska swoje przezylas a kochana Hanulka jest juz z toba a porod troszke meczacy ale szybki
ja jakas padnieta dzisiaj ....obiadu nie musialam gotowac bo mialam zupke z wczoraj
pisze pisze i teraz mysle co mam napisac heheh taka zamulona jestem ...
bylam z mala na spacerku dzisiaj jest taka kochana moja kluseczka wydaje mi sie juz taka duza a ma dopiero miesiac i kilka dni
najbardziej mi sie cieszy buzia jak mala ma isc spac a ona glowke do gory podnosi i robi te wielkie oczy dziubka postawi i sie patrzy slodziutko to jak mozna nie kochac takie malenstwo hihi
a ja zglosilam sie na mieszkanka bo chcemy sie wyprowadzic z tej dziury bardziej do miasta i tak bedziemy otoz czekac z rok w kolejce na mieszkanie bo w miastach troszke sie czeka a jak tutaj co mieszkam poszlam sie pytac o mieszkanie to dostalam w ten sam dzien ...
wiecie co zuwazylam jak z mala gdzies ide do kogos to mala czuje sie nie spokojna bo nie jest u siebie marudzi poplakuje a jak przyjdziemy do domku jest w swoim swiecie dziecka nie ma ...
dzieci to jesdnak cwaniaczki heh maly domownik mi rosnie rodzinna dziewczynka bedzie
widze ze tu niezle skrobiecie hehe
Madziaska swoje przezylas a kochana Hanulka jest juz z toba a porod troszke meczacy ale szybki
ja jakas padnieta dzisiaj ....obiadu nie musialam gotowac bo mialam zupke z wczoraj
pisze pisze i teraz mysle co mam napisac heheh taka zamulona jestem ...
bylam z mala na spacerku dzisiaj jest taka kochana moja kluseczka wydaje mi sie juz taka duza a ma dopiero miesiac i kilka dni
najbardziej mi sie cieszy buzia jak mala ma isc spac a ona glowke do gory podnosi i robi te wielkie oczy dziubka postawi i sie patrzy slodziutko to jak mozna nie kochac takie malenstwo hihi
a ja zglosilam sie na mieszkanka bo chcemy sie wyprowadzic z tej dziury bardziej do miasta i tak bedziemy otoz czekac z rok w kolejce na mieszkanie bo w miastach troszke sie czeka a jak tutaj co mieszkam poszlam sie pytac o mieszkanie to dostalam w ten sam dzien ...
wiecie co zuwazylam jak z mala gdzies ide do kogos to mala czuje sie nie spokojna bo nie jest u siebie marudzi poplakuje a jak przyjdziemy do domku jest w swoim swiecie dziecka nie ma ...
dzieci to jesdnak cwaniaczki heh maly domownik mi rosnie rodzinna dziewczynka bedzie
Temat został zablokowany.
- Aleksandra
- Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Natalia 04.10.2011 Nasza kochana kruszynka :)
Mniej Więcej
- Posty: 2048
- Otrzymane podziękowania: 0
- Dorciaition
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
Mniej Więcej
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
13 lata 1 miesiąc temu - 13 lata 1 miesiąc temu #257663 przez Dorciaition
Ola dzięki za info. Może zdecyduje sie na tą spiralę. Chyba sama nie wiem czego chcę
Vestusia też sobie tłumacze, że tak właśnie miało być. A teraz mamy Aniołka, który nad nami czuwa i nie pozwoli skrzywdzić swojej siostrzyczki.
Madziaska bólu trochę było, ale za to jaka Hanka cudna. Pewnie fanką Metalici będzie Fajnie też, że Sz tak Tobie pomaga.
Joanna tak jak Vestusia mówi- pewnie mieliście gorszy dzionek. Jutro będzie lepiej
Moja dziś cały dzień śpi, wiec znowu witaj nocko
Była u mnie dziś koleżanka- przyniosła misia. Od znajomej w pracy też dostałam misia. Same misie
Vestusia też tak robie z pępolkiemm, no i nic :/
Ola super zakupy. Ciekawe jak Natalka będzie wyglądała w tym ślicznym stroju
Iva w domku Nadii najlepiej. My jutro jedziemy chyba do teściów. Ciekawe jak Lenka będzie się tam czuła.
Sarna już się poprawiam
Vestusia też sobie tłumacze, że tak właśnie miało być. A teraz mamy Aniołka, który nad nami czuwa i nie pozwoli skrzywdzić swojej siostrzyczki.
Madziaska bólu trochę było, ale za to jaka Hanka cudna. Pewnie fanką Metalici będzie Fajnie też, że Sz tak Tobie pomaga.
Joanna tak jak Vestusia mówi- pewnie mieliście gorszy dzionek. Jutro będzie lepiej
Moja dziś cały dzień śpi, wiec znowu witaj nocko
Była u mnie dziś koleżanka- przyniosła misia. Od znajomej w pracy też dostałam misia. Same misie
Vestusia też tak robie z pępolkiemm, no i nic :/
Ola super zakupy. Ciekawe jak Natalka będzie wyglądała w tym ślicznym stroju
Iva w domku Nadii najlepiej. My jutro jedziemy chyba do teściów. Ciekawe jak Lenka będzie się tam czuła.
Sarna już się poprawiam
Ostatnio zmieniany: 13 lata 1 miesiąc temu przez Dorciaition.
Temat został zablokowany.
- Aleksandra
- Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Natalia 04.10.2011 Nasza kochana kruszynka :)
Mniej Więcej
- Posty: 2048
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu #257673 przez Aleksandra
Właśnie Natalka usnęła u nas na łóżku. Wyczytałam w gazecie "M jak mama", że jak dziecko w ciągu dnia będzie spało poza łóżeczkiem a w nim tylko w nocy to może się przestawić na tryb noc-dzień. Będę wszystkiego próbować bo w dzień Nacia śpi po 4-5 godzin a w nocy po 3...
Temat został zablokowany.
- Batmanik
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- ,,Rączki malutkie a chwycą Cię za serce na zawsze"
Mniej Więcej
- Posty: 2132
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu #257699 przez Batmanik
a mojaj niunie dzis brzuszek meczy pomimo ze z 3 razy juz kupke zrobila:(
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
uciekam pomyc naczynia i klade sie...
moj Igora spiu w dziewn na lozku i nic mu nie pomaga hehe:) ale na tego czorta to nic nie dziala:)
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
uciekam pomyc naczynia i klade sie...
moj Igora spiu w dziewn na lozku i nic mu nie pomaga hehe:) ale na tego czorta to nic nie dziala:)
Temat został zablokowany.
- Róża
- Wylogowany
- budujemy zdania
- Szymcio jest już z nami ;)))
Mniej Więcej
- Posty: 369
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu - 13 lata 1 miesiąc temu #257724 przez Róża
Dobry wieczór,
widzę że nie tylko my mieliśmy taka ciekawa nockę, u nas udało się pospać od 24 do 2 z groszami, potem przerwa do 4, i na zmianę przewijanie, karmienie, lulanie, i znowu i znowu i tak do 7 rano, padliśmy prawie, za to na dniu dopiero przed chwilą była pierwsza awantura a tak to po karmieniu spałem sobie grzecznie
No i tez mamy wysypkę na buzi, drobniutkie krostki, kaszka, całe czoło i troszke na policzkach, wczoraj lekarka widziala jak się zaczynało, mówial żeby się nie przejmowac bo noworodki tak mają, że to nowe środowiesko itp, probowałam smarować kremem oilatum, ale mam wrażenie że było gorzej, przemywamy cały dzień woda z emolientem, ale tak średnio schodzi, potem sprobuje wodą z soda, mama mówiła, że tak nam leczyła krostki, i połozna mówiła, ze jak cos zeby robić takie kapiele lecznicze, zobaczymy, a taka ladna czyściutka bużka byla
No i pierwszy raz dziś oddaliśmy to co zjedliśmy, albo i więcej, na siebie i kanape, przestraszyłam się jak nie wiem co
Madziaska - masz racje, dla takich Skarbów wszystko, Twoja Hanulka jest sliczna i oby pozostała taka grzeczniutka! Nacierpialaś się ale było warto,w końcu sie doczekalaś! jej jak często mialaś skurcze, ja mialam silne ale rzadkie, nawet na partych czekalismy z całym zespołem od jedengo do drugiego i polożne sobie gadały w międzyczasie
Vestusia - usmiałam się z Twojego Boba, ma pomysły chłopak Ja też chce na zakupy !!! Właśnie wymyslam jak tutaj wykombinowac jakoś wyprawę po bluzke na święta ...
Dorcia - Twój Krzys zrobił pierwszy krok, kto wie, moze mu się spodoba wstawanie w nocy My mamy system ja wstaje biore Żabcię do łóżka, karmię, a jak skończy wstaje mój mężul i nosi az się odbije i usypia, taki układ mi pasuje, jak na drugi dzien ma na rano do pracy, to już go nie dobudzam nad ranem
A pepuszek odpadnie na pewno lada chwila, nie martw się, bo prostu jest mega wytrzymały!
Dorcia gdybyś chciała mnie dodać do Waszej tabeleczki, to termin mialam na 30 listopada, a Szymek urodził sie 3220, 54 cm, SN a ja mam na imie Asia
Lusia, moj Szkrab tez jeszcze nie polubil kapieli, chociaż wczoraj było już kapkę lepiej, wytrzymał w ciszy do zmoczenia główki ;] A co do szwów, ja o jestem całkiem głupia, jak mnie szyła pani dr to usłyszalam wprawdzie, ze teraz zaklada mi rozpuszczalne, ale nie wiem czy wszystkie ... na wypisie nie mialam nic żeby sie zgłosi na zdjęcie, więc przyjełam, że są rozpuszczalne, minęły dwa tyg i są, nie wiem ile powinny się rozpuszczać, położna jak była u mnie też nie miała tego zestawu, nie wiem czy jak przyjdzie i będzie miała to je ściągać, czy nie, czy czekac ;/
Joanna, rozumiem Cię, ja byłam od drugiego dnia po porodzie sama, teraz mam męża od środy ale w pon wraca do pracy i będzie przyjeżdżał do domu około 21.30, w tamtym tygodniu ktoregoś dnia nie wytrzymalam i mąz mnie zastał zryczana, rozmazaną, płączącą i szlochającą że sobie nie radzę z własnym dzieckiem i nie umiem o nie zadbać, też się boje takich trudnych dni, ale jakos damy sobie radę, zobaczysz !
A to moj Szymcio i jego stopinki
widzę że nie tylko my mieliśmy taka ciekawa nockę, u nas udało się pospać od 24 do 2 z groszami, potem przerwa do 4, i na zmianę przewijanie, karmienie, lulanie, i znowu i znowu i tak do 7 rano, padliśmy prawie, za to na dniu dopiero przed chwilą była pierwsza awantura a tak to po karmieniu spałem sobie grzecznie
No i tez mamy wysypkę na buzi, drobniutkie krostki, kaszka, całe czoło i troszke na policzkach, wczoraj lekarka widziala jak się zaczynało, mówial żeby się nie przejmowac bo noworodki tak mają, że to nowe środowiesko itp, probowałam smarować kremem oilatum, ale mam wrażenie że było gorzej, przemywamy cały dzień woda z emolientem, ale tak średnio schodzi, potem sprobuje wodą z soda, mama mówiła, że tak nam leczyła krostki, i połozna mówiła, ze jak cos zeby robić takie kapiele lecznicze, zobaczymy, a taka ladna czyściutka bużka byla
No i pierwszy raz dziś oddaliśmy to co zjedliśmy, albo i więcej, na siebie i kanape, przestraszyłam się jak nie wiem co
Madziaska - masz racje, dla takich Skarbów wszystko, Twoja Hanulka jest sliczna i oby pozostała taka grzeczniutka! Nacierpialaś się ale było warto,w końcu sie doczekalaś! jej jak często mialaś skurcze, ja mialam silne ale rzadkie, nawet na partych czekalismy z całym zespołem od jedengo do drugiego i polożne sobie gadały w międzyczasie
Vestusia - usmiałam się z Twojego Boba, ma pomysły chłopak Ja też chce na zakupy !!! Właśnie wymyslam jak tutaj wykombinowac jakoś wyprawę po bluzke na święta ...
Dorcia - Twój Krzys zrobił pierwszy krok, kto wie, moze mu się spodoba wstawanie w nocy My mamy system ja wstaje biore Żabcię do łóżka, karmię, a jak skończy wstaje mój mężul i nosi az się odbije i usypia, taki układ mi pasuje, jak na drugi dzien ma na rano do pracy, to już go nie dobudzam nad ranem
A pepuszek odpadnie na pewno lada chwila, nie martw się, bo prostu jest mega wytrzymały!
Dorcia gdybyś chciała mnie dodać do Waszej tabeleczki, to termin mialam na 30 listopada, a Szymek urodził sie 3220, 54 cm, SN a ja mam na imie Asia
Lusia, moj Szkrab tez jeszcze nie polubil kapieli, chociaż wczoraj było już kapkę lepiej, wytrzymał w ciszy do zmoczenia główki ;] A co do szwów, ja o jestem całkiem głupia, jak mnie szyła pani dr to usłyszalam wprawdzie, ze teraz zaklada mi rozpuszczalne, ale nie wiem czy wszystkie ... na wypisie nie mialam nic żeby sie zgłosi na zdjęcie, więc przyjełam, że są rozpuszczalne, minęły dwa tyg i są, nie wiem ile powinny się rozpuszczać, położna jak była u mnie też nie miała tego zestawu, nie wiem czy jak przyjdzie i będzie miała to je ściągać, czy nie, czy czekac ;/
Joanna, rozumiem Cię, ja byłam od drugiego dnia po porodzie sama, teraz mam męża od środy ale w pon wraca do pracy i będzie przyjeżdżał do domu około 21.30, w tamtym tygodniu ktoregoś dnia nie wytrzymalam i mąz mnie zastał zryczana, rozmazaną, płączącą i szlochającą że sobie nie radzę z własnym dzieckiem i nie umiem o nie zadbać, też się boje takich trudnych dni, ale jakos damy sobie radę, zobaczysz !
A to moj Szymcio i jego stopinki
Ostatnio zmieniany: 13 lata 1 miesiąc temu przez Róża.
Temat został zablokowany.
- vestusia
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Zuzanka - 15.11.2011 :*
Mniej Więcej
- Posty: 3607
- Otrzymane podziękowania: 1
13 lata 1 miesiąc temu #257743 przez vestusia
Dżem dobry wieczór
Madziaska, nio to niestety doświadczyłaś bóli brzusznych i krzyżowych. Ja to męczyłam się z samymi brzusznymi najpierw 8 godzin, a przez kolejne 8 z krzyżowymi i brzusznymi. Ale masz rację - to uczucie ciepłego ciałka na brzuszku jest cudowne i w jednej chwili zapomina się o tych bólach.
Uśmiałam się z tego hasła, że masz wstać, bo to nie droga krzyżowa ha, ha, ha Dobre
Fajnie, że Sz. był z Tobą, to dużo jak jest druga osoba, która wspiera, która po prostu JEST.
Iva, moja to też ma raczej tak, jak Olcia pisze - że jak jesteśmy u kogoś, to ona grzeczna i najczęściej śpi. A w domku to daje nieźle popalić
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Róża jakie cudne fotki. To zdjęcie stópek jest przecudne. Też masz talent do robienia takich fajnych zdjęć Superowe Ucałuj je ode mnie i Zuzi
No a nocki to jak widać raz lepsze, raz gorsze. Fajny układ macie z mężem. Ja w ciągu dnia, jak już Bob wróci z pracy, to też najczęściej karmię, a on wtedy nosi, lula aż mała uśnie. Też mi to pasuje
My byliśmy na zakupach. Troszkę nam zeszło, bo wybór zabawek nie należy do najłatwiejszych. Mała Zuzia u dziadków grzecznie spała, jak wróciliśmy (a nie było nas około godziny), to ona jeszcze spała. Potem się rozbudziła, troszkę pomarudziła, troszkę cyca dostała a potem zebraliśmy się do domku.
Ja też mam tak, jak Olcia - kąpiemy Zuzię codziennie, również chcę uczynić z tego taką "codzienną rutynę".
O, właśnie mała Zołza domaga się cycka. Idę po butlę i mam nadzieję, że w końcu zaśnie, bo i ja padam na cycki. Chcę iść już spać
Madziaska, nio to niestety doświadczyłaś bóli brzusznych i krzyżowych. Ja to męczyłam się z samymi brzusznymi najpierw 8 godzin, a przez kolejne 8 z krzyżowymi i brzusznymi. Ale masz rację - to uczucie ciepłego ciałka na brzuszku jest cudowne i w jednej chwili zapomina się o tych bólach.
Uśmiałam się z tego hasła, że masz wstać, bo to nie droga krzyżowa ha, ha, ha Dobre
Fajnie, że Sz. był z Tobą, to dużo jak jest druga osoba, która wspiera, która po prostu JEST.
Iva, moja to też ma raczej tak, jak Olcia pisze - że jak jesteśmy u kogoś, to ona grzeczna i najczęściej śpi. A w domku to daje nieźle popalić
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Róża jakie cudne fotki. To zdjęcie stópek jest przecudne. Też masz talent do robienia takich fajnych zdjęć Superowe Ucałuj je ode mnie i Zuzi
No a nocki to jak widać raz lepsze, raz gorsze. Fajny układ macie z mężem. Ja w ciągu dnia, jak już Bob wróci z pracy, to też najczęściej karmię, a on wtedy nosi, lula aż mała uśnie. Też mi to pasuje
My byliśmy na zakupach. Troszkę nam zeszło, bo wybór zabawek nie należy do najłatwiejszych. Mała Zuzia u dziadków grzecznie spała, jak wróciliśmy (a nie było nas około godziny), to ona jeszcze spała. Potem się rozbudziła, troszkę pomarudziła, troszkę cyca dostała a potem zebraliśmy się do domku.
Ja też mam tak, jak Olcia - kąpiemy Zuzię codziennie, również chcę uczynić z tego taką "codzienną rutynę".
O, właśnie mała Zołza domaga się cycka. Idę po butlę i mam nadzieję, że w końcu zaśnie, bo i ja padam na cycki. Chcę iść już spać
Temat został zablokowany.
- Aleksandra
- Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Natalia 04.10.2011 Nasza kochana kruszynka :)
Mniej Więcej
- Posty: 2048
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu #257744 przez Aleksandra
Róża przystojniak z twojego Szymcia a te stopki
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Temat został zablokowany.
- iva 20
- Wylogowany
- rozmowna
- Milosc do mojej Nadii rosnie w sile:)
Mniej Więcej
- Posty: 740
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu #257809 przez iva 20
no to Vestusia i Olcia macie grzeczne dzieciaczki
a ja dzien jak co dzien nawet nie mam sie jak wykapac M sobie poszedl grac a ja z mala musze do lazienki ona krzyczy a ja sie myje bo nawet nie ma mi kto pomoc ehh szkoda slow i mojego marudzenia w dzienn to nawet nie mam sobie jak kanapek zrobic bo mala chce to pozniej sramto a ja poprostu robot ugotuj ´z dzieckiem siedz i czasu nawet minuty dla siebie wy bynajmniej macie czas na fryzjera a ja chodze jak ostatnia zmora ....
Roza zdjatka przesliczne
a ja dzien jak co dzien nawet nie mam sie jak wykapac M sobie poszedl grac a ja z mala musze do lazienki ona krzyczy a ja sie myje bo nawet nie ma mi kto pomoc ehh szkoda slow i mojego marudzenia w dzienn to nawet nie mam sobie jak kanapek zrobic bo mala chce to pozniej sramto a ja poprostu robot ugotuj ´z dzieckiem siedz i czasu nawet minuty dla siebie wy bynajmniej macie czas na fryzjera a ja chodze jak ostatnia zmora ....
Roza zdjatka przesliczne
Temat został zablokowany.
- Aleksandra
- Autor
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Natalia 04.10.2011 Nasza kochana kruszynka :)
Mniej Więcej
- Posty: 2048
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu #257886 przez Aleksandra
Oj Iva może twojej małej przejdzie i sie unormuje. Ja cały dzień siedzę z małą. Z nie ma z reguły do 20. Później kąpiel i idziemy wszyscy spac. Ja też nie mam kiedy wokół siebie zrobic bo Natalka już tak szybko nie usypia a jak uśnie to robię coś innego. Może jutro coś ze sobą zrobię.
Natka śpi, Z też to i ja zmykam. Miłej i spokojnej nocki kochane
Natka śpi, Z też to i ja zmykam. Miłej i spokojnej nocki kochane
Temat został zablokowany.
- Dorciaition
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
- Moje Szczęścia *Lenka 16.11.11* *Blanka 9.01.14*
Mniej Więcej
- Posty: 6282
- Otrzymane podziękowania: 1
13 lata 1 miesiąc temu #257917 przez Dorciaition
Róża dodałam Cię do tabelki.
Jeśli jeszcze jakieś reklamacje to czekam na informacje
Zdjęcia Szymcia śliczne. O stópkach nie wspomnę. Są cudowne! No i fotka jaka profesjonalna
Oj mój Krzysiu to jak nic nie powiem to nie wstanie.
Vestusia tak czytam- nosisz po kazdym karmieniu Zuzię aż uśnie? Nawet w nocy? Bo ja właśnie przewinełam, nakarmiłam, poprzytulałam i myk do łózeczka. Nie śpi, a ja zdążyłam łazienkę posprzątać, a jest 2 w nocy Ale tak myslę, może też powinnam ją ponosić, bo od dwóch godzin nie śpi.
Róża nie przejmuj się wysypką, to normalne, przejdzie. Moja ma takie czerwone plamki nad powiekami i między okami. Też zejdą podobno.
A o pępku to juz Wam wcale nie będę pisać, bom zła.
Luśka ale mnie pocieszyłaś z Wy jeszcze macie pępol Pewnie i tak szybciej Wam i Madziasce odpadnie nim Lence.
Ola nie dziwię się, że się wkurzasz. Ja nie cierpie jak ktoś mi mówi, że będzie np za godzine a jest za dwie. Udusiłabym.
Iva moze zrób strajk. Nie gotuj przez kilka dni, a mężuś zobaczy jak to miło.
Mnie się na szczescie udało wyrwać do fryca, ale nie było łatwo.
Vestusia fajnie, że byliście na zakupach, no i zazdroszczę, że macie z kim małą zostawić. My niestety nie mamy takiej możliwości.
Buziaki Kochane, miłego weekendu
Jeśli jeszcze jakieś reklamacje to czekam na informacje
Zdjęcia Szymcia śliczne. O stópkach nie wspomnę. Są cudowne! No i fotka jaka profesjonalna
Oj mój Krzysiu to jak nic nie powiem to nie wstanie.
Vestusia tak czytam- nosisz po kazdym karmieniu Zuzię aż uśnie? Nawet w nocy? Bo ja właśnie przewinełam, nakarmiłam, poprzytulałam i myk do łózeczka. Nie śpi, a ja zdążyłam łazienkę posprzątać, a jest 2 w nocy Ale tak myslę, może też powinnam ją ponosić, bo od dwóch godzin nie śpi.
Róża nie przejmuj się wysypką, to normalne, przejdzie. Moja ma takie czerwone plamki nad powiekami i między okami. Też zejdą podobno.
A o pępku to juz Wam wcale nie będę pisać, bom zła.
Luśka ale mnie pocieszyłaś z Wy jeszcze macie pępol Pewnie i tak szybciej Wam i Madziasce odpadnie nim Lence.
Ola nie dziwię się, że się wkurzasz. Ja nie cierpie jak ktoś mi mówi, że będzie np za godzine a jest za dwie. Udusiłabym.
Iva moze zrób strajk. Nie gotuj przez kilka dni, a mężuś zobaczy jak to miło.
Mnie się na szczescie udało wyrwać do fryca, ale nie było łatwo.
Vestusia fajnie, że byliście na zakupach, no i zazdroszczę, że macie z kim małą zostawić. My niestety nie mamy takiej możliwości.
Buziaki Kochane, miłego weekendu
Temat został zablokowany.
- emkapl84
- Wylogowany
- gadatliwa
Mniej Więcej
- Posty: 939
- Otrzymane podziękowania: 0
13 lata 1 miesiąc temu #257919 przez emkapl84
dzien dobry spiochy jak nocka minela???mnie m wczoraj zaskoczyl i do polnocy siedzial z mala w salonie tzn pilnowal czy spi czy sie nie obudzi a ja moglam spokojnie spac w sypialni...pobudka znowu co 2 godziny na troszke mleczka ale cale szczescie jak tylko zje to zasypia m wlasnie do pracy wyszedl...ja musze dzis mieszkanie ogarnac a wieczorem ubieramy choinke
wczoraj przyszla health visitor zwazyla mala...przybrala 300 g w ciagu ostatnich 2 tyg i wazy 4440 tak mysle ze akurat...nie za duzo nie za malo...powiedzialam jej o opieszalosci lekarzy imiala zadzwonic do swojej kol fizjoterapeutki i dac mi znac....poki co tel. milczy...nastepna wizyte mamy 5 stycznia i wtedy tez bedziemy sie szczepic
Roza moja tez ma krostki...smarowalam oilatum i tak jak tobie wydawalo mi sie ze jest gorzej wiec przestalam...kilka dni stosowalam nadmanganian potasu i troche pomoglo wysuszylo wysypke a od dwoch dni przemywam jej buzie ze 3-4 razy dziennie ciepla woda i wacikiem...i raczki zeby nie miala brudnych jak sie drapie po buzi..i wydaje mi sie ze jest lepiej....tak jak tobie tez nam sie wczoraj niezle ulalo...akurat bylismy na zakupach a ona tak zwymiotowala ze az noskiem polecialo wiec musielismy wrocic do domu i przebrac nasze malenstwo...
na kolki uzywam takich kropelek infacolic...daje sie je doustnie zaraz przed karmieniem...jedna kropelke i to pomaga w rozp. bialka itp...
milej soboty mamuski
wczoraj przyszla health visitor zwazyla mala...przybrala 300 g w ciagu ostatnich 2 tyg i wazy 4440 tak mysle ze akurat...nie za duzo nie za malo...powiedzialam jej o opieszalosci lekarzy imiala zadzwonic do swojej kol fizjoterapeutki i dac mi znac....poki co tel. milczy...nastepna wizyte mamy 5 stycznia i wtedy tez bedziemy sie szczepic
Roza moja tez ma krostki...smarowalam oilatum i tak jak tobie wydawalo mi sie ze jest gorzej wiec przestalam...kilka dni stosowalam nadmanganian potasu i troche pomoglo wysuszylo wysypke a od dwoch dni przemywam jej buzie ze 3-4 razy dziennie ciepla woda i wacikiem...i raczki zeby nie miala brudnych jak sie drapie po buzi..i wydaje mi sie ze jest lepiej....tak jak tobie tez nam sie wczoraj niezle ulalo...akurat bylismy na zakupach a ona tak zwymiotowala ze az noskiem polecialo wiec musielismy wrocic do domu i przebrac nasze malenstwo...
na kolki uzywam takich kropelek infacolic...daje sie je doustnie zaraz przed karmieniem...jedna kropelke i to pomaga w rozp. bialka itp...
milej soboty mamuski
Temat został zablokowany.
- emkapl84
- Wylogowany
- gadatliwa
Mniej Więcej
- Posty: 939
- Otrzymane podziękowania: 0
Moderatorzy: ilona