BezpiecznaCiaza112023

Mamusie pazdziernik 2014

10 lata 7 miesiąc temu #911025 przez jagodzianka44
Malvi i jak Ci poszło rozwiązywanie "maturki"?:D powodzenia na wizycie:*

Aneciak Ty się tak nie stresuj bo rzeczywiście mały może uciskać jakis niewłaściwy nerw!

Munki u mnie cukier dziś na czczo 100!! zobaczę jak bedzie przez 2dni jesli bd w granicach 100 muszę dawkę zwiększyć ;c ale miałaś rację, pytałam się jej o te skoki cukru po 30tyg to mówiła,ze u mam na insulinie one występują;)
Podziękowania: Aneta_78

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu - 10 lata 7 miesiąc temu #911033 przez Aneta_78
Hej dziewczynki!
Jak po nocy? U mnie jako tako...może być.
Wstałam o 7:00 i wzięłam się za ogarnianie domku,bo do B przyjeżdża kolega.
I teraz w trakcie tego sprzątania,robienia śniadania,zerkania czy B pościelił łóżko itp. zaczęłam sobie wyobrażać,że jeszcze jest w tym wszystkim noworodek ;-)
Ciekawe czy M dostanie od razu urlop?! Bo czuję,że każda pomoc się przyda..
A jak u Was? Mężowie mają już na 100% zaklepany urlop od razu po porodzie? a może dłuższy?? Czy tak jak ja nadal nie wiecie?

Kinga rozmawiałam z koleżanką,której siostra ma bliźniaczki i synka ( 4 lata), jak tylko mąż wrócił do pracy,to ona wynajęła pomoc- opiekunkę na 4 godz dziennie,bo nie dawała sama rady :-)
Piszę to tak jakby co,żebyś wiedziała gdy będziesz zmęczona,że to normalne i że niektórzy wsparli się pomocą. Choć Ty na pewno dasz radę!!
No i słuchaj Ty może porozmawiaj o tej cesarce. Bo jej też kazali rodzić sn i o ile z jedną się udało, to jednak parcie,przejście przez kanał rodny trwa i u drugiej zaczęło tętno spadać..zrobili szybko cc.
Bez sensu jak dla mnie. Najgorsza opcja, bo i się namęczysz i cię pokroją...to ja już wolę albo-albo..

Caroina Munkki Jagodzia Kinga ja też mam nadzieję,że to mały gdzieś uciska. Dyskomfort jest,gorzej z leżeniem...już biodra bola, bo ja tylko na bokach mogę.
Ja przy M też więcej jem...a M mówi,że to raczej on przy mnie ;-)

...nieustająca awaria suwaczka ;-)
Podziękowania: Kinga2424

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911043 przez munkki
Jagodzia, ja po sniadaniu 137 :/:/ a jestem tak glodna ze masakra, musze zjesc juz drugie...
wiec mi moja sniadaniowa dawka insuliny starczyla na 2 dni (dwa dni cieszylam sie z dobrych wynikow)..
ef ciezkie zycie cukrzyka ciazowego, ale damy rade... ty tez w koncu znajdziesz swoja dawke:)

Aneta jezeli chodzi o wolne mojego mezunia, to pazdziernik jest zablokowany dla niego w pracy, ale jeszcze nie wiemy kiedy dokladnie wezmie i ile. na pierwszy tydzien przyjezdza moja mama, zastanawiamy sie czy wtedy on tez bedzie potrzebny, tyle ze zdrugiej strony pewnie chialby widziec pierwszy tydzien zycia Staszka;) ogolnie bedzie korzystal z tej opieki na mnie plus z tacierzynskiego plus ma sporo urlopu bo nigdzie nie pojechalismy w tym roku... a ona byl na l4 bardzo dlugo przez operacje nogi, wiec mu sie "nazbieralo".
nooo i ba jeszcze musi wziac urlop na remont :P zbliza sie wielkimi krokami ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911047 przez jagodzianka44
Munki ja po śniadaniu 159 :// kupili mi nie ten chleb co trzeba, zapewne to po nim... jestem taka zła,że aż mi sie beczeć chceee! mój najwyższy cukier po śniadaniu był 132, a teraz 159;//

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911060 przez Aneta_78
Munkki oo to super:) jak mąż ma sporo urlopu,to pomoże i wesprze...
Wiadomo,że na początku lekki chaos będzie.
Mi to by dużo dało gdyby ktoś obiadki gotował. Pamiętam,że przy Bartku na to miałam najmniej czasu ;-) ale wtedy po prostu nie jadłam często...a teraz jest dziecko w domu,które musi mieć obiad ( najlepiej wartościowy).

Jagodzia współczuję tej ciągłej kontroli cukru...w ogóle Wam dziewczynki cukrzycowe....jak ja bym miała teraz dietę zachować to bym chyba padła..ja mam wrażenie,że non stop coś jem :blush:

Malvi ja też czekam na zdjęcie pokoju Krzysia :-)

...nieustająca awaria suwaczka ;-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu - 10 lata 7 miesiąc temu #911080 przez ewa123
witam ;) Jagodka takie sa uroki cukrzycy dzis po sniadaniu mialam poziom cukru 120 ale za to cisnienie wysokie. Jak nie jedno to drugie ;( najwazniejsze ze upalow narazie nie ma)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911086 przez Caroina
Musi być ciężko utrzymać taką dietę, do tego tak niewiele trzeba (inny rodzaj pieczywa) i już takie skoki. Jesteście bardzo dzielne. Dziewczyny już tak niewiele zostało do terminu porodu. 3mam za Was kciuki, żebyście dały rade i wytrwały w tej diecie

Aneta Miałaś wypoczywać ;) ból minął?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu - 10 lata 7 miesiąc temu #911095 przez Aneta_78
Caroina nasila się przy chodzeniu..:( no ale ja nadal trwam w przeświadczeniu,że mój synek coś naciska i stąd ból..oby!!
A słuchaj,piszę teraz ze znajomą ( ma 4 m-ce synka) i ona pyta - leżaczek bujaczek już kupiłaś?
Ja odp,że nie..a ona -szaaalona jesteś ;-) kupuj póki masz czas wszystko, co ręce odciąża ( ona generalnie jest tak jak Ty fanką takich umilaczy)..
No i siedzę i myślę i chyba na allegro wlezę..
Także widzisz,zawsze jest coś do dokupienia - miałaś rację,pora na bujaczek..:-)
Arek będzie miał wolne jak urodzisz? czy mama pomoże?

A jeszcze się zastanawiam nad fotelem do karmienia z ikei.Mąż pewnie się obruszy,że chatę zagracam,ale to jednak jest ważne - komfort przy karmieniu. A w sypialni mam tylko łóżko jeśli chodzi o karmienie, to przecież niewygodnie tak bez podparcia..

...nieustająca awaria suwaczka ;-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911124 przez Aneta_78
U B jest kolega.
Grają na X-boxie.
Ja leżę w pokoju obok i słyszę jak rozprawiają co im mikołaj przyniesie (w środku lata myślą o tym chyba tylko dzieci!! :lol: ).
A więc się nie udało, a więc nie trafiło to o czym z nim rozmawiałam w poprzednie Boże Narodzenie..
a pamiętam jak dziś..............
Postanowiliśmy wspólnie z M., że czas i pora uświadomić Bartka, że ...no...hm...święty Mikołaj nie istnieje:)
Obawiając się eskalacji bożonarodzeniowych oczekiwań i w trosce o własną kieszeń wytyczono mnie jako rodzinną uświadamiaczkę...

Czekałam na odpowiedni moment od dłuższego czasu, gryzłam się w myślach czy go nie skrzywdzę/rozczaruję/zniszczę dzieciństwo...eh...
W koncu jednak poczułam, to TEN moment..i przystąpiłam do ataku...

Pokój Bartka, wieczór, ciemność rozbija tylko lampka na przedpokoju..
-Wiesz Bartuś-...zaczynam jakbym miała mówić o pogodzie...- tak się zastanawiam, co Ty myślisz o Świętym Mikołaju...- zawieszam głos i kumuluję w sobie oddech..
-Nooo, że go nie ma...- pada odpowiedź.
Głos pewny, błysk w oku. Patrzę na niego- nie wygląda na załamanego. Nie ma łez/darcia szat...Jest nieźle myślę...
- Ach ..-mimo wszystko trochę mnie to zaskoczyło, ale co tam brnę dalej..- czyli w takim razie wiesz, że prezenty dają....
bach!!!! przerywa mi, wchodząc w pół zdania..
..- elfy mamo. No przecież., że elfy...
Zaczynam się nerwowo śmiać:)
- Elfy??-pytam, a w myślach szukam opcji jak pociągnąc temat i go nie spalić..
- Elfy powiadasz...gram na zwłokę....a wiesz jak maja na imię te elfy??
- Nie - pada odpowiedź.
- Mariusz i Aneta :)))) - wybucham śmiechem..
Na całe szczęście po nanosekundach ciszy moje dziecko zaczyna się śmiać. Załapał. Udało się!:) Sukces!

Nagle, po "drugiej stronie słuchawki":
- Mamo, to nie zapytasz co chciałbym dostać??
- Jasne synku, ze zapytam... więc co?
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać :
- PS3 idzie na deser ( z dokładnym opisem guziczków, funkcji, zestawu gier..)podczas gdy ja zapamiętuję tylko PS3...
potem zupa - czyli gra na Xboxa, drugie danie - ...
Trochę się wyłączam, zmęczenie robi swoje, koncentracja siada..
Ale zaraz zaraz...Bartek jeszcze nie skończył..a wręcz nabrał wiatru w żagielki...słyszę coś o : kocie, chomiku...krwiożerczym...odpływam, zasypiam, dziecko uświadomione...a kasa i tak pójdzie :)
Kurtyna opada.

...nieustająca awaria suwaczka ;-)
Podziękowania: Kinga2424

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911142 przez Caroina
Aneta Oj ja zawsze powtarzałam, że ten leżaczek to podstawa :)
Tak, będzie miał wolne tylko pytanie czy zdaży na poród. Poprzednio 2 tyg przed terminem już zjechał i czekaliśmy. Teraz tez będę go męczyć, żeby szybciej wziął wolne ale jak to będzie to czas pokaże. Gdyby mała się pospieszyła to mąż będzie od razu chciał zjechać i tak może wrócić w ciągu 10h, a może się okazać, że nie ma możliwości i zjedzie np. po 2-3dniach, a tego się najbardziej boje. Nawet nie chce mi się o tym myśleć :/ Poród z mamą jakoś mi się nie widzi - straszna z niej panikara i tylko więcej stresu bym miała.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911177 przez Aneta_78
Caroina aha, pytałaś o wagę. U mnie 9+ :blush: ..ale ja nadal uważam,że najgorsze przed nami....Teraz siedzę i jem ciasteczka.. a jestem już po obiedzie..a myślami to nawet przy kolacji..

...nieustająca awaria suwaczka ;-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911206 przez Kinga2424
Aneta_78 Anetko to że będzie masakra, to ja umiem to sobie wyobrazić. Nawet nie biorę innej opcji pod uwagę. Tylko cieszę się, że to nie jest moja pierwsza ciąża, bo niestety gdyby tak było to chyba bym wpadła w de3presję zaraz o porodzie. Przynajmniej teraz mogę sobie wyobrazić co mnie czeka. Dobrze, ze Paulinka też nie była spokojnym dzieckiem, więc myślę, że jakoś będzie i że teściowa będzie mi pomagać. Damian weźmie po porodzie opiekę na mnie. Potem moja mama planuje wczasy pod gruszą (u mnie, hehehe), a potem to D. weźmie tacierzyński. Najważniejsze by jakoś to sobie poukładać.

A co do cc, to ja zauważyłam, ze nie mam za dużo do gadania. Położna skwitowała mój wywód, "Kinga zdaj się na los". Także tak...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911214 przez agniesia1604
Boli mnie dziwnie brzuch połowę dnia...
powiedzcie mi jaką bierzecie NO SPĘ ... 40mg czy 80mg? nie wiem jaka jest dopuszczalna dawka....
bo mam jakąś nospę zwykłą 40mg i nospę max 80mg

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu #911215 przez Aneta_78
Agniesia ja biorę no-spę forte 80 mg ( tak mi kazał lekarz).
Dziwnie tzn.?

Kinga a Damian ma podwójny tacierzyński? :-)

...nieustająca awaria suwaczka ;-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

10 lata 7 miesiąc temu - 10 lata 7 miesiąc temu #911217 przez agniesia1604
no czuje napięcie brzucha pół dnia , pieczenie szczypanie, pobolewanie w okolicach pępkach i troszkę niżej,...
zmęczenie organizmu może bo czuje się ciężko i jakoś tak dziwnie.... ciężko ...:(
Wezmę No spę 40mg...


Te rozejście mięsni powoduje że ja dosłownie przez delikatną skórkę nóżki Jasia... dosłownie czuje tak bardzo dokładnie że szok...aż sie boję czy go przez to rozejście nie uszkodzę np Staś mnie czasem kopnie ... albo ucisnę czymś , ech ...


polecam :
www.facebook.com/pages/Szyde%C5%82kowe-P...889494455629?fref=ts

Koleżanka która rodziła w sierpniu bawi sie w różne cuda ...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailonanatmur11
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl