- Posty: 1165
- Otrzymane podziękowania: 6
- /
- /
- /
- /
- /
- Grudnióweczki 2013 :)
Grudnióweczki 2013 :)
- mała82
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-

Dzięki za info o kaszkach, widziałam czasem w jakichś sklepach ale pojedyncze kartoniki, więc bez wyboru smaków

No i my musimy jeszcze szukać bezmlecznych kaszek bo mały cały czas na Nutramigenie, więc wybór już całkiem ograniczony mamy.
moofka na razie dajemy radę



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- motylek270
-
- Wylogowany
- rozmowna
-
- Posty: 742
- Otrzymane podziękowania: 3
Wczoraj zaliczylismy naszego urologa, dzis pediatre.Jan ma zapalenie gardla i krtani i mamy antybiotyk. Pytalam o niespokojne noce i doktor powiedziala ze w tym okresie zycia to normalne. Wiecie co na Janka dziala jak budzi sie z placzem? Klade go sobie na brzuchu i spi. Doktor zalecila nam tez inhalacjeale, ale syn boi sie inhalatora...
Moofka nam póki co ubran nie brakuje. Nawet dzis bylam w tesco ale na szybko. Widzialam Wasze fotki na placu zabaw, przeslodkie!
Anitka a jaka prace podjelas?
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Agacior
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 224
- Otrzymane podziękowania: 0
Dziewczyny nawet tak nie mówcie, że forum padnie no no no!!! Ale nie uniknione jest, że chyba coraz zadziej będziemy pisać jak część wróci dziewczyn do pracy ;/ ale myślę, że jak każda raz na jakiś czas naskrobie co tam u niej słychać to nie zginiemy ;D
mała82- oj pamiętam jak pisałaś z tą nietolerancją ech, też się namęczyliście. My z nutramigenem przchodziliśmy to samo ido tej pory samego Iga nie wypije tylko w połączeniu z kaszką. Zazdroszczę, że umiecie jeść owoce w kawałkach, moja kawałek odgryzie wyssie soki wypluje i tak je owoce


anitka90-jak tam z uczuleniem ? Mam nadzieję, że już śladu nie widać.
Kristi-nawet nie umiem sobie wyobrazić co czują Twoi znajomi, taka strata a żyć trzeba dalej to chyba najgorsze A co lekarze mówią dalej na te oczko? Może trzeba jeszcze poczekać na efekty ? chociaż bardzo długo u Was to się ciągnie :/
Brukselka- wielki szacunek za ogarnięcie samej chrzcin, składam pokłon bo ja bez pomocy mam chyba bym nie dała rady

motylek270- ja też miałam już kilka podobnych akcji ale dobrze, że nie spanikowaliście i szybko odpowiednio zareagowaliście. Szybkiego powrotu do zdrowia
monisia100100- oj to babcia porozpieszczała Was na maksa ;D szkoda tylko, że wszystko co dobre szybko się kończy. Ja planuję wrócić do pracy jeżeli będzie tylko miejsce


Asiula315-moja mama też mówiła, że byłam okropna i zawsze jak byłam małą to mi mówiła, że kiedyś moja córka też mi tak da popalić a teraz mówi, że Iga podwójnie mi się odwdzięcza ;D dobrze, że już doszłaś do siebie. Co do czapek to u nas też je ściąga ale tylko na początku, potem jak się czymś zajmie to chyba o niej zapomina

Nefri- wypoczywaj wypoczywaj tam i koniecznie zdaj relacje po powrocie

marti1234- u nas jest to samo z butami, jak tylko założę, jest złość kombinuje jak je tylko zdjąc i zawsze jej się udaje. Co do bad. ja robię dość często ale to ze względu na nasze problemy jakby nic się nie działo to myślę, żebyśmy żadnych skierowań nie dostawali na nie i uważam, że nie ma potrzeby tak często stresować dzieciaczka.
Gosica- powodzonka w szukaniu pracy aby szybko się coś znalazło
moofka- szkoda, ze u nas nie ma tesko ;/ bo słyszałam, że ubranka są fajne.
A my nadal walczymy z butlą. Niestety nic z tego nam nie wychodzi. Chwilę pociągnie a potem jest krzyk, płacz z pazmami masakra nie wiem jak to będzie jak wróce do pracy :/ i też nie wiem czy dać sobie spokój z tą butla i nie stresować dziecka czy nadal próbować aż w końcu kiedyś załapie ?! Ech szkoda, że to wszystko nie jest takie proste.
Tak poza tym Iga coraz bardziej pokazuje swój charakterek i wymusza wszystko niemiłosiernie. Jak coś jej nie pasuje wpad w taką złośc, ze macha rękami nogami rzuca wszystkim co ma pod ręką do tego krzyk, płacz no makabra aż strach pomyśleć co będzie za parę lat, pewnie będzie kładła się na chodniku i waliła nogami tak jak ja robiłam ;D
Aj idę spać bo zaraz pewnie pobudka :/ Niestety my nadal czekamy na spokojne przespane noce, mam nadzieje, że kiedyś nastąpią

Buźka
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Brukselka
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 300
- Otrzymane podziękowania: 9
U nas od dwóch nocy znów koszmar, pobudki co 20 min i płacz. Widocznie tak musi być. Dziś byliśmy na kontroli, waży 10,5 kg! I w ciągu 2 miesięcy urosła ponad 5 cm (ubranka 80 już dawno poszły w ruch). Wielka mi kontrola, lekarka osłuchała Olcię, zajrzała do gardła, zapytała, czy jeszcze kaszle, ja na to, że ona miała tylko katar... ale że się poci i czy w związku z tym mam zwiększyć wit. D, a ona, że jak będzie oddychała przez buzię, to mamy kupić jakiś zakraplacz. I gadaj tu z taką.
My morfologię mieliśmy tylko w szpitalu po porodzie. Też myślę, żeby niedługo zrobić, tym bardziej że Ola głównie na cycu jest, więc nie wiem, czy to wystarczy - anemia i te sprawy. Ostatnio w ogóle się zbuntowała i nic innego już nie chce, czasem tylko poskrobać jabłko, a reszta be. Choć jeśli już, to tylko łyżeczką, bo ten mój niejadek zupełnie zatracił zdolność jedzenia z butli (na początku, jak leczyłam brodawki, to dawałam mleko z butli), teraz tylko bawi się smoczkiem, nie umie ssać.
My na razie fotelika nie zmieniamy, gdzieś czytałam, że dziecko może trochę z niego wystawać, a ten do 13 kg jest najbezpieczniejszy. Na szczęście nie musimy dużo teraz jeździć.
U nas z bucikami też cyrk, znalazłam jedne kapcioszki miękkie, które nie spadają, więc w domu nimi się ratujemy, a na zewnątrz buciki ciągle pod kontrolą, bo jak się obejrzę, to już poza wózkiem


U mnie @ była już drugi raz i też nie zauważyłam, bo nie bolało, a przed ciążą - lepiej nie gadać

Co do inhalatorów, to próbowałyście może zamiennie po prostu nawilżanie powietrza? Do nawilżacza można wrzucić torebkę np. rumianku i skierować na łóżeczko - tyle że trzeba przykryć wszystko dodatkowym prześcieradłem, bo będzie trochę wilgotne. My tak robiliśmy i była poprawa. I było chichutko. Załączam fotkę

Nefri - chyba zapomniałam ci odpisać, że u nas jest odwrotnie. Ja całe życie w Pruszkowie, a od 6 lat w Warszawie, choć w Pruszkowie jestem często, bo mam tam mamę, brata, targ i... świetny dojazd s8

U mnie powrotu do pracy nie będzie, bo nie było przerwy. Pracuję w domu, nie tak wydajnie oczywiście, ale chyba jakoś ogarniam.
mała82 - może to taki czas, że dzieci zaczynają się bać różnych dźwięków? Ola ostatnio też reaguje płaczem, np. jak głośno kichniemy, czy na różne dźwięki - szeleszczenie torebką, ekspres do kawy.
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Gosica
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 764
- Otrzymane podziękowania: 2

Mała82 powodzenia w wprowadzaniu mleczka,oby wszystko poszło super


Marti1234 mi wody nie odeszły,ja miałam poród wywoływany więc stresu nie było sami przebili.Ale sytuacja w której była zona kuzyna to masakra,niby zrobili ktg ale potem olali jak mówiła że ruchy przestaje czuć i jak się wieli do roboty to było za późno.Mieli im wytaczać sprawę ale nie pytałam co w końcu postanowili
Moofka najlepsze że ta sąsiadka to ciotka mojego Ł. i ostatnio była u nas wyjaśnić nieprzyjemną sprawę która okazała się być pomówieniem i mówiła że rodzina że musimy sie razem trzymać wspierać itd no t o kur.. nas na wspierała.W ogóle to durni ludzie.Małżenstwo syna zniszczyli.Młodzi wpadli,ta ich synowa ślubu nie chciała brać bo już im się nie układało ale jedni i drudzy rodzicie tak na nią natarli że się zgodziła.Wszystko było ok póki nie urodziła a potem się zaczęło wtrącanie.Prznieśli się do jej rodziców ale nie na długo bo jej męża tam nikt nie lubi(debil,cwaniak, itd)wrócili tu i niedawno były takie kłótnie że szok,w końcu tak się z teściem pokłóciła że wyprowadziła się,dała mężowi wybór albo ona i dziecko albo mamusia i tatuś bo nigdy jej nie bronił itd to wybrał mamusię i tatusia,dzieckiem się jak na razie nie interesuje,jak ona się dodzwoni do niego to jej o samochodzie opowiada no parodia.Rodzice są jego wyrocznią.A jego rodzice robią z niej najgorszą,doszło tam do tego że teść jej mówił że każdy rachunek ma mu pokazywać(ma swoją kase i nic od nich nie brała) w każdym razie dążą żeby to małżeństwo nie przetrwało.Patologia,ja narzekam na teściową ale po tej akcji stwierdzam że nie jest zła.Taka to rodzinka która się "trzyma razem"
Motylek270 zdrówka dla Jasia,buziaki od cioci Gosicy

Agacior nasze dzieciaki mają chyba teraz fazę na wymuszanie,u nas to samo
Brukselka fajna fotka

Nasz Szymek dzwięków się ogólnie nie boi,ale blender go przeraża

Uffff ale naprodukowałam,ale to by było na tyle

Miłego weekendu

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- moofka
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 2549
- Otrzymane podziękowania: 258


motylek zdrówka dla Janka! Zośka na placu zawsze jest przesłodka

Agacior a jak Wasze przybieranie na wadze?
Gosica niektórych ludzi to nie idzie zrozumieć

odebraliśmy dzisiaj naszą zamówioną spacerówkę i już pierwsza przejażdżka zaliczona

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- mała82
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1165
- Otrzymane podziękowania: 6

Agacior no forum na pewno trochę ucichnie jak zacznie się czas powrotów do pracy. Ale damy radę

Nasz mały teraz bardzo lubi już Nutramigen


A ta kaszka to zwykła dla dzieci tylko, że orkiszowa www.aptekagemini.pl/holle-kaszka-orkiszo...oziarnista-250g.html jest jeszcze np jaglana, jaglano-ryżowa, owsiana, pełnoziarnista itd Nasz mały bardzo lubi te kaszki, ale orkiszową chyba najbardziej jak na razie

My też w szoku, że nasz mały tak szybko zaczął chodzić


Szczerze mówiąc wg naszej enefzetowskiej pediatry powinniśmy do roku ciągnąć podawanie Nutramigeniu i jakiekolwiek inne próby dopiero po tym czasie. Ale jak spytałam dlaczego to nie potrafiła mi wyjaśnić, tylko powiedziała, że jak się zacznie podawać Nutramigen to daje się do skończenia roku przez dziecko bo tak już jest i tyle. Ale my jeszcze chodzimy gdzie indziej prywatnie do takiego lekarza którego kilka osób mi już polecało, że im bardzo pomógł. Dzięki niemu skończyly się nasze problemy i dlatego robię teraz tak jak on radzi. Lato mieliśmy przeczekać z wprowadzaniem nowości bo wg niego to kiepski okres bo jakby coś z małym się działo to nie wiedzielibyśmy czy to od upałów czy od nowych produktów. Więc przeczekaliśmy upały i zaczynamy. Zaczęliśmy od 3-dniowej próby, ale że nie zauważyliśmy żądnych niepokojących objawów to od dzisiaj jesteśmy tylko na Enfamilu. Za kilka dni mam zrobić badanie kału ogólne i na krew utajoną i z wynikami ina kontrolę do lekarza. I wtedy będzie myślał co dalej. Facet wygląda, że zna się na tym co robi i to lubi., więc wolę ufać jemu niż naszej pediatrze która za dużo z niczym nam nie umiała pomóc do tej pory.
Jak chcesz mogę Ci napisać naszą rozpiskę jak mieliśmy podawać w pierwsze 3 dni Enfamil-0-lac. Zaczynamy od Enfamilu bezlaktozowego, bo najpierw próbujemy wykluczyć alergię na białko mleka krowiego. I jak na tym mleku będzie wszystko dobrze przez jakiś czas to potem przechodzimy na Bebiko i sprawdzamy nietolerancję laktozy. Potem badanie kału i znowu kontrola. I jeśli będzie ok to zostajemy już na Bebiko, a jak nie to powrót do Enfamilu albo niestety do Nutramigenu i za jakiś czas kolejne próby.
A ten nasz lekarz to taki z powołania, co jak trzeba to i w niedzielę w nocy dziecko przyjmie

Brukselka my tak samo najdłużej jak się da pojeździmy w pierwszym foteliku


Gosicazobaczysz co to będzie jak mały się zacznie przemieszczać, trzeba mieć oczy dookoła głowy


moofka no niestety


A my jednak wczoraj skoczyliśmy do ZOO i patrząc dzisiaj za okno to to była dobra decyzja. Małemu się chyba podobało, a najbardziej to ptaki i małpki

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Asiula315
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 192
- Otrzymane podziękowania: 0


Co do głośnych dźwięków to u nas w sumie nie am z tym problemu....Lilka uwielbia chodzić za odkurzaczem i szum jej wcale nie przeszkadza....suszarka mikser tez ok:)
A jeśli chodzi o badanie krwi to w sumie miała robione chyba tylko na początku w szpitalu a potem juz nie....doktorka mi nic na ten nie mówiła a i ja tez potrzeby nie widziałam.....
Mala82.... W sumie to nigdy nie próbowałam jakoś określić posiłków na konkretne godziny....a czy to dobrze czy złe nie wiem....mniej więcej daje w równych odstępach czasowych...ale jest rożnie czasem wstanie wcześniej czasem pózniej...a to tu trzeba wyskoczyć wcześniej to posiłek sie przesunie albo cos....to dostańie cos na przygryzke hehe a obiadek pózniej....nam tak dobrze

A co do tych chrupek kukurydzianych to Lili je uwielbia wręcz....hehe i dostaje tak ok. 4 dziennie ale tych takich długich hehe
Brukselka....super zdjęcie....szacun ze udaje ci sie pogodzić prace z opieka nad Olką....ja sobie tego nie wyobrażam...hehe a moze nie potrafię sie jakoś zorganizować...ale moje dziecko to poprostu istny kochany szatan heheh i nie potrafi usiedzieć na dupci...teraz jeszcze jak wstaje przy wszystkim to głowa juz obfita ze wszystkich stron chyba muszę ja jakaś gąbka cała obłożyć hehe
Oleńka duża dziewczynka juz....super... moja podobnie tez 10 kg przekroczyła juz dawno....
Agacior....życzę wytrwałości w przechodzeniu na butle....kurde ja narazie o tym nie myśle nie mam na to siły hehe ale ja jestem o tyle w dobrej sytuacji ze nie muszę wracać do pracy to nie muszę sie stresować ze nie moge jej karmić cycem....u nas tez charakterek wychodzi.....nieraz jak nie dostanie czego chce to wymusza to płaczem....ale ńie daje sie bo zaraz by mi na głowę weszła hehe
Ej a mam takie pytanie jeszcze...macie na zimę śpiwory do spacerówek czy poprostu jakiś kocyk?
Ej a odkąd zrobiliśmy ten zabieg co miała podcinane to wędzidelko ....to bardzo czesto wystawia jęzor hehe super widok....niby taka mała rzecz a cieszy....ale nie udało mi sie jeszcze fotki cyknac hehehe
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- anitka90
-
- Wylogowany
- budujemy zdania
-
- Posty: 485
- Otrzymane podziękowania: 0
Kristi takie to przykre ;(
W końcu doczekaliśmy się na ząbki


I zaczynamy chodzić za rączkę. Na początku się strasznie bał i od razu drugą wystawiał, ale teraz już wszystko na dobrej drodze i w końcu zaczął robić "papa"
mała co do jedzenia Kamilka, to on zaraz po przebudzeniu nie chce za bardzo jeść, dopiero gdzieś po 1,5h zje.
Brukselka jestem pod wrażeniem, że sama wszystko ogarnęłaś...
motylek duży Twój Jaś. Kamilek jeszcze w 74 wchodzi ale już powoli bierzemy się za 80
monisia ja najprawdopodobniej znów będę siedzieć w domu i powoli planować następnego bobasa

Asiula z czapką też mamy problem

monisia Kamilek też je większość posiłków z butli, tzn kaszkę i mleko.
Nefri zazdroszczę wakacji

marti ja powiem szczerze, że tylko raz oddawałam Kamilka mocz do badania, ale to jak było podejrzenie, że może mieć zapalenie pęcherza.
motylek
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Agacior już przeszła ta pokrzywka na całę szczęście, ale niestety muszę baaardzo uważać żeby nie wróciła znów, WIęc koniec z soczkami sklepowymi = pozostaje mi tylko woda do picia

Gosica widziałam ten filmik, jakbym tak dopadła tą "matkę" to chyba bym ją zabiła za to co robiła temu biednemu dziecku. W ogóle nie rozumiem jak można skrzywdzić w jakikolwiek sposób dziecko...Na samą myśl o takich ludziach to mnie nerwy biorą..
A co do teściowych to chyba mamy rewelacyjne i oczywiście na męża też już nie będę więcej narzekać

Asiula myślę, że grubszy kocyk wystarczy. ale na sanki to chyba trzeba pomyśleć o czymś cieplejszym

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Gosica
-
- Wylogowany
- gadatliwa
-
- Posty: 764
- Otrzymane podziękowania: 2

Moofka dokładnie,mają niektórzy zryte pod beretem i nie poradzimy nic
Mała82 my też z małym jak coś się dzieje to tylko prywatnie bo ten lekarz co u nas jest pediatrą to porażka,tyle co na szczepienie do niego idziemy a i to z niechęcią bo nie bada dokładnie tylko szybko szybko i koniec.W środę mamy szczepienie to mu zwrócę uwagę na pewne rzeczy niech w końcu sprawdzi,od tego jest.Powiem Ci że mimo wszystko bym chciała żeby się zaczął przemieszczać sam,ale nie zanosi się.To będzie raczej typ taki że nic a potem od razu chodzenie
Asiula315 ja mam taki ocieplacz na spacerówkę na nogi był w zestawie,śpiwór jakiś też był ale w gondoli go używałam,aż sprawdzę czy do spacerówki podpasuje

Anitka90 no niestety taka polityka w tym kraju że żony i matki są dyskryminowane.Jak przed ciążą szukałyśmy z koleżanką pracy to wprost było mówione-wszystko pięknie ładnie ale jest jedna wada ogromna-młode mężatki.I tyle było z pracy.Nawet flirtowanie z panem właścicielem nie pomogło


Ej,ej czy tylko mój Szymek tu został bezzębny i najmniej ruchliwy? Na to wychodzi hehe mam małego spóźnialskiego
Zamówiłam małemu chodzik,miałam nie kupować ale jemu nic tylko stać i tuptać,rwie się do tego niesamowicie,choć sam nie wstanie.Wsadziłam go u koleżanki do chodzika to był przeszczęśliwy,więc zainwestowaliśmy.Tyle że kupiliśmy używany stwierdzając że długo nie będzie potrzebny więc szkoda wydawać kasę a udało nam się znaleźć fajny w supre stanie za małe pieniądze.I czekamy aż przyjdzie
Szykujemy się też na zimę.Buty już mamy,czapkę,kurtek z 5 ale jeszcze jedną chcę kupić jakąś fajną bo tamte są z odzysku i już nie taki modne,rękawiczki,szalik i jesteśmy gotowi na zimę.W szale zakupów kupiłam nawet buty na wiosnę bo mi się tak spodobały

Wczoraj mieliśmy wieczorem niezapowiedzianych gości,kuzyni i kumple wpadli,było śmiechu kupa,co niektórych pewnie głowa boli,ogólnie impreza udana bo spontaniczna.
No i to by było na tyle eseju

Pozdrawiamy
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- mała82
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1165
- Otrzymane podziękowania: 6

Asiula315wg mnie każde dziecko jest inne i to mama najlepiej wie jak mu dogodzić



Na razie na zimę myślę o grubszym kocyku, mały ma kombinezonik i kurtkę. Jakby była taka naprawdę porządna zima to się skoczy do sklepu i coś dokupi

No bo to tak już jest z tymi naszymi brzdącami, niby nic takiego nie zrobią, a matki się cieszą jak wariatki


anitka90 gratulujemy ząbków



Gosica to mamy identyczną sytuację z lekarzami. My też państwowo to szczepienie i po receptę na Nutramigen, czy po skierowanie bo przychodnię mam 2 minuty spacerkiem od domu, a te sprawy jej dobrze idą. A tak to wolę na drugi koniec Gdańska jechać prywatnie i wiedzieć co naprawdę jest małemu. Nasz pediatra nawet nie wiedziała jak mały był przeziębiony to czy są jakieś żele rozgrzewające do smarowania klatki i plecków dla małego, mówiła, że mam iść popytać w aptece.
W ogóle kiedyś jak mały się męczył cały czas i ona mi mówiła, że taki typ dziecka nam się trafił co cały czas płacze to zamiast myśleć co małemu może być to cały czas zganiała wszystko na moją dietę. A jak ja już prawie nic nie jadłam to w końcu zapytała czy piję herbatę liściastą czy z torebki. Jak odpowiedziałam, że liściastą to ona, że już nie ma pomysłu. Nosz kurde jakby torebka od herbaty miała powodować kolki małego. Wtedy przegięła i zdecydowaliśmy się zmienić lekarza, szkoda że tak późno bo to on nam w końcu pomógł.
No może tak być, że mały od razu z grubej rury zaskoczy chodzeniem

Aaaa też mam taki ocieplacz do spacerówki, zapomniałam. Akurat fajnie bo był zimowy w tej co kupiliśmy, a nie letni jak w większości które oglądaliśmy.
Nie widziałam tego filmiku, ale aż mi szkoda tego dziecka po Waszych opisach

Pewnie, jak małemu się spodobało w chodziku to czemu mu tego odmawiać

Spontany imprezowe zawsze był najlepsze

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- marti1234
-
- Wylogowany
- pierwsze słowa
-
- Posty: 209
- Otrzymane podziękowania: 2

u nas też tesco zaliczone ;-P ale symbolicznie kupiłam tylko kolejne buciki, takie cieplejsze do wózka, zobaczymy jak te będą się trzymać.
Mała82 święta prawda dla dziewczynek wybór większy, ale tak to jest i będzie na każdym etapie życia ;-P my też mamy większy wybór ciuchów ;-P Ja jestem zadowolona z naszej pediatry na nfz. Jest bardzo dokładna, badanie trwa jakieś 30 min minimum.
Asiula315 z racji tego, że Adaś jest na mm od 2 miesiąca było mi łatwiej się pilnować co do godzin posiłków bo dawałam mu jeść co 3 godziny jak w zegarku, karmienie piersią rządzi się innymi prawami...My jeszcze nie jesteśmy gotowi na zimę, czekamy na parę rzeczy z odzysku po kuzynach, jak nic się nie będzie nadawało to kupimy jakiś kombinezon. Mamy do spacerówki pokrowiec, ale on mi się wydaje za cienki... zobaczymy jak to wszystko będzie grało gdy będzie mróz. Na razie mamy super pogodę

Miłego dnia

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Nefri
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1313
- Otrzymane podziękowania: 71
Chyba nie dam rady wszystkiego dokładnie opisać. Ogólnie było super, mały był gwiazdą wyjazdu, on tak bajeruje każdą napotkaną osobę, że każda pani w sklepie, przechodzień, ktokolwiek piał na jego widok z zachwytu, bo on do wszystkich się uśmiecha, macha, zaczepia, taki towarzyski się zrobił. w samolocie też nie dawał spokoju ludziom, co siedzieli za nami. Nauczył się na tym wyjeździe robić cześć i całować z otwartymi ustami


w tamtą stronę jak lecieliśmy to mały był zakatarzony i podróż samolotem zniósł średnio, nie było źle, ale chyba uszy go bolały przy starcie i lądowaniu, bo strasznie płakał, ale nawet udało mu się usnąć w tym samolocie, chyba właśnie dlatego, że był chory. W drodze powrotnej nie spał, ale też bardzo dobrze zniósł zmianę ciśnień, bardzo się wszystkim interesował, wyglądał przez okienko, bardzo mu się podobały światełka podczas lądowania, bo wracaliśmy jak już było ciemno, więc Warszawa była pięknie oświetlona. Na przyszłość - koniecznie trzeba mieć do samolotu jakąś zabawkę, której dziecko wcześniej nie widziało - mały pod koniec lotu, którry trwał tylko 2 godziny, zaczął marudzić i taki chłopiec mały dał mu swój samochodzik, taki resoraczek i dzięki temu był spokoj

Mała82 z wózkiem normalnie przechodzisz odprawę i dopiero jak wchodzisz do samolotu to przed wejściem oddajesz obsłudze i bierzesz dziecko na ręce, po wylądowaniu oddają Ci wózek.
A tak poza tym pogodę mieliśmy super, najadłam się fig i granatów prosto z drzewa, Tymcio też próbował, no i trochę się wyspałam, bo jak maly rano wstawał, to moja mama, która jest rannym ptaszkiem, przejmowała go, a my z mężem szliśmy dalej spać. no i mama moja własnie nauczyła go robić cześć, super to wygląda jak taki maluch podaję rękę na przywitanie. załączam kilka zdjęć i spadać coś pogotować, miłego dnia
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- Nefri
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 1313
- Otrzymane podziękowania: 71
Chyba nie dam rady wszystkiego dokładnie opisać. Ogólnie było super, mały był gwiazdą wyjazdu, on tak bajeruje każdą napotkaną osobę, że każda pani w sklepie, przechodzień, ktokolwiek piał na jego widok z zachwytu, bo on do wszystkich się uśmiecha, macha, zaczepia, taki towarzyski się zrobił. w samolocie też nie dawał spokoju ludziom, co siedzieli za nami. Nauczył się na tym wyjeździe robić cześć i całować z otwartymi ustami


w tamtą stronę jak lecieliśmy to mały był zakatarzony i podróż samolotem zniósł średnio, nie było źle, ale chyba uszy go bolały przy starcie i lądowaniu, bo strasznie płakał, ale nawet udało mu się usnąć w tym samolocie, chyba właśnie dlatego, że był chory. W drodze powrotnej nie spał, ale też bardzo dobrze zniósł zmianę ciśnień, bardzo się wszystkim interesował, wyglądał przez okienko, bardzo mu się podobały światełka podczas lądowania, bo wracaliśmy jak już było ciemno, więc Warszawa była pięknie oświetlona. Na przyszłość - koniecznie trzeba mieć do samolotu jakąś zabawkę, której dziecko wcześniej nie widziało - mały pod koniec lotu, którry trwał tylko 2 godziny, zaczął marudzić i taki chłopiec mały dał mu swój samochodzik, taki resoraczek i dzięki temu był spokoj

Mała82 z wózkiem normalnie przechodzisz odprawę i dopiero jak wchodzisz do samolotu to przed wejściem oddajesz obsłudze i bierzesz dziecko na ręce, po wylądowaniu oddają Ci wózek.
A tak poza tym pogodę mieliśmy super, najadłam się fig i granatów prosto z drzewa, Tymcio też próbował, no i trochę się wyspałam, bo jak maly rano wstawał, to moja mama, która jest rannym ptaszkiem, przejmowała go, a my z mężem szliśmy dalej spać. no i mama moja własnie nauczyła go robić cześć, super to wygląda jak taki maluch podaję rękę na przywitanie. załączam kilka zdjęć i spadać coś pogotować, miłego dnia
Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.
- moofka
-
- Wylogowany
- mistrzyni słowa
-
- Posty: 2549
- Otrzymane podziękowania: 258


Asiula ja mam tylko taki pokrowiec na nogi co był w komplecie do wózka, żadnego śpiworka nie kupuję. jak będzie wypizdówek to będę brała kocyk a jak się zrobi mega syberia że dupa odmarza to i tak nie będziemy spacerować

Gosica mówisz, że musisz kupić nową kurtkę żeby młody był zgodny z trendami w ubiorze




Nefri super że wyjazd udany

Zośka zasnęła w poprzek łóżeczka


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.