BezpiecznaCiaza112023

Grudnióweczki 2013 :)

9 lata 7 miesiąc temu #997217 przez Nefri
Motylek ale super, że się odezwałaś, długo Cię nie było. Janek faktycznie wygląda na dużego chłopca, ile ma wzrostu? Gratuluję zmiany mieszkania. My zaczęliśmy budowę domu, czuję, że to będzie skarbonka bez dna, ale musimy dać radę, planujemy przeprowadzkę za rok. Może Janek przechodzi po prostu teraz taki etap buntu? Przyznam, że Tymonek z drobnymi przeprawami to jest aniołkiem, ostatnio nie mogę złego słowa o nim powiedzieć, bo jest bardzo grzeczny, uśmiechnięty i kochany. Ładnie się bawi, przestał rzucać zabawkami, więc jakoś nie muszę panować nad jego nerwami, bo on się rzadko złości. Miał niedawno taki kiepski okres, ale szybko przeszedł i jakoś po prostu to tolerowałam, nie denerwowałam się na niego i nie krzyczałam, poświęcałam mu więcej uwagi i tyle, chociaż naprawdę było ciężko i czasem chciało mi się płakać, ale może to też przez hormony ;) A jeśli chodzi o samopoczucie w ciąży to przyznam, że nigdy nie czułam się lepiej, teraz chyba też tak hormony na mnie działają, że jestem potwornie rozkochana w Tymonka, cały czas się nim zachwycam i on to widocznie lubi i moż dlatego jest taki kochany :) Odzywaj się koniecznie częściej.
Brukselka super ta tablica, u nas jednak na balkonie chyba nie zdałaby egzaminu, bo mamy strasznie chropowatą ścianę balkonie.
Gosica nie ma sensu nawet komentować takiego zachowania. Ja to się zupełnie nie przejmuję co mówią o mnie inni i sądzę, że masz podobnie, więc olewka ;)
Ja w sobotę mam usg połówkowe a wczoraj miałam wizytę u mojej gin i słuchałam serduszka, ach jak mnie to uspokaja B) Dzisiaj bylismy z Tymkiem u fryzjera. Najpierw płakał, ale włączyliśmy mu na telefonie filmik z wycinki drzew na naszej działce i się bardzo zainteresował, krzyczał ciągle "baaaam" jak spadały drzewa i fryzjerka spokojnie mogła go obciąć. Jutro podrzucę jakąś fotkę.
Mała co z Tobą? i co z resztą dziewczyn? Agacior, Natala?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #997274 przez jeta
Cześć :)

Do zoo też planujemy wypad, ale pewnie w przyszłym roku. Najbliższe w Warszawie - ponad 100 km. Chociaż jest też w Zamościu bliżej.

marti1234 - jeny! ale Ty masz przygody. Nie masz czasu na nudę!

Nefri - ale to musi być super uczucie. To całowanie Tymonka. Czujesz ruchy? To prawda, że w kolejnej ciąży czuć je szybciej? Jeśli już pisałaś o tym, a ja przegapiłam to przepraszam :blush:
Co do kąpieli myślę, że nie ma przeciwwskazań.

Gosica - ech plotki... bez nich świat by nie istniał chyba. Nie ma się co nimi przejmować. Ci co Cię znają wiedzą, że to nie prawda.

Brukselka - Ola w restauracji zachowała się jak należy :) Super!
Klubik rzeczywiście tyłka nie urywa...

motylek270 - hej!!! Rzeczywiście Jasio - gigant! Duży chłopak. Może trochę perspektywa zdjęcia, ale na buzi wygląda jak by miał kilka lat! Na emocje nic nie podpowiem, ale poszukałabym czegoś w mądrych książkach.

Teraz o nas....
u nas był mały spontaniczny wyjazd. W środę spakowaliśmy potrzebne rzeczy i namiot i ruszyliśmy nad pobliskie jezioro. Trochę się bałam jak się Julkowi będzie spało w namiocie, ale okazało się, że była to dla niego mega frajda! W usypianiu musiałam mu pomóc, bo zwykle zasypia sam po kaszy. Ale rano spał ładnie do 7 i jak tylko otworzył oczy to był obudzony, uśmiechnięty i pokazywał, że jest w namiocie. Woda oczywiście też mu się podobała. Wychodził z niej z płaczem. Więc ogólnie wypad udany.
A w następny weekend rodzice się wypuszczają. Julcio zostaje a my znowu nad jezioro, tylko inne. I na noc. I rozbita jestem. Z jednej strony się cieszę, trochę się wyluzujemy. Ale z drugiej - mam trochę wyrzuty, że go zostawiamy.

Poza tym upał, upał, upał......
Julcio śpi, idę ciuszki poprzebierać.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #997310 przez Gosica
Hej :)
Motylek ale super że się do nas odezwałaś :) oby czężciej ;) zmiany u Was mówisz wielki,no przynajmniej coś się dzieje. Jaś super chłopak. Szymon też czasami ma napady złości,ale częsciej jest tak że po prostu w czasie zabawy trzasnie nas w twarz specjalnie itd takie rozładowanie sie. Przytrzymujemy mu wtedy lapke i tlumaczymy że nie wolno,no alez marnym skutkiem ;)
Nefri mnie tacy ludzie śmieszą i jest mi ich żal tak że luzik :) dobry patent z filmikiem,u nas przy szczepieniu pomogły zdjęcia ciągnika w komórce,owszem było trochę płaczu ale 'pach-pachy'odwróciły uwagę od bolacych rączek.
Jeta spontany najlepsze:) wyjazd we dwoje,echh super ale rozumiem i te wyrzuty,mam takie same jak gdzies wychodzimy sami,i tylko co chwilę gadamy 'ciekawe co nas nunuś robi';)

W środę byliśmy na szczepieniu,oczywiście lekarz jak zwykle na szybkiego odbębnił tyle co poprosilismy pielęgniarkę żeby wage właczyła i sami młodego zważyliśmy-12 kg waży,ogólnie poszło sprawnie, Szymon był dzielny i następne szczepienie dopiero jak będzie miał 6 lat
A dziś byłam w PUP i pytałam się o te dotacje. Owszem mają teraz kasę ale... Jestem za młoda bo teraz mają projekry dla osób 29+ i 50+. Nosz kur... Parodia. I tyle jeśli chodzi o dotację w najbliższym czasie. Ten urząd jest tragiczny.

[/url]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #997405 przez mała82
Hej dziewczyny!
Ja tak na chwilkę bo czasu brak ;-) po wizytach gości zabrałam.się w czwartek z bratem i jego rodzinka do rodziców z małym. Mąż dojechał wczoraj pociągiem do nas. Siedzę całe dnie z dzieciakami na dworze. Często mam czwórkę pod opieką, ale razem z mamą albo dziewczyną brata mamy ich na oku bo sama nie dałabym.rady. Po weekendzie was nadrobie i już wracam do was na stałe ;-) teściowa jednak nie przyjeżdża do nas :-D jutro tylko na kawkę do niej wjeżdżamy a dzisiaj idziemy na dwa latka mojego bratanka ;-)
Miłego weekendu

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #997413 przez mała82
A to fotka brzuchola ;-)

Załącznik nie został znaleziony

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #997463 przez Nefri
Jeta też bym miała takie myśli, że szkoda, że małego zostawiam i sama sobie gdzieś jadę, ale z drugiej strony kiedyś to musi nastąpić. I tak pewnie cały czas będziecie o nim gadać na tym Waszym wypadzie bez dziecka ;)
Gosica no to macie spokój ze szczepieniami. My jeszcze w przyszłym roku jakieś dawki przypomnieniowe na meningokoki i coś tam jeszcze i chyba kleszczowe zapalenie opon mózgowych zrobimy. No widzisz, niby tak się mówi o pomocy dla młodych, a tu za młoda jesteś na dofinansowanie, chore...
Mała nareszcie się odezwałaś, bo już się martwiłam.

Jak znosicie te upały? U nas masakra, strasznie gorąco. Wychodze z małym rano na jakiś placyk a potem do domu, śpi 3 godziny (ostatnio pobił rekord i spał 4) i potem dopiero ok 18 wychodzi. Dzisiaj już zaliczył kąpiel w baseniku na działce i teraz w domu śpi, wieczorem znowu na działkę jedziemy.

Ja dzisiaj miała usg, chłopak zdrowy i duży, więc jestem spokojna i szczęśliwa :) Miłego weekendu.

ps. posyłacie Wasze dzieciaki do przedszkola w przyszłym roku?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #997698 przez motylek270
Nefri ja Janka posyłam od września do żłobka. Byłam z nim w lipcu na dniach adaptacyjnych. Chodziliśmy tam przez 3 dni. Pierwszego dnia wyszłam zszokowana. Poszłam tam myśląc że Jan jako dziecko bardzo koleżeńskie wpadnie między dzieci i zapomni o matce. Tymczasem był płacz, krzyk i co dawno sie nie zdarzyło...padł na podłogę i zaczął walić czołem o dywan. Wytrzymaliśmy 15 minut, wyszłam z nim na dwór uspokoiłam i wróciliśmy na kolejne 25. Następnego dnia daliśmy radę znów 40minut z możliwych 2 godzin a trzeciego dnia zaledwie 15. Nie mam pojęcia co to będzie we wrześniu. Tymbardziej że ja też zacznę rok szkolny. Pocieszyła mnie Pan Dyrektor oddziału, że im inteligentniejsze dziecko tym bunt większy. Ładne mi pocieszenie. Oj...Wychowawczynie będą miały z Jaśkiem wesoło. Mam nadzieję tylko że nie przejdzie poważnych chorób.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu - 9 lata 7 miesiąc temu #997987 przez mała82
Nefri ja na badanie idę 20 sierpnia, za tydzień w czwartek chyba ;-) u mnie już też wszystko ok, czuje się super, czasem tylko zgaga zaczyna dawać o sobie znać :-( tylko z czasem.ostatnio kiepsko. Od rodziców zamiast z teściową wróciliśmy z moim.kuzynem czternastoletnim więc mam co robić na razie. Ale może w czwartek odbiorą go od nas. Chyba zw jego beat z dziewczyną Tez się u nas na chwilę zatrzymaja. No zobaczymy ;-) na weekend planujemy gdzieś się Ruszyć alw Jescze zobaczymy co tego wyjdzie, tzn czy mi się będzie chciało.
Ja mam w planie dać Filipa za rok do przedszkola, myślałam o jakimś językowym, ale muszę poczytać opinie czy warto. A brzuch wg mnie i nie tylko mam wielki jak na 5 miesiąc! Nawet ostatnio moja lekarka jak weszłam to spytała czy ja zaraz nie rodZe!
Motylek270 o kurcze to też bym w szoku była. Filip tez raczej z tych towarzyskich, ciekawe jak on by zareagował. W sumie mi wszyscy radzą żebym Filipa po urodzeniu braciszka w grudniu dała ho do żłobka, bo mogę mieć tu sama ciężko. Jednak myślę że dam radę z dwójka, ludzie mają więcej dzieci i jakoś sobie radzą :-)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #997990 przez Brukselka
Ja Olę planuję posłać do przedszkola, a wcześniej planujemy znaleźć jakieś lepsze przedprzedszkole. Podobno niedaleko nas jest jeszcze inne, jak sprawdzę, dam znać. Teraz Ola więcej czasu spędza z dorosłymi i na placu zabaw to widać,. boi się dzieci, a do dorosłych biegnie.

Powiem wam, że warto często mówić do dziecka, że się je kocha. W niedzielę byliśmy u dziadków na działce (zresztą jesteśmy tam częściej niż w domu). Ola bawiła się z dziadkiem (ach, ten dziadek ;) ) i nagle do niego: Kocham cię! Wszyscy mieliśmy gulę w gardle :) Piękna chwila.
Teraz już niestety w Warszawie, babcia poszła w obroty, ale pod koniec tygodnia pewnie znów uciekniemy.

Trzymajcie się w upały! Byle do grudnia :laugh:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #998112 przez jeta
Gosica - wyjazd we czwórkę. Jak dobrze pójdzie, to w szóstkę. Sami dorośli :)
Z urzędami jakoś zawsze pod górkę niestety...

mała82 - cudny brzuchol!!! Ale intensywne wakacje macie :)

Nefri - na pewno będzie rozmowa. I telefony albo smsy do babci ;)
Cieszę się, że z malutkim wszystko ok!
Co do przedszkola - my narazie nie.

motylek270 - zaskoczył Cię teraz, może zaskoczy Cię jak przyjdzie pora na przedszkole i nie będzie robił Ci takich atrakcji :)

Brukselka - takie chwile są najpiękniejsze. My Julkowi nie szczędzimy takich słów. :)

U nas upaaaał!
Z nowości - Julek zaczął na koło mówić - kojo. Jak gdzies je widzi od razu nas o tym informuje. Jak zaczynamy zabawę z kredkami, daję nam kredkę do ręki, pokazuje na kartkę. Pytam co mu narysować - odpowiada "kojo!". Ogólnie jest grzeczny. Słucha się. Tylko z nocnikiem postępów brak. Nie chce siadać i koniec.

Delektuję się kawką, póki śpi ;)
Buźka!!!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #998130 przez Gosica
Hej
Mała super brzuchol :)
Nefri no na szczęście już te szczepienia za nami. U nas to urząd jest chory bo w innych miastach pobliskich takich problemów nie robią a Ci we wszystkim podcinają skrzydła,ten mój doradca to też nic od siebie nie pomoże,po prostu szkoda słów. Upały są okropne,my też rano na chwilę wychodzimy,potem robię mu chlapanko w wannie dla orzeźwienia,jedzonko,spanie i wieczorem dopiero znów wychodzimy bo jest tragedia. Co do przedszkola to w tej zapyziałej wiosze nie ma,a w sąsiedniej by mi nie przyjęli pewnie Szymona bo dużo dzieci ja do tego nie pracuję więc zero szans. A odwozić go gdzieś dalej to za bardzo się nie opłaca
Motylek to wychodzi na to że mój Szymon chyba z tych mniej inteligentnych bo jak widzi inne dzieci to mu nic więcej nie trzeba o matce sobie przypomina jak coś chce :laugh: a na poważnie to moje dziecko jest towarzyskie od małego,ale na początku też by pewnie płacz był
Brukselka Szymon to chyba będzie miał przesyt tego mówienia że go kochamy bo i ja i moja mama i mąż ciągle mu to powtarzamy :)

Moje dziecko zaczyna pokazywać co potrafi,zaczyna się etap wymuszania,jak coś nie pomyśli jego i nie chce iść tam,gdzie go prowadzimy to siada na podłodze,krzyczy i ani się myśli ruszyć.Staramy się nie ulegać mu ale czasem przyznaję się łamiemy
Poza tym ma teraz duży lęk separacyjny. Ostatnio poszliśmy wieczorkiem do znajomych,mały został z babcią.Opwiadała nam potem że jak wyszliśmy to Szymon za chwilę porozglądał się,jak zrozumiał że mnie nie ma to w ryk i "mama mama". Na szczęście był zmęczony i zaraz poszedł spać bo musielibyśmy szybko wracać. W ogóle muszę być w zasięgu jego wzroku bądź słuchu bo inaczej zaraz mnie woła.
A tak poza tym to nic nowego,upały nas dobijają,ale to chyba wszyscy mają już dość tego gorąca.
Nic tylko leżakować w te najgorsze godziny i to właśnie robimy,młody śpi a matka odpoczywa ;)
Pozdrawiamy

[/url]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu - 9 lata 7 miesiąc temu #998143 przez Nefri
Upały są straszne. Najgorsze, jak muszę coś ugotować. Staram się to robić wieczorami, ale nie wszystko daję radę. Właśnie spędziłam godzinę w kuchni i się ze mnie leje. Teraz odpoczywam, mam nadzieję, że mały jeszcze pośpi trochę.
Jeta, Gosica czyli w ogóle nie puszczacie za rok do przedszkola tak? Ja planuję złożyć papiery do państwowego. Jak się nie dostanie to też olewam i będziemy sobie siedzieć całe dnie na wsi, też będzie super. Jeta pytałaś się o te ruchy - ja z Tymkiem późno zaczęłam czuć, bo dopiero jakoś chyba w 24 tyg. Teraz to tak na 100% to poczułam dopiero dzisiaj rano. Koło to jedno z pierwszych słów Tymka, bo się strasznie jarał odcinkiem Teletubisiów o rowerze. Teraz ciągle próbuje mówić lokomotywa, ale sylabami, czasem zdarza mu się powiedzieć wszystkie sylaby, ale najczęściej mówi "mo ty wa" z wielkim okrzykiem radości na końcu i oczywiście bije sobie wtedy brawo, że to powiedział :laugh:
Brukselka ja Tymonkowi mówię, że go kocham non stop. Ogólnie uważam, że słowa nie są tak ważne jak czyny, ale z dziećmi to inna bajka, trzeba im mówić jak najwięcej, zresztą ja sama mam taką potrzebę, żeby mu to mówić jak najczęściej. Ostatnio mówię mu tak : "chodź do mnie, powiem Ci coś do ucha" i on nadstawia ucho i mówię, że go kocham najbardziej na świecie i on jest wtedy bardzo szczęśliwy i ciągle nadstawia ucho. Na razie odpowiada nam poprzez gesty - uwielbia się przytulać i nas całować, ale na pewno jak zacznie gadać, to też nie będzie nam oszczędzał tych słów ;)
Motylek na pewni Jasiek w końcu polubi chodzić do żłobka, większość dzieci nie jest na początku zadowolona, ale to chyba szybko mija. Myślę, że mój nie zrobił by histerii, bo on nigdy nie robi i chyba nawet nie potrafi tak bardzo się zezłościć, ale pewnie by płakał bardzo i musiałabym go stamtąd szybko zabrać.
Mała myślę, że jakbyś oddała Filipa do żłobka zaraz po narodzeniu drugiego dziecka, to mógłby to odebrać tak, że teraz masz małe dziecko w domu, więc jego się pozbywasz. Ja bym się w każdym razie bała, że Tymek tak to odbierze, chociaż wiadomo, że nie miałby ku temu podstaw. Grunt, że ja też raczej bez pomocy będę, chyba, że męża, ale jakoś muszę sobie poradzić i zresztą, nie ja pierwsza w takiej sytuacji będę. Trzeba pamiętać, że nasze dzieciaki będą kilka miesięcy starsze, jak się Ci nasi synowie urodzą, więc będzie coraz łatwiej. Ja już mam wrażenie, że Tymek się bardzo dorosły zrobił. A Ci goście to u Was w mieszkaniu nocują, jak przyjeżdżają? Bardzo gościnni jesteście, ja przysięgam, że bym oszalała, jakbym ciągle kogoś w domu miała ;) Macie już imię dla synka?

U nas dzisiaj od rana leją beton. chyba już zresztą fundamenty wylane, mąż już tam teraz jest a wieczorem jedziemy wszyscy polewać nasz beton :) ale super

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu - 9 lata 7 miesiąc temu #998148 przez jeta
Nefri - nie, nie puszczamy :)
Fajnie jak dzieciaki się rozgadują. Julka ulubiony pojazd, to oczywiście karetka. Jak tylko gdzieś zobaczy to krzyczy ijo!
Ja Julkowi zawsze na dobranoc też mówię, ze go kocham najmocniej na świecie. Taki uśmiech ma wtedy i tak cudnie na mnie patrzy...
A z domem - naprawdę super!!!!!!!!! :laugh:


Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu - 9 lata 7 miesiąc temu #998150 przez Brukselka
Nefri U nas lokomotywa to kopiwa, Ola ma ukochaną książeczkę z wierszami Tuwima i lokomotywa jest nr 1. Przeraża mnie to, jak ona szybko łapie, jaką ma pamięć ilustracji i słów. Żebym miała choć jedną setną tego...
U nas kółko też było pierwsze, wszędzie były kółka bardzo długi czas.
Z tym "kocham cię" to dla nas było takie zaskoczenie, bo przecież nie da się tego pokazać, to abstrakcja, nie kółko ;) My od początku nawijamy do niej non stop i teraz mamy... Jak rano zaczyna mówić, to kończy wieczorem.
Motylek Ja bym się bardzo nie przejmowała, na każde dziecko jest sposób, tylko musicie go znaleźć :P Może jest tam jakieś znajome dziecko, z którym Jaś może się spotykać na razie poza żłobkiem, żeby później było mu raźniej?
Gosica U nas też wymuszanie pełną parą. Ja oczywiście ulegam.

Ola w upały budzi się przed szóstą, rano wychodzimy na spacery i na plac zabaw i powiem wam, że jest super. O 9. wracamy, bo robi się gorąco. Tylko o tej 7. rano dzieci brak...


Część wiadomości jest ukryta dla gości. Proszę zaloguj się lub zarejestruj aby ją zobaczyć.


Update
jeta To mój główny problem. Oprócz tego pieprzonego kręgosłupa.
Załączniki:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 7 miesiąc temu #998220 przez Gosica
Nefri no raczej nie,chyba że poszłabym do pracy to ewentualnie byśmy pomyśleli :) zanim się obejrzysz dom będzie stał:)
Jeta ja mam dokładnie takie same obawy,nie mogę sobie wyobrazić że mogę kogoś kochać równie mocno jak Szymonka itd.
Brukselka ja się staram nie ulegać,no ale różnie z tym jest

Zapomniałam Wam pisać o pewnym zachowaniu Szymka. Otóż jak się zdenerwuje albo czasem i bez tego to wyciąga rączki z zaciśniętymi pięściami,wysztywnia się i cały trzęśnie. Trwa to chwileczkę nic mu po tym nie jest i jak robi to specjalnie to się zaraz śmieje. A Często robi to specjalnie i wiem kiedy tak jest,ale jak jest zdenerwowany to boję się że to niezależnie od niego się dzieje. Nie wiem co to za reakcje,czy to sposób na rozładowanie emocji czy co. Jak mu nie przejdzie to koniecznie do pediatry się zgłosimy bo martwię się takim zachowaniem

[/url]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: ilona
Reklama

Bestsellery

  • Koszulka Regularna mama

    Regularna mama

  • Koszulka Brioko baby

    Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

    Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia dziecka

    Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia maluszka

    Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2025 ZapytajPolozna.pl